września 01, 2020

5 sposobów, które pomagają mi utrzymać nawilżenie włosów i skóry głowy

Sposobów na utrzymanie optymalnego poziomu nawilżenia skóry głowy i włosów jest co najmniej kilkadziesiąt. :-) Natomiast dzisiaj podzielę się z wami 5 moimi ulubionymi, które aktualnie stosuję. Kosmetyki są istotne, ale jeszcze istotniejsze - sposoby ich aplikacji. :-) Mała zmiana w aplikacji produktu, zmiana kolejności aplikacji, wprowadzenie akcesoriów podbijających nawilżenie - to robi robotę i pozwala wycisnąć maksymalny potencjał kosmetyków, które dadzą pożądany przez nas efekt na włosach. :-)

1. Mój najlepszy sposób na maskę

Pilnuję, aby przynajmniej raz w tygodniu posiedzieć dłużej z maską. Wybieram te o emolientowym oraz humektantowo-emolientowym składzie. W sklepie Hairstore.pl rzuciła mi się w oczy kuracja nawilżająca do włosów Biolage Deep Treatment HydraSource. To pierwszy produkt tej marki w mojej pielęgnacji, jestem zachwycona! :-) Efekt nawilżenia i mięsistych włosów pokazał się już po pierwszym użyciu. Kuracja zawiera w składzie m.in. aloes o właściwościach nawilżających oraz spirulinę, algę morską działającą na włosy wygładzająco.

Co robię, aby maska lepiej zadziałała?

  • myję skórę głowy szamponem, spłukuję,
  • odciskam wstępnie włosy z nadmiaru wody samymi rękami,
  • następnie biorę bawełnianą poszewkę i odciskam dogłębnie włosy,
  • pokrywam włosy maską,
  • przeczesuję włosy ostrożnie i delikatnie szczotką (może być plastikowa typu tangle teezer lub grzebień z szeroko rozstawionymi zębami). Pozwala to wczesać mocniej produkt we włosy, równomiernie pokryć wszystkie włosy, a także ułożyć je w jednym kierunku, dzięki czemu po wyschnięciu mniej się plączą (a u mnie w ogóle, mogę ich praktycznie nie czesać :-))
  • robię koka i zakładam foliowy woreczek na samego koka (przy przetłuszczającej się skórze głowy unikamy nakładania foliówki i czepków na skórę głowy),
  • po ok. 30 minutach spłukuję maskę. :-)

Jeśli chcę zadziałać produktem typowo emolientowym, sięgam po moją ulubioną maskę Elseve Magiczna Moc Olejków lub ostatnio na wymianę ląduje maska Mythic Oil do włosów cienkich i normalnych, która przepięknie pachnie! Chętnie dokupiłabym do niej silikonowe serum Mythic Oil w starej wersji, bo w tej nowej niestety zmienili skład na mniej korzystny.

2. Tradycyjny ręcznik zamieniam na bawełnianą poszewkę

To jeden z najprostszych sposobów, który możecie wprowadzić do swojej pielęgnacji, a który nic was nie kosztuje. :-) Pisałam o tym wielokrotnie na blogu. Gruby, chropowaty ręcznik intensywnie odsącza włosy z nadmiaru wody. Bawełniana poszewka na poduszkę czy bawełniana koszulka wchłaniają nadmiar wody, ale nie wysysają jej tak mocno z włosów, jak tradycyjny ręcznik. W efekcie włosy po wyschnięciu są bardziej nawilżone i lepiej się układają. :-) A taka prosta zmiana!


Ja po kilku latach stosowania poszewki na poduszkę (kupionej w taniej odzieży za 1zł :D) zaopatrzyłam się w bardziej profesjonalne akcesorium czyli bawełniany turban Wrap It up Anwen. :-) I powiem wam, że jestem bardzo z niego zadowolona! 

Jeśli chodzi o samo działanie nie zauważyłam, by czymś różniło się od poszewki na poduszkę - odsącza równie dobrze. Natomiast jeśli chodzi o wagę i wielkość, to zdecydowanie tutaj turban wygrywa. :-) Zajmuje dużo mniej miejsca (tyle, co nic :-)) niż poszewka, a na poszewkę szkoda mi było zawsze miejsca, gdy gdzieś wyjeżdżałam. :-) Turban będę z chęcią brała na wyjazdy. :-) Zauważyłam również, że o wiele szybciej schnie. Niesamowita jest również budowa turbana, który super okala głowę i ma specjalne miejsce na długość włosów, a także gumeczkę by zaczepić końcówkę turbana. Bardzo wygodna sprawa. :-)

Do użycia z turbanem nadaje się nocna maska do włosów Anwen Sleeping Beauty, zaopatrzyłam się w wersję do włosów średnioporowatych.


3. Regularne nawilżanie skóry głowy 

Jako posiadaczka wrażliwej, przetłuszczającej się nadmiernie skóry głowy muszę stale o nią dbać. Przesuszona skóra głowy ma tendencję do produkowania większej ilości sebum, dlatego systematycznie aplikuję na nią różne preparaty.

Sięgam po:

  • żel aloesowy, 
  • żel lniany, 
  • Cerkogel30, który wykazuje działanie złuszczające, 
  • olejki  i różnego rodzaju wcierki (Banfi, Sattva, te akurat stosuję w ostatnim czasie). 
Zaopatrzyłam się w kolejną nowość - krem łagodzący do skóry głowy Insight Lenitive, Scalp Comfort Cream.  Markę Insight ubóstwiam <3 :-) Bardzo polecam od nich również peeling do skóry głowy oraz suchy szampon.

Preparaty o konsystencji żelu i kremu aplikuję często na całą noc.

Oprócz powyższych preparatów większość szamponów, które posiadam zawiera w swoim składzie nawilżające i kojące składniki oraz delikatne środki myjące, które pomagają utrzymywać nawilżenie skóry głowy.


4. Silikonowe serum na wilgotne włosy

Moje włosy im dłuższe, tym łatwiej się wykruszają, wycierają i szybko tracą nawilżenie. Dlatego serum silikonowe to moje must have w pielęgnacji włosów. Jeśli nie macie doświadczenia z tego typu kosmetykiem na początek polecam wam kupić niedrogie serum silikonowe Bioelixire Argan Oil, które sprawdzi się na włosach każdego typu, a szczególnie tych cienkich i i delikatnych, gdyż nie obciąża włosów, a skutecznie je chroni i nawilża.

Aby spotęgować działanie serum silikonowego, aplikuję je na wilgotne, odciśnięte z nadmiaru wody włosy. Dzięki temu włosy są dużo lepiej nawilżone, niż gdybym nakładała serum na włosy po wyschnięciu. Pisałam o tym szerzej tutaj. :-)


5. Metoda OMO

Nie ma lepszej metody na utrzymanie nawilżenia we włosach jak OMO. :-) Czyli odżywka-mycie-odzywka w skrócie. Metoda polega na zaaplikowaniu na nie dowolnej odżywki lub maski przed właściwym myciem włosów. Zadaniem odżywki aplikowanej przed myciem jest ochrona długości włosów przed działaniem detergentu. Odżywka tworzy ochronną warstwę, a spływająca piana nie dotyka bezpośrednio włosów - w pierwszej kolejności zajmuje się odżywką. 

Jako pierwsze "O" świetnie sprawdzają się nietrafione odżywki. 

Zauważyłam również ciekawą rzecz. Jestem fanką kremów do włosów, a więc produktów bez spłukiwania. Podczas mycia włosów produkt już na nich jest z "poprzedniej sesji" :-) A więc zachowuje się jak pierwsze "O" w metodzie OMO. :-) Nie muszę już aplikować odżywki jako pierwsze O, bo krem robi robotę i osłania włosy.


W ostatnim czasie bardzo chętnie upinam włosy w niskiego koka ślimaka. Po rozpuszczeniu włosów są lekko pofalowane i odkształcone, ale to również jedna z tych rzeczy, która nie tylko chroni przed zniszczeniami, ale pozwala na utrzymanie nawilżenia. :-)


Wpis powstał we współpracy ze sklepem fryzjerskim Hairstore.pl :-) Znajdziecie tam produkty z tego wpisu i wiele innych perełek. Mam dla was kod rabatowy:


10% RABATU 

NA ZAKUPY W HAIRSTORE.PL

KOD: KUFEREK10


Rabat na wszystkie produkty, także przecenione. Ważny do 14.09.2020 :-)


Wierzę, że wpis okaże się pomocny. :-) Tak jak pisałam tych metod jest znacznie więcej, ale wybrałam  5, które stosuję obecnie. Napiszcie jaki jest Wasz ulubiony sposób na wzrost nawilżenia włosów i skóry głowy, a może jakiś kosmetyk - perełka do polecenia? :-)


10 komentarzy:

  1. Stosuję prawie wszystkie z Twoich wskazówek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to bardzo mnie to cieszy! :-) Na pierwszy rzut oka te kwestie mogą się wydawać oczywiste, a jednak często się nie pomyśli :*

      Usuń
  2. Beż odżywki sobie nie wyobrażam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpis bardzo przydatny bo zawsze czegoś ciekawego się dowiem. Było olejowanie i teraz musze wdrożyć OMO:) Zapewne skorzystam z kodu bo już widzę kilka perełek dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post okazał się przydatny, a co d kodu to warto skorzystać :-)

      Usuń
  4. świetny wpis! czas zadbać o skórę głowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Skóra głowy jest bardzo ważna, a często się o niej zapomina :-) Ja mam zawsze kilka produktów do skóry głowy "na stanie" :-)

      Usuń
  5. Bardzo fajna wskazówka z tym, żeby nakładać worek foliowy tylko na koczek z maską. Zawsze nakładałam go na całą skórę głowy, dobrze wiedzieć, że to był błąd! Na bank zacznę to stosować od kolejnego razu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest taki ekstra super trik, niby oczywisty, ale mało kto na niego wpada :D No bo po co owijać folią skórę głowy, jeśli się przetłuszcza i jest problematyczna? Sama zadawałam sobie to pytanie, ale dopiero po tym jak zaczęłam owijać samego koczka :D :-)

      Usuń
    2. Też o tym nie pomyślałam, w sumie bardzo fajna wskazówka, tym bardziej, że mam tendecje do przetłuszczających się włosów ale może jak zastosuje Twój trik to bedzie zdecydowanie lepiej.

      Usuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)