grudnia 07, 2020

Jak nawilżyć bardzo suchą skórę głowy? Krem Insight Lenitive

Sucha, ściągnięta skóra głowy to częsty problem szczególnie teraz - jesienią i zimą, kiedy dużo siedzimy w ciepłych, ale suchych pomieszczeniach i nosimy czapki. Sposobów na nawilżenie skalpu jest co najmniej kilka, a dzisiaj opowiem Wam o ciekawej alternatywie dla żelu lnianego czy oleju. Od dłuższego czasu stosuję krem na skórę głowy - Insight Lenitive, który naprawdę wspaniale wpływa na moją skórę. Nawilża ją, koi i niweluje uczucie ściągnięcia.


Krem Insight Lenitive - konsystencja, działanie

Posiada delikatną, dość lekką, kremową konsystencję. W kontakcie ze skórą szybko się wchłania. Nałożony w małej ilości nie pozostawia tłustego uczucia na skórze głowy. To ważne, bo dzięki temu można go stosować w ciągu dnia, gdy poczujemy suchość.

Krem na skórę głowy to zupełnie nowy wymiar pielęgnacji. :-) Ja byłam naprawdę zaskoczona jak dobrze moja skóra na niego zareagowała. Nie jest tak tłusty jak olej, nie jest tak ściągający jak forma żelu. Nie można go porównać do znanych mi wcześniej produktów.


Jak działa krem?

  • przede wszystkim intensywnie nawilża skórę głowy,
  • momentalnie niweluje uczucie ściągnięcia,
  • koi skórę głowy.
Jako dodatkowy atut mogę wskazać zapach, który jest piękny i przyjemny. Krem jest niesamowicie wydajny. Minusem kremu Insight Lenitive jest dość wysoka cena - 55zł/100ml, ale czasami można złapać go w promocji. :-)


Skład kremu

Na drugim miejscu w składzie znajduje się gliceryna, która ma właściwości higroskopijne, wiążące wodę w naskórku. Co ciekawe w składzie znajduje się również glinka bentonitowa znana ze swoich właściwości kojących. Krem posiada także olej z opuncji figowej oraz ekstrakt z liści aloesu. Na marginesie - kiedyś stosowałam olejek z opuncji i jest to jeden z najlepszych olejów do wrażliwej cery. Ma lekką konsystencję, świetnie się wchłania, koi skórę, wygładza i dba o jej młody wygląd. Dlatego cieszę się, że został dodany do kremu. :-) Co do aloesu - jest znany z właściwości nawilżających i kojących. W kremie obecny jest także ekstrakt z prawoślazu (malwy), a to roślina wytwarzająca śluz, który wspaniale nawilża i koi skórę. Skład kremu jest naprawdę super. Oczywiście znajdziemy tutaj również mnie naturalne składniki, jednak jako całość - rewelacja.


Jak aplikuję?

Opakowanie posiada bardzo wygodny aplikator ze zwężoną końcówką. Krem aplikuję przedziałek po przedziałku w dość małej ilości, wmasowując go opuszkami palców w skórę głowy.

Zwróćcie proszę uwagę na to, aby nakładana ilość była naprawdę minimalna. Producent deklaruje, że produkt się wchłania, jednak ja przy moich cienkich włosach muszę uważać. Kilka razy zdarzyło mi się przesadzić z ilością. Krem się niby wchłonął do końca, ale została taka tłusta warstwa.



U kogo się sprawdzi?

U każdego! :-) Szczególnie polecam go osobom z przetłuszczającą się skórą głowy, które potrzebują nawilżyć skalp. Częstym powodem nadmiernego przetłuszczania się skóry głowy jest wbrew pozorom jego suchość - im mocniej wysuszona skóra głowy, tym bardziej chce się nawilżyć. Produkuje więc coraz więcej łoju. Odpowiednio nawilżona skóra głowy nie wykazuje mechanizmu obronnego. Po drugie taki krem o lekkiej konsystencji jest znacznie lepszym rozwiązaniem niż np. oleje, których często nie lubią osoby z przetłuszczającą się skórą głowy.

Krem jest tak delikatny, że powinien sprawdzić się nawet u osób z wrażliwą skórą głowy. :-)


Krem jest genialny  - polecam go wszystkim osobom borykającym się z przesuszoną skórą głowy. :-) Dajcie proszę znać czy słyszałyście o tym produkcie, czy znacie jakieś inne kremy do pielęgnacji skóry głowy i co pozwala wam najlepiej nawilżyć skalp?



17 komentarzy:

  1. Dla mnie hitem od lat jest cerkogel 10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, Cerko jest genialny, również polecam i uwielbiam :-)

      Usuń
  2. Słyszałam już sporo dobrego o produktach z tej firmy, muszę je w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwi mnie, że Insight nie bije jeszcze rekordów popularności wśród włosomaniaczek. Składy, jakość, działanie - fantastyczne :-)

      Usuń
  3. Sucha skóra głowy to nieprzyjemny problem zawłaszcza teraz, gdy na dworze coraz zimniej, dlatego dobrze, że poruszyłaś kwestie pozbycia się tego kłopotu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba ja należę do tych, którzy mają suchą skórę głowy

    OdpowiedzUsuń
  5. OO, w końcu coś dla mnie! Moja skóra jest w fatalnej kondycji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdrowa skóra głowy = zdrowe włosy. Warto o tym pamiętać :D :-)

      Usuń
  6. Nidy nie stosowałam rzadngo kremu na skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować - kosmetyk jest nietypowy, inny niż wszystkie, które stosowałam :-)

      Usuń
  7. Mi na razie wystarcza szampon nawilżający. Poleciła mi go moja fryzjerka. Używam go co drugi dzień.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie tym wpisem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Super to wygląda, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Thanks you so much for great review, i must try this product

    OdpowiedzUsuń
  11. Thanks for sharing great post please share more products

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam, że jest tego typu krem do skóry głowy. Jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)