lutego 28, 2021

Wcierki Sattva Ayurveda by Agnieszka Niedziałek: Henna i Amla oraz Anyż i Lukrecja / wcierki dobre dla każdego?

Uwielbiam preparaty, które stosuje się z przyjemnością, które stanowią wisienkę na torcie pielęgnacji, dbają o zdrowie i nie kłócą się z innymi kosmetykami. Takie są właśnie dwie wcierki Sattva Ayurveda by Agnieszka Niedziałek: Henna i Amla oraz Anyż i Lukrecja, których miałam okazję doświadczać w pełnym tego słowa znaczeniu. :-)



Wcierka Henna i Amla

Wcierka do skóry głowy blask i miękkość Henna i Amla ma niesamowity skład, naturalny i pełen aktywnych składników, a tytułowe henna i amla znajdują się wysoko w składzie bo na 3 i 4 miejscu (a nie na szarym końcu w śladowej ilości jak to często bywa z innymi produktami :-)). Sok z aloesu jest już na 2 miejscu w składzie, dzięki czemu wcierka naprawdę wspaniale koi i nawilża skórę głowy.


  • pobudza włosy do wzrostu (zawiera słynną kozieradkę czyli "rosołową" wcierkę - kto wie, ten wie :D),
  • nawilża i koi skórę głowy (sok z aloesu, pantenol, alantoina),
  • reguluje pracę gruczołów łojowych (olejek rozmarynowy, shikakai, witamina B5),
  • przyspiesza wzrost włosów.

Skład: Aqua, Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf juice, Lawsonia Inermis (Henna) Leaf Extract,Emblica Officinalis (Amla) Fruit Extract*,Acacia Concinna (Shikakai) Fruit Extract,Nardostachys Jatamansi (Spikenard) Root Extract,Chamomilla Recutita Matricaria (Chamomile) Flower Extract*,Santalum Album (Sandalwood) Extract,Trigonella Foenum-Graecum Seed Extract,Brassica Alba Seed Extract,Panthenol,Hydrolyzed Soy Protein,Azadirachta Indica (Neem) Seed Oil,Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil,Capsicum Annuum Fruit Extract,Potassium Sorbate,Allantoin,Sodium Benzoate,Citric Acid.

Wcierka Anyż i Lukrecja

Rewitalizująca wcierka do skóry głowy Anyż i Lukrecja  zawiera sok z aloesu na 2 miejscu w składzie, tak samo jak wersja henna i amla. Na miejscu 3 i 4 znajdują się tytułowe składniki tj. anyż oraz lukrecja. Wcierka zawiera masę ektsraktów ziołowych w tym ziół indyjskich (tulsi, amla, neem).


  • intensywnie nawilża skórę głowy,
  • reguluje wydzielanie sebum (m.in. anyż),
  • działa przeciwłupieżowo,
  • wspomaga wzrost zdrowych włosów.


Skład: Aqua,Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf juice,Pimpinella Anisum Fruit Extract,Glycyrrhiza Glabra Root Extract,Acacia Concinna (Shikakai) Fruit Extract,Ocimum Sanctum (Tulsi) Leaf Oil,Emblica Officinalis (Amla) Fruit Extract*,Chamomilla Recutita Matricaria (Chamomile) Flower Extract*,Nardostachys Jatamansi (Spikenard) Root Extract,Somnifera (Ashwagandha) Root Extract,Hydrolyzed Soy Protein,Panthenol,Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil,Azadirachta Indica (Neem) Seed Oil,Niacinamide,Capsicum Annuum Fruit Extract,Potassium Sorbate,Allantoin,Sodium Benzoate, Ciric Acid.


Obydwie wcierki posiadają proteiny sojowe w składzie, dlatego delikatnie unoszą włosy u nasady. Wcierki są doskonałą propozycją dla posiadaczek włosów cienkich, nie ma efektu przyklapu.

Wcierki kosztują 29-34zł/100ml. Ja swoje kupiłam w sklepie Agnieszki www.napieknewlosy.pl, a sama Agnieszka jest autorką receptur. :-) Stacjonarnie dostaniecie je np.  w Hebe.



Która lepsza?

Zarówno jedna jak i druga wcierka działa - to najważniejsze. Obydwie mają przyjemną, wodnistą konsystencję, która nie obciąża włosów u nasady. Obiektywnie nie potrafię wskazać tej "lepszej" :-) natomiast subiektywnie zauważyłam subtelne różnice między nimi.



Henna i amla

  • bardziej włosy wzmocniła,
  • delikatnie włosy przyciemniła (nie zmieniła koloru włosów, ale sprawiła, że mój naturalny nabrał głębokiego odcienia),
  • ma intensywny, kadzidlany i lekko duszący zapach co mi trochę przeszkadzało.

Wcierka do skóry głowy Anyż i lukrecja

  • intensywniej nawilżała skórę głowy,
  • zapach nie duszący, wręcz miły i przyjemny, ale trzeba lubić anyż.

Powyżej wskazałam tylko różnice między wcierkami i nie oznacza to, że np. wcierka Henna i Amla nie nawilżała skóry  głowy - po prostu w mniejszym stopniu niż Lukrecja, ale dalej nawilżała! I tak samo z Lukrecją...ona też super wzmocniła włosy, ale miałam wrażenie, że po Henna i Amla rosły troszkę mocniejsze. Może to być moje subiektywne odczucie lub kwestia innej diety. 




Jeśli więc pytacie mnie, którą wcierkę wybrać, wybór pozostawiam wam bo moim zdaniem obydwie są super. :-) Według mnie to wcierki dobre dla każdego, bardzo uniwersalne, bogate w naturalne składniki i świetne jakościowo. Napiszcie czy miałyście je okazję używać i jak wrażenia?



16 komentarzy:

  1. Mam aktualnie wersję henna i amla - bardzo ją polubiłam! Co prawda liczyłam na większy wysyp baby hair, ale mega zaskoczyła mnie jej lekkość. Też mam cieniutkie włosy, które łatwo obciążyć, a tutaj na luzie mogłam stosować wcierkę po myciu :) Dobrze wzmocniła ona też włosy i dbała o stan skóry głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo słyszę na ich temat i może w końcu przetetsuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hennę i Amlę mam na liście od dawna i na pewno w końcu się w nią zaopatrzę. Trochę obawiam się zapachu, ale jak wytrzymałam krople żołądkowe, kozieradkę, olej Amla i inne specyfiki, to tę wcierkę też wytrzymam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o nich sporo dobrego, ale sama jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetne! Muszę przetestować <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie testowałam żadnej z nich. Pierwsza byłaby chyba najbardziej dla mnie odpowiednia, ze względu na porost włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam je ! Włosy mi rosną jak szalone <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dotąd używałam tylko wcierki Banfi. Mimo, że dobra to zapach mnie dosyć drażnił. Z tej firmy byłabym skłonna sprawdzić wersję anyżową. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wcierka zdecydowanie do wypróbowania, zwłaszcza jeśli intensywnie nawilża skórę głowy, a przy tym ma ładny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie wycierki to ja rozumiem. Naprawdę fajnie wyglądają i się prezentują. Uważam, że SATTVA AYURVEDA to produkt ciekawy i warty swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super są, uwielbiam tak samo mocno jak moje Pilomaxy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak w składzie jest lukrecja to musi być dobra!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie mogę się do tych produktów przekonać :(

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)