2 kwietnia 2013

Aktualizacja włosów | Marzec 2013

Nadszedł sądny dzień, a mianowicie przedstawienie moich pierwszych włosowo - pielęgnacyjnych efektów.



        
 LUTY - MARZEC



Patrząc na zdjęcia można wysunąć następujące wnioski

1. Urosły :)

Jednak w pierwszej chwili poczułam rozczarowanie, myślałam, że efekt będzie bardziej spektakularny, ale… teraz jestem bardzo zadowolona z tego, że zrealizowałam cele, które postawiłam sobie na ten miesiąc. Pomyślałam, że bez tego włosy mogłyby mi tylko nieco drgnąć (czyli w moim wypadku 0,8 cm- 1cm), a jak tę długość spoza czerwonej linii pomnożyłam razy 6 (bo pół roku) i dodałam do obecnej długości to zrobiło się całkiem sporo.
Wzrost włosów nie tylko widać po najdłuższych partiach; gdy spojrzycie na prawą i lewą stronę oraz porównacie zdjęcia, również widać przyrost.
Teraz dotarło do mnie to jak trudna jest walka o piękne włosy, jak długą drogę trzeba przebyć, aby stały się naprawdę zdrowe i mocne i czuję się nieźle zmotywowana do dalszego działania!

2. Trzeba je wyrównać, gdyż efekt będzie bardziej widoczny, niestety zniszczone końce psują całość.

3. Są bardziej puszyste, lepiej się układają.


Pielęgnacja w marcu wyglądała następująco

1. Mycie:
- Babydream Fur Mama – płyn do kąpieli,
- Babydream niebieski – szampon dla dzieci (tylko raz na spróbowanie),
- Facelle Sensitive – płyn do higieny intymnej (ODKRYCIE!!!).

2. Odżywianie/nawilżanie:
- Kallos Latte,
- Garnier Avocado & Karite,
- D-panthenol 75% (kilka kropel do każdej porcji odżywki),
- olej lniany.

3. Skalp/ skóra głowy:
- Jantar (używałam tylko jako wcierka do skóry głowy).

4. Działanie od wewnątrz:
- Calcium Panthotenicum (dwie tabletki, 2 razy dziennie),
- siemię lniane pite (prawie) systematycznie, gdyż zdarzyło mi się 3 razy odpuścić,
- skrzypokrzywa (kupiłam sobie taką „prawdziwą, nietorebkową” J jest dużo mocniejsza, bardzo polubiłam jej smak, piłam również prawie codziennie).

A co Wy moje drogie sądzicie, jest OK?


P.S. Bardzo ciężko było mi zrobić zdjęcie w białej koszulce, cały czas jak zestawiałam zdjęcia z lutego i marca to różniły się pod względem kąta padania aparatu, dlatego dodałam tylko jedno zdjęcie (marcowe) w białej koszulce.

Zapraszam do dyskusji:

  1. Widać, że urosły ;) I są jakby trochę jaśniejsze. Używałaś jakiś płukanek?
    Życzę wytrwałości w dalszej pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor włosów różni się, ponieważ miesiąc temu zdjęcie wykonałam w bardzo pochmurny dzień, natomiast to najnowsze - w pogodny, stąd różnica w kolorze. Natomiast obydwa zdjęcia są robione w świetle dziennym, bez użycia lampy błyskowej. Mój kolor zmienia się w zależności od tego czy dzień jest słoneczny, czy nie :) Uwielbiam właśnie te słoneczne, gdyż mam wtedy bardzo ciepły, ciemny blond, który bardzo mi się podoba. Czyli jednak oprócz mnie też ktoś widzi różnicę :D

      Usuń
  2. Są fantastyczne! Boże, jak ja bym chciała, żeby moje tak wyglądały ;). Kupilam dzisiaj olej lniany może zda egzamin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś :) Jednak nie ma co się zachwycać zdjęciem w czarnej koszulce, gdyż tylko w białej widać jak są naprawdę zniszczone... Ale będzie na pewno coraz lepiej, z takim wsparciem nie ma mowy, żeby było inaczej! :) A jaki olej kupiłaś? Tzn nierafinowany, tłoczony na zimno? Będziesz sobie go piła czy olejowała włosy/skalp, chyba, że jakieś inne zastosowanie? :)

      Usuń
    2. Nierafinowany. Dzisiaj probowałam wypić, ale po łyżeczce stwierdziłam, że nigdy więcej :D. Używać będę do olejowania na długości, bo do skalpu mam właśnie khadi, o który pytałaś.
      Jest genialny, mój strzał w dziesiątkę. W miesiąc włosy urosły mi 2,5 cm - bylam w szoku. I sama widzialas na moim zdjeciu te bejbiki, rosną jak szalone :). Także polecam, na pewno nie bedziesz żałować. Trochę kosztuje, ale jest wydajny. Ja wybłagałam od narzeczonego na.urodziny :).

      Usuń
    3. Kusi mnie, bo właśnie czytałam już sporo pozytywnych opinii na jego temat (cena jest zabójcza), ale zastanawiam się czy on coś da w momencie, gdy piję siemię lniane, zażywam tabletki CP i piję skrzypokrzywę. Obawiam się, że więcej nie wycisnę z włosów jeśli chodzi o przyrost i nie chciałabym go marnować... Na pewno pomyślę o nim jak odstawię za 3 tygodnie siemię lniane.

      No mówiłam, że olej lniany jest fe! :D

      Usuń
  3. Masz świetne włosy, naprawdę! Ile ja bym dała, żeby takie mieć...
    Jedyne, co nasze włosy łączy, to kolor - też mam taki ciemny blond, który od promieni słonecznych lubi się rozjaśniać na jaśniejszy, zwykle na lato :) Ale mam zdecydowanie krótsze, do ramion... I nie mam ich aż tak dużo na głowie :(
    I, zgadzam się, powinnaś podciąć same końcówki włosów - zobaczysz, będą jeszcze ładniej i zdrowiej się prezentowały ;)
    Co do następnej notki u mnie na blogu, to MHW mnie przerasta - mam tak dużo zdj, że nie wiem, które wybrać do historii xD Ale notka powinna się ukazać do końca tego tygodnia ;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przeraża wręcz wybranie zdjęć do MHW, dlatego z tym zwlekam cały czas :D
      Dziękuję Ci za piękne słowa, ale uwierz mi, że moje włosy są naprawdę cienkie i delikatne, ale opanowałam ostatnio jeden sposób, aby wydawało się, że jest ich więcej i nawet kilka osób zauważyło zmianę :)Opiszę go na pewno na blogu, może u Ciebie też się sprawdzi. A jaka jest Twoja objętość kucyka?
      Przy kolejnej włosowej aktualizacji postaram się dodać zdjęcie z profilu, uważam, że to pokazuje ile tych włosów tak naprawdę jest, a zdjęcie "od tyłu" sprawia wrażenie, że włosy są w miarę gęste. Mój cel to dojście do takiego momentu, aby włosy ze zdjęcia w czarnej koszulce wyglądały tak samo na białej! :)

      Usuń
  4. Zawsze chciałam mieć taki kolor włosów... Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS