Jak prawidłowo używać wcierek (odżywek do skóry głowy)?

marca 21, 2021

Jak prawidłowo używać wcierek (odżywek do skóry głowy)?


Wcierka to odżywka przeznaczona do pielęgnacji skóry głowy. To preparat najczęściej o konsystencji wodnej, który ma za zadanie: odżywić cebulki, wzmocnić włosy u nasady, ograniczyć przetłuszczanie, zniwelować suchość, zwalczyć łupież i inne problemy skórne. Wcierka to często niedoceniany i nieobecny kosmetyk w codziennej pielęgnacji włosów. Skupiamy się na szamponach, odżywkach, maskach i olejach, a zapominamy o pielęgnacji skóry głowy - miejsca, z którego włos wyrasta. Dzisiaj dowiecie się jak poprawnie używać wcierek, aby dały jak najszybsze i jak najlepsze efekty i po co właściwie to robić.

Wcierki Sattva Ayurveda by Agnieszka Niedziałek: Henna i Amla oraz Anyż i Lukrecja / wcierki dobre dla każdego?

lutego 28, 2021

Wcierki Sattva Ayurveda by Agnieszka Niedziałek: Henna i Amla oraz Anyż i Lukrecja / wcierki dobre dla każdego?

Uwielbiam preparaty, które stosuje się z przyjemnością, które stanowią wisienkę na torcie pielęgnacji, dbają o zdrowie i nie kłócą się z innymi kosmetykami. Takie są właśnie dwie wcierki Sattva Ayurveda by Agnieszka Niedziałek: Henna i Amla oraz Anyż i Lukrecja, których miałam okazję doświadczać w pełnym tego słowa znaczeniu. :-)

Jaki piling dla wrażliwej cery naczynkowej? | Pielęgnacja cery serią Kali Musli Orientana

lutego 21, 2021

Jaki piling dla wrażliwej cery naczynkowej? | Pielęgnacja cery serią Kali Musli Orientana

O moją wrażliwą cerę naczynkową nauczyłam się dbać dopiero jako osoba dorosła. Moja skóra potrzebuje bardzo delikatnej pielęgnacji, nie lubi być dotykana, nie lubi nawet wody. Muszę ją dobrze oczyszczać delikatnymi preparatami, a najlepiej sprawdza się u mnie oczyszczanie dwuetapowe. Potrzebuję odżywiać skórę, a kremy i oleje wyciszające i wzmacniające naczynia krwionośne są nieodłącznym elementem pielęgnacji. Moja skóra pozytywnie reaguje na złuszczanie i niektóre kwasy. Używam wyłącznie pilingów enzymatycznych - te z drobinkami są zbyt agresywne. Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami dlaczego stawiam na piling bez pocierania i co sądzę o naturalnych kosmetykach Orientana z serii Kali Musli.  

Jaki piling do wrażliwej cery naczynkowej?

Odpowiadając na pytanie tytułowe moim pierwszym wyborem zawsze będzie piling enzymatyczny, który złuszcza martwy naskórek poprzez rozpuszczanie go. Działa jak tradycyjny piling z drobinkami, jednak to co go wyróżnia jest fakt, iż nie posiada drobinek ścierających. Dla wrażliwej cery jest to naprawdę wspaniałe - skóra nie jest podrażniona, bo jej nie pocieramy. 

Jak działa piling enzymatyczny?

  • usuwa martwy naskórek, 
  • odblokowuje pory, 
  • dogłębnie oczyszcza skórę,
  • wspomaga odnowę naskórka.

Tutaj chciałabym również wspomnieć, że cera wrażliwa nie musi być sucha czy naczynkowa. Można mieć wrażliwą cerę skłonną do przetłuszczania i w takim przypadku piling enzymatyczny sprawdzi się równie dobrze, ponieważ nie będziemy w mechaniczny sposób podrażniały i roznosiły zmian. Jeśli do tej pory po użyciu pilingu z drobinkami odczuwałyście delikatne pieczenie i zaczerwienienie skóry, naprawdę polecam spróbować pilingu enzymatycznego. Może on zrewolucjonizować waszą pielęgnację. <3 :-)


Piling enzymatyczny aplikujemy na skórę, po czym zmywamy po upływie określonego czasu. Przetestowałam już kilka pilingów i jednym z moich ukochanych produktów, po które sięgam cały czas jest piling enzymatyczny Kali Musli marki Orientana. Skóra po jego użyciu jest nie tylko ultra gładka, ale też co ważne dla mnie - ma wyrównany koloryt (przy innych produktach mam niestety często zaczerwienioną skórę, a tutaj tego efektu nie ma).


Jakie efekty przynosi regularne stosowanie pilingu?

Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez regularnego stosowania pilingu, ponieważ dzięki złuszczaniu martwego naskórka:

  • skóra jest gładka, a makijaż wygląda pięknie na gładkiej skórze,
  • pory są zmniejszone, a borykam się z dość dużymi szczególnie na nosie i na policzkach, przy nosie,
  • skóra lepiej chłonie pielęgnację, jest zdrowsza i bardziej odżywiona,
  • skóra ma wyrównany koloryt, naczynka są wyciszone,  co jest szczególnie cenne przy skórze skłonnej do zaczerwienienia.
Jeśli lubicie używać maseczek do twarzy, to najlepiej zaaplikować je zaraz po wykonaniu pilingu. Osobiście nie jestem największą fanką maseczek do twarzy, bo po większości z nich mam niestety podrażnioną cerę... Bezpieczniejszą opcją dla mnie jest zaaplikowanie porządnej porcji ulubionego i sprawdzonego kremu do twarzy.



Kali Musli - roślina ajurwedyjska o działaniu leczniczym

Kali Musli to nazwa jednej z najstarszych roślin wykorzystywanych w Ajurwedzie, która:

  • zwalcza swędzenie i choroby skóry,
  • regeneruje w przypadku ranek i skaleczeń,
  • wykazuje działanie przeciwzapalne.
W Ajurwedzie przygotowywana jest specjalna pasta z bulwy Kali Musli, następnie pastę nakłada się na skórę, aby leczyć różnego rodzaju dolegliwości i choroby skóry. Oprócz tego działa również korzystnie na układ oddechowy, trawienny i moczowy, a nawet jest silnym afrodyzjakiem. :-)

Kali Musli zawiera wiele związków pozytywnie wpływających na kojenie wrażliwej skóry. Jednymi z wyjątkowych składników są: polisacharydy, tłuszcze, kwas glukoronowy, glikozyd fenolowy kurkuligozyd oraz sapogenina jukagenina. Taka kompozycja jest unikatowa i nie występuje w żadnym innym składniku botanicznym. Roślina Kali Musli stanowi bazę całej serii Orientana o tej samej nazwie :-) 



Co znajdziesz w serii Kali Musli Orientana?

Krem na dzień 

Posiada lekką konsystencję i szybko się wchłania. Idealnie nadaje się pod makijaż i doskonale współgra z podkładem mineralnym. Posiada higieniczne opakowanie  typu airless. W składzie dodakowo znajdują się jagody goji i olej ryżowy, które mają działanie przeciwstarzeniowe.


Kuracja na noc

W składzie dodatkowo znajduje się zielona alga, która działa typowo na naczynka - wzmacnia je i zmniejsza ich widoczność, a dodatkowo ujędrnia skórę. Jest to bardziej treściwy produkt od tego na dzień. Uwielbiam stosować grubszą warstwą jako maseczką po wykonanym pilingu. Skóra rano jest ładnie wyciszona.

Punktowy koncentrat kryjący zaczerwienienia

To produkt o zielonym zabarwieniu, który tonuje nie tylko pojedyncze naczynka i zaczerwienienie skóry, ale też różnego rodzaju zmiany pigmentacyjne i potrądzikowe oraz zasinienia. Jest to kosmetyk na pograniczu pielęgnacji i kolorówki. Niestety nie zakrywa mojego dużego, pękniętego i rozlanego naczynka. Chyba jedynie laser będzie w stanie się go pozbyć. :-)



Tutaj widać delikatnie naczynko, ale mam na sobie hjuż podkład. Bez podkładu jest naprawdę widoczne
Tutaj widać delikatnie naczynko, ale mam na sobie już podkład. Bez podkładu jest naprawdę widoczne.

Piling enzymatyczny

Oprócz rośliny  Kali Musli zawiera bromelainę i papainę czyli naturalne enzymy, które złuszczają i rozjaśniają skórę.




Jak pachną kosmetyki? Określane są jako bezzapachowe - faktycznie nie ma w nich kompozycji zapachowej, co jest atutem przy cerach wrażliwych. Seria pachnie naturalnie, tak jak zmieszane składniki, ale zapach jest dość specyficzny - nie spodziewajcie się porannej rosy i kwiatów na zielonej łące. :D :-) Najważniejsze jest jednak to, że kosmetyki są skuteczne. :-)


Zmiana szaty graficznej

W ostatnim czasie seria Kali Musli przeszła zmianę szaty graficznej. Bardzo podoba mi się nowy, kwiecisty design kartoników i soczyście różowe, ale minimalistyczne opakowania. W myśl zasady less waste, opakowania wymieniane są stopniowo. Dlatego jeszcze przez jakiś czas będziecie mogli kupić serię Kali Musli w poprzedniej szacie graficznej. :-)





Napiszcie proszę czy używacie pilingów enzymatycznych czy może ciągle trudno wam się do nich przekonać? W jaki sposób najchętniej złuszczacie swoją skórę?

Dlaczego lubimy piękne zapachy i co kieruje nami przy wyborze perfum?

lutego 05, 2021

Dlaczego lubimy piękne zapachy i co kieruje nami przy wyborze perfum?

Dla większości z nas zapach odgrywa istotną rolę w życiu. Mamy swoje ulubione nuty zapachowe i często nie zdajemy sobie sprawy jak to, co lubimy silnie łączy się z emocjami i przeżyciami z przeszłości. Zapach jest elementem higieny osobistej i wyznacznikiem atrakcyjności. Ma to swoje podłoże w naturze człowieka, ponieważ biologicznie odrzucamy to co brudne, a dążymy do tego co czyste. Poprzez zapach wyrażamy siebie. Silna pozycja zapachu w codziennym życiu wykorzystywana jest z sukcesem przez specjalistów od marketingu. To jak odczuwamy różne zapachy, jak skonstruowane są perfumy i jak działa zmysł węchu jest niezwykle fascynujące! Dlatego zapraszam Was w podróż po zapachach ze mną, w której dowiecie się naprawdę wielu ciekawych informacji m.in. na co zwrócić uwagę wybierając zapach dla siebie.

Zapach, a emocje

Pewne zapachy przywołują na myśl wydarzenia i emocje, które im towarzyszyły. To nie przypadek. :-) Dzieje się tak, gdyż węch połączony jest z częścią mózgu odpowiedzialną za emocje, uczucia,  seksualność czy pamięć. Uwielbiam zapach wiśni, ponieważ od razu przed oczami staje mi mała Martusia wcinająca aromatyczną wiśniową Jogobellę podaną przez Babcię. :-) To zapach miłości i czułości, który wspominam za każdym razem, gdy poczuję zapach wiśni.


Dlaczego używamy perfum?

  • Zwiększenie atrakcyjności

Zapach to silny zmysł, na podstawie którego dobieramy partnerów. Badania wykazały, że reagujemy na feromony wydzielane przez drugą osobę i na tej podstawie wstępnie decydujemy czy dany osobnik jest dobrym materiałem do dalszego przekazania genów. Można więc powiedzieć, że partnerów wybieramy nosem, chociaż nie zdajemy sobie z tego do końca sprawy. :-) Dlatego czasami producenci dodają feromony do perfum. ;-)

Używając perfum podświadomie chcemy zwiększać naszą atrakcyjność. Kiedyś o tym w ogóle nie myślałam, jednak teraz mając tę świadomość, uważam, że to naprawdę fascynujące!


  • Element higieny osobistej

Większość osób nie wyobraża sobie życia bez perfum. To stały element codziennej higieny, który jest naturalny jak używanie żelu pod prysznic i nałożenie kremu. Perfumy sprawiają, że jesteśmy bardziej czyści, higieniczni, zadbani i taki też komunikat przesyłamy za pomocą zapachu innym ludziom.

Jestem właśnie w trakcie czytania książki "Sapiens. Od zwierząt do bogów" i akurat wczoraj, czyli dzień przed rozpoczęciem pracy nad tym artykułem, trafiłam na rozdział o podziale na klasy, kasty, podziały rasowe, które silnie łączą się z nieczystością. Posiadamy pierwotny lęk przed brudem i nieczystością, dlatego tak łatwo uwierzyć nam w podziały - uważamy, że osoby z "niższych warstw" są nieczyści, brudni. Nie jest to fakt, a nasze wyobrażenie i przypisanie w sposób automatyczny naturalnych odruchów, ale to już temat na inną rozmowę. :-) I tak sobie myślę - może właśnie dlatego zapach jest w naszym życiu tak ważny, bo utożsamiamy go z higieną i czystością, które określają przynależność do tej "lepszej" części świata? Myślę, że warto o tym dłużej pomyśleć.

  • Wyrażanie siebie

Perfumy damskie czy męskie (temat na jeszcze inną dyskusję :-)) są również według mnie narzędziem pomagającym wyrazić siebie, dokładnie tak jak moda czy fryzura. Inaczej odbieramy kobietę pachnącą kwiatowymi nutami, a inaczej kobietę, która roztacza woń nut orientalnych. W związku z tym pomagają budować wizerunek.



Aromamarketing

Silny związek człowieka z zapachem jest często wykorzystywany w Aromamarketingu czyli marketingu zapachowym. Zauważcie, że w sklepach rozpylana jest unikalna kompozycja zapachowa, która ma nam się kojarzyć właśnie z tą, a nie inną marką. Kupując coś w sklepie wzrasta nasze poczucie szczęścia i zadowolenia z zakupu. Kiedy połączymy to z określonym zapachem, będziemy bardziej chętni kupić kolejne produkty w przyszłości właśnie w miejscu, gdzie powstał silny związek z emocjami i zapachem. Badania naukowe udowodniły, że sprzedaż może wzrosnąć nawet o 30% gdy zaczniemy używać zapachu w placówce usługowej. 

Jedną z ciekawszych rzeczy jakie zauważyłam w swoim życiu na tym tle jest szkoła jogi, do której uczęszczam. Zawsze pachnie tam przepięknie - w powietrzu rozpylona jest kompozycja naturalnych olejków eterycznych. Przyjemność jaką zyskuję podczas zajęć pod kątem fizycznym w otoczeniu pięknego zapachu sprawiły, że joga w domu już nie jest taka sama, ponieważ satysfakcję z ćwiczeń na sali potęguje również zapach. :-) Myślę, że można to traktować jako (raczej niezamierzony :-)) element marketingowy. 



Jak wybrać perfumy dla siebie?

Jeśli zależy Wam na jak najlepszych dopasowaniu perfum warto wziąć pod uwagę kilka aspektów:

  1. Warto testować nowe zapachy z rana, ponieważ zmysł węchu nie jest jeszcze przebodźcowany.
  2. Najlepiej jest testować zapachy na własnej skórze. Każdy zapach łączy się z naturalnym pH skóry i rozwija się wraz z upływem godzin. Wtedy dopiero zobaczymy jak faktycznie będzie pachniał na nas. 
  3. Używanie blotterów czyli papierków do testowania perfum nie jest precyzyjnym sposobem poznania zapachu. Blottery eksponują tylko niektóre nuty zapachowe, a więc zniekształcają kompletny odbiór perfum.
  4. Warto przetestować zapachy w domu, nie w drogerii, ponieważ w powietrzu unosi się zmieszany zapach różnego rodzaju perfum, chemii, kosmetyków co zniekształca odbiór konkretnego zapachu. Dlatego warto zaopatrzyć się w miniaturki czy próbki perfum i na spokojnie przetestować je w domu. 
  5. Słoik z kawą na półce z perfumami - z założenia ziarna kawy resetują zmysł węchu. To jeden z największych mitów! Gdy się o tym dowiedziałam, nie mogłam uwierzyć! W rzeczywistości kawa jest kolejnym zapachem, który miesza się z tym wcześniej wąchanym. Aby zresetować węch lepiej udać się na świeże powietrze.
  6. Testując nowe zapachy powinno się wąchać krótko, szybko i płytko, a nie długo i głęboko, gdyż lepiej poznajemy dany zapach.


Te same perfumy mogą pachnieć inaczej

To, co pięknie pachnie na jednej osobie, niekoniecznie będzie ładnie pachniało na nas. Każdy człowiek posiada indywidualny zapach skóry, który po połączeniu się z perfumami pachnie nieco inaczej. Zapach naszej skóry związany jest silnie z obecnością hormonów w organizmie, ale też zmienia się wraz z wiekiem. Pamiętam jak ponad 10 lat temu niesamowicie podobał mi się zapach Giordani Gold z Oriflame. Uwielbiałam kiedy kobiety przechodziły obok mnie i pozostawiały ogon zapachowy. :-) W końcu kupiłam swój flakon i niestety nie byłam w stanie go używać - na mnie pachniał inaczej, a dodatkowo powodował bóle głowy i mdłości.



Perfumy czy woda perfumowana?

Utarło się w potocznym języku, że wszystkie zapachy nazywamy "perfumami". Nie mówimy raczej: Czy mogłabyś mi podać wodę toaletową? Powiemy: Podaj mi proszę perfumy. :-) Warto jednak znać nazewnictwo, które powie nam sporo o procentowej zawartości kompozycji zapachowej w produkcie, a tym samym o trwałości zapachu.

  • perfumy zawierają ok. 25-43% kompozycji zapachowej,
  • woda perfumowana 10-15%,
  • woda toaletowa 5-10%,
  • woda kolońska 3-5%.

Na flakoniku znajdziecie również oznaczenia, po których rozpoznacie z którym produktem macie do czynienia

  • Parfum - czyli perfumy,
  • EDP (eau de parfum) - woda perfumowana,
  • EDT (eau de toilette) - woda toaletowa,
  • EDC (eau de cologne) - woda kolońska.


5 ciekawych pojęć związanych z perfumami

Na zakończenie mam dla Was 5 ciekawych pojęć związanych z perfumami i zapachem. :-)

Blotter 

Papierek służący do testowania perfum w drogerii.

Flanker 

Tak nazywamy kolejne odmiany danego zapachu. Przykładowo DKNY Be Delicious to mój ukochany zapach kojarzący się z młodością i pierwszym wyjazdem do Londynu :-) Flankerem jest DKNY Be Delicous Fresh Blossom.

Pillar (filar) 

Tak z kolei określa się pierwszy zapach w danej rodzinie perfum. Bazując na powyższym przykładzie Pillarem będzie DKNY Be Delicious.

Piramida zapachowa 

To struktura zapachu, którą tworzą: nuty głowy, nuty serca i nuty bazy. Ulatniają się one w wypisanej kolejności. Nuty głowy czujemy jako pierwsze, ulatniają się już po ok. 20 minutach. Nuty serca są wyczuwalne po kilkunastu minutach i uwalniają się wolniej od nut głowy. Nuty bazowe stają się wyczuwalne dopiero po min. 20 minutach po aplikacji i ulatniają się najdłużej - przez kilka godzin. Są sednem zapachu, który czujemy najdłużej, dlatego tak ważne jest aby nie oceniać zapachy zaraz po psiknięciu.

Projekcja

Tym określeniem opisuje się zasięg zapachu. Im wyższa projekcja, tym zapach wyczuwalny z dużej odległości. Z kolei mniejsza projekcja określa zapach wyczuwalny blisko skóry.




Ciekawi mnie z jakich względów sięgacie po perfumy i czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym? :-) Ja przyznam, że przez wiele lat używałam ich bez pomyślenia o tym, że każdy zapach może mieć głębsze i ukryte znaczenie, być odzwierciedleniem wielu procesów biologicznych czy psychologicznych. 

Peeling skóry głowy - jak wykonać, jak często stosować i jaki wybrać?

lutego 01, 2021

Peeling skóry głowy - jak wykonać, jak często stosować i jaki wybrać?


Zaryzykuję stwierdzenie, że peeling skóry głowy to w dalszym ciągu niezbyt popularny zabieg. Większość z nas wie jak ważne jest regularne złuszczanie naskórka w kontekście ciała czy twarzy, natomiast kompletnie zapomina o skórze głowy, która również wymaga systematycznej opieki. Chciałabym zachęcić was do wykonywania regularnych peelingów skóry głowy, ponieważ od jej kondycji w dużej mierze zależy jakiej jakości będą włosy. Wprowadzając peelingi możemy m.in. sprawić, że włosy zaczną szybciej rosnąć, skóra będzie lepiej przyswajała wcierki, a także pozbędziemy się licznych problemów skóry głowy. Podpowiem jak wykonywać peeling, jak często i po jaki produkt sięgnąć. 
Wieloetapowa pielęgnacja a cienkie włosy - dlaczego u mnie się to nie sprawdza?

grudnia 27, 2020

Wieloetapowa pielęgnacja a cienkie włosy - dlaczego u mnie się to nie sprawdza?

Podoba mi się wizja kompleksowej pielęgnacji włosów podczas jednego mycia. Olejowanie, proteinowanie, emolientowa maska, serum na końcówki. W teorii złożona pielęgnacja powinna kompletnie zadbać o włosy, w efekcie powinny wyglądać lepiej. Mimo wielu prób i różnych kombinacji produktów, w moim przypadku pielęgnacja wieloetapowa kompletnie się nie sprawdza - im mniej produktów podczas jednego mycia, tym lepsze efekty. 

Jak nawilżyć bardzo suchą skórę głowy? Krem Insight Lenitive

grudnia 07, 2020

Jak nawilżyć bardzo suchą skórę głowy? Krem Insight Lenitive

Sucha, ściągnięta skóra głowy to częsty problem szczególnie teraz - jesienią i zimą, kiedy dużo siedzimy w ciepłych, ale suchych pomieszczeniach i nosimy czapki. Sposobów na nawilżenie skalpu jest co najmniej kilka, a dzisiaj opowiem Wam o ciekawej alternatywie dla żelu lnianego czy oleju. Od dłuższego czasu stosuję krem na skórę głowy - Insight Lenitive, który naprawdę wspaniale wpływa na moją skórę. Nawilża ją, koi i niweluje uczucie ściągnięcia.

Coś o czym nie pomyślałam, a okropnie przyspiesza przetłuszczanie się skóry głowy!

listopada 22, 2020

Coś o czym nie pomyślałam, a okropnie przyspiesza przetłuszczanie się skóry głowy!

Mniej więcej we wrześniu, gdy rozpoczął się sezon grzewczy zauważyłam ekstremalnie wzmożone przetłuszczanie się skóry głowy. Gdy myłam włosy wieczorem, rano wstawałam z tłustą skórą głowy. Kiedy myłam rano, skóra głowy po kilku godzinach była już mocno przetłuszczona. Nie pomyślałabym nawet o tym, że to coś może być przyczyną tak ogromnych problemów. Sprawdźcie czy przypadkiem Was również to nie dotyczy.

Recenzja szczotki Olivia Garden Finger Brush On The Go

listopada 11, 2020

Recenzja szczotki Olivia Garden Finger Brush On The Go

Olivia Garden jest jedną z najpopularniejszych obecnie marek produkujących szczotki do włosów. Do wyboru jest wiele modeli, a jednym z najbardziej popularnych jest Finger Brush. Postanowiłam zobaczyć jak ten model sprawdzi się u mnie. Szukałam czegoś co mogłabym zabrać ze sobą w podróż, dlatego zdecydowałam się na wersję On The Go ze składaną rączką. Jeśli macie włosy podobne do moich, a więc cienkie, bardzo delikatne, wrażliwe, włosy "jak mgiełka" :-) i stoicie przed wyborem zakupu nowej szczotki to ten wpis musicie po prostu przeczytać!

Porządki w kosmetykach! Szukam kosmetycznej równowagi, dzisiaj szampony :-)

września 11, 2020

Porządki w kosmetykach! Szukam kosmetycznej równowagi, dzisiaj szampony :-)


To pierwszy post z zaplanowanego przeze mnie, krótkiego cyklu. :-) Pomysł zrodził się z potrzeby ogarnięcia kosmetycznej rzeczywistości. Kosmetyki do pielęgnacji to najbardziej obszerna grupa produktów, która rośnie w moim domu i rośnie... i zajmuje stanowczo za dużo miejsca. Z uwagi na to, że prowadzę bloga, dostaję od marek różnego rodzaju nowości. Do tego dokładam swoje trzy grosze,  sama często coś kupuję. Chciałabym osiągnąć równowagę między testowaniem nowych produktów, ale też zaspokoić tę część mojej duszy, która czuje potrzebę zminimalizowania posiadanych rzeczy. Pomyślałam, że wspólne porządki to świetna okazja do krótkich recenzji oraz zastanowienia się czy używam danego produktu, czy może powinnam go komuś przekazać lub wyrzucić. Zróbmy to razem! :-)