8 sierpnia 2014

Puder nadający objętość włosom Got2b


Kilka tygodni temu pokazywałam na moim profilu na Facebooku, iż zakupiłam puder dodający objętość włosom marki Schwarzkopf tj. Got2b. Wyrobiłam sobie już o Nim opinię i mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że jest to produkt, który niestety się u mnie nie sprawdza. 


Jak działa puder Got2b?
  • unosi włosy u nasady, ale po kilkunastu minutach włosy oklapują,
  • włosy są bardzo sztywne, przed stylizacją należy zastanowić się w którym miejscu rozprowadzimy produkt, gdyż później niemożliwością jest zaczesać włosy na inną stronę,
  • okropnie matowi włosy, dosłownie mają zerowy blask przy nasadzie i wyglądają na zabrudzone,
  • aby go zmyć nie wystarczy delikatny szampon, potrzeba zdzieraka z mocniejszym detergentem.

Myślę, że cienkie włosy są zbyt delikatne, aby unieść ciężar tego produktu, dlatego tak szybko fryzura staje się brzydka.


Aplikacja produktu, konsystencja i skład


Produkt posiada sitko, z którego wysypuje się odpowiednia ilość pudru. Generalnie aplikacja jest bardzo prosta. Sam puder w kontakcie ze skórą jest bardzo zimny, wyraźnie czuć chłód.

Skład: Aqua, Silica Silylate (absorbuje nawilżenie i natłuszczenie znajdujące się na skórze głowy i włosach, mocno matowi włosy, usztywnia włosy i nadaje objętość), Sodium Benzoate (konserwant), Citric Acid (kwas cytrynowy), Octylacrylamide/Acrylates/Butylaminoethyl Methacrylate Copolymer (utrwala fryzurę, kondycjonuje ją).

Puder dla cienkich i wrażliwych włosów nie jest dobrym wyjściem, zbyt mocno je uwrażliwia.



Puder Got2b czy Taft? | Cena


Puder Got2b oraz Taft tworzone są przez tę samą firmę tj. Schwarzkopf, mają identyczne składy, dlatego zdecydowałam się na ten, który był aktualnie w promocji. Za 10 g produktu zapłaciłam niecałe 17 zł.


Podsumowując

Zdecydowanie nie polecam produktu Cienkowłosym. Jak będzie w przypadku innych włosów, tego nie wiem. Sam fakt posklejanych i matowych włosów chyba skutecznie odstraszy pozostałe osoby przed zakupem. Istnieją lepsze sposoby na dodanie objętości jak chociażby piling do skóry głowy na bazie białego cukru, maska domowa z drożdży piekarskich, koczek - ślimaczek czy zestaw maksymalna objętość Natura Siberica, w szczególności odżywka.

Jakie macie doświadczenia z tego typu produktem?

Zapraszam do dyskusji:

  1. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził :( Może spróbuj puder z Batiste? Na youtube zebrał dość dobrą opinie :)
    Alexandra G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam kiedyś Batiste - niestety, też się nie sprawdził :( To samo negatywne działanie: sztywność włosów, matowienie, fryzura wyglądała bardzo nieświeżo.

      Usuń
    2. Raczej się już nie zdecyduję na taki produkt, wolę podziałać bardziej naturalnie, jak do tej pory to daje najlepsze efekty :)

      Usuń
  2. U mnie Taft sprawdza się bardzo dobrze. Lekko usztywnia włosy (ale nie w negatywny sposób) i rzeczywiście unosi je u nasady. W żaden sposób nie skleja włosów. Puder sprawdza się szczególnie przed jakąś imprezą, bo efekt uniesienia włosów utrzymuje się zdecydowanie dłużej niż po koczku ślimaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam nad wypróbowaniem zwykłego, naturalnego lakieru do włosów składającego się z wody i cukru. Może on dałby radę utrzymać efekt po ślimaczku?

      Usuń
  3. Kiepsko, ze takie srednie dzialanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. moja koleżanka bardzo go chwaliła, włosy z tego co zdążyłam zauważyć to ma cienkie, ale zdecydowanie są gęste, więc może dlatego jej się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że chodzi o gęstość. Moje nie są ani rzadkie, ani gęste, widać prawie od razu skórę głowy. Przy bardziej gęstych włosach, nakładając produkt przy skórze głowy, wierzchnia warstwa włosów zakrywa te, na których jest produkt. U mnie niestety nie ma na tyle włosów, nie mam tej wierzchniej warstwy zbyt dużo.

      Usuń
  5. dlatego to produkt nie dla mnie,nie używam pianek,pudrów,czy suchych szamponów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale suchy szampon jest fajowy, w szczególności ten Batiste... :)

      Usuń
  6. Mnie pewnie od razy by głowa swędziała

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy wcześniej do nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam pytanko :) czy może słyszałaś czy czytałaś coś na temat AMLA DABUR Indyjski olejek do włosów?. co o tym sądzisz?.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o olejku, ale sama nie próbowałam. Składowo wszystkie olejki typu Amla, Sesa, Vatika itd., są godne polecenia. Sama mam w planie kupić Sesę. Uważałabym z Amlą i jasnymi włosami, bo może przyciemniać włosy.

      Usuń
    2. dzieki za dopowiedz :) na szczeście mam ciemne włosy wiec mi to nie szkodzi :) sprobuje z tym olejkiem :)

      Usuń
  9. Mam od jakiegoś czasu, użyłam wczoraj przed wyjściem na imprezę. Nie stosuję bezpośrednio na włosy, gdyż powstaje po tym klejący kołtun. Trochę pudru wysypuję na dłoń, "maczam" koniuszki palców i wcieram u nasady włosów omijając wierzchnią warstwę, żeby uniknąc zmatowienia. W ten sposób nie mam kołtuna, nakładam tylko tyle produktu, ile chcę, włosy z wierzchu są dalej pięknie błyszczące. Mimo wszystko nie ma jakiegoś super uniesienia i fryzura wymaga, by co jakiś czas przeczesać ją u nasady, odbijając od skóry.

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy nie używałam czegoś takiego

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie faktycznie nadaje włosom objętość, ale za to szybciej się przetłuszczają :(

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS