21 maja 2018

Jak prawidłowo używać wcierek (odżywek do skóry głowy)?


Wcierka to odżywka przeznaczona do pielęgnacji skóry głowy. To preparat najczęściej o konsystencji wodnej, który ma za zadanie: odżywić cebulki, wzmocnić włosy u nasady, ograniczyć przetłuszczanie, zniwelować suchość, zwalczyć łupież i inne problemy skórne. Wcierka to często niedoceniany i nieobecny kosmetyk w codziennej pielęgnacji włosów. Skupiamy się na szamponach, odżywkach, maskach i olejach, a zapominamy o pielęgnacji skóry głowy - miejsca, z którego włos wyrasta. Dzisiaj dowiecie się jak poprawnie używać wcierek, aby dały jak najszybsze i jak najlepsze efekty i po co właściwie to robić.


Po wcierkę warto sięgnąć wtedy, gdy:
  • borykamy się z przetłuszczaniem skóry głowy,
  • chcemy przyspieszyć wzrost włosów,
  • chcemy wzmocnić cebulki i włosy u nasady,
  • chcemy zagęścić włosy, również z miejscach zakoli,
  • mamy problem z łupieżem suchym bądź tłustym,
  • mamy problem z suchą, swędzącą skórą,
  • chcemy odbić włosy od nasady.
Oczywiście jedna wcierka nie jest w stanie spełnić wszystkich powyższych podpunktów (chyba, że taka istnieje to mnie oświećcie, w każdym razie ja na taką nie trafiłam :-)), ale jak najbardziej może objąć kilka problematycznych obszarów. :-) 




3 ZŁOTE ZASADY WCIERANIA

1. REGULARNOŚĆ - tylko systematyczne wcieranie da jakikolwiek efekt
2. DOKŁADNOŚĆ - należy pokryć całą skórę głowy
3. MASAŻ - który wykonujemy opuszkami palców podczas wcierania.


JAK WCIERAĆ?

Wcierki aplikujemy na umytą skórę głowy, odsączoną z nadmiaru wody. Wtedy skóra głowy jest ciepła i rozpulchniona, gotowa na przyjęcie płynu. Podczas aplikacji najlepiej sprawdzi się metoda przedziałków, która polega na aplikacji płynu przedziałek po przedziałku. Taka metoda daje 100% pokrycia skóry głowy wcierką i jest prosta w wykonaniu.



W praktyce aplikacja wcierki wygląda tak:
  • robimy przedziałek na środku głowy (mniej więcej, nie musi być równy :-))
  • wcierkę aplikujemy w miejscu przedziałka,
  • wykonujemy delikatny masaż opuszkami palców (w przypadku przetłuszczającej się skóry głowy nie może być zbyt długi, powiedzmy 1 min., bo niepotrzebnie pobudzi gruczoły łojowe do pracy),
  • robimy kolejny przedziałek i kolejny,  najpierw zajmujemy się lewą stroną, później prawą (lub na odwrót :-))
  • na koniec warto schylić głowę w dół i zaaplikować wcierkę na potylicę.
Skóra głowy bardzo dobrze przyjmuje wcierkę po wykonanym peelingu skóry głowy, który pięknie odblokowuje mieszki i oczyszcza z martwego naskórka. 




JAK CZĘSTO WCIERAĆ?

Różnie to wygląda w przypadku wcierek. Ja zachęcam do stosowania się do informacji, jakie podaje producent. Niektórzy zalecają codzienne wcieranie, inni tylko podczas mycia włosów, a jeszcze inni 2-3 razy w tygodniu. Najważniejsza jest jednak regularność -  bez niej nie uzyskamy zadowalających efektów. Pojedyncza kuracja wcierką powinna trwać ok. 3 miesiące. Po tym czasie należy zrobić przerwę ok. 1 miesiąca, jeśli chcemy w późniejszym czasie kontynuować kurację tą samą, bądź inną wcierką.


ILE SIĘ CZEKA AŻ WCIERKA ZADZIAŁA?

Najdłużej czekamy na efekt wcierek, które mają przyspieszyć wzrost włosów i je zagęścić, a także ograniczyć przetłuszczanie w perspektywie długofalowej. Najczęściej na efekty tych wcierek czekamy min. 1 miesiąc. Najszybszy efekt dają wcierki nawilżające skórę głowy, kojące, mające odbić włosy od nasady. Ich efekty możemy zauważyć nawet po 1 aplikacji.



RODZAJE WCIEREK
  • wcierki gotowe (drogeryjne, apteczne - gotowe do użycia prosto z butelki),
  • wcierki domowe (wcierka z cytryny, napar z kozieradki, bardzo skuteczny, ale pachnący rosołem sposób :-)),
  • wcierki naturalne (sok z czarnej rzepy).


Inne nazwy wcierek to: odżywka do skóry głowy, tonik do skóry głowy, kuracja do skóry głowy, serum do skóry głowy i pewnie coś by się jeszcze znalazło. :-)


RODZAJE DOZOWNIKÓW - TO MA ZNACZENIE!

Ogromne znaczenie podczas aplikacji wcierki ma rodzaj dozownika, który został zastosowany we wcierce. Na rynku znajdziecie wcierki:
  • w spreju, 
  • z pipetką, 
  • z długim aplikatorem ułatwiającym dojście do skóry głowy (jak we wcierce Dermedic np.)
  • z małym otworem (jak w buteleczce z Amolem, wiecie o co chodzi, trudno to nazwać :-)),
  • jednorazowe ampułki.





Najłatwiej jest wcierać produkty w spreju i z długim aplikatorem. Ja często przelewam sobie wcierki do starych buteleczek z atomizerem lub aplikuję wcierki strzykawką (bez igły oczywiście :-)). Dozownik z długim aplikatorem ułatwia aplikację nawet przy bardzo gęstych i grubych włosach - łatwo przedostaje się przez gąszcz włosów do skóry głowy. 


WCIERKA Z ALKOHOLEM CZY BEZ?

Alkohol we wcierkach pełni ważną rolę promotora przejścia. Pomaga innym składnikom aktywnym wniknąć jeszcze głębiej w skórę głowy i włosy, rozgrzewa skórę głowy i wspomaga krążenie. Jest również naturalnym konserwantem. To dlatego tak często jest stosowany w naturalnych kosmetykach do skóry głowy. Takie wcierki działają szybko i skutecznie, ale niestety nie sprawdzą się u każdego.


Kto powinien unikać wcierek alkoholowych?
  • osoby z nadwrażliwą skórą głowy, skłonną do podrażnień
  • osoby mające włosy suche i zniszczone,
  • osoby o przetłuszczającej się skórze głowy (ale nie wszystkie! wyjaśnienie poniżej)

Przetłuszczająca się skóra głowy - w przypadku tego problemu nie ma jednej odpowiedzi. Jednym osobom pasują wcierki z alkoholem (ograniczają przetłuszczanie), pozostałym nie pasują (zbyt mocno wysuszają i potęgują wydzielanie łoju), dlatego trzeba to indywidualnie sprawdzić.



MIEJSCOWE STOSOWANIE WCIERKI

Jeśli borykacie się z miejscowym przerzedzeniem włosów, macie np. mocno widoczne zakola, wcierek można używać miejscowo.


LISTA TESTOWANYCH PRZEZE MNIE WCIEREK


I być może jeszcze coś, ale na ten moment nie pamiętam :-)




Z mojego doświadczenia wynika, ze wcierki na bazie wody są najbardziej uniwersalne i sprawdzą się praktycznie u każdego w codziennej pielęgnacji, w przeciwieństwie do olejów, żelów czy kremów, które mogą obciążać włosy u nasady i przyspieszać przetłuszczanie. Koniecznie napiszcie co aktualnie wcieracie w skórę głowy i jaka jest najlepsza wcierka, którą używałyście do tej pory. :-) Jeśli wpis okazał się przydatny będę wdzięczna za pozostawienie komentarza - wtedy wiem, że moja praca ma sens i takie coś mocno mnie dopinguje. :* :-)

Zapraszam do dyskusji:

  1. Obecnie używam Dermedic i jest to najlepsza wcierka ever, niestey bardzo mocno obciąża mi włosy, więc stosuję ją przed myciem :) wraz z szamponem pomogła mi przy okropnym wypadaniu włosów, mam po tym duecie mnóstwo babyhair. Niestety szampon też jest zbyt ciężki i na wakacje muszę to odstawić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermedic ma super kosmetyki! Mam nadzieję, że zrobią się bardziej popularne, bo ciągle mnie zadziwia, że tak świetne w działaniu kosmetyki i stosunkowo niedrogie jak na markę apteczną, są jeszcze tak mało znane :-) A który masz szampon? Ten kojący czy przyspieszający wzrost?

      Usuń
  2. Swego czasu używałam wody brzozowej. Bardzo miłym efektem ubocznym były twardsze i szybciej rosnące pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób chwali wodę brzozową - ja ciągle miałam z nią nie po drodze :-) A co do mocnych paznokci to faktycznie przy wcierkach różnego rodzaju to jest taki miły efekt uboczny, bo jednak preparat dotyka paznokci i wałow paznokciowych, więc wpływa na nie pozytywnie/wzmacniająco <3

      Usuń
  3. Używałam Kaminomoto- włosy w 2tyg urosły ponad 2cm! To był szok, ale po 1 butelce skończyłam stosować bo drogi i jakoś tak nie wróciłam. Obecnie używam wcierki z Vianka -2 opakowanie i ciężko póki co coś stwierdzić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się Kaminomoto sprawdził :-) Ale drogi, to prawda

      Usuń
  4. Fajny wpis dla odświeżenia wiadomości :) mnie się bardzo spodobała maska rozgrzewająca marki Floresan, nakładam ją przed myciem, fajnie rozgrzewa skórę głowy i absolutnie nie obciąża włosów! :) o przyroście się nie wypowiem, bo nie mam głowy by go kontrolować :) ale mnie samo to, że robię coś dla skóry głowy i moje włosy wyglądają po tym ładnie jest dla mnie plusem :) nie zawsze przyrost jest najważniejszy :) obecnie testuję spray z szungitem od firmy Fratti także zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tym spreju! :D Pewnie od Agnieszki z wwwlosy jesteś, tzn. ona mi się z szungitem zawsze kojarzy :D:D:D <3

      Usuń
  5. Ja widziałam u siebie najlepsze działania po wodzie brzozowej z Rossmanna. Taka litrowa butla. Cena powalająca całe 5 zł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak sprawdziła się u Ciebie wcierka Vianka? Zabieram się do aplikowania wcierek, ale jakoś mi nie wychodzi. Może w najbliższym czasie się uda :)
    Fajny artykuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię tę wcierkę :-) Nie mam po niej niesamowitego przyrostu, ale wspaniale koi skórę głowy, odbija włosy od nasady i niweluje przetłuszczanie :-) Więc polecam gorąco! :*

      Usuń
  7. Obecnie mam 9 miesięcy przerwy we wcieraniu czekogolwiek w skalp. Czekam jeszcze 3 i zacznę wcierać wszystko, co mi wpadnie w ręce, pewnie Vianek pójdzie na pierwszy rzut.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kozieradka - niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko polecam zrezygnować z niej na wakacje, bo temperatura potęguje zapach rosołu wydzielający się z kozieradki :D :-)

      Usuń
  9. Wcierka Dermedic najlepsza.....

    OdpowiedzUsuń
  10. tez polecam wodę brzozową.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na razie najlepsze efekty przyniosła kuracja Dermedic Capilarte - włosy faktycznie rosły w ekspresowym tempie. Teraz wcieram pokrzywowa banfi na zmianę z wiankiem - zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przydatny artykuł :) Muszę w końcu wypróbować wcierkę Vianek, no i Dermedic. A słyszałyście dziewczyny o retinoidach w roli wcierki do skóry głowy?

    OdpowiedzUsuń
  13. A która wcuerke polecisz na łupież?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja w tej chwili "wyleczyłam" się z wcierek. Nigdy nie udało mi się opanować aplikowania ich tak, żeby nie psuły mi loków, ale jakoś to znosiłam, bo zależało mi na odzyskaniu gęstości sprzed anemii, szybkim wzroście itd. A teraz już się tym nie przejmuję, więc mimo iż dalej zapuszczam i miło byłoby wzmacniać nowe włoski od wewnątrz, to jednak bardziej zależy mi na ładnym skręcie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie najlepiej sprawdza się metoda "głową w dół". Jakoś najsprawniej mi wtedy dotrzeć we wszystkie "rejony" głowy:)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS