28 października 2018

Czy bezbarwna henna faktycznie pogrubia cienkie włosy?

SPRAWDZIŁAM TO :-)


Dostaję od was mnóstwo (mnóstwo!) pytań odnośnie bezbarwnej henny Cassia: czy faktycznie pogrubia cienkie włosy, czy nabłyszcza, czy warto. Postanowiłam to sprawdzić i sama poznać działanie Cassi. :-) W dzisiejszym wpisie dowiecie się co kryje się pod pojęciem "bezbarwna henna", jak to jest ostatecznie z zielonymi włosami po hennie :-), pokażę wam krok po kroku jak wykonałam zabieg i jaki jest efekt po zastosowaniu ziół. W moim zabiegu korzystałam z bezbarwnej bio henny Orientana do włosów długich.


"BEZBARWNA HENNA"

Potocznie mówimy "henna bezbarwna" i takie też słownictwa używam w tym wpisie. Myślę, że ta nazwa już tak wgryzła się w internetowy język, że po prostu łatwiej określać i rozumieć o co chodzi. :-)



Musicie jednak wiedzieć, że prawidłowa nazwa indyjskiego zioła, z której wykonana jest bezbarwna henna to Cassia Obovata i wcale nie jest do końca bezbarwna! W jej składzie znajdziemy chryzofanol, który nadaje żółtawo-złotawą poświatę naszym włosom. Teoretycznie nie zmienia koloru włosów, ale zwłaszcza przy jasnych włosach ociepla kolor i nadaje złotą poświatę.

Pod potoczną nazwą henna ukryte są 3 zioła:
  • Lawsonia Inermis (barwi na kolor czerwony, rudy, w zasadzie właśnie to zioło powinniśmy nazywać henną :-)), 
  • Indigofera Tinctoria (niebieski, czarny, nadający chłodny odcień), 
  • Cassia Obovata (czyli bezbarwna, nadająca złotą poświatę).


JAK DZIAŁA BIO HENNA BEZBARWNA ORIENTANA?

  • odżywia włosy,
  • wzmacnia ich strukturę, 
  • nadaje włosom objętość, 
  • pogrubia włosy,
  • poprawia kondycje włosów,
  • wspomaga wzrost włosów,
  • ogranicza przetłuszczanie skóry głowy,
  • niweluje problemy skóry głowy takie jak łupież, łuszczenie skóry,
  • koloryzacje nakładają się na siebie (w przypadku henny nadającej kolor, powoduje pogłębianie koloru i pogrubienie, a w przypadku henny bezbarwnej - nadbudowywanie się ziół, dzięki czemu włosy stają się grubsze).



ZIELONY ODCIEŃ WŁOSÓW - PRAWDA CZY MIT?

Za zielony kolor włosów odpowiada indygo - niebieski barwnik, którego nie znajdziemy w bezbarwnej hennie. Dlatego bez obawy można rozjaśniać włosy po zastosowaniu Cassi oraz aplikować ją na włosy koloryzowane. :-) 

Jeśli zdecydujecie się na hennę brązową lub czarną, musicie mieć na uwadze, że zawierają one sporo indygo, które trwale łączy się z naszymi włosami. A co za tym idzie - musimy odczekać, aż włosy odrosną, jeśli chcemy je w jakikolwiek sposób rozjaśniać, w innym wypadku możemy skończyć z włosami o zielonym odcieniu.


JAK WYKONAĆ ZABIEG?

Cała procedura wykonania zabiegu umieszczona jest na opakowaniu. Polecam wam ubrać ubrania robocze, gdyż henna niezmiernie brudzi zarówno was jak i wszystko dookoła. :-) 



W opakowaniu znajdziemy:
  • srebrną, szczelnie zamkniętą torebkę z ziołami,
  • rękawiczki, dzięki którym bez brudzenia zaaplikujemy produkt na włosy,
  • czepek foliowy, który posłuży nam do przytrzymania mieszanki na włosach, a także wygeneruje wyższą temperaturę, dzięki czemu nasze włosy skuteczniej wchłoną hennę.




PRZYGOTOWANIE HENNY KROK PO KROKU

1. Odcinamy brzeg opakowania i wsypujemy zioła do szklanej bądź ceramicznej miski. Ja wybrałam szklaną salaterkę. 
2. Do wykonania mieszkanki potrzebna jest tylko ciepła woda, a pastę uzyskuje się bardzo szybko i bez wysiłku. Wydziela ona intensywny zapach ziół. Porównałabym go do zapachu suszonych liści pokrzywy. 
3. Czekamy aż mieszanka ostygnie, w tym czasie myjemy włosy.


Swoje włosy umyłam ajurwedyjskim szamponem jaśmin i migdałecznik Orientana do włosów cienkich i delikatnych, który nie zawiera mocnych detergentów takich jak SLS, SLES, silikonów i innych obciążających substancji.



A tak wygląda gotowa mieszanka:



Jeśli na co dzień stosujecie kosmetyki do stylizacji włosów (lakier, pianka) czy silikony w odżywkach, maskach, serach silikonowych, nakłaniam do wymycia włosów prostym szamponem z mocnym detergentem, aby oczyścić włosy z niepotrzebnych substancji oblepiających nasze włosy. Proponuję umyć włosy 1 - 2 dni przed planowanym zabiegiem hennowania, a podczas mycia przed samym hennowaniem, użyć delikatnego szamponu. Korzystając z mocno oczyszczającego szamponu, a następnie aplikując zioła na włosy (hennę),  które są przecież wysuszające, możecie je mocno nadwyrężyć, szczególnie włosy zniszczone, cienkie i delikatne.



APLIKACJA HENNY

Na umyte szamponem włosy, odciśnięte z nadmiaru wody, zaczęłam porcjami nakładać ziołową pastę, zaczynając od skalpu. Nic trudnego. :-) Po nałożeniu całości na włosy i zrobieniu koka stwierdziłam, że mam bardzo ciężką głowę - masa papki była wyraźnie odczuwalna. Na koniec założyłam foliowy czepek (po godzinie wyraźnie odczułam wygenerowane przez niego ciepło!).

Jak widać sporo pasty znalazło się na koszulce, mimo iż starałam się nie pobrudzić. :-) Dobrze, że ubrałam koszulkę, której mi nie szkoda i zarzuciłam ciemny ręcznik, wam też polecam. :-)

Mieszankę trzymałam na włosach 2h (producent zaleca min. 1h). Do 48h po zabiegu nie myjemy włosów, nie używamy odżywki, maski ani innych kosmetyków do pielęgnacji i stylizacji włosów. Trzeba dać czas ziołom, aby związały się z keratyną w naszych włosach.


MOJE WŁOSY ZARAZ PO ZABIEGU

Spodziewałam się efektu suchego siana, gdyż tak moje włosy reagują zazwyczaj na zioła. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. :-)
  • włosy są bardziej suche niż zwykle, ale nie są przesuszone (szczególnie widać to po końcówkach),
  • Cassia nadała im niesamowity blask!
  • zmieniły odcień na złotawy, ciepły, niestety nie przypadł mi on specjalnie do gustu, wolę swój naturalny odcień :-)
  • włosy są szorstkie w dotyku (ale tak będzie do kolejnego mycia, bo przecież nic na nie nie nałożyłam, a to jednak czyste zioła, które wysuszają włosy)
  • intensywnie pachną ziołami, co po kilku godzinach jest męczące,
  • są delikatnie usztywnione i odżywione.
Spłukanie mieszanki z włosów zajęło mi naprawdę dużo czasu, bo dobre kilka minut. Czekałam, aż woda będzie idealnie czysta, ale dla pewności spłukiwałam je 2 minuty dłużej.

Zdjęcia robiłam w innych porach dnia, dlatego białe tło rożni się kolorem, bo jest wrażliwe na zmianę światła. Zobaczcie jednak, że ubrania, które mają nasycone kolory, są tego samego koloru, a więc i różnica we włosach jest zasadna :-)




Na zdjęciach prawie nie widać różnicy, ale miejcie proszę na uwadze, że bardzo trudno uchwycić zmianę temperatury koloru włosów. :-) Zauważyłam, że największą zmianę widać w ciepłym świetle, które wydobywa z włosów złociste refleksy. Zdjęcia przed to zdjęcia wykonane po użyciu odżywki, zdjęcia po - tylko po wysuszeniu i samej hennie, a wyglądają naprawdę ładnie i zdrowo. :-)



JAKĄ HENNĘ WYBRAĆ?

Kupując hennę czy to bezbarwną czy kolorową, zwracajcie proszę uwagę na jej skład INCI. Niestety wielu producentów dodaje niepotrzebne dodatki do składu takie jak PPG (czarny barwnik powodujący alergie) i sole metali ciężkich (sól sodowa, sole miedzi, sole ołowiu), które są niebezpieczne dla naszego zdrowia i mogą wchodzić w niebezpieczne reakcje z farbami i rozjaśniaczami chemicznymi, powodując nawet spalenie włosów.



Co więcej! Wielu producentów nazywa swoje produkty henną, a są to tak naprawdę chemiczne farby z niewielką ilością ziół. Henny Orientana to czyste ziołowe produkty, naturalne, przebadane dermatologicznie, bez żadnych sztucznych domieszek. 



DLA KOGO TAK, DLA KOGO NIE?

→ bio Henna bezbarwna wydaje się być idealna dla włosów takich jak moje czyli cienkich i delikatnych, z problemem przetłuszczania. Kuszące jest nadbudowywanie się ziół - z zabiegu na zabieg, zioła nakładają się na siebie, a tym samym pogrubiają włosy. Dlatego jeśli chcecie, aby wasze włosy były grubsze i miały większą objętość - henna bezbarwna będzie dla was idealnym rozwiązaniem. :-)

→  musicie zwrócić uwagę na zmianę odcienia włosów, bo nie każdy lubi się w ciepłych tonach. Jeśli lubicie ciepły odcień ze złotymi refleksami, henna bezbarwna będzie dla Was strzałem w dziesiątkę. :-)

→  jeśli macie włosy jasny blond, naturalne farbowane lub rozjaśniane, siwe, musicie uważać nawet na bezbarwną hennę, bo może nieestetycznie ocieplić kolor jasnych włosów. Bezbarwna henna sprawdzi się na włosach w kolorze średniego blondu - ciemnych, gdyż takim włosom nadaje ciepłą tonację i złote refleksy. :-)

dla posiadaczek włosów ekstremalnie suchych, henna może być zbyt wysuszająca. Jeśli jednak koniecznie chcecie odżywić włosy za pomocą henny bezbarwnej, możecie dodać kilka kropelek czegoś olejowego. Miejcie na uwadze, że olejki osłabiają działanie ziół, które gorzej przyczepiają się do naszych włosów,

→ idealna dla osób stawiających na naturalną pielęgnację włosów, szukających sposobów na odżywienie, pogrubienie i nabłyszczenie.


Na koniec mam dla Was kod rabatowy :-)

Na hasło: martaiorientana

OTRZYMACIE ZNIŻKĘ -20%


Rabat obowiązuje od ceny regularnej.

Kupon jest aktywny do 4.11.2018 (niedziela) 

:-)


Napiszcie czy hennowałyście już kiedyś włosy, jeśli tak jaki kolor wybrałyście, jeśli nie - jakie macie obawy przed stosowaniem henny. Napiszcie jak podoba wam się nowy odcień moich włosów, czy w ogóle widzicie jakąś różnice. :-* Mam nadzieję, że pomogłam wam zrozumieć o co chodzi w hennie i ułatwić procedurę zabiegu, jeśli zdecydujecie się na niego w przyszłości.  :-)

*partnerem wpisu jest marka Orientana.

Zapraszam do dyskusji:

  1. Rzeczywiście widać lekkie ocieplenie koloru, ale także objętość/pogrubienie :) Sama hennuję, kondycja włosów o wiele lepsza, jednak z czasem też zdecydowanie łatwiej je obciążyć. Stąd też mam pytanie, jak zabezpieczasz końcówki? Mając cienkie włosy mam wrażenie, że oleje albo sera je obciążają i strączkują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele produktów na bazie silikonów, które nie obciążają cienkich włosów :-) Polecam mocno Bioelixire Argan Oil, aloesowe serum Equilibra , DD balm z tego wpisu http://www.martusiowykuferek.pl/2018/08/ulubiency-lipca-2018-dd-balm-loreal-zel.html?m=1 oraz Loreal Mythic Oil, który jest najcięższy z tego zestawienia ale boski :-) Unikaj silikonów trudnozmywalnych, to one mocno obciążają

      Usuń
  2. Hej!
    Co ile można hennowac sensem włosy? Wiesz może? Bo wciąż szukam informacji na ten temat :D
    Ja rozrabiam zioła głupkiem lnianym, włosy są wtedy mega nawilżone :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie możesz bardzo często, to zależy od tego jak Twoje włosy reagują na zioła. Jeśli mocno je przesuszają, poczekaj aż wrócą do siebiei wtedy nakłada kolejna henne :-)

      Usuń
  3. Och chyba sobie ja kupię ❤❤❤bardzo chciałabym troszkę pogrubić włosy a i uwielbiam złote refleksy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie :-) Wygląda na to, że cassia jest idealna dla Ciebie :-*

      Usuń
  4. Martusia - z nieba mi spadasz tym wpisem :D właśnie przymierzałam się do zakupu henny w celu odżywienia i pogrubienia włosów. Planowo miała to być bezbarwna henna khadi a tu proszę: nie dość, że opis całej procedury to jeszcze rabat :) Z pewnością wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henna Orientana jest świetna, pewna, dobrze zapakowana. Same plusy :-)

      Usuń
  5. Jak długo trzyma się henna na włosach? Zmywa się po kilku umyciach czy jak z nią jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od włosów i pielęgnacji, ale mniej więcej 2-4 tygodnie. Jak robisz regularnie to aplikacje się nakładają na siebie :-)

      Usuń
  6. Czy można stosować henne i używać szamponów ze SLS? Konkretnie chodzi o szampon delia cameleo, na inne detergenty mam alergię :( mam gęste, cienkie włosy, z łatwo przetłuszczając się skalpem i suchymi włosami od ucha do pasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można używać ale nie zaraz po zabiegu. Jeśli stosujesz indygo lub henne to barwnik trwale się łączy z keratyna wiec taki szampon jej nie wypłuka :-)

      Usuń
  7. Ja bardzo nie lubię tego zielonego koloru. Po prostu źle mi się kojarzy... Dajcie mi tylko inny kolor tej mazi ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety taki to jest piękny kolor natury <3 :-)Innego nie ma 😀

      Usuń
  8. Hej :) Czy mozna stosowac hennę po keratynowym prostowaniu?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli w celu poprawy kondycji włosów to albo jedno albo drugie :-) Jeśli chcesz nadać kolor i odżywić włosy ale bez prostowania to proponuje wyłącznie henne lub indygo, wystarczą by poprawić kondycję włosów. Jeśli zależy Ci na włosach prostych i ze zmiana koloru to najpierw ziola a ppzniej ketatynowe. :-*

      Usuń
  9. Szkoda, że tak późno przeczytałam, bo właśnie zamówiłam z innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem szatynką / ciemną blondynką. Czy henna bezbarwna jest też dla mnie? Nie chcę zmieniać swojego koloru włosów, za to bardzo chciałabym je pogrubć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, zamówiłam już hennę z Twoją zniżką, wielkie dzięki 😊 jestem brunetką, czy wobec tego mogę spróbować pogrubić swoje cieniutkie włosy tą henną?

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej!
    Czy istnieje więc jakiekolwiek hennowe rozwiązanie dla kogoś, kto lubi chłodne odcienie? Mam brązowe włosy i chętnie bym je czymś ochłodziła, być może też lekko przyciemniła, z pewnością ocieplenie koloru włosów nie wchodzi w grę. Nie ma może na rynku henny np. ze sztucznym dodatkiem chłodnych odcieni (i czy ten dodatek przeszkadza w pogrubieniu włosów?). Te brązowe i czarne henny zawsze wychodzą na zielono?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieje - firma Khadi ma nowy odcień o nazwie ciemny blond. Podobno na włosach o kolorze ciemnego blondu/brązu wychodzi średni, chłodny brąz z zimną poświatą - ma w sobie naturalny, niebieski barwnik Indygo. Podobno efekty są świetne :)

      Usuń
  13. Martuś ja mam czarne włosy naturalne i farbuję na czarno, bo mam już dużo siwych. Czy dla mnie taka henna się nadaje? Doda blasku?

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj �� mam prośbę czy możesz zerknąć na ten skład? Jest to spray dodający objętości. Czy można go stosować na całą długość włosów? Nie wysuszy ich?
    Z góry dziękuje i pozdrawiam
    Water (Aqua), PVP, Panthenol, Hydrolyzed Wheat Protein, Wheat Amino Acids, Soy Amino Acids, Arginine HCL, Serine, Threonine, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Polysorbate 20, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Parfum, Benzyl Benzoate, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze do farbowania używałam henny. W latach 80 kupowałam ją na targowisku od Rosjanek :)
    Od jakiś trzech lat włosy hennuję regularnie, bo już za dużo siwych ;) Używam Khadi Red z jatrophą i almą, albo Sattvę Red z amlą. Rzeczywiście, bezpośrednio po hennowaniu jest wrażenie pogrubionych włosów. Potem ja już tego nie odczuwam. Dziewczyny na FB pokazują w zbliżeniu włos przed i po hennie, że to się niby jakoś nadbudowuje, ale ja jestem sceptyczna wobec tych rewelacji ;) Po tylu latach nakładania henny, to już powinnam mieć z 10 cm w obwodzie kucyka, a nie mam :) Co nie zmienia faktu, że z henny nie zrezygnuję!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A jeśli farbujemy włosy czy to henną czy innymi farbami i dodatkowo chcemy używać cassi jako odżywki to najpierw farbowanie potem cassia czy odwrotnie? I jaki zachować odstęp pomiędzy farbą a cassią?

    OdpowiedzUsuń
  17. Pani Marto, wiele razy hennowałam włosy- henną Khadi. Warto chyba dodać, że przed zastosowaniem jakiejkolwiek henny trzeba włosy oczyścić z silikonów. Inaczej henna może się w ogóle nie przyjąć, albo przyjąć na bardzo krótki czas. Są specjalne szampony oczyszczające, ale jedna aplikacja nie wystarczy... Oczyszczanie włosów musi trwać przynajmniej tydzień. Hennę można nałożyć na włosy farbowane chemicznie, ale w drugą stronę czyli jak chcemy wrócić do farbowania chemicznego po henne - trzeba odczekać przynajmniej 3 miesiące, inaczej naprawdę może nam wyjść na głowie kolor jakiego byśmy nie chciały. To dlatego fryzjerzy boją się hennowania ja ognia... Potwierdzam włosy po hennie są grubsze i rosną jak szalone ;) Ale uwaga - henna może je przesuszyć. więc trzeba pamiętać o nawilżaniu. Tak swoją drogą, wyczytałam kiedyś, że "na szybko" z sikikonów włosy można oczyścić przed hennowaniem mieszanką szarego mydła i sody oczyszczonej. 1-2 łyżeczki sody dodawałam do wody z mydlinami. A mam włosy cienkie z natury. Nic im nie było. Henna się przyjęła, włosy miały przepiękny kolor i były błyszczące. I jak to po hennie... przez pierwsze dni śmierdziały "mokrym sianem" ;)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS