maja 31, 2020

7-dniowy plan pielęgnacji skóry głowy z łojotokiem, łupieżem i wypadaniem / do pobrania


Po wpisie, w którym opisałam krok po kroku jak zwalczyłam łojotok, łupież i wypadanie pojawiło się bardzo dużo pytań odnośnie łączenia kosmetyków i tego jak wygląda schemat mojej pielęgnacji. Ujęłam więc wszystkie kroki i stworzyłam przykładowy, 7-dniowy plan pielęgnacji. Przygotowałam grafikę, którą możecie pobrać i wydrukować, aby łatwiej było wam usystematyzować działania. :-) Przygotowałam również drugą wersję grafiki z pustymi polami, abyście mogły wpisać dowolne, ulubione kosmetyki i modyfikować plan według własnych upodobań.

Na wstępie


Zachęcam do przeczytania tego wpisu, bo jest wstępem do rozpisanej tutaj pielęgnacji. <3 :-) Miejcie proszę na uwadze, że jest to mój prywatny plan pielęgnacji włosów, który pomaga mi utrzymać skórę głowy w ryzach. Udostępniam go w ramach inspiracji dla Was. Pamiętajcie również, że u mnie łojotok był spowodowany przesuszonym nadmiernie skalpem i kluczowe okazało się systematyczne nawilżanie. Źródeł nadmiernego przetłuszczania się skóry głowy jest co najmniej kilka, więc na początek postarajcie się je zlokalizować, korzystając z bezpłatnych materiałów dostępnych na blogu - zebrałam je w zakładce SKÓRA GŁOWY. :-)




W moim planie stosuję:



7- dniowy plan pielęgnacji


Mój plan oparty jest na myciu włosów co 2 dzień. Na pierwszy rzut oka najwięcej dzieje się w dni, kiedy myję włosy, ale dni bez mycia są równie kluczowe dla całego procesu. To one są dniami, kiedy "przeciągam" czas mycia, wydłużając w ten sposób stopniowo świeżość włosów. Jeśli myjecie włosy co 3 dni lub jeszcze rzadziej, możecie zastosować "dzień bez mycia włosów" dwa (lub więcej) dni z rzędu.

Włosy myję zazwyczaj dwa razy z rzędu (mycie wstępne i mycie właściwe), ale nie jest to konieczne. Jeśli wolicie myć tylko raz, a skóra głowy jest odpowiednio oczyszczona - śmiało. :-) 

Plan do ściągnięcia w wysokiej jakości - pobierz


Dzień 1

Walkę z przetłuszczaniem rozpoczynam od pozbycia się martwego naskórka. Na skórę głowy aplikuję piling enzymatyczny Basil Element. Wiele osób zapomina o pilingu w pielęgnacji skóry głowy, a przecież twarz staramy się złuszczać regularnie - nie zapominajmy o skalpie. :-) Po upływie czasu określonego przez producenta spłukuję piling.


Następnie myję skórę głowy szamponem spienionym w kubeczku np. Murky Hairytale Cosmetics. Do kubka dodaję po 5 kropelek olejku z drzewa herbacianego i olejku miętowego. Używam ulubioną maskę lub odżywkę w minimalnej ilości. Czasami nie nakładam, a wcieram tylko odrobinę silikonowego serum w końcówki włosów. Susze suszarką.


Dzień 2 

Rano aplikuję na skórę głowy mąkę ziemniaczaną, która działa jak naturalny suchy szampon. To ważne, aby nie używać suchego szamponu w spreju, gdyż taki może podrażniać skórę głowy. Mąka ziemniaczana tego nie robi. 

Jeśli jednak nie chcecie nakładać mąki, polecam suchy szampon marki Insight (odkrycie!), który jest delikatny jak mąka, ale ma niesamowitą moc, nadaje objętość i nie podrażnia skóry głowy. Ważne, aby suchy szampon zaaplikować na jeszcze nieprzetłuszczoną skórę głowy, bo lepiej działa. Pisałam o tym tutaj.


Przetrzymuję włosy do wieczora. Wieczorem aplikuję żel aloesowy na całą noc, bardzo dokładnie pokrywając cały skalp.



Dzień 3

Rano myję skórę głowy np. szamponem 4 Szpaki spienionym w kubeczku. Dodaję do tego po 5 kropelek olejku z drzewa herbacianego i 5 kropelek olejku miętowego. 

Aplikuję odżywkę/ maskę/ serum silikonowe.

Suszę suszarką.

Dzień 4

Rano mąka ziemniaczana, z później przetrzymuję włosy do wieczora. Wieczorem aplikuję żel lniany na całą noc, bardzo dokładnie pokrywając cały skalp.



Dzień 5 


Rano myję skórę głowy np. szamponem Pomarańcza & Bergamotka Anwen spienionym w kubeczku. Dodaję do niego kopiatą łyżeczkę glinki lub myję samym szamponem spienionym w kubku. Dzisiaj nie używam olejków, zamiast nich wkracza glinka. :-)

Odżywka/ maska/ silikon - jak wyżej.


Często po użyciu glinki czuję, że skóra głowy potrzebuje delikatnego ukojenia i nawilżenia. Dlatego wtedy często sięgam po wcierkę, aplikując ją na wilgotną, rozpulchnioną skórę głowy zaraz po myciu. Wcierka w tym planie pielęgnacji jest moim produktem awaryjnym i używam jej opcjonalnie w inne di, gdy czuję jakiekolwiek minimalne swędzenie, podrażnienie


Dzień 6

Rano wkracza mąka ziemniaczana - cała na biało. :D :-) 

Na noc aplikuję olejek Orientana. Pokrywam całe włosy na długości, a do porcji przeznaczonej na skórę głowy dodaję co? Olejek z drzewa herbacianego ok. 2-3 kropelki (dla "odmiany" ;D :-)).


Dzień 7

Rano ponownie myję włosy dwa razy z rzędu. Nie dodaję żadnego olejku, bo było ich sporo w poprzednich dniach. 

Odżywka/ maska/ silikonowe serum - w zależności od potrzeb włosów na długości.

Tego dnia używam wcierki, jeśli czuję jakiekolwiek minimalne swędzenie czy podrażnienie.

Suszę suszarką.


Podsumowując schemat mycia wygląda tak:

  1. Wieczorami aplikuję na skalp: żel aloesowy/ żel lniany/ olejek Orientana. 
  2. Rano mycie dwukrotne: 2x spienionym szamponem (czasami też tradycyjne + spieniony szampon). Do kubeczka dodaję olejki eteryczne, glinkę lub nic, w zależności od potrzeb skóry głowy.
  3. Nakładam minimalną ilość odżywki, maski, silikonowego serum, głównie na końce i wierzchnią warstwę.
  4. Suszę suszarką, rozczesuję w trakcie szczotką Olivia Garden Supreme Combo.
  5. W dni, w które włosów nie myję, aplikuję mąkę ziemniaczaną lub suchy szampon Insight.
  6. Raz na ok. 3 tygodnie stosuję piling skóry głowy.




Pusty plan do ściągnięcia - pobierz

Jestem ciekawa jak zmodyfikowałybyście poszczególne elementy planu pielęgnacji, czy wykorzystujecie pokazane tu kosmetyki na co dzień, a może coś was zaskoczyło? Dajcie znać w komentarzach koniecznie! :-) Przy okazji zapraszam na mój Instagram @martusiowykuferek, na którym regularnie dzielę się wiedzą z zakresu pielęgnacji cienkich włosów. :*


20 komentarzy:

  1. Od dzisiaj wprowadzam go w życie, mam nadzieję że będę zadowolona. :) Niestety, skóra mojej głowy jest w fatalnym stanie... Mocno się przetłuszcza, a łupież sypie się płatami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz proszę jak plan się sprawdzi po dłuższym czasie. Niestety wiele osób ma problem ze skórą głowy...

      Usuń
  2. Dzięki za ten świetnie dopracowany plan. Wyślę go bliskiej osobie, która boryka się z tym problemem. Być może zmodyfikujemy kilka produktów, ale będą mieć podobne właściwości lub składniki ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę :-) Bardzo mi miło! Modyfikujcie wg upodobań, oczywiście :-) Właśnie o to chodzi, aby dopasować produkty indywidualnie do swoich potrzeb :* I jeśli już mamy coś w domu, można zastanowić się jak to zużyć/wykorzystać :-) Powodzenia :*

      Usuń
  3. Niestety moje włosy - z natury cienkie i delikatne - wymagają codziennego mycia, czego bardzo nie lubię (mycie-odżywka-suszenie - ile to zajmuje czasu...). Wolałabym myć je chociaż co 2 dni, ale niestety na drugi dzień nie wyglądają już estetycznie... Postaram się wprowadzić twój plan w życie, z tą różnicą, że mąkę ziemniaczaną muszę nakładać pierwszego dnia wieczorem przed snem, gdyż o poranku nie byłoby już co nią ratować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem ten problem... przy cienkich włosach jest to o tyle upierdliwe, że nawet najmniejsze przetłuszczenie skóry głowy widać mocno, mocniej niż u posiadaczek bąrdziej gęstych i grubych włosów. :(

      Proponuję Ci jeśli masz taką możliwość oczywiście, przeciągać stopniowo czas mycia o kilka h. Nie od razu o jeden dzień, ale np. o 4h. Jest to metoda w wielu przypadkach bardzo skuteczna :-)

      Usuń
  4. Idealnie odpowiada dla mojej skórki dzięki :) juz po tyg widach poprawę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Ale się cieszę :-) <3 Już kilka osób napisało do mnie, że plan działa i pomaga - cel osiągnięty <3

      Usuń
  5. Co do suchych szamponów w sprayu - wiedziałaś, że są już takie o naturalnych składach? Bez alkoholu, bez żadnych szkodliwych substancji, w sprayu, łatwo dostępne :) Mam na myśli suchy szampon Ecocera (ale tu uwaga, tylko wersja do włosów przetłuszczających się) i... Alterra (to nowość, jest w Rossmannach dopiero od kwietnia).
    Mam ten z Ecocery i jego stosowanie jest bardzo wygodne - spray, bezzapachowy, skóra głowy w ogóle nie swędzi, nie przesusza się. Włosy są co prawda bardziej matowe po wysprejowaniu (ale Batiste robi u mnie ten sam efekt), ale działa długo i porządnie. Ciekawe jest też to, że trochę usztywnia włosy, jakby był w nim dodatek lakieru, a jednak skład jest idealny.
    Ten z Alterry mam na razie w zapasach, więc się nie wypowiem, ale myślę, że może działać podobnie :)
    Polecam spróbować takiego naturalnego suchego szamponu, efekt jest inny niż Batiste ale bezpieczeństwo dla skóry głowy jest najważniejsze, no i to ciekawa odmiana ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam pytanko. Czy można używać ciagle tych samych kosmetyków ? Mieszkam na Islandii i większości kosmetyków po prostu tu nie dostanę :(
    Używam szamponu dermedic kojącego, maskę z kallosa i olejek arganowy. Szczotka oliwia garden. Peeling raz na tydzień/dwa. Czy jeśli dołożę do tego mąkę ziemniaczana i aloes (mam w zapasie) - oraz glutka - stan skory głowy poprawi się ?

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej kochana!
    Trafiłam na Twojego bloga pare dni temu i muszę przyznać, że jestem zachwycona. Sama jestem posiadaczką bardzo cienkich włosów i czegoś takiego właśnie szukałam! :)
    Zastanawiam się nad zakupem olejku Loreal Mythic Oil, widziałam że pare lat temu go polecałaś, ale wyczytałam na internecie, że skład został zmieniony na gorszy i już nie działa tak świetnie. Używasz go jeszcze? Potrzebuje opinii czy warto czy nie :)
    Pozdrawiam! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podrzucę Twój plan przyjaciółce, która ma problem z przetłuszczaniem i sama spróbuję wprowadzić u siebie kilka zmian. Mam wrażenie, że ostatnio mocniej się przetłuszczają.
    Swoją drogą bardzo lubiłam ten peeling do skóry głowy, a teraz planuję spróbować tego z Bandi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje serduszko się bardzo teraz cieszy :D <3

      O Bandi słyszałam, mam w planie zakup :-)

      Usuń
  9. Żel aloesowy i lniany to humektanty. Czy zaaplikowane na całą noc bez domknięcia emolientem nie zadziałają wręcz odwrotnie i nie wyciagną nawilżenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zrobisz koczka lub warkocza, nie będzie takiego efektu to raz. Dwa - w mieszkaniu mamy idealne warunki (temp., wilgotność itd), więc włosy nie reagują tak jakbyś np. nałożyła humektant bez domknięcia rano i wyszła gdzieś na zaewnątrz.

      Oczywiście nie znam badań, które potwierdziłyby moją teorię :D, ale takie mam obserwacje i biorę to na tak zwany chłopski rozum :-) Humektant na noc, dodatkowo zabezpieczony dobra fryzurą do snu to moim zdaniem w praktyce coś zupełnie innego niż humektant aplikowany w ciągu dnia.

      Jeśli się obawiasz nic nie stoi na przeszkodzie, aby zaaplikować dodatkowo na humektant jakiś olej. :* Natomiast ja bym przetestowała sam humektant na noc, bo u mnie się to sprawdza idealnie :-)

      Usuń
  10. Ok :) ja właśnie lubię nakładać glutka na skórę głowy i czasem na to olej, ale na max 1h i wtedy zmywam. Ogólnie uwielbiam żel lniany, więc może spróbuję Twojej metody. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aha, zapomniałam dodać najważniejszego: miałam na myśli czy bez domknięcia emolientem żel nie przesuszy skóry głowy, a nie włosów! Przepraszam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie pomyślałam, że oprócz skóry głowy będziesz nakładała też na długość, ale to nie szkodzi :-) Ktoś na pewno skorzysta z info :*

      Co do skóry głowy - teoretycznie może tak być i sprawdź po prostu jak to będzie u Ciebie. Ja daję sam żel aloesowy i w żadnym wypadku nie widzę przesuszenia - wręcz przeciwnie. Mam super lekką, odświeżoną, nawilżoną i ukojoną skórę głowy. Lekką w sensie nie mam tego uczucia przeciążenia dużą ilością kosmetyków. Natomiast aplikuję żel na skórę głowy, która nie jest już pierwszej świeżości - znajduje się na niej sebum, które w mojej teorii po prostu robi za taki naturalny emolient. Dlatego żel tak super sprawdza się solo. Plus dochodzą do tego te super warunki domowe (sterylne wręcz jeśli chodzi o włosy, moje cienkie w domu wyglądają lepiej niż na zewnątrz :D).

      Natomiast przykładowo gdybym aplikowała na twarz żel aloesowy, to na 100% domknęłabym chociażby kremem czy olejem, bo czuję, że sam żel wysusza i potrzebuję emolientu.

      Usuń
  12. Świetny plan, w ogóle Twoje rady bardzo często mi się sprawdzają, mamy chyba podobne włosy �� A czy mogłabyś Martusiu wkleić skład tego szamponu Insight? Bardzo mnie zaciekawiłaś a nigdzie nie mogę go znaleźć. Po Batiste moje włosy wyglądają fajnie, ale na dłuższą metę bardzo podrażnia. Ta Ecocera i Alterra z komentarzy wyżej też mnie zaciekawiły, muszę obadać składy.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)