24 lutego 2015

Ulubione blogi nie o włosach | Część 2


Kilka miesięcy temu pisałam o 5 ulubionych miejscach w sieci, które nie są związane z tematyką pielęgnacji włosów, a często do nich zaglądam. Od tamtego czasu uzbierał się kolejny pakiet blogów, które są moim promyczkiem szczęścia w codziennej egzystencji. Ciekawa jestem czy wy również podczytujecie te blogi. :)




1. Ania Maluje

Nie wiem czy znajdzie się tutaj ktoś, kto nie zna bloga Ani. Mam nadzieję, że jednak się znajdzie, bo dzięki temu Ania zyska (a jestem tego pewna) nowych Czytelników. Już sama nie wiem jak trafiłam na bloga Ani... Ale przepadłam. Jest on dla mnie skarbnicą wiedzy życiowo - użytecznej i pomogła mi rozwinąć skrzydła. :) Autorka dołożyła cegiełkę (raczej cegłę) do zmiany mojego myślenia (uwaga, proces trwa). Np. często miałam tendencję do użalania się nad sobą i swoim złym losem, a teraz po prostu działam. :) 

Ania jest młodą osobą, która zaskakuje podejściem do życia. Z problemów zdrowotnych, które miała, uczyniła w pewnym sensie atut. Jest dla mnie silną, zaradną i charakterną kobietą. Uwielbiam ten kontrolowany chaos, który wkrada się w jej wypowiedzi i mieszanie kilku wątków w jednym poście. Podoba mi się to, że Ania jest normalnym człowiekiem, pokazuje prawdę i ta prawda do niej wraca. :)

Ania wydała książkę "Jak stać się szczęśliwym cżłowiekiem". Jest krótka i treściwa. Wiele z niej wyniosłam i często do niej wracam. Swojego ebooka kupiłam za 12 zł w Empiku (teraz widzę, że jest za 15, ale cena śmieszna i tak :-)). Czaję się na wersję papierową, bo chcę sobie pozaznaczać złote myśli i do nich wracać, gdy mój humor nie będzie tak wspaniały jak np. jest teraz. ;-) 




2. Simplicite

http://simplicite.pl/

Na bloga Kasi trafiłam poprzez wpisanie frazy w google "nie mam się w co ubrać". "Truuudne sprawy", wiem, ale jeszcze kilka miesięcy temu odczuwałam dyskomfort z powodu przepełnionej szafy i poczucia, że "znowu nie mam się w co ubrać". Myślę, że kiedyś ten wątek poruszę, ale teraz poświęcę miejsce Kasi. :)

Dzięki Simplicite zainteresowałam się tematyką minimalizmu, nie tylko w szafie, ale i na poziomie duchowym. Z wypowiedzi i bloga Kasi bije spokój i harmonia. Uwielbiam to miejsce ze względu na szacunek, który czuć w każdym komentarzu, ze względu na jakość wypowiedzi i kompetentność samej autorki. Kasia sprawia wrażenie osoby bogatej, która ma wszystkiego pod dostatkiem. Bogactwo ma w duszy, a wszystkim jest jej sposób myślenia i radość z życia. :) Kocham jej sposób dzielenia się swoim światem z nami, czytelnikami.






Rudy, pokręcony człowiek, mądry i kochany. Krótko po tym jak polecałyście mi w komentarzach bloga Natalii, utonęłam. I także częściowo zaczęło się to od posta o minimalizmie w szafie. ;-) Ojj miałam problem, spory. :) Natalia najbardziej przemawia do mnie obrazem. Zdjęcia, które wykonuje są piękne i magiczne. Lubię jej spojrzenie na świat i także podziwiam, że mimo młodego wieku realizuje swoje cele i pasje. Podoba mi się jej wrażliwość artystyczna i cięty język, którym wybije idealnie w punkt jak trzeba. ;-) 





Czyli "ekskluzywny blog o perfumach i stylu życia", jak pisze autorka. :) Perfumami się nie interesuję, ale uwielbiam teksty Doroty, te o życiu. Te dające psztyczek w nos, trafne, cięte i prawdziwe do bólu. Mimo, że nie zawsze się z nią zgadzam, to osobiście pomaga mi budować własne zdanie na tematy, nad którymi nie zastanawiałabym się normalnie w codziennym życiu. Kontakt z ludźmi, nawet ten wirtualny, po prostu rozwija. :) Teksty Doroty skłaniają do myślenia i generują emocje, a to chyba najważniejsze w twórczości. 

Podziwiam ją za dążenie do wyznaczanych sobie celów i nieodpartą chęć osiągnięcia czegoś w tym naszym krótkim, ale pięknym życiu. :) 



Podsumowując

Wszystkie te blogi cechują się jednym - ogromną charyzmą autorek. Każda z nich wnosi do mojego świata dobro. Fascynuje mnie fakt, że teksty, które piszą, potrafią wywrzeć na mnie tak duży wpływ.


Miłego czytania! :)

Zapraszam do dyskusji:

  1. Martusiu bardzo ciekawe blogi :) ale mimo wszystko Twój najbardziej mi odpowiada uwielbiam go i z niecierpliwością czekam na nowe tematy które tu dajesz :*

    A czy masz jakiś blog o kosmetykach, nowościach kosmetycznych, recenzjach kosmetyków ?

    Agusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement. :) Typowo kosmetyczne to Alter Ego Blog, Alina Rose lub Idalia. Wpisz sobie w wyszukiwarkę :*. To mi przychodzi na myśl jako pierwsze. :)

      Usuń
  2. Muszę zacząć nadrabiać zaległości bo znam tylko nr 1.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez uwielbiam rady od Ani, jej szczerosc i podejscie do zycia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwazam, ze blog Ani jest infantylny. Na kazdym kroku upraszcza sprawy i mysli, ze jej zlote rady pomoga wszystkim. A tak naprawde nie ma pojecia o ludzkiej psychice i osobowosci. Jej blog jest z kategorii pseudopsychologii, a la poradniki w Empiku, z prawdziwa psychología nie ma nic wspolnego. Uwazam, ze jest wrecz szkodliwy, bo zawiera porady jak zyc, ktore w ogole nie sa dostosowane do jednostek, nie sa poparte nauka, zwykle przemyslenia autorki na bazie jej doswiadczen i nic wiecej. A kazdy ma inna osobowosc i jej upraszczajace porady moga ludziom zaszkodzic, zamiast pomoc.

      Usuń
  4. Dziękuję za kolejną porcję wartościowych blogów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję! Sprawiłaś mi wieeelką frajdę, uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnego z nich ale w sumie czytam tylko te o włosach, zresztą tych blogów jest tak dużo że nie sposób wszystkich ogarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Numery 1-3 jak najbardziej rozumiem, ale autorka Olfaktorii jest okropnie arogancka, bije stamtąd taka zakompleksiona bufonada i kompletny brak klasy. Ze wszytskich tekstów. No a tekst o psach rasowych i ze schroniska zupełnie mnie załamał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olfaktoria jest dla mnie nietypowa, bo na co dzień nie mam do czynienia z osobami, które tak silnie wyrażają swoje zdanie. Nie znam Doroty osobiście, a bazuję tylko na jej tekstach i z nich wyciągam to, co dla mnie najlepsze, pozostając dalej sobą. :) :*

      Przeczytaj Gabrysiu ten tekst:
      http://www.aniamaluje.com/2014/03/historia-motywacyjna-od-patologii-do.html

      Usuń
    2. Wiesz, niby znam tę sytuację. Ale ja mam alergię na takich ludzi. Mieszkam w Warszawie od dziecka i obserwuję skąd taka a nie inna opinia o "Warszawiakach". Ci Warszawiacy to są tacy własnie ludzie jak Dorota. To po prostu krzywdzące i smutne, bo ja nie muszę kupować sobie szpilek od Louboutina i psa za 4 tys. zł, żeby poczuć się kimś, mi wystarczy lumpeks raz na rok i robienie tego co lubię. I nie dlatego, że nie byłoby mnie stać. Właśnie stąd uważam, że to zwykłe kompleksy motywują ludzi do takich zachowań i tu to się tylko potwierdza...

      Pozdrawiamm Cię serdecznie Martusiu, prosto z mojego zasmuconego, hipisowskiego serduszka. ;)

      Usuń
    3. Ale własnie takie opinie "o Warszawiakach" to wsadzanie wszystkich do jednego worka. Ja tak nie chcę...Uważam, że w każdym miejscu na ziemi znajdziemy różnych ludzi. Jaka jest Olfaktoria prywatnie? No skąd ja mam to wiedzieć? :) Jak kobitki nie znam. Wyciągam tylko te kwestie, które mnie interesują i mielę je przez siebie. Jeśli ma pieniądze, to niech sobie kupuje Labuteny. Jeśli Ty nie chcesz Labutenów, bo uważasz, że to strata kasy, no to nie kupuj. Niech każdy żyje jak uważa.

      Idąc Twoją teorią, czyli Doroty jako osoby zakompleksionej: jeśli jest prawdziwa to pomyśl jakie źródło mogą mieć te kompleksy. Jeśli faktycznie tak jest to mi jej szkoda, no ale nikt za nią nie rozwiąże tego problemu, a z Labutenami czy bez ma dalej tą samą wagę kompleksu.

      Gabrysiu nie chcę Cię namawiać do mojej "teorii", ale może tez rzucę spojrzenie na tę sprawę z innej perspektywy.

      P.S. Ja też lubię chodzić do ciuszka. :)

      Usuń
  8. Anię kojarzę, ale żadnego z blogów nie czytuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To, co Ty nazywasz "charyzmą" u autorek, mnie bardzo często irytuje w trakcie czytania, w dodatku nie ma żadnej gwarancji, że jeżeli ktoś pisze dosadnie, to jest taki w życiu ;) Nie oceniam, żadnego bloga nawet nie kojarzę, to jedynie moje odczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Charyzma to coś, co czyni jednostkę wyjątkową na tle reszty ludzi. Tak mówi definicja. :) Wiadome jest, że nie znam dziewczyn i patrzę na ich osobowość przez pryzmat prowadzonych blogów (już sama nie wiem czy wyraziłam opinię bardziej na temat blogów czy samych autorek, a może jedno i drugie, bo jest to nierozerwalnie ze sobą połączone?).
      Osobowość blogowa to według mnie specyficzna "kreacja", o której prawdziwości dowiemy się tylko wówczas, gdy poznamy człowieka bliżej.

      Ciebie irytuje charyzma, a ja jej właśnie szukam. To sprawia, że blog wyróżnia się, jest inny i ciekawy. Co mi z tego, że setny raz przeczytam np. o wspaniałych właściwościach soku z aloesu, o którym równie dobrze mogłabym przeczytać w książce, jeśli będą to tylko suche informacje, nieokraszone emocją?

      Cieszę się, że wyraziłaś swoje zdanie, bo dzięki temu ja też mogłam wyrazić swoje. :) Uważam, że umiejętność wyrażania własnego zdania jest właśnie częścią charyzmy. Skoro to potrafimy, to najwidoczniej mamy dobre zadatki na kobiety charyzmatyczne. :P

      Usuń
  10. Wszystkie te blogi obserwuje i bardzo lubię. Od siebie poleciłabym jeszcze (teraz skupienie żeby nazwy nie pomylić) My Pink Plum, Farmaceutka radzi, Kaszomania, Qchenne inspiracje oraz Twoje DIY.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za propozycje. :) My Pink Plum znam, Farmaceutka Radzi to też jeden z ulubionych blogów, bardzo merytoryczny. :)

      Usuń
    2. a jeszcze Pogromcy Reklam Farmaceutycznych

      Usuń
  11. Ania maluje i Jest Rudo dodane do obserwowanych. Faktycznie warte śledzenia, dziękuję.: )

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dziękuję za polecenie mojego bloga, bardzo mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuję się doceniona, po raz kolejny, dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS