20 lipca 2016

TRWAŁE FALE/LOKI, PEŁNE OBJĘTOŚCI (NA ŚLUB, WESELE, IMPREZĘ)


Urodziny kuzynki, wesele, całonocna impreza u znajomych - każda z nas chce, aby podczas większych eventów włosy prezentowały się nienagannie. :-) Zaryzykuję stwierdzenie, że właśnie na "większe wyjścia", najczęściej wybieramy skręt. Według mnie to elegancka i urocza, fryzura, która podkreśla kobiece piękno. :-) W zamyśle oczywiście chciałam, aby włosy przetrwały całą noc i na szczęście się udało. Jeśli tak jak ja nie lubicie sztucznego efektu loków, ciasno upakowanych i nienaturalnie wyglądających, to mój tutorial wam się spodoba. Włosy wyglądają naturalnie, dokładnie tak jak najbardziej lubię. 


WARTO POĆWICZYĆ

Wesele, na którym byłam, było imprezą wyjazdową, w związku z czym musiałam sama ogarnąć fryzurę. Odpowiednio wcześniej zaczęłam ćwiczyć ją w domu, zmieniając między innymi: temperaturę lokówki, ilość lakieru, ilość pasm i intensyfikację suchego szamponu Batiste Heavenly Volume.




JAK WYKONAĆ TRWAŁE LOKI?

POTRZEBUJESZ:

  • suchy szampon z dodatkiem lakieru Batiste Heavenly Volume. I musi być ten, a nie żaden "zwykły" lakier, ponieważ Batiste nie tylko utrwala, ale świetnie unosi włosy u nasady. Zwykły lakier nie da wam takiego efektu. :-)

  • ulubiony lakier do włosów. Ja używam Loreal Infinium :-) Ważne, aby lakier nie zawierał silikonów i innych substancji nabłyszczających, ponieważ te składniki obciążają włosy (szczególnie cienkie) i fryzura szybko klapnie. Najlepiej postawić na lakier o "czystym" składzie. 

  • szczotka/grzebień. Ja używałam szczotki ze szczeciny dzika, ponieważ dodatkowo nadała tekstury moim włosom (lekko je spuszyła, dodała objętości), a także Tangle Teezer Original. Może wam się przydać również grzebień o wąsko rozstawionych zębach.

  • 4 klipsy fryzjerskie, o których więcej pisałam tutaj. To takie duże żabki, którymi można przypiąć gotowego loka.

  • no i najważniejsze - lokówka. :-) Ja używałam stożkowej, ceramicznej lokówki Remington, którą pożyczyła mi koleżanka.



FALE KROK PO KROKU

Dokładnie rozczesałam włosy szczotką z włosia dzika. Następnie zrobiłam przedziałek na środku. To ważny krok - jeśli chcecie mieć w efekcie końcowym przedziałek na boku (tak jak ja), podczas kręcenia zróbcie początkowo na środku. Jeśli wolicie mieć na środku, przed kręceniem zróbcie przedziałek z boku. Wtedy efekt uniesienia jest większy. :-)


Podzieliłam włosy na 4 pasma - właśnie ta liczba daje u mnie efekt lekkich fal. Przy 8 mam loczki. :-) Moim celem było uzyskanie delikatnych fal, kilkanaście cm od końców włosów. Nie chciałam typowych loków, ani fal na całej długości, ponieważ taka fryzura skraca optycznie włosy, a ja lubię, gdy włosy przy twarzy są proste, a zaczynają skręcać się mniej więcej od ramion.

Lokówkę stożkową ustawiłam na temperaturę 190°C (niestety 180°C jest dla mnie zbyt niska i włosy nie chcą się skręcać). Nawijałam włosy "od twarzy", przytrzymując 15 sekund. Powstały lok, skręciłam ponownie dłońmi i przypięłam klipsem fryzjerskim. I to jest punkt najważniejszy (albo jeden z kluczowych). Lok dopiero po ostygnięciu utrwala się na dobre. Co to oznacza - jeśli nie przypniemy loczka spinką, szybko się rozprostuje. Tak zrobiłam z kolejnymi trzema partiami.

Buty: Tamaris (Zalando), sukienka: lokalny sklep, torebka: Atmosphere, sweterek:Atmosphere, naszyjnik: Alicja&Maria Jewellery

Gdy włosy ostygły, roztrzepałam je palcami, aby wyglądały bardzo naturalnie i spryskałam lakierem. Na koniec, przedziałek po przedziałku, zaaplikowałam suchy szampon Batiste Heavenly Volume, wmasowałam w skórę głowy i dłońmi zarysowałam przedziałek na boku. Fryzura gotowa. :-)

Robiłam ją ok. 13:30 w sobotę, loki trzymały mi się do wieczora w poniedziałek. :-) Gdy minie już kilka godzin, włosy oczywiście się postrączkują, a skręt rozluźni (przynajmniej jeśli macie włosy podobne do mnie :-)) i po kilku godzinach bez czesania wyglądają tak:


I tutaj wkracza szczotka z włosia dzika, którą szczerze polecam. W moim przypadku pięknie rozczesała fale, włosy były długie, pofalowane i pełne objętości. :-) Byłam lekko zgrzana, ale wystarczyło poruszać palcami u nasady włosów i dzięki Batiste, znowu się unosiły.



JAK WYKONAĆ - W SKRÓCIE

1. Rozczesz włosy.
2. Zrób przedziałek odwrotnie, niż zamierzasz mieć w efekcie końcowym.
3. Podziel włosy na pasma.
4. Zakręć włosy (temperatura i czas trzymania to kwestia indywidalna. Spróbujcie na początek z 180°C i 10 s, dla mnie było to za mało).
5. Roztrzep włosy palcami.
6. Zaaplikuj lakier.
7. Zaaplikuj suchy szampon Batiste Heavenly Volume.

Gotowe. :-)



JAKA LOKÓWKA?

Wydaje mi się, że loki po użyciu lokówki stożkowej wychodzą zdecydowanie bardziej naturalne, ponieważ jej średnica zmniejsza się ku końcowi. W związku z tym lok u góry jest bardziej rozluźniony i naturalnie przechodzi w sprężynkę. :-)


CZEGO BRAKOWAŁO MI W FALACH?

Uważam, że były matowe i to największy minus fryzury. Myślę, że można jednak nad tym popracować w przyszłości. Ogólnie jestem bardzo zadowolona. :-)


Ciekawa jestem co sądzicie o fryzurze, czy taki naturalny klimat podczas imprez okolicznościowych do was przemawia, a może wolicie błyszczące sprężyny na całej długości? :-) Jeśli macie jakieś patenty na trwałe loki i fale, koniecznie napiszcie!


P.S. Dzisiaj wyjeżdżam nad morze. Jadę na festiwal blogerów See Bloggers do Gdyni, a następnie udaję się na urlop. :-) Zaplanowałam dla was wpisy i w przerwach między gofrem, słuchaniem szumu fal i czytaniem książki, będę odpisywała na wiadomości z poziomu telefonu. :-) Jeśli macie ochotę wybrać się ze mną na wirtualną wycieczkę, obserwujcie mnie w social media.

Facebook - Martusiowy Kuferek Blog
Instagram - martusiowykuferek_pl
Snapchat: m.kuferek

16 lipca 2016

OLIVIA GARDEN, TIGI BED HEAD, CATRICE, HAKURO & KLIPSY


Jak pisałam ostatnio, ze statecznej, "wszystkiego się boję" Marty, staję się chłonną nowości Martusią, która chce nauczyć się żyć teraźniejszością i łapać chwile. :-) Tematyka rozwoju osobistego jest mi bliska od kilku już lat i małymi krokami wdrażam w życie to, co wiem w teorii, dlatego ostatnimi czasy próbuję różnych rzeczy, a dzisiejszy wpis jest owocem takiego życiowego flow. :-) Dobra, świat wewnętrzny zostawmy na później, a dzisiaj skupmy się na pierdołach. :D :-) Zapraszam na włosowo - kosmetyczny post, w którym pokażę przesyłkę od Hairstore.pl (czytaj: herstorpeel.) :D Niby każdy się wykręca, że takie haule są mało merytoryczne (nawet ja przez długi czas :-)), a jak przyjdzie co do czego, to wow, ale super, każdy czyta. :-) 

12 lipca 2016

Peeling skóry głowy | Po co wykonywać, czy to potrzebne?



Zaryzykuję stwierdzenie, że peeling skóry głowy to w dalszym ciągu niezbyt popularny zabieg. Większość z nas wie jak ważne jest regularne złuszczanie naskórka w kontekście ciała czy twarzy, natomiast kompletnie zapomina o skórze głowy, która wymaga specjalnej troski i systematycznej opieki. Chciałabym zachęcić was do wykonywania regularnych peelingów skóry głowy, ponieważ od jej kondycji w dużej mierze zależy, jakiej jakości będą włosy. Dowiecie się jak go wykonywać, jak często, po jaki produkt sięgnąć oraz jak to wygląda u mnie. Wprowadzając peelingi do świadomej (i to słowo warto podkreślić :-)) pielęgnacji włosów, możemy między innymi sprawić, że włosy zaczną szybciej rosnąć, skóra będzie lepiej przyswajała wcierki, a także pozbędziemy się licznych problemów skóry głowy. 

8 lipca 2016

Czarne mydło Agafii i przetłuszczająca się skóra głowy


Niewiele jest produktów, którym można przypisać miano 'hitu internetu'. Jednym z nich, jest niewątpliwe gęste, czarne, ziołowe mydło Agafii, które wykazuje cechy typowego szamponu do włosów, jednak może być używane również do mycia ciała. Przypomina gęsty, żelo - wosk, który spienia się i rozrzedza w kontakcie z wodą. Według mnie, produkt to jeden z ciekawszych dostępnych na rynku. Czarne mydło Agafii może pomóc z nadmiernie przetłuszczającym się skalpem. Co więcej - według mnie jest świetne dla cienkich włosów, ponieważ nie tylko je oczyszcza, ale dzięki zawartości ziół - usztywnia i wzmacnia. Jak sprawdziło się u mnie, w jaki sposób stosuję, gdzie kupić i czy jest warte swojej ceny? Zapraszam do lektury :-) (wszystkie fioletowe frazy ulokowane w tekście, przeniosą was do tematów pokrewnych, o których pisałam na blogu. Szampon to mój ulubiony kosmetyk w pielęgnacji włosów i lubię o nim pisać z różnych perspektyw). :-)

3 lipca 2016

Ozonowanie włosów, produkt tygodnia, makijaż i Snapchat


Jest wiele tematów, o których chciałabym wam opowiedzieć, jednak nie są na tyle obszerne, by tworzyć z nich osobne posty. Mam ochotę pisać również lekkie i przyjemne rzeczy, dlatego od czasu do czasu będę publikowała taki bzdurnik (nie ma to jak dobra reklama :D). :-) Czuję, że muszę coś zmienić. Mniej więcej co 3 lata odczuwam taką porywającą potrzebę zmiany i wtedy zazwyczaj podejmuję się różnych, ciekawych rzeczy jak np. zapisanie się na kurs językowy, zrobienie rzęs 1:1, albo założenie bloga. Taka już ze mnie szalona Martusia. :-) Odrobina świeżości jeszcze nikomu nie zaszkodziła, zapraszam. :-)

27 czerwca 2016

Mały, osiedlowy salon kontra duży, profesjonalny

CZYM SIĘ KIEROWAĆ, GDZIE SZUKAĆ INFORMACJI?

Cyklicznie każda z nas staje przed dylematem wyboru dobrego salonu fryzjerskiego. Nie wiem czy również tak uważacie, ale z moich doświadczeń wynika, że trudno o dobrego specjalistę, który nie tylko zaopiekuje się naszymi włosami, ale będzie również świetnym psychologiem. Dobry fryzjer to osoba, która posiada zarówno zdolności manualne jak i predyspozycje interpersonalne, a swoje wizje realizuje na równi z zadowoleniem klienta, zważając na styl życia, osobowość i upodobania. Miałam okazję korzystać z usług zarówno małych, osiedlowych salonów fryzjerskich jak i większych , markowych. Chciałabym porównać jakość świadczonych przez nie usług i odpowiedzieć na pytanie: który salon jest lepszy i jak ułatwić sobie wybór salonu. Opowiem również o wyszukiwarce salonów fryzjerskich znanystylista.plktóra pozwala umówić się do fryzjera przez internet.

19 czerwca 2016

Wielki test szamponów Alterra | 6 rodzajów pod lupą


Lubię poczuć produkt na własnej skórze: poznać jego zapach, konsystencję i zachowanie w kontakcie z włosami - wtedy zdecydowanie najłatwiej mi doradzić na jakich włosach potencjalnie może się sprawdzić. Często mnie pytacie czy warto sięgnąć po szampony Alterra, czy składy są w porządku, no i w końcu - na którą wersję się zdecydować. Specjalnie dla was kupiłam je wszystkie i przetestowałam. :-)  Kontakt z sześcioma różnymi szamponami Alterra pozwolił mi dobrze je poznać - część z nich zasługuje na polecenie. :-) 

13 czerwca 2016

Oczyszczanie szczotki z naturalnego włosia w 6 krokach

ULUBIONY SPOSÓB

Szczotka ze szczeciny dzika to must have w pielęgnacji moich włosów. Swój model czyli dużą, płaską i szeroką szczotkę, mam już od ponad 3 lat i myślę, że dzięki odpowiedniej pielęgnacji, udało jej się przetrwać tyle czasu w tak dobrej formie. Chociaż zaczęła mi pękać w kilku miejscach, a poduszka się przesunęła, to jakość włosia jest bardzo dobra. :-) Testowałam kilka sposobów oczyszczania włosia, jednak mam jeden, ulubiony, bardzo szybki sposób na skuteczne pozbycie się zanieczyszczeń. Zdjęcia mogą być dla niektórych nieprzyjemne, dlatego ostrzegam. ;-)
INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS