16 marca 2015

Strefa Czytelnika [15] - włosy doczepiane metodą "clip in", a cienkie włosy


Klaudia jest posiadaczką cienkich, umiarkowanie gęstych włosów, których obwód kucyka wynosi aktualnie 6 cm. Ich porowatość określa na średnią i zaznacza, iż nie ma problemów z ich pielęgnacją. Jej marzeniem są długie włosy i dlatego nie chcąc czekać zakupiła włosy doczepiane metodą clip in. No właśnie, jak to z tymi doczepianymi włosami jest?


"Hej Martusiu,

W końcu zebrałam się na odwagę żeby napisać, przeglądam twojego bloga od jakiegoś czasu i powiem że jest przerewelacyjny. :) Dzięki Tobie nabrałam nadziei, że moje mizerne włosy mogą być zadbane w dobrym stanie i nabrałam determinacji do ich zapuszczania.

Jeżeli chodzi o pielęgnację - nie mam problemu, bo metodą prób i błędów doszłam do tego, co moim średnio porowatym włosom odpowiada. Natomiast mam inne bardzo ważne pytanie. Ponieważ z natury jestem raptusem bardzo bym chciała by moje włosięta już teraz były dłuższe w związku z tym wpadłam na genialny pomysł kupienia włosów Clip-in.

Kupiłam i teraz mam mieszane uczucia. Bardzo zależy mi na tym by moje zabiegi: maseczki , olejowanie, zmiana szamponów, zmiana metody mycia i suplementacja od wewnątrz i nawyków nie poszły w las.

Czy orientujesz się może czy takie dopinanie włosów na spinki może obciążyć cebulki włosów ? Może osłabić włosy?

Strasznie się tego boje może po prostu warto zrobić sobie takie dopinanie na extra super okazje ale nie na co dzień? Dodam, że z tragicznego stanu włosów 3 cm w kucyku jestem posiadaczką 6 cm obwodu z czego jestem dumna, choć to i tak nie wiele.

Bardzo proszę o radę,

Pozdrawiam,
Klaudia"



Moje zdanie

Na początku muszę podziękować za piękne i przeurocze słowa na temat bloga. Cieszę się, że okazał się pomocny. :) Wracając już do sedna sprawy. Moja opinia na ten temat włosów doczepianych jest krótka. :) Noszenie doczepianych pasm obciąża cebulki włosów. Metoda nie ma tutaj znaczenia, nieważne czy włosy doczepiamy metodą clip in  czy zgrzewamy pasma. Cebulka musi nosić większy ciężar, niż naturalnie została do tego przystosowana i tutaj tkwi problem. Mam znajomą, która przez rok doczepiała sobie pasma (zgrzewając) i po ich ściągnięciu, jej oczom ukazał się mały koszmar. Okazało się, że włosy są słabe, połamane i przerzedzone. 

Inaczej wygląda to w przypadku sporadycznego stosowania doczepek. Doczepiając na specjalną okazję nie wyrządzą one szkód.

Myślę jednak, że najważniejszym elementem, nad którym Klaudia powinna popracować to cierpliwość. Nie jest niemożliwym zapuszczenie cienkich włosów, a im dłużej na coś czekamy i więcej wysiłku wkładamy, tym większa satysfakcja z osiągniętego celu. 


Jeśli stosowałyście doczepiane włosy, koniecznie napiszcie jakie są Wasze doświadczenia. :)

Zapraszam do dyskusji:

  1. Stosowałam clip-in, tak samo jak Klaudia chciałam długie włosy na "już" i szczerze powiem, że noszenie ich tylko oddaliło mnie od upragnionego celu, czyli zdrowych, co najmniej do pasa włosów.
    Aby spinki się trzymały często musiałam tapirować włosy (właściwie to jest przy tym zalecane(!)), przy ściąganiu często wyrywałam włosy, pomimo że robiłam to delikatnie (najgorsze były metalowe spinki). Z tyłu miałam coraz mniej włosów.
    Kiedy postanowiłam skończyć z dopinkami włosy zdecydowanie odżyły, co prawda przez kolejne 2 lata wciąż w inny sposób je niszczyłam, ale później nadeszła pora włosomaniactwa i teraz po roku włosomaniactwa mam już włosy prawie do pasa i zdecydowanie gęstsze niż tuż po zdjęciu dopinek. :)

    Życzę Klaudii cierpliwości, a dopinki można sprzedać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie najmniej "inwazyjna" będzie cała treska clip-in, używana od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O polowe grubszy kucyk! Ja bym raczej postawila na cierpliwosc niz ryzyko, ze znowu bedzie ich malo;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuje za odpowiedź! Miło mi że moje pytanie pojawiło się na blogu <3 Ryzyko powrotu do stanu poprzedniego odstrasza mnie bardzo skutecznie.Natomiast przeczytanie twojego i waszego zdania na temat doczepów obojętnie jaką metodą bezcenne. Zatem keep calm and włosomaniactwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje ostatnie zdanie - zrobię sobie taką koszulkę <3

      Usuń
    2. A ja Ci się udało podwoić objętość kucyka?

      Usuń
    3. Nie bylo latwo podwoic wlosowa objetosc. Trawalo to rok krok po kroczku... na poczatku wymienilam wszystkie szampony... np. Na popularny babydream dla dzieci metoda prob dochodzilam do okreslenia porowatosci moich wlosow przeszlam przez game bardzo wielu oleji. Zrobilam piramide pryriorytetow czyli np raz w miesiacu peeling raz na dwa tygodnie proteiny poniewaz moje wlosy ixh nie znosza przed absolutnie kazdym myciem bez wzgledu nanokolicznosci olej naj lepiej mix alterry z pestek granatu sesa standardowy olejek mix babydream fur mama olej z czarnuszki naj czesciej na skalp bo na wlosy od ucha za slaby ;) standardowo olej kokosowy ale ostatnio przerzucilam sie na maslo kokosowe i jestem bardziej zadowolona czasem mix masla shea i wyzej wymienionego masla kokosowego. Moje wlosy lubia olejowanie na sucho na cala noc. Dodatkowo lykam suplement belissa (zwykla) pije skrzypopokrzywe i chyba najważniejsze w moim wypadku odrzucilam calkowicie farbowanie! Nawet polubilam sie ze swoim naturalnym kolorem. No i wymienilam suszarke na zimny nawiew moje wlosy od roku nawet na specjalne okazje suszone sa na zimno. A i tak jak pisala martusia ogromna roznice robi to czym wycieramy a raczej jak odciskamy nadmiar wody po wymuyciu klaczkow. Ja przerzucilam sie na bawelniana koszulke ale czaje sie jeszcze na tetrowa pieluche. Wiec po krotce zmienilam pare postawowych zlych nawykow. Zastosowalam sie do wiekszosci rad wlosomaniakow i wybieralam te ktore sluza mi ;)

      Usuń
    4. Aaaaa i absolutna podstawa wcierki wcierki i jeszvze raz wcierki ! Niesmiertelny jantar joanna rzepa seboravit farmony i kozieradka oczywiscie!

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam doczepianych włosów, choć mnie kusiło. Ale potem sobie pomyślałam, że to taki rodzaj oszustwa, siebie samej i innych którzy zwracaliby uwagę na moje 'nowe' włosy. Wolę pozostać przy swoich naturalnych kłaczkach. Nie wiem czemu, ale tak mam :) Wiem, że sytuacja ma się podobnie jeśli chodzi o makijaż, który czasem lubię sobie nakładać :P Wydaje mi się, że czasem można poszaleć i z włosami i z makijażem, szczególnie na specjalne okazje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato R, ja doczepiałam przez długi czas włosy i... kiedy ktoś się nimi zachwycał i pytał "to twoje?? takie długie??!" to głupio mi się robiło, gdy odpowiadałam, że to doczepki... i osoby, którym to mówiłam robiły się troszkę zażenowane... Niefajna sprawa :/

      Usuń
    2. Hehe no wlasnie pytania tego typu sa rozbrajajace i troche zenada odpowiadac ze doczepki ;) tez mialam taka sytuacje!;)

      Usuń
  6. sama nie przedluzalam ale kojarze MWH u Anwen- m.in Julii Kaminskiej
    http://www.anwen.pl/2014/02/moja-wosowa-historia-julia-kaminska.html

    okreslila stan wlosow po zdjeciu doczepek okreslila jako "grzbiet wyskubanej kury", dosc obrazowo ;)
    na pewno nie ryzykowalabym swiezo zageszczonych wlosow, pewnie sporo z nich to wloski "mlode"- swieze pokolenie babyhairow, a szkoda byloby je niszczyc w zalazku. poszlabym raczej w przyspeszanie porostu :) , na codzien moze sponajac wlosy w koczek na wypelniaczu czy jakies ciekawe upiecie zeby przetrwac okres przejsciowy

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, mam do Ciebie Martusiu i do Twoich Czytelniczek pytanie: mam włosy długości do brody, które zapuszczam i związuję w kucyk (dla wygody). Problemem jest to, że cała spodnia warstwa z tyłu wychodzi mi z gumki i podpinam ją 2-4 wsuwkami... I właśnie zastanawia mnie jedno: czy bardzo niszczę/osłabiam włosy tymi wsuwkami? Staram się przy wyciąganiu robić to delikatnie, żeby nie urywać włosów. Wiem, że najdelikatniejsze są spinki-żabki i takowe stosuję, gdy np. podpinam grzywkę, ale z tyłu wyglądałoby to co najmniej śmiesznie...Czy macie może jakiś inny pomysł/sposób jak podpiąć włosy, które jeszcze nie dosięgają do kitki?

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, Martuś mam prośbę czy możesz mi powiedzieć o składzie takiego szamponu : Pervoe Reshenie, Planeta Organica, Szampon do włosów na bazie olejku syberyjskiego cedru do włosów cienkich i osłabionych.
    Czy nadaje się on do częstego mycia włosów ?? Z góry dziękuje pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej Martuś :) Co do doczepek...ja posiadam takie z doczepiane.pl na klipsy, ale cóż nie ukrywajmy...żadne doczepy nie są dobre dla naszych włosów. Wykorzystałam je tylko raz, na swoim ślubie. Dwa pasma doczepionych włosów wystarczyły, by je zagęścić, bo na tym głównie mi zależało. Nie chciałam żeby wyglądało to tandetnie i sztucznie. W każdym razie, nikt się nie zorientował, że miałam doczepione dwa pasemka :) Całość wyglądała super, wszystko świetnie...ale fryzjerka tak nieudolnie założyła mi te doczepy, a raczej nie tyle nieudolnie, co bez uczucia...tak, bez uczucia. Szarpanie, wyrywanie niepotrzebnie włosów, tapirowanie - wiadomo trzeba...ale rano, po weselu, gdy chciałam je zdjąć, gdyby nie radość z wyjścia za mąż to bym płakała, jak małe dziecko ;) włosy były w strasznym stanie...nawet nie dało rady ich rozczesać.. To było raz i ostatni. Nie polecam żadnych doczepianych włosów. Pamiętajmy, że włosy nie muszą być ekstra długie, grube, ważne by były zadbane i niezniszczone. Dbajmy o naszą naturalność :) Klaudio, życzę wytrwałości w pielęgnacji, ale swoich, naturalnych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam, że moja fryzura nie była jakaś mega fikuśna :) miałam rozpuszczone włosy, lekko pofalowane ze spiętymi dwoma pasemkami do tyłu i to bardzo delikatnie. Także całość wyglądała naturalnie. Koleżanka, która również zachorowała na włosowe klipsy, codziennie je doczepia i cóż...chyba nie muszę dodawać, że jej włosy nie są w najlepszej kondycji. Także jeszcze raz życzę powodzenia, w świadomej pielęgnacji, cierpliwości i wytrwałości! :)

      Usuń
  10. Hej, ja z kolei mam inny problem. Od około dwóch lat myłam włosy szamponem Alterra z kofeiną, myślałam że ma dobry wpływ na moje włosy, ale w ostatnim czasie zauważyłam, że gdy co jakiś czas myje włosy szamponem z SLS z syossa leci mi mniej włosów niż po tym z alterry. Chociaż nie jestem pewna czy to jest główna przyczyna, to jednak mogłabyś zaproponować mi jakiś łagodny szampon, który nie pogarsza stanu włosów? Z góry dziękuję i właściwie to myślę, że post o tym byłby przydatny, ponieważ tyle razy szukałam przydatnych informacji na ten temat, ale nie dostałam własciwych odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byl taki post jakis miesiac temu. lista delikatnych szamponow do czestego stosowania
      Martusia zawsze poleca Love2mix paprykowo-pomaranczowy. od siebie moge polecic szampon i balsam myjacy sylveco

      Usuń
    2. Ja moge polecic facelle intim :) sama go uzywam i jestem zadowolona.

      Usuń
  11. Martusiu, mam pytanie. Czy stosowałaś kiedyś jakąś maskę Biovaxa? Jesli tak, to polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam włosy clip-in. Kupiłam je, długo o nich marząc, a teraz prawie ich nie noszę. Założyłam je ze 2 razy, jak gdzieś wyszłam.. Ogólnie to fajna sprawa, ale raz na jakiś czas. No i jeśli się wyjdzie ze znajomymi, to wiadomo, że zauważą, że nagle przybyło trochę włosów, no i że są dłuższe, a te kłopotliwe pytania..
    Po tych kilku miesiącach, uważam że włosy clip-in są okej, ale jednak.. warto przemyśleć zakup i jeśli już, to kupić jakieś dobre, ale te niestety kosztują ok. 200zł.
    A na co dzień trzeba po prostu zadbać o swoje włosy, by naturalnie nam tak urosły, a jak widać, można zwiększyć objętość nawet dwukrotnie!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam włosy clip-in. Kupiłam je, długo o nich marząc, a teraz prawie ich nie noszę. Założyłam je ze 2 razy, jak gdzieś wyszłam.. Ogólnie to fajna sprawa, ale raz na jakiś czas. No i jeśli się wyjdzie ze znajomymi, to wiadomo, że zauważą, że nagle przybyło trochę włosów, no i że są dłuższe, a te kłopotliwe pytania..
    Po tych kilku miesiącach, uważam że włosy clip-in są okej, ale jednak.. warto przemyśleć zakup i jeśli już, to kupić jakieś dobre, ale te niestety kosztują ok. 200zł.
    A na co dzień trzeba po prostu zadbać o swoje włosy, by naturalnie nam tak urosły, a jak widać, można zwiększyć objętość nawet dwukrotnie!!

    OdpowiedzUsuń
  14. A co zrobic w przypadku gdy przy sciaganiu clip in w klipsy wplatuja sie wlasne wlosy i spinki je wyrywaja? Jak wyeliminowac ten problem. Peosze o odpowiedz i dziekuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O metodach przedłużania tych nowoczesnych i w miarę bezpiecznych (oczywiście przy zdrowych i mocnych włosach) można poczytać w sieci np tu http://www.beauty-for-you.com.pl/services/przedluzanie-wlosow/ , ja faktycznie korzystam z doczepek typu clip in dlatego, że mam włosy gęste ale cieńkie, podatne na zniszczenia. Nie chcę ryzykować doczepieniem na stałe, jednak od czasu do czasu lubię mieć dłuższe włosy. Jedynym problemem, z którym się spotkałam podczas użytkowania clip in to nieumiejętność idealnego dopasowania koloru do moich naturalnych (farbowanych) włosów :( może macie jakiś sprawdzony sklep z doczepkami który pomaga to zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS