17 września 2014

Przetłuszczająca się skóra głowy - skąd się bierze, jak dbać? | Część 1


Dzisiaj o temacie, który jest mi niesamowicie bliski, mianowicie nadmiernie przetłuszczająca się skóra głowy. Wiem, że wiele z Was ma również z tą kwestią dość spory problem i w efekcie musicie je bardzo często myć, nawet codziennie. W dzisiejszym wpisie powiem Wam jakie czynniki odpowiedzialne są za przetłuszczanie skóry głowy, jakie są rodzaje łoju a także jak powinna wyglądać pielęgnacja. Nieszybko, niełatwo, ale za to jak przyjemnie :). Zaczynamy!



Przetłuszczanie skóry głowy - informacje podstawowe czyli Nasza baza :)

Na początku warto wspomnieć, iż to nie włosy Nam się przetłuszczają lecz skóra głowy. Za łój czyli inaczej sebum, odpowiadają gruczoły łojowe, które usytuowane są pod powierzchnią skóry głowy, zaraz obok mieszków włosowych czyli "woreczków", z których wyrastają Nam włosy.

Nadmierna aktywność gruczołów łojowych, nazywana jest również łojotokiem.


Sebum ma za zadanie:
  • natłuszczać włosy i skórę głowy,
  • chronić przed utratą wody,
  • chronić przed uszkodzeniami mechanicznymi tj. otarciami, warunkami atmosferycznymi.

Wyróżniamy dwa rodzaje łojotoku:
  1. Tłusty. Ma on bardzo rzadką konsystencję, dzięki czemu łatwo pokrywa całe włosy - od nasady aż po końce. Włosy są pozlepiane, szybko stają się brudne po umyciu.
  2. Suchy. Ma on bardzo gęstą konsystencję, przez co nie spływa w dół włosa i nie natłuszcza całej długości. Gromadzi się w całości przy skórze głowy. Wtedy włosy są tłuste u nasady i bardzo suche na długości, w szczególności na końcach.



Dlaczego skóra głowy się przetłuszcza? 

Zazwyczaj odpowiedzialne są za to dwa główne czynniki: naturalna budowa skóry głowy lub stosowanie nieodpowiednich kosmetyków. 

Uwarunkowania genetyczne:
  • rodzimy się z określoną wielkością gruczołu łojowego, im większy gruczoł, tym większą ilość sebum produkuje,
  • androgeny czyli męskie hormony płciowe. Powodują one intensywne przetłuszczanie się włosów, dlatego mężczyźni praktycznie zawsze mają z tym duży problem. Ich ilość w organizmie kobiety decyduje w mniejszym bądź większym stopniu o tym jak wiele sebum jest produkowane.

Uszkodzenia mechaniczne:
  • źle dobrany szampon. Im mocniej odtłuszczamy skórę głowy szamponem, tym bardziej robi się bardzo sucha. Organizm chce zrównoważyć suchość skóry, więc do mózgu wysyłany jest sygnał "produkuj jeszcze więcej sebum",
  • stosowanie odżywek czy masek z dużą ilością emolientów, które przeznaczone są dla długości włosów a nie dla skóry głowy,
  • woda w kranie złej jakości, która wysusza skórę.

Pozostałe:
  • zbyt częste mycie włosów, gdy nie są jeszcze dostatecznie zabrudzone,
  • zaburzenia w gospodarce hormonalnej,
  • okres dojrzewania (wtedy włosy przetłuszczają się szybciej),
  • spożywanie dużej ilości słodyczy, ostrych dań, kawy, alkoholu (nieprawidłowa dieta),
  • stres.



Jak rozpoznać co powoduje przetłuszczanie?

Skóra głowy i skóra twarzy są nierozerwalnie ze sobą połączone. Jeśli macie problem z trądzikiem, skórę tłustą lub mieszaną w strefie T oraz przetłuszczającą się skórę głowy, to najprawdopodobniej problem przetłuszczania uwarunkowany jest genetycznie. U mnie tak to właśnie wygląda: cera mieszana w strefie T i przetłuszczająca się skóra głowy.

Jeśli cera jest sucha czy normalna, a macie problem ze skórą głowy, to najprawdopodobniej doprowadziłyście do tego poprzez stosowanie nieodpowiednich kosmetyków.

Oczywiście problemy mogą się ze sobą łączyć, zazębiać. U mnie naturalna budowa gruczołu łojowego połączona ze stosowaniem nieodpowiednich kosmetyków, daje efekt jeszcze bardziej przetłuszczającej się skóry głowy, natomiast dobrze dobrany kosmetyk, hamuje w jakimś stopniu nadmierne wydzielanie sebum. 



Szampon: mocny czy delikatny?

Niestety nie ma na to jednej recepty i jak świat długi i szeroki, połowie osób z przetłuszczającą się skórą głowy pasują mocniejsze szampony, połowie łagodne. Sama stosuję i polecam metodę łączenia łagodnych szamponów z takimi podchodzącymi pod mocniejsze oczyszczanie. W mocniejszych szamponach szukam połączenia składników dobrze oczyszczających z nawilżaczami. Więcej o składnikach myjących przeczytacie tutaj.



Jak często myć przetłuszczające się włosy?

Z jednej strony tak często jak tego potrzebują, z drugiej strony starać się delikatnie przeciągać ich mycie.

Mycie włosów wtedy, gdy tego potrzebują.
Długie przetrzymywanie zabrudzonych włosów daje więcej negatywów niż korzyści. Nagromadzony łój osłabia cebulki włosów przez co włosy wypadają w dużo większej ilości. Poza tym utrzymywanie brudu na włosach jest świetną pożywką dla bakterii, co doprowadzić może do łupieżu tłustego czy łojotokowego zapalenia skóry.

Delikatne przetrzymywanie włosów.
Rozpoczynając walkę z przetłuszczającymi się włosami, można spróbować delikatnie przetrzymać zabrudzone włosy tj. 2 - 3 godziny i stopniowo wydłużać ten czas. Takie małe przetrzymywanie nie spowoduje negatywnych skutków, a stopniowo zacznie przyzwyczajać gruczoły łojowe do zmniejszenia obrotów pracy. Niestety jest to proces, który trwa bardzo długo, pierwsze zauważalne efekty są widoczne zazwyczaj po miesiącu, więc musicie się uzbroić w cierpliwość lub po prostu zrezygnować z tego kroku.




Porowatość włosów a przetłuszczanie

Włosy wysokoporowate są w stanie wchłonąć większą ilość sebum niż włosy o porowatości niższej. Największy problem z przetłuszczającą się skórą głowy mają posiadaczki niskoporowatych włosów, bo na takich najszybciej widać nieestetyczne zlepienie.

Istnieje coś takiego jak trwała wykonywana tylko u nasady włosów, która ma na celu je podnieść, nadać objętość. Może być ona zbawienna dla posiadaczek szybko przetłuszczającej się skóry głowy. Niestety uszkadza ona trwale strukturę włosów. Również farbując włosy zwiększamy ich porowatość, ale i uszkadzamy naturalną strukturę, dlatego decyzja o trwałej czy farbowaniu powinna być dobrze przemyślana.



Jak pielęgnować przetłuszczającą się skórę głowy?


1. Nie dotykaj jej zbyt często. Częste dotykanie skóry głowy sprawia, że "pobudzamy" ją do pracy.

2. Unikaj intensywnego masażu skóry głowy

Stosując wcierki musimy je w jakiś sposób wetrzeć w skórę głowy, jednak masażu nie można wykonywać intensywnymi, mocnymi ruchami, a delikatnie wmasowywać preparat.

3. Unikaj wysokiej temperatury

  • kompresy

Sama praktycznie nie stosuję i naprawdę odradzam częste robienie kompresów na włosy, które składają się z: nakładania reklamówki foliowej na włosy, na to czapki czy ręcznika (+ opcjonalnie podgrzewania suszarką). Jest to dobre dla długości, jednak zabójcze dla skóry głowy, która niepotrzebnie się przegrzewa.

Na początku włosomaniactwa kompresy robiłam bardzo często i dziwiłam się, dlaczego włosy tak szybko się przetłuszczają. Teraz preferuję inną metodę. Włosy, na które nałożyłam maseczkę zwijam w koczka i na to nakładam reklamówkę foliową, którą podgrzewam. Dzięki temu skóra głowy ma dostęp do świeżego powietrza, nie przegrzewa się pod reklamówką i ręcznikiem, a włosom na długości funduję prawdziwe spa :).

  • myjąc włosy używamy letniej wody, nigdy gorącej,
  • jeśli stosujesz suszarkę, również zadbaj o to by stosować letni/zimny nawiew,
  • nie trzymaj długo ręcznika po wymyciu włosów, bo wytwarza się wysoka temperatura (ja trzymam ok. 2 - 3 minut, ale dla bardziej gęstych czy grubych włosów może być 5 minut).


4. Nie nakładamy szamponu bezpośrednio na skórę głowy - może podrażnić i wysuszyć. Dobrze jest rozrobić szampon z wodą lub bardzo starannie w dłoniach i  równomiernie nałożyć go na skalp.

5. Bez względu na źródło przetłuszczenia, skórę głowy trzeba nawilżać np. sokiem z aloesu, żelem lnianym i kilkoma innymi metodami, które opiszę w drugiej części i jej tutaj podlinkuję :).

6. Maski i odżywki

Tutaj jest sprawa dość dyskusyjna i indywidualna.

  • jeśli przed myciem skóra głowy jest mocno zabrudzona, nie polecam nakładać na nią czegokolwiek,
  • jeśli nie jest bardzo zabrudzona, to można stosować maskę na skórę głowy przed myciem włosów,
  • jeśli maska, nie obciąża włosów w ogóle, u mnie to np. Natur Vital aloesowa, można stosować po wymyciu włosów,
  • na długość po wymyciu - nakładamy od ucha w dół lub na same końcówki (zależy od włosów),
  • metoda mycia odżywką, która delikatnie oczyszcza włosy z nadmiaru łoju, zachowując przy tym tłuszczową otoczkę ochronną skóry głowy.



Podsumowując

Gratuluję jeśli udało Wam się przebrnąć przez tę intelektualną męczarnię :D. Myślę, że dobre poruszanie się w tej tematyce na pewno poprawi jakość Waszej skóry głowy. U mnie tak było :) Tematyka przetłuszczającej się skóry głowy jest bardzo obszerna, o czym świadczy długość tego wpisu :). Postanowiłam podzielić ją na dwie części. To jest część pierwsza, natomiast w części drugiej pokażę Wam produkty, półprodukty i domowe, naturalne przepisy, które mogą się sprawdzić na przetłuszczającym się skalpie.

Mam nadzieję, że jasno wszystko wytłumaczyłam. Jeśli nie to czekam na Wasze sugestie w komentarzach. Napiszcie jak to wygląda u Was, jak radzicie sobie z problemem przetłuszczania.

Zapraszam do dyskusji:

  1. Bardzo mądry post, musiałaś się napracować! :) I ja borykam się z przetłuszczającą się skórą głowy, udało mi się już ten problem nieco załagodzić, ale i tak musze myć włosy codziennie - nie lubię tego syndromu dnia drugiego z absolutnym przyklapem :) Od siebie polecam Jantar i wcierkę Joanna Rzepa - bardzo ładnie pomagają w walce o świeży skalp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :) Mam nadzieję, że dzięki niemu komuś pomogę. Sama lubię mieć zebrane wszystko w jednym miejscu, opisane i usystematyzowane :)

      U mnie wygląda to Kochana tak jak u Ciebie. Problem załagodziłam, ale raczej myję włosy codziennie, czasami udaje się, że włosy wytrzymują dłużej :) Na cienkich i/lub rzadkich włosach szybko widać gdy włosy się przetłuszczą.

      Wcierki na pewno znajdą się w zestawieniu produktów dla przetłuszczającej się skóry głowy czyli części 2 tego wpisu :)

      Usuń
  2. Ja mam akurat aż za suchą skórę głowy, ale post bardzo przydatny z masą informacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nawilżaniu skalpu również planuję napisać :)

      Usuń
  3. Ja raczej nie mam problemu z przetluszczajacą sie skórą glowy, a raczej z wiecznie suchymi końcówkami: /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj doskonale znam ten problem. Mam przetłuszczającą się skórę głowy i bardzo suche włosy, końce ciężko utrzymać mi w ryzach. Zauważyłam, że dobrze działają na mnie produkty do włosów zniszczonych, bo są to zazwyczaj kosmetyki bogate składem :)

      Usuń
  4. Ja myje wlosy codziennie :( Proby wydluzenia swiezosci o 1 dzien niestety sie nie powiodly, drugi dzien to juz u mnie swedzenie skalpu, okropny wyglad i samopoczucie. Czasem w weekend przetrzymuje 1 dzien, ale niechetnie.
    Na pewno lepiej jest po niektorych wcierkach- jantar, mgielka lopianowa farmona (uzyta jako wcierka), mgielka pijawkowa, kozieradka- odbijaja wlosy od nasady przez co dluzej utrzymuja swiezosc. Taki efekt przedluzenia swiezosci daja tez henna, ziola indyjskie, glinki i blotko z morza martwego :)

    Jesli chodzi o przetluszczanie to u mnie super dziala mydlo aleppo, naprawde skalp ukojony, nawizlony i natluszczony. Szkoda tylko ze na dlugosci wlosy niedomyte z olejui posklejane ;)

    Na pewno tez wiazanie wlosow, upiecie koczka pozwala dluzej utrzymac swiezosc. Mam tez wrazenie ze oleje ziolowe na skalp wbrew logice reguluja gruczoly lojowe.
    Szampony uzywam rozne, zazwyczaj takie bez sls/sles, raz na tydzien sles, czasem peeling cukrowy, chodz ostatnio przeczytalam opinie trychologa ze lepiej robic peeling solny. Maski na skalp- tylko wybitne skladowo, bez silikonow.

    A moze ktos probowal maseczke z drozdzy (domowa, nie gotowce?) Slyszalam ze swietnie dziala.
    Dermatolog polecila mi preparat salfazin z cynkiem, niby cynk ma tez dzialac przeciwlojotokowo. ZObacze i dam znac czy sie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu znowu mi bardzo pomagasz :) Na pewno wspomnę o wszystkich sposobach, które tutaj napisałaś, Większą część z nich już wypróbowałam w tym maseczkę z drożdży piekarskich domową. Planuję napisać kilka przepisów z ich wykorzystaniem wraz z wersją podstawową czyli woda + drożdże. Maseczka jest świetna :)

      Mam mydełko Aleppo z czarnuszką, używam do mycia twarzy i kocham bezgranicznie. Wypróbuję do skóry glowy, a czemu by nie! Ostatnio wygrałam u Dorotki z Włosowelove w urodzinowym konkursie i mogłam sama wybrać nagrody. Jedną z rzeczy, na które się zdecydowałam było mydło ziołowe do mycia włosów Sesa. Kupiłam właśnie, aby przetestować pod kątem przetłuszczania.

      Nawet nie wiesz Kasiu jak świetnie Cerkogel30 złagodził podrażnienie wywołane przez glinkę z morza martwego. To świetny produkt, który migiem odratował mi skórę. A jutro chyba popędzę po maskę Natur Vital aloesową, tak mi jej brakuje ostatnio no i spróbowałabym połączenia z glinką :)

      Koczek pomaga, prawda. Oleje ziołowe to takie 2 w1, nawilżanie i regulowanie pracy gruczołów łojowych. Nie każdy skalp lubi oleje ziołowe, a wcierki raczej większość lubi, więc to bezpieczniejsze rozwiązanie według mnie.

      Robiłam piling cukrowy, fajna sprawa i tanio. Solnego nie robiłam, nie będzie zbyt agresywny dla skóry i długości?

      Moja siostra stosuje maść cynkową na niedoskonałosci, więc coś w tym jest :D

      Usuń
  5. eeeeh temat bardzo mi bliski :( myje włosy codziennie rano. Jakiś tydzień temu próbowałam to robić wieczorem. Na drugi dzien włosy były nawet znośne. Dzięki wiązanemu na noc ślimakowi na czubku głowy były pokręcone i uniesione. Tylko swędzenie skóry głowy doprowadzało mnie do szału. Nie mogłam tez związać włosów, bo przy uszach widac juz było przetłuszczenie. Jak myje włosy rano moge sobie pozwolić na mycie odzywką. Wieczorem i tak wcieram w skalp loxon, a na długośc olej. Jak swedzi to jeszcze coś z aloesem albo mocznikiem. Moja mama tez musi myć włosy codziennie rano i jej siostry też. Taka uroda. Chyba juz sie z tym pogodziłam. Moge je myć codziennie, oby tylko nie wypadały juz.
    Muszę jeszcze wypróbować Twój sposób na SPA dla długości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja przez kilka ładnych lat myłam włosy rano, suszyłam je suszarką i wyglądały okropnie. Wytrzymywały do następnego dnia tak do południa, później juz były przetłuszczone. Generalnie nieatrakcyjnie się prezentowały i ciągle męczyłam je suszeniem. Odkąd zmieniłam mycie na porę wieczorną, to włosy schną sobie naturalnie, czasami użyję suszarki, na noc kok-ślimak, rano włosy pełne objętości, sprężyste :) No chyba, że zrobię sobie glinką z morza martwego takie siano jak ostatnio w niedzielę :D To reanimacja trwa do tej pory :D

      Mam dla Ciebie jedną propozycję. Spróbuj nakładać mąkę ziemniaczaną na suchą już skórę głowy, zaraz po ich wymyciu. To może Ci przedłużyć świeżość skalpu i unikniesz swędzącej skóry, poczytaj:
      http://martusiowykuferek.blogspot.com/2014/08/jak-stworzyc-naturalny-suchy-szampon.html

      M.M. daj znać co o tym myślisz :*

      Usuń
  6. ostatnio zauważyłam,że bardziej przetłuszczają mi się włosy,ale czytając ten post uświadomiłam sobie,że popełniam jednak pewne błędy tj dość często dotykam włosów no i skóry głowy (chcąc przeczesać włosy do tyłu) i też masaż głowy,który robię codziennie.może też to wynikać też ze złego odżywiania,złych kosmetyków.Temat na prawdę jest rozbudowany .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również zdarza się automatycznie wracać do starych nawyków i łapię się na tym, że źle postępuję :) Takie drobne rzeczy mają ogromny wpływ na skórę głowy. Temat jest obszerny niesamowicie

      Usuń
  7. Też mam taki problem, moim włosom wystarcza dosłownie kilka godzin by się przetłuścić. Ostatnio z całkiem pozytywnymi rezultatami testuję płukankę chmielową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie przepadam za płukankami ze względu na włosy suche na długości, ale wiem, że są bardzo pomocne i zdrowe dla skalpu :) Poczytam więcej o płukance chmielowej :)

      Usuń
  8. Ja jestem dziwnym przypadkiem. Mam bardzo sucha i delikatna skore twarzy a przetluszczajaca sie na glowie. Sama dowiedzialam sie o tym na badaniu trychologicznym :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, może przetłuszcza się od tego, że jest bardzo wysuszona? Jak pisałam w poście, skóra twarzy i głowy są często połączone ze sobą. Może musisz ją nawilżać i będzie ok? :)

      Usuń
  9. Czekam na drugą część :) Ja zawsze drugiego dnia mam niewiadomą - wieczorem są spoko, ale co będzie rano... Dlatego niestety kiedy gdzieś wychodzę wolę na wszelki wypadek je umyć, nie chcąc ich niszczyć odżywką. Ale mam zamiar poeksperymentować z rosyjskimi szamponami, marzy mi się też mydło cedrowe, słyszałam, że działają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruskie są świetne :) Nie wyobrażam sobie teraz bez nich funkcjonować, mam kilka swoich ulubieńców

      Usuń
  10. Bardzo mądry i przydatny post! Nie mam problemu z szybkim przetłuszczaniem (mimo tłustej cery) ale i tak z przyjemnością przeczytałam cały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo mnie to cieszy :* Wiedza nie zginie :D (jaka mamusia ze mnie :D)

      Usuń
  11. Plukanka chmielowa oraz z korzenia mydlnicy wydłużają świeżość moich włosów o jeden dzień.. Kiedyś musiałam myć moje cienkie przerzedzone włosy każdego dnia. Teraz co dwa ;) aha no i przecudowny jantar plus delikatne szampony = wielka odmiana. Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płukanka chmielowa po raz drugi w komentarzu! :) Musi być coś na rzeczy, poczytam na pewno o niej. Czytałam kiedyś o tworzeniu naturalnego szamponu na bazie mydlnicy lekarskiej. Coś mi się kojarzy, że jest ona głównym składnikiem w szamponie neutralnym Natura Siberica :)

      Super rady! :)

      Usuń
  12. Dobry pomysł z tym spa dla długości, na pewno wypróbuję bo włosy mi się przetłuszczają :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow ! Ale dokładnie rozpracowałaś temat. Moje włosy znormalniały, ale jak miałam problem z ich przetłuszczaniem to robiłam sobie maseczkę z drożdży. Świetnie odświeżała skórę i włosy były dłużej do użycia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hejka! :D o tym poście dowiedziałam się dzięki FB i pomyśleć, że mogłam przegapić taki ciekawy post, który dotyczy mnie od wieków :D czytałam już mnóstwo rzeczy na temat przetłuszczających się włosów i zawsze było to samo, nic nowego się nie dowiadywałam... a tutaj... ciągle coś nowego!! kurczę jeśli dzięki Tobie moje włosy a raczej skóra głowy się poprawi chociaż o 50% to chyba Ci pomnik wybuduję! :D
    przeczytałam całość i nie mogę się doczekać 2 części! staram się robić i nie robić tych rzeczy co opisałaś, ale mimo to jest coś co robię non stop. ręcznik trzymam na głowie bardzo długo. czasami nawet mija godzina bo zazwyczaj mam mnóstwo czasu i robię coś w między czasie. nigdy bym nie wpadła na to, że to też się przyczynia do przetłuszczania włosów. masakra. trzymam je w ręczniku dlatego, że wtedy szybciej wysychają jak są dobrze osuszone przez ręcznik. niestety mam włosy długie i chodzenie bez ręcznika powoduje że mam całą koszulkę mokrą. nie mogę sobie pozwolić na upinanie ich w żaden sposób ponieważ jak wyschną to będą jakieś fale, raczej brzydkie niż ładne :P albo się napuszą czy naelektryzują i dostaję szału.

    wiem, że tutaj tylko wspomniałaś o żelu z lnu, ale skorzystam i napiszę w tym samym komentarzu, żeby Cię nie spamować :)
    tak jak pewnie kojarzysz, miałam problem z przecedzeniem ziarenek i się poddałam. na szczęście mama ma trochę więcej cierpliwości i jej się udało. dodała jeszcze z 2 szklanki wody (do tego co ja zrobiłam) i udało się. tak, od razu po zagotowaniu zdjęłam i przecedzałam i nic. widać będę musiała rozpracować swoje proporcje ale to nic :) mam pytanie odnośnie jej nakładania. w związku z tym, że moje włosy się przetłuszczają szybko to powinnam nakładać żel jeszcze jak są czyste włosy? bo nakładam go po 2 dniach od ost mycia bądź 3, a są one wtedy mega tłuste i nie zauważyłam dużej poprawy. wiem, że to wymaga czasu, ale chcę się doradzić kogoś kto już to stosował wiele razy. myślisz, że jak umyję włosy np. w poniedziałek wieczorem to powinnam nałożyć żel we wtorek wieczorem (póki włosy jeszcze się nie zdążyły przetłuścić?), a co za tym idzie umyć włosy?

    domyślam się, że poświęciłaś notkę na temat natur vital, jesli tak to mogłabyś podesłać linka? z chęcią poczytam. aha i mam jeszcze pytanie, czy orientujesz się czy istnieje jakieś cudeńko które zapobiega elektryzowaniu się włosów? kiedyś była taka seria niebieska w AVON i była mega, co roku na zimę kupowałam odżywkę bez spłukiwania i byłam zadowolona. nistety chyba byłam jedyną osobą która to kupowała bo już jej nie ma. :( i mimo, że zimy jeszcze nie ma to moje włosy zaczynają się elektryzować, a sama pewnie przyznasz, że to jest upierdliwe :/

    mam nadzieję, że nie masz mnie i moich długich komentarzy dość. :) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym pomnikiem to mnie rozbawiłaś do łez :D Byli już tacy jedni, co im do głowy wpadło stawiać pomniki, a mieszkają w Świebodzinie :D:D:D Więc jeśli tak to ma wyglądać, to dziękuję :D

      Myślę, że koszulka nie jest dużym problemem, wystarczy chodzić w takiej "po domu" i niech sobie woda spływa :) Żel lniany nakładaj na czystą skórę głowy, zaraz po wymyciu włosów, na ok. 15 minut, następnie spłukaj.

      W menu mojego bloga, po prawej stronie jest zakładk "Przewodnik po Martusiowym Kuferku". Tam znajduja się wszystkie recenzje i porady, które opisywałam :) I recenzja maski Natur Vital.

      O elektryzowaniu włosów pisałam częściowo tutaj: http://martusiowykuferek.blogspot.com/search?q=zim%C4%85

      Pisz jak najwięcej! :)

      Usuń
    2. Dzięki!! wszystko przeczytam :D nie wiem czy pamiętasz - pisałam w jednym z pierwszych komentarzy, że stosowałam też jakieś droższe szampony i odzywki. właśnie się do jednej serii dorwałam bo chciałam przelać wcierkę Jantar. ta seria nazywa się Simone Trichology SL (a dokładnie: SIMONE TRICHOLOGY NATURAL POLYPLANT SEBUM CONTROL TREATMENT loton antyłojotokowy). odżywka jest podobna właśnie do Jantara, ale skład ma na bank uboższy. teraz jak spojrzałam na cenę to szkoda mi tego wylać haha i odżywko wcierkę pewnie bd używać. kiedyś jakoś mi sie chyba nie chciało. dam znać jakie efekty będą. a jak się nie uda to wezmę się za Jantara. a teraz zabieram się do lektury u Ciebie na blogu :D

      Usuń
  15. Mi bardzo pomaga wcierka Jantar :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem posiadaczką tłustej cery i tłustej skóry głowy, włosy muszę myć codziennie. Jednak odkąd zaczełam codziennie pić siemię lniane, problem z przetłuszczaniem zdecydowanie się zmniejszył. Nadal myję włosy codziennie, ale wieczorem nie są tak jak do tej pory nieświeże. Jeśli chodzi o twarz, zmiana jest ogromna. Do tej pory musiałam ściągać sebum chusteczką i pudrować sie trzy razy dziennie. Teraz robię to raz dziennie lub wcale. :)
    Dag.

    OdpowiedzUsuń
  17. jak zawsze Kochana przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Suchy szampon też powinien pomóc przy takim problemie :) Nie mam problemu z przetłuszczającą skórą głowy, ale zauważyłam, że wcierki u mnie przedłużały świeżość włosów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś mogłam myć głowę co dwa dni, jednak przez nieodpowiednią dietę musiałam to zmienić i przestawiłam się na codzienne mycie. Dodatkowo moje z natury cienkie, rzadkie i niskoporowate włosy (a właściwie kilkunastocentymetrowy odrost) wyglądają naprawdę nieestetycznie, jak choćby troszkę się spocę. Jest to bardzo uciążliwe i nie mam na to sposobu. Nie pomagają żadne szampony, poza cudotwórczym Love2mix z papryczką, wcierki też nie, podobnie maseczki drożdżowe i nawilżanie. :(
    Fajnie mieć codziennie pachnące włosy, ale... Mimo wszystko, nie lubię tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A swoją drogą, zauważyłam, że na niektórych kolorach włosów przetłuszczanie o wiele szybciej rzuca się w oczy niż na innych. O_O

      Usuń
    2. A stosowałaś może suchy szampon lub mąkę ziemniaczaną zaraz po wymyciu włosów? :) Mam wrażenie, że na ciemnych włosach mniej widać :)

      Usuń
    3. Suche szampony - tak :) ale tylko w sytuacjach awaryjnych.
      Mąki jeszcze nie, ale potrzebuję do testów chociaż jednego dnia, który przesiedzę w domu :D

      Usuń
  20. Ja miałam straaaaaszny problem z przetłuszczaniem włosów :(
    Na pewno przyczynia się do tego okres dojrzewania, ale po za tym ogólnie moja mama musi myć włosy co 2 dni, co już oznacza, że jednak moje gruczoły łojowe wydzielają troche więcej tego łoju. Mam tak samo mieszaną cerę. Kiedyś myjąc włosy rano, po 4 h miałam już tłuste, to był po prostu koszmar. Pomógł mi na to Jantar, stosowanie delikatnych szamponów (facelle, płyn do kąpieli dla matek babydream) i zmiana fryzury (tzn. zapuszczanie grzywki, która przy czole ciągle się przetłuszczała).
    Próbowałam nie raz myć włosy co 2 dzień, ale kiepsko to wychodzi, bo pod koniec dnia swędzi mnie skalp, no i włosy są takimi strąkami, że masakra..
    Ale udało mi się i mogę myć włosy wieczorem i rano nadal są świeże! W końcu :) Kiedyś myjąc głowe wieczorem, potrafłam wstać rano znowu z tłustymi włosami :(

    OdpowiedzUsuń
  21. toż to ja mam chyba wybitnie suchą skórę głowy bo przetłuszczanie jest mi zupełnie obce, mimo że robię ponad połowę rzeczy, które mogą się do tego przyczyniać... ale u mnie raczej jest to związane dodatkowo z choroba skóry, więc stanowi dodatkowy problem a nie jego brak.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam właśnie pół na pół : przetłuszczający się skalp i suche końce.
    Wiele czynników na to wpływa, ale ostatnio znalazłam idealny szampon, a raczej mydło ; ) wcześniej musiałam codziennie myć grzywkę ( bo z nią miałam największy kłopot ), a teraz co dwa dni całe włosy : )))

    OdpowiedzUsuń
  23. ja raczej nie mam wielkich problemów z przetłuszczaniem, ale nie wiedziałam, że długie trzymanie ręcznika na włosach po myciu daje złe efekty, teraz będę go szybciej ściągać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na szczęście ten problem nie jest jakoś szczególnie mi bliski (przynajmniej ten!), mam normalną skórę głowy. Myję włosy co dwa dni. Miałam trochę czasu w wakacje, żeby właśnie po kilka godzin przetrzymywać tłuste włosy, ale trzeciego dnia wyglądały już naprawdę źle, z czasem coraz lepiej, ale nigdy dobrze :D W każdym razie teraz już nie będzie takiej opcji, żeby włosy przetrzymać, ale jakoś szczególnie się tym nie przejmuję.
    Nie ma już tych odżywek Ziaja Plantica :D Kupiłam tamtą żółtą <3 fajnie nawilża:) Miałam włosowego bana, ale dzisiaj byłam na rozmowie o pracę, więc stwierdziłam, że mogę sobie pozwolić na maskę marokańską hahaha :D Jutro ją wypróbuję.
    Właśnie Cię znalazłam na fb, skomentowałam Twoją nową profilówkę, to już wiesz jak wyglądam :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście się nie podpisałam. To ja, A. :D

      Usuń
    2. Trzeba się nagradzać za ciężką pracę :D Daj znać jak się u Ciebie sprawdzi marokańska, u mnie niestety nie dała fajnego efektu, włosy były jakby brudne, oblepione i smutne. Toskańska jest dużo lepsza :) Witam w kółku zainteresowań :D

      Usuń
  25. Oj mam przetłuszczającą się skórę głowy. Twarzy, ciała również. Ogólnie cała jestem tłusta :D.
    Najbardziej mi zależy aby włosy były świeże cały dzień po umyciu, Jantar w tym pomaga, chociaż zawsze mogłyby być lepiej. I jak ktoś tutaj napisał na blondynkach niestety szybciej widać tłuste włosy. Jednakże nie wyobrażam sobie nie myć ich codziennie, nigdy nie chciałam przedłużyć procesu nie mycia włosów. Bez urazy dla nikogo ale czy dążycie też na siłę żeby nie myć ciała o jeden dzień dłużej? Bez umytych włosów czułabym się po prostu brudna i zaniedbana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam latem ciemny blond włosy, a zimą jasny brąz i to jest kolor na którym najbardziej widać kiedy włosy są przetłuszczone, nawet jak się tylko oklapną to już tak to wygląda. Jak jechałam 2 dni do Bułgarii, to na 2 dzień w autokarze dziewczyna zapytała mnie czemu mam mokre włosy.. Były po prostu przetłuszczone.

      Usuń
    2. Dokładnie... Niskoporowate, ciemnoblond albo mysie włosy to najgorsza zmora przy przetłuszczaniu :(

      Usuń
    3. Właśnie ten rodzaj włosów miałam na myśli przy określeniu "blondynka". Doskonale to rozumiem... :(

      Usuń
  26. Ciesze sie ze na razie mnei to nie dotyczy :D
    ----------
    blond-pielegnacja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Zostałaś nominowana na moim blogu do Liebster Blog Award! ;-) Chciałam bardzo serdecznie zaprosić cię do zabawy ;-). Szczegóły znajdziesz tutaj: http://blog-o-wlosach.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja mam takie pytanie: ile maski( ilosc) zuzywasz do jednorazowej aplikacji swoich wlosow?

    pozdrawiam :-)

    catty_ie

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzięki bardzo/ na przetluszczajaca sie skore głowy dobry jest tonik Plantur 21 lub Plantur 39, dobrze tez działa papką z maki z ciecierzycy ( 3 łyżki na pół szklanki wody)- dodatkowo nadaje objętości ;-)
    Catty_ie

    OdpowiedzUsuń
  30. dzieki ci martusiu za ten wpis, nie moge sie doczekac 2 czesci. niestety przetłuszczanie sie to moj odwieczny problem, probuje myc co dwa dni, ale drugi dzien chodze w kucyku bo sa juz nie do zycia...
    mam nadzieje, ze w drugiej czesci znajde jakies rozwiazanie problemu, tak zeby przezywaly dwa dni piekne i ropuszczone :)))
    buziaki, pozdrowienia

    Nat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój również, nie martw się :* Razem na pewno damy radę :)

      Usuń
  31. hej a mi brak pomysłu. Mam tłustą skórę głowy od ogrzanego pomieszczenia , nie używam prostownicy od 2 lat bo przetłuszcza mi skórę głowy:( Sok z aloesu tez uzywalam , podrazanial mi skórę głowy , mam nawet aloes w doniczce i nakładam go na skórę głowy . Najgorzej jest teraz jesienią i zimą , latem i wiosną jest lepiej ale tez musiałam pryskać skórę głowy przegotowaną wodą z cytryną i to mi pomagało. Niestety w okresie jesienno-zimowym to juz nie dziala;( . Susze chłodnym powiertrzem , myje w letniej wodzie. Byl okres ze nawet mogłam nakładać odzywki , ale teraz jak to roie to za pol dnia juz skora jest tlusta , co splywa to na twarz:( nie mam juz pomyslu:( Dermatolodzy tez nie potrafią mi pomoc. Wczesniej myslalam ze to alergia , ale teraz wiem ze to jest od ogrzewania :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja myję włosy co dwa dni tak naprawdę przez grzywkę :/ Pewnie czasem wytrzymałyby 3 dni, ale niestety grzywka bywa już pod koniec dnia po umyciu nie do pokazania. Grzywkę myję prawie codziennie, ale często to nie pomaga i wygląda okropnie... Na dodatek jest odporna na lakiery, przynajmniej jak na razie nie znalazłam super mocnego, który utrzymałby ją :) Jak na razie szukam porządnego kremu matującego (mam cerę mieszaną), bo to właśnie w przetłuszczającym się czole leży problem.

    OdpowiedzUsuń
  33. Poprzedniczko wypróbuj krem matujący Suarkowa Moc z Barwy dostępny w Rossmannie polecam serdecznie :) też miałam kiedyś przetluszczajaca się skórę na twarzy. Teraz została tylkp skóra głowy, chociaż i tak jest lepiej dzięki naturalnym szamponom ziołowym - rosyjnskim - póki co dla mnie najlepszy Natura Siberica maksymalna objętość, mam wrażenie, że przedłuża świeżość włosów i do tego wcierka Ecolab przyspieszająca porost włosów :) polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie przetłuszczanie ma w takim razie postać ''suchą''. Aczkolwiek i tak widocznie następuję to po około 3 dniach więc problemu nie ma. I szkoda,że to sebum niestety zostaje głównie przy skórze,bo włosy nie natłuszczają się naturalnie na długości. ''Urok'' wysokoporowatych włosów. Także kazdy typ włosa zmaga się z czymś innym. Co do twarzy to cerę mam raczej tłustą i przetłuszczanie wzmaga z tego co zaobserwowałam stres.

    OdpowiedzUsuń
  35. Gratuluje bogatej wiedzy autorce, a także licznym, również pomocnym komentatorom. Mam podobne problemy i puki co spróbuję wykorzystać kilka wyżej wymienionych metod.
    Poradźcie mi proszę w zbliżonym temacie, a mianowicie porostu włosów. Od kilku lat próbuję zapuścić włosy ale bezskutecznie. Za każdym razem kiedy pójdę podciąć końcówki do fryzjera kończę znowu z tą samą długością. A wcale nie jest ścinana jakaś duża ich ilość więc problem raczej nie tkwi z zniszczonych końcówkach. Nie wiem od czego może to zależeć?
    W jednym komentarzy była mowa o elektryzujących się włosach. Polecam gorąco zakup szczotki antystatycznej. Sama posiadam taka marki Braun i świetnie się sprawdza. Wystarczy napuszone włosy przeczesać kilka razy powoli szczotką i powinny się uspokoić. Nie należy ich jednak cały czas poprawiać bo wtedy mogą zacząć się przetłuszczać. Mam włosy proste więc nie wiem jak będzie działać w przypadku innych, np. mocno kręconych.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS