15 kwietnia 2015

Aktualizacja włosów – luty/marzec 2015 | NIE JEST PIĘKNIE :-)


Aktualizacje włosów pojawiają się już rzadziej na blogu, ponieważ z miesiąca na miesiąc moje włosy nie zmieniają się aż tak bardzo. Przynajmniej tak było do tej pory. Ostatnie dwa miesiące były dla mnie bardzo trudne, zarówno pod względem emocjonalnym jak i włosowym.



Ostatnie podcięcie

Moje włosy były podcinane początkiem roku, dlatego w styczniu nie sprawiały mi żadnych problemów i prezentowały się bardzo dobrze. Problemy zaczęły się w lutym. 

W lutym zaczęłam eksperymentować z papilotami. Szukałam optymalnego sposobu ich nakładania, dlatego często je kręciłam. Zdarzało mi się używać lakieru do włosów z alkoholem by utrwalić loki. Niestety dość mocno osłabiło to moje włosy, przez co końcem lutego/początkiem marca nie prezentowały się tak estetycznie jak w styczniu. Dostrzegłam pierwsze zniszczenia i przerzedzenie końców. Szczerze mówiąc, żałuję, że ich wtedy nie podcięłam chociaż 1 cm, bo później było już tylko gorzej. Postanowiłam za to konserwować włosy (dużo emolientów) i przetrzymać jakoś do kolejnego miesiąca.

W międzyczasie uczęszczałam na kurs prawa jazdy. Każdą wolną chwilę poświęcałam na naukę, rozwiązywanie testów i jazdy z instruktorem. Dzięki temu cały kurs trwał 2 miesiące z hakiem, w mojej ocenie bardzo krótko i przez to dość intensywnie. 19 stycznia rozpoczęłam zajęcia teoretyczne, a 2 kwietnia uzyskałam wynik pozytywny na egzaminie państwowym (już czekam na odbiór prawka, ale nie o tym :-)). Przez okres prawa jazdy bardzo trudno było mi się skupić na świadomej pielęgnacji włosów i nawet nie zauważyłam momentu, w którym fryzura zaczęła smętnieć. 



Kosmetyki, które stosowałam

Używałam sprawdzonych produktów na zmianę: 
  • maski Toskańskiej Planeta Organica,
  • maski Mineralnej Planeta Organica, 
  • kuracji Isana Oil Care, 
  • Loreal Mythic Oil, 
  • papryczkowego szamponu Love2Mix,
  • mydła cedrowego Agafii. 


Prowadziłam bardzo monotonną, ale bezpieczną pielęgnację. Dlatego nawet nie spostrzegłam kiedy włosy stały się wiotkie i przestały ładnie układać. Po raz pierwszy moje włosy naprawdę potrzebowały usztywnienia, potrzebowały protein. Na Facebooku poleciłyście mi Laminowanie z Mariona i świetnie się sprawdziło. Kupiłam także saszetkę maski Biovax keratyna + jedwab, która również dobrze się sprawdziła. Biorąc pod uwagę te czynniki, postaram się w niedługim czasie lekko zmodyfikować swoją pielęgnację i włączyć w nią proteiny.



Problem ze skórą głowy

Dodatkowo pojawił się problem ze skórą głowy, która stała się bardzo sucha, czułam jej ściągnięcie i czasami pieczenie. Trudno mi wskazać na jeden konkretny czynnik, który to spowodował. Może była to pogoda - nosiłam często kaptur i czapkę. Może mój organizm miała niedobory witamin lub szalały hormony. Może to mydło cedrowe tak przesuszyło mi skórę. Nie wiem, naprawdę.

Niemniej jednak po zdanym prawku odstawiłam cedrowe mydło Agafii (włosy przy skórze głowy zaczęły się dodatkowo plątać) i kupiłam Jantar. Obecnie wcieram Jantar od prawie dwóch tygodni i problem ze skórą głowy ustąpił całkowicie. Kocham tę wcierkę :-)



Problemy z wodą

Mam spore zastrzeżenia co do jakości wody w moim mieście, ponieważ ja i moja siostra w jednym czasie zaczęłyśmy mieć problemy z włosami. Stały się bardzo suche i sztywne, po czym po kilku dniach problem ustał. 



Podsumowując wszystkie problemy ostatnich miesięcy

Częste kręcenie włosów i stosowanie lakieru z alkoholem, monotonna pielęgnacja a tym samym przyzwyczajenie do określonych składników, brak wychwytywania potrzeb włosów, stres i trudności ze skupieniem się, konserwowanie włosów na siłę, problemy ze skórą głowy i problemy z z twardą wodą sprawiły, że moje włosy się zniszczyły i wyglądały nieestetycznie. Oklapnięte, przerzedzone na końcach, strączkujące się i nie trzymające nawilżenia.

Zdjęcia można powiększyć. Czerwoną tasiemką zaznaczyłam linię talii. Moje włosy ją wreszcie pokonały. :-) W zależności od tego czy użyłam szczotki z dzika, drewnianego grzebienia, a nawet do aktualizacji pokusiłam się o przeczesanie Tangle Teezer, moje włosy układały się przeróżnie, naprawdę. Niezdyscyplinowane i zniszczone końce, tak właśnie wyglądają. :-)


Po prawej stronie przeczesane grzebieniem drewnianym


Nie ma tego złego

Myślę, że ta aktualizacja powinna być przestrogą dla mnie i dla was moje Kochane jak łatwo i w krótkim czasie, przy obniżeniu uwagi, można zaszkodzić włosom. Jest mi oczywiście przykro, że sobie na to pozwoliłam, tym bardziej, że prowadzę tego bloga, którego głównym zadaniem jest motywowanie innych do dbania o włosy.

Z drugiej strony staram się spojrzeć na siebie łaskawie. Wiem jak wiele energii kosztowały mnie ostatnie 2 miesiące.


Mam ogromną nadzieję, że wyciągniecie z tego wpisu wnioski. Już teraz siedzę z podciętymi końcówkami i naolejowanymi oliwą włosami - jest dobrze. :-) Cały plan pielęgnacji, moje nowe cele włosowe (bo są!) oraz zdjęcie podciętych włosów pokażę w najbliższym czasie na blogu. Przygotowuję również konkurs, w którym do wygrania będą drewniane grzebienie marki Gorgol, ale o tym też niedługo. :-*

Zapraszam do dyskusji:

  1. Jeju ile ja bym dała żeby moje włosy wyglądały nawet tak :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy również przechodzą kryzys. Może również dlatego,że nie mam zbyt wiele czasu, by zwrócić na nie szczególną uwagę. Są naprawdę OKROPNE! Ciężko cokolwiek z nimi zrobić, bo albo się nie układają albo są totalnie oklapnięte. Miałam w planach zakup maski do włosów,by je trochę dożywić i wzmocnić. Rozmyślałam nad BingoSpa a Kallos'em, aczkolwiek nie mogę się zdecydować. Zatem zwracam się do was, czy polecacie którąś z tych masek? Wiem,że mogę poczytać o tym w Internecie, ale zazwyczaj są opisywane efekty na już zdrowych i gęstych czuprynach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem ani kallosy ani bingospa nie sa jakos szczegolnie odzywcze. raczej wlasciwosci odzywek niz masek- pojdz raczej w strone biovaxow czy masek PO o swietnym skladzie

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Chyba jeszcze raz "przetrzepię" Internet i porównam składy, bo naprawdę widzę,że brakuję moim włosom "tego czegoś" co mogłoby poprawić kondycję po tej paskudnej pogodzie.
      A co do tych Biovaxów to,czy używałaś je i jakie były Twoje odczucia co do niej?

      Usuń
    3. Ja mam BingoSpa z proteinami kaszmiru i kolagenem. Bardzo ją sobie chwalę. Używam jej gdy moim włosom brakuje protein i się jeszcze na niej nie zawiodłam. Choć ma jeden straszny minus - pachnie męskim dezodorantem, co mnie strasznie denerwuje, ale nie trzyma się nawet na włosach ten zapach ;)

      Usuń
    4. Dla mnie, męski zapach w kosmetykach nie ma znaczenia, wręcz nawet je lubię (np. w Jantarze).
      Dzięki za odp. :P

      Usuń
    5. Kochana, Kallosom bliżej do odżywek niż masek, to produkty kondycjonujące, nie odżywią włosów. Maski Biovax dostępne są w saszetkach w Biedronce, kosztują 2 zł. Są dostępne 4 rodzaje. To fajny sposób, aby sprawdzić jak konkretna maseczka działa, nie kupując pełnowymiarowego produktu :-) Ja bardzo polubiłam keratyna + jedwab

      Usuń
  3. Mimo wszystko Twoje włosy wyglądają pięknie. Końcówki już podcięte, także może być tylko lepiej. :* Serdecznie gratuluję Ci pozytywnego wyniku na prawo jazdy, również jestem osobą która mocno przeżywa takie rzeczy, dlatego tym bardziej Cię podziwiam. I trzymam kciuki za dalszą pielęgnację, mam nadzieję, że Twoje włosy staną się jeszcze piękniejsze. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam fragment o prawku.. na prawde to takie czasochlonne? Zamierzam zdawac, ale troche sie teraz obawiam:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak rozłożysz sobie kurs w czasie :-) Możesz robić go przez pół roku, to będziesz miała mniejszą częstotliwość :-) Ja robiłam bardzo dużo testów na stronie zdamyto.pl oraz przeczytałam 2 razy książkę :D

      Usuń
  5. Stres dużo daje na włosy, wiem to po sobie. Co mi się unormuje przychodzi stresowa sytuacja i powrót wypadania. Sama myślę pod koniec kwietnia obciąć końcówki i zacząć stosować wcierke

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie narzekaj, mi tyle wlosow wypadlo ze mam tak mniej wiecej polowe co Ty .... Super wygladaja i tak! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie narzekam tylko stwierdzam fakty (jak Anita Werner) :D

      Usuń
  7. Najważniejsze, że trudny okres już za Tobą :) Gratuluję zdania prawka raz jeszcze! :) Włoski i tak wyglądają pięknie,a gdy znów poświęcisz im więcej uwagi, na pewno szybko wrócą do dawnej formy. Do zobaczenia na drodze Martusiu! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Echhh, czasami życiowe sprawy się gmatwają i na rzecz jednego odpuszcza się drugie, ale nie ma tego złego :) Prawko się robi, dbałość o włosy powróciła, dobrze jest i dobrze będzie. No i gratki za prawko :))
    Mnie natomiast włosy się puszą przy każdym myciu, dobrze wygladąją jedynie na drugi dzień i to też tak do popołudnia, bo później, to już przetłuszczone :/ I jak tu walczyć i piękny blask???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a jakie są Twoje włosy? Proste, fale czy kręcone? W jakiej porze dnia myjesz włosy? Może trzeba je po prostu jakoś wystylizować? :-) np kokiem ślimakiem zaraz po wymyciu?

      Usuń
  9. Za takie włosy oddałabym życie. :D Ja też, jak mam stres, nie potrafię się skupić na pielęgnacji - lecę do łazienki raz dwa i do spania, żeby skrócić czas myślenia o głupotach. :D Nie wiem, jak ludzie odstresowują się np. w spa. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Heh skąd ja to znam... Straciłam cierpliwość do moich kłaków, teraz noszę je ciągle spięte, chociaż pielęgnuję je jak zwykle do tej pory bardzo intensywnie. jednak nie mogę patrzeć na ten ich kształt oraz przerzedzenia, dążę do zrównania cieniowanych warstw i jeszcze trochę czasu przede mną.

    Ahhhh drewniany grzebyczek, przydałby się. To co wymiana z plastikowego ? :P

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schodzenie z cieniowania to droga przez mękę... rozumiem Cię doskonale :-(

      Usuń
  11. u mnie tez wlosowo kiepsko...wrocilo wypadanie, wizyta u fryzjera i podciecie koncowek skonczylo sie podcieciem jedynie spodniej warstwy nez odswiezenia cieniowanych koncowek ktore juz pol roku nie byly podcinane i zaczely sie rozdwajac. a samo ciecie bardzo nierowne, z jednej strony o okolo 2 cm krocej. a bylo to wyczekiwane przeze mnie ciecie "goracymi nozyczkami" po ktorym cudow sie spodziewalam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu a słyszałaś może o cięciu nożem chińskim na gorąco? W moim mieście jeden z salonów oferuje taką usługę. Może to coś podobnego do "gorących nożyczek"?

      Usuń
  12. Ja dzisiaj moje włosy przesuszylam gencjaną:D ale takie przesuszenie załatwi olej i maska więc na razie cieszę się fioletowymi końcówkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak czy siak wyglądają zniewalająco :**

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem o czym mówisz. Parę miesięcy wystarczy, żeby dobić końcówki. Miałam całą buteleczkę jedwabiu Biosilka, którą wygrałam przy okazji w jakimś rozdaniu. No i głupia myślałam, że włosy są już na tyle wporzo, że jak użyję go raz na dwa tygodnie to nic się nie stanie. No i stało się. Mam na końcówkach białe kulki jak na początku włosomaniactwa:P

    OdpowiedzUsuń
  15. No są minimalnie przerzedzone na końcach ale nie bądź dla siebie taka surowa :D wyglądają pięknie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie piekne:) ja mam gorszy dol wlosow- sporo porozdwajanych koncowek ( efekt prostowania) , stopniowo je podcinam i widac efekty. A tak przy okazji (bo sie na wlosach bardzo znasz:D) polecilabys cos skutecznego na zabezbieczenie koncow ? (Wlosy wysokoporowate jkbc) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loreal Mythic Oil lub Bioelixire Argan Oil :-) W dziale "recenzje" jest moja opinia na temat tych produktów :-)

      Usuń
  17. Sa rzeczy wazne i wazniejsze w zyciu, jak sie trafi okres, gdy wlosy nie maja jak byc w czolowce, to trudno, choc zawsze potem jak sie patrzy to troche przykro, ale wiadomo, nie zamienilabys porozwiazywanych w tym czasie spraw na idealne koncowki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najważniejsze, że jest lepiej :) Jestem zaskoczona, jak inaczej wyglądają przeczesane grzebieniem ;o
    Mnie ostatnio trochę tylko swędziła skóra głowy, ale sobie z tym poradziłam, za to większe problemy mam z twarzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że zauważyłaś! Muszę zrobić osobny wpis o tym jak wyglądają włos przeczesanie dzikiem, TT a grzebyczkiem drewnianym :-) Całkiem inny efekt :-)

      Usuń
    2. Zrób, bo różnicę widać, zwłaszcza na końcach :) A od efektu zależy przecież, co wybierzemy, ja np nie wiem jeszcze, czy kupować szczotkę z naturalnego włosia czy grzebień, żeby końce wyglądały najlepiej(TT mam) :)

      Usuń
  19. Ciągle jesteś dla mnie inspiracją jeśli chodzi o zapuszczanie włosów. Jak przechodzę kryzys i stoje z nożyczkami przed lusterkiem z tymi moimi piórkami, zawsze wspomnę sobie Twoje włosy i ochota ścięcia mnie opuszcza :). Gratuluję zdanego prawo jazdy, wiem, ile to kosztuje stresu i czasu... :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :* Po to jesteśmy społecznością, by się wspierać :-)

      Usuń
  20. Nawet pomimo tych zaniedbań włosy wyglądają bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Martuś, widać, że końcówki masz dużo rzadsze od reszty włosów :( Myślę, że musisz systematycznie je podcinać, tak, żeby zachować obecną długość (czyli nie zapuszczać przez jakiś czas). Ja mam problem z włosami także. Łupież, szybkie przetłuszczanie, niezdyscyplinowane końce... Eh, dobrze, że przynajmniej rosną "jak szalone" ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja ostatnio moje zbyt często suszyłam i dzięki temu końcówki są bardzo przesuszone i mocno zniszczone, znowu muszę je obciąć, a dopiero co odrosły. Jestem na siebie niesamowicie zła za to, że je zniszczyłam :-(

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję prawka!! Mnie stresuje sama myśl o egzaminie, nie wiem kiedy w końcu się za to wezmę :(

    OdpowiedzUsuń
  24. jako instruktorka nauki jazdy powiadam: gratuluję zdanego egzaminu :D śmigaj pewnie i bezpiecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. I tak jest pięknie!
    Jak mam włosowy kryzys pt. "moja pielęgnacja nic nie zmienia" wchodzę do Ciebie, by się zmotywować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, bardzo się cieszę :-) Ja się motywuję ostatnio na instagramie :-)

      Usuń
  26. Martusiu, może Ty będziesz wiedziała gdzie leży problem w mojej pielęgnacji włosów.Moje włosy są cienkie, delikatne, farbuję je na blond. Zaczęłam o nie świadomie dbać od maja zeszłego roku, a od kilku miesięcy używam polecanych przez Ciebie produktów: szampon Love2mix z papryczką i pomarańczą, maska Toskańska, maska Natur Vital, maska Kallos keratynowa - wszystkie trzy naprzemiennie. Odżywki: Garnier Awokado, Nivea Long Repair i czasem Timotei Precious Oil. Dodatkowo raz na jakiś czas myję włosy szamponem oczyszczającym Joanna Naturia, po każdym myciu zabezpieczam końcówki serum (wcześniej Marion orientalne olejki, obecnie Bioelixire). Na początku olejowałam włosy olejem kokosowym, później Amla Gold, lecz nie robiłam tego zbyt często. Ostatnio zaczęłam systematycznie olejować je na mokro oliwą z oliwek. Sporadycznie wcieram Jantar. Górne partie moich włosów są zdrowe, dobrze nawilżone, pełno baby hair, ale od połowy długości są tragicznie, zwłaszcza końce. Ostatnio bardzo często przypominają tzw. choinkę. Końcówki odstają na długości. Najczęściej są strasznie suche, gdy nie są suche to są zbyt obciążone, strączkują się. Nie wiem gdzie popełniam błąd w mojej pielęgnacji, chciałabym doprowadzić je do równowagi, aby końce były nawilżone lecz nie przeciążone. Dodam, że prostowałam włosy przez całe gimnazjum i liceum, wraz z końcem liceum - od maja przestałam, ale od października codziennie/co drugi dzień suszyłam je suszarką. Czy to ona może mieć wpływ na brak efektów? :( Końcówki są mocno przerzedzone. Podcinam je co 2-3 miesiące, na początku są zdrowe, ale wraz z upływem wizyty u fryzjera wracają do poprzedniego stanu. Czasem mam ochotę rzucić te wszystkie kosmetyki w kąt, bo nie dają mi pożądanych efektów..
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam cały ten problem! Też tak ciągle mam, czasami zdarzy się jakiś wyjątkowy dzień, a potem ciągle to samo :(

      Martusiu można suszyć włosy tylko zimnym nawiewem suszarki kiedy już są w 3/4 suche? Ostatnio zorientowałam się, że to je bardzo ładnie wygładza, prostuje i ogólnie włosy wyglądają o wiele lepiej. Puch i tak jest, ale nie aż taki, tylko nie wiem czy to nie zniszczy mi końcówek?

      Usuń
    2. Zauważyłam jeszcze jakąś dziwną rzecz, może któraś z was też tak ma, albo wie o co z tym chodzi?
      Jest tak- jeżeli umyje wieczorem włosy i nawet wyschną, a ja zrobie z nich warkocza- mam brzydkie fale i do tego oklap, koczek - wlosy są mega sztywne, suche i wgl masakra, a jak pójde spać z rozpuszczonymi - oklapnięte. Natomiast jak umyje je rano - puch, siano, za to te siano jest bardzo miękkie, palce przesuwają się bez problemu po włosach, a co mnie najbardziej dziwi - włosy są mega dziwnie pofalowane to są wlaśnie fale w stylu tego znaczka - ~~. ale nie wszędzie.. najbardziej sucha jest grzywka, więc ona jest pofalowana najmocniej, reszta włosów albo prosta albo falowana, zależy gdzie i jak włosom się podoba.
      Dobra to, że tak jest jeszcze da się jakoś zrozumieć, ale włosów nie da się NICZYM wygładzić.. serum silikonowe, odżywka b/s nic nie działa, nic. One ciągle są spuszone, a przy nałożeniu kropelki oleju, maski na suche włosy jeszcze dodatkowo MEGA SZTYWNE. Przez co potem szybko się strączkują..
      Co jeszcze mnie dziwi to też fakt, że mogłabym wylać całą butelke oleju na włosy. Mogłyby całe nim ociekać, a i tak są spuszone! Jak to jest w ogole możliwe?
      Mimo to jest jeden sposób, który trochę wygładza i prostuje mi włosy- najzwyczajniejsze związanie ich w kucyk, przeważnie jak wracam ze szkoły do domu z takim puchem to wiąże włosy żeby było mi wygodniej. Gdy przed myciem je rozpuszczam są wszystkie IDEALNIE proste.. ale zrobienie tego rano po myciu nie wchodzi w gre bo gumka odkształca mi włosy, tak samo jest na noc.
      No i jak żyć z takimi włosami? :(

      Usuń
  27. Chciałabym pochwalić cię za post o ciuchach, dobrze, że coraz więcej dziewczyn zwraca na to uwagę, może producenci zauważą tę potrzebę i zaczną produkować ubrania z lepszym składem. Ciekawe, że markowe ubrania męskie mają dobre składy, a kobiece nie (wiem jak kupuję Mojemu Lubemu).
    Mogłabyś podać sklepy w których można znaleźć dobre gatunkowo ciuchy? Sama mam problem znaleźć sukienkę z bawełny na lato, a poszukiwania swetra z wełny spełzły na niczym (sam akryl lub z minimalną domieszką wełny za bajońskie pieniądze).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :-) Nie mam skomponowanej listy sklepów, ale polecić mogę www.zalando.pl. Kupiłam tam skórzane buty i bardzo jestem zadowolona. :-)

      Usuń
  28. Mam ten sam problem. Szmateksy to jedno z nielicznych miejsc, gdzie możesz znaleźć w miarę przyzwoitą jakość za przyzwoitą cenę. Wbrew szumnym nazwom, to w sieciówkach jest najwięcej szmat, które nie przetrwają pierwszego prania

    OdpowiedzUsuń
  29. Masz przepiękne włosy. Ja podcinam końcówki (ale dosłownie odrobinę) średnio co 3-4 miesiace.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć, kiedyś już napisałam na twoim blogu post o swoich cienkich włosach, które pomimo cienkości prezentowały się naprawdę bujnie, głównie dlatego że nic z nimi szczególnego nie robiłam, a poza tym miały piękny naturalny skręt co dodatkowo nadawało im bujności (na zdjęciu można nie uwierzyć, że włosy tylko optycznie wyglądają na grube i gęste). Niestety od tamtego czasu minął prawie rok, a moje włosy zmieniły się i to bardzo, na gorsze oczywiście :( Dużo tez w tym mojej winy. Po pierwsze zaczęłam przygodę z farbowaniem - mój naturalny kolor to ciemny blond wpadający z jasny brąz - naprawdę ładny, ale mi zachciało się ciemnego brązu no i zaczęło się. Najpierw zmywalne szmponetki, potem farby bez amoniaku. Dziś włosy mam ciemne, ostatnio rozjaśniałam u fryzjera i myślę, że nie będzie tak źle. Niestety przez ten czas włosy uległy przerzedzeniu. Nadużywałam lakieru (codzienne pryskanie aż do uzyskania sztywnego kasku), no i tarczyca, przez którą włosy zaczęły intensywniej wypadać. Na szczęście jest już lepiej, ale włosy, szczególnie te z przodu, grzywka i boki strasznie się wykruszyły - zauważalnie ich brakuje na długości - zwisają smętne nitki, w których aż wstyd się pokazywać... Najlepiej jakbym upinała włosy, ale nie zawsze wyglądam dobrze w upiętych i za bardzo tez nie lubię... Niestety po moich pięknych włosach nie ma śladu, bo odkąd zmuszona byłam je skrócić, ciężko odzyskać mi dawny wygląd. Ale nie poddaję się. Postawiłam sobie za cel wrócić do dawnej świetności, oprócz olejków, odżywek i ampułki nawilżającej raz na dwa tyg. zacznę znów zażywać Priorin Extra - suplement diety, dzięki któremu już wcześniej zdążyło mi urosnąć ok. 4cm w ciągu miesiąca - nieprawdopodobne, ale u mnie tak zadziałało. Będę walczyć o swoje piękno! :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS