7 stycznia 2015

Jak poprawnie nakładać odżywki i maski?


Stosowanie odżywek czy masek na pierwszy rzut oka może wydawać się czynnością banalną. Najczęściej nakładamy produkt po wymyciu włosów i spłukujemy go po czasie określonym przez producenta. O ile sama czynność nakładania produktu nie jest trudna, o tyle często (z niewiedzy) jest wykonywana w niepoprawny sposób.



Co jest ważne przy nakładaniu odżywki czy maski?

Ważne jest by produkt nakładać na odsączone z nadmiaru wody włosy. Jeśli produkt nakładamy na włosy umyte i mokre (ociekające wodą), wówczas odżywka czy maska będą wraz z tą wodą spływały z włosów, nie osiadając na nich i nie wnikając w ich strukturę.

Aplikacja na włosy odsączone z wody pozwala na lepszy kontakt produktu z włosem, więc odżywka czy maska automatycznie lepiej działa.



Jak to wygląda w praktyce?

Myjemy skórę głowy szamponem, spłukujemy pianę i odciskamy dłońmi włosy z nadmiaru wody. Aby dokładniej odsączyć wodę można sięgnąć po bawełnianą koszulkę. Sama tak robię zazwyczaj wtedy, gdy nakładam maskę na dłużej tj. 30 - 40 minut.



Podsumowując

Jeśli więc nakładacie odżywki i maski a nie dostrzegacie ich działania, to bardzo możliwe, że zmiana sposobu aplikacji przyczyni się do tego, że produkt "w końcu zadziała".  

Powiązane artykuły:


Stosujecie się do tej zasady czy może jest to dla Was nowość? :)

Zapraszam do dyskusji:

  1. dobrze jest też trzymać takie maski lub odżywki pod czepkiem, podgrzać je trochę suszarka, czy otulić bardzo ciepłm ręcznikiem, bo ciepło potęguje efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oczywiście :) To już temat na osobny wpis :)

      Usuń
  2. Przed maską nakładaną na dłużej zawsze odsączam, ale przed odżywkami nigdy się nie kłopotałam za bardzo... Trzeba będzie sprawdzić, jaka różnica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak ja :) Do masek jakoś bardziej się przykładam, trzeba to teraz wypróbować z odżywkami ;)

      Usuń
    2. Ja czy używam masek czy odżywek zawsze, ale to zawsze odsączam włosy w koszulkę i wprasowuje "temat" :) czyli liczę sobie np do 400 i "prostuje" obiema dłońmi dany preparat ;P

      Martusia wspólna akcja picia drożdży to fantastyczny pomysł :) ja jestem za i drożdże pić muszę zacząć.

      Usuń
  3. Dokładnie w taki sposób nakładam maskę lub odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nakładam je dokładnie tak jak opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ważne jest też jak dokładnie nakładamy maskę, czy odżywkę. Ja miałam nieprzyjemności z tylną wierzchnią warstwą włosów mimo używania odżywek i masek - teraz nakładam je skupiając się głownie na tamtym miejscu i różnica jest ogromna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Często zdarza się, że pomijamy jakieś partie włosów i wcale nie nakładamy na nie produktu.

      Usuń
  6. Ja nakładam odpowiednio i jestem zadowolona zazwyczaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie widze roznice w dzialaniu tych samych produktow jesli nawet podczas prysznica odcisne wlosy w recznik i dopiero wtedy naloze odzywke- w pirownaniu z wlosami odcisnietymi reka :) od razu tez poprawia sie wydajnosc- na ociekajace wlosy jakos automatycznie wiecej sie naklada

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze włosy zawijam w ręcznik na minutkę przed nałożeniem maski :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedna z moich ulubionych masek ! *.*
    D.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja maskę trzymam w czepku - oczywiście gdy włosy nie są świeżo wyjęte z wody, zawijam w ręcznik i idę czytać. Czasami tracę poczucie czasu i potrafię z maską paradować pół dnia... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja mam pytanie do Ciebie Martusiu ale z zupełnie innej beczki - kupiłam dziś szczotkę z włosia dzika firmy Gorgol seria Natur i nie wiem czy ona powinna być taka twarda i szorstka? No bo niby z włosami trzeba się obchodzić łagodnie i nawet nie trzeć ręcznikiem a tu taka szorstkość. Czy szczotkowanie nią nie zniszczy włosów? Dodam, że od razu umyłam ją szamponem i nałożyłam odżywkę i nie zrobiła się bardziej miękka. No i strasznie elektryzuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez jestem ciekawa i co z ta elektyzacja przez wlosie dzika? Ja smaruje plynem do plukania szczotke i dziala ale tylko do nast.szczotkowania.

      Usuń
    2. Cóż, ja mam firmy Kent i nie dam głowy za rodzaj włosia - sądząc po cenie, to chyba jednorożca, choć wygląda na dzika. Pewnie dla zmyły. Z tego co czytałam, to chodzi o to, że włosie dzika ma podobną strukturę do ludzkiego, więc nie robi włosom krzywdy jak tworzywa sztuczne. To, że jest szorstka jak się przejedzie dłonią (zakładam, że o to chodziło?) nie ma znaczenia, w końcu to służy do rozczesania (I robi to zaiste elegancko). Są szczotki z delikatniejszego włosia, o, np. kozy (znalazłam taką: http://www.szczotkarnia.pl/products-page/dbam-o-wlosy/) ale mi się osobiście kojarzy z tą, co nią czesałam kiedyś kota :D Nie wiem, czy to jest aż taka różnica.

      Elektryzacja - hm, ja tam psikam własną głowę Gliss Kurrem i problem solved.

      Za to bardzo chciałabym się dowiedzieć jak w sensowny sposób wyczyścić tego jednorożca. Myję w pokrzywowej Joannie, staram się kurz wyczesywać grzebykiem, nawet próbowałam dłubać pesetą - ni cholery, zawsze jakiś kurz tam zostanie. Drażni mnie to.

      Usuń
    3. Gesty grzebyk wyczesuje wlosy, kurz, potem mycie, porzadne plukanie, na chwile odzywka splukuje i jest OK, nic sie nie elektryzuje

      Usuń
    4. Moja szczotka elektryzuje mi włosy w momencie, gdy jest zabrudzona. Niektórym osobom włosie dzika elektryzuje włosy, tak po prostu, niestety. Nie skreślałabym szczotki ta od razu, może trzeba ją trochę zmiękczyć myciami?

      Sówko - wiem co masz na myśli. Muszę napisać do firmy Gorgol bo wydaje mi się, że to włosie aktualnie jest inne. Moje jest sztywne, aczkolwiek pozostaje elastyczne, odpowiednio miękkie. Tak się składa, że zakupiłam ostatnio drugą sztukę szczotki (nie dla mnie :)) i ma to twarde włosie.

      Usuń
    5. No właśnie, po tylu peanach na temat włosia dzika spodziewałam się jakiegoś cudu, szczotki nad szczotkami, a to włosie właśnie nie jest elastyczne tylko takie twarde jak plastik, chociaż spaliłam parę włosków i pachniało jak palone włosy, więc plastik to nie jest na pewno. Może pomyję ją trochę albo kupię tę z włosia kozy.
      Uśmiałam się z tego jednorożca :)

      Usuń
  12. Zawsze odsączam włosy z nadmiaru, choć pamiętam, że kilka lat temu, jak zaczynałam pielęgnację, nakładałam na takie bardzo mokre włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A co sądzisz o mgiełkach np. Glisskur?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gliss kur jest super ale do czasu. Dawniej w liceum stoswalam te spraye i wlosy byly gladkie i pachnace Latwe do ukladania szczotka, ale kiedy nie uzylam zaczal sie problem-byly suche i sianowate i wlasnie po odstawieniu Glisskura zaczelam naprawiac szkody we wlosach-swiadoma pielegnacja. Warto uzyc czasem kiedy zalezy nam na efekcie ale u mnie wlosy niezle porowate zniosly to w finale zle. Suche siano dlugo leczylam.

      Usuń
    2. Przepraszan ze tak z mostu pisze dopiero zerknelam ze to pyt.do Martusi jest.

      Usuń
    3. kazda odpowiedz jest cenna :)

      Usuń
    4. Mi osobiścue służą, a mam włosy do pasa, niskoporowate :)

      Usuń
    5. Mgiełki nie zastąpią treściwej maski, ale jako odżywka i zabezpieczacz są bardzo dobre :) Moja siostra bardzo lubiła Oil Nutritive, która z kolei u mnie się totalnie nie sprawdziła.

      Jakbyś się zdecydowała na mgiełkę to możemy ją wspólnie wybrać, do potrzeb Twoich włosów. Kiedyś sprawdzałam je pod względem składu i niektóre były tak "napakowane" filmformerami, że z góry je odrzuciłam - obciążyłyby moje włosy. :)

      Usuń
    6. Dziękuję za odpowiedź :) Dopiero zaczynam włosomaniactwo i jestem w tym wszystkim trochę zagubiona.Ciężko jest mi określić porowatosc wlosów, ale celuje w srednio/ wysokoporowate. Są bardzo cienkie i maja tendencje do fruwania i wywijania się , szczególnie przy twarzy gdzie są krótsze. Obecnie posiadam Gliss Kur Ultimate Repair- czarną (nie wiem czy się nadaje), czy można stosować ją dodatkowo po OMO razem z serum na końcówki? Gosia

      Usuń
  14. Podoba mi się to, że zwracasz uwagę na takie szczegóły jak odpowiednie nakładanie odżywek/masek, bardzo lubię Twojego bloga, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oprócz odsączenia wody ważne jest również prawidłowe nałożenie produktu na włosy u mnie idealnie sprawdza się tutaj drewniany grzebień, który równomiernie rozprowadzi maskę lub odżywkę na całej długości wlosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio rozprowadzałam maskę TT, włosy były idealnie pokryte maską, a różnica po spłukaniu i wychnięciu - zauważalna. O tym też napiszę :)

      Usuń
  16. Prawidlowee stosowanie zazwyczaj we wszystkim ma duze znaczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zazwyczaj odciskam włosy dłońmi i nakładam maskę/odżywkę. Potem związuję delikatnie włosy i dalej się kąpię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A jak nakładać samą maskę/odżywkę? Lepiej jakimś grzebieniem z dużym rozstawem czy palcami? Po paśmie nakładać? Zawsze z tym mam problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już jak Ci wygodniej. Oby dokładnie i nie za dużo :)

      Usuń
    2. Po zaaplikowaniu produktu na włosy, w momencie gdy je przeczeszemy grzebieniem czy szczotką mamy pewność, że produkt równomiernie rozprowadziłyśmy. :)

      Usuń
  19. Niby banalna rzecz a jednak robi różnicę. Warto wspominać o takich rzeczach. W zamierzchłych czasach nie odciskałam wody i nakładałam odżywkę od razu po spłukaniu szamponem. Potem twierdziłam, że te wszystkie odżywki to "zwykły bubel" i nie działają :/

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja się tak zastanawiam nad jedną kwestią: skoro odżywki i maski powinnyśmy nakładać od wysokości ucha, to jak dbać o włosy od nasady DO ucha? Tylko olejami? Oczywiście poza stosowaniem wcierek ,które mają działać tylko na skórę głowy :)
    Bo ja w zasadzie tę część włosów tylko olejuję i od czasu do czasu "przeciągam" na nich maskę/odżywkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no sa odzywki i maski ktore swietnie dzialaja na skalp no Naturvital aloesowa, planeta organica tybetanska. Jantar tez niby jest do wlosow i skory glowy

      Usuń
    2. Na skalp to ja wiem, pytam o włosy od czubka głowy do ucha ;)

      Usuń
    3. Powinna wystarczyć dobra wcierka, ale można również nakładać odżywki i maski przed myciem włosów (bezpieczna opcja, bo nie obciąży włosów). Niektóre produkty nie obciążają i nadają się do aplikowania po wymyciu jak np. Natur Vital maska aloesowa. Włosy w tej części, o którą pytasz są zazwyczaj dobrej jakości, bo dopiero co opuściły wnętrze naszego ciała, dlatego nie potrzeba im tak intensywnej pielęgnacji. :)

      Usuń
    4. To prawda, ale często omijam tę część włosów i mimo że są oczywiście w najlepszej kondycji, to zwykle mi "szkoda", że nic z nimi nie robię (albo po prostu niewiele) ;) Dzięki za odpowiedź!

      Usuń
  21. I pomyśleć, że wystarczyło odciśnięcie włosów z nadmiaru wody podczas kąpieli, by odżywka zadziałała bez wprasowywania jej przez kilka minut... Prawie rok włosomaniactwa, a jeszcze takie błędy! Dzięki za otworzenie oczu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory nie wiem wielu kwestii, ale się uczę :)

      Usuń
  22. A co z maskami nakładanymi przed myciem? Bo ja zawsze nakładam na suche :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Cię, ja tylko raz spróbowałam nałożyć maskę na suche włosy - zużyłam chyba podwójna ilość produktu i nie udało mi się też rozprowadzić maski na wszystkie pasma. Polecam przed nałożeniem zwilżyć je chociaż delikatnie wodą ;))

      Usuń
  23. Martusia czekam na kazdy nowy wpis z utesknieniem :) nie na kazdym blogu panuje tak mila atmosfera. Zagladam, czytam nowe koment. Wiele sie dowiaduje Milo tu :) pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :)
      Martusia jest bardzo, BARDZO pomocną osobą. Dzięki jej odpowiedziom na komentarze wielu rzeczy się dowiedziałam. Dziękuję, Martusiu! :))

      Usuń
  24. Mam dwa od dawna nurtujące mnie pytania do Martusi bądź czytelniczek, związane z aplikacją masek własnie. Po pierwsze - czy sądzicie, że maska nałożona na olej w celu jego emulgacji normalnie działa? Niby czytam tu i tam, że owszem, działa, no ale... Na blogu Henrietty czytałam kiedyś o nałożeniu proteinowej maski na olej, i nie było typowych, poproteinowych efektów. Czyli może jednak olej utrudnia masce wnikanie? I po drugie - zastanawia mnie kwestia nakładania masek przed myciem głowy. Rozumiem, że nie powinno się trzeć włosów szamponem, ale piana tak czy siak po nich spływa. To jak to jest - szampon nie wymywa z włosów składników zawartych w masce - olei, ekstraktów, silikonów...? Przecież mycie włosów je niejako "zeruje" oczyszcza ze wszystkiego, więc jaki jest sens nakładania masek przed myciem właśnie? Będę wdzięczna, jeśli ktoś zechce podzielić się ze mną swoimi przemyśleniami na ten temat :)
    Pozdrawiam
    Kosmo

    OdpowiedzUsuń
  25. Martusiu, a czy ugniatanie mocno wlosow dlonia w celu wycisniecia wody moze rowniez wlosy niszczyc? Robie to za kazdym razem przy ich myciu i zastanawiam sie, czy nie jestem nieswiadomie dla moich delikatnych wlosow niedobra???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obawiaj się Kasiu, nie zniszczysz ich w taki sposób, sama tak robię :-)

      Usuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS