24 września 2013

Joanna Rzepa - kuracja wzmacniająca


Przez bardzo długi okres czasu na skórę głowy używałam tylko wcierki Jantar i zaczęłam odnosić wrażenie, że nie sprawdza się tak jak na początku, jakby skóra głowy przyzwyczaiła się do zawartych w nim składników. Wybrałam więc niedrogą i lubianą wśród Włosomaniaczek Joannę Rzepę.



Opis producenta i skład




Skład: Aqua, Alkohol Denat., PEG-75 Lanolin, Raphanus Sativus Extract, Urtica Dioica Extract, Arcitium Lappa Extract, Humulus Lupulus Extract, Glycogen, Glycerin, Niacinamide, Panthenol, Menthol, Allantoin, Laureth-10, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphentyl Methylpropinal, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Dmdm Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinon

Zawiera lanolinę (emolient); humektanty: glikogen, gliceryna, pantenol, alantoina; ekstrakty: z czarnej rzepy, pokrzywy, łopianu, chmielu, jałowca.
Inne: witamina PP (powoduje lepsze ukrwienie skóry głowy, wzmacnia cebulki włosów), alcohol denat na 2 miejscu, który ma za zadanie przetransportować pozostałe składniki w głąb skóry.

Moja opinia


Niestety Joanna Rzepa u mnie się nie sprawdziła. Skład powinien dać kopa włosom - jak pisze producent łupież i przetłuszczanie mają się zmniejszyć, a włosy wzmocnić. Niestety na drugim miejscu w składzie znajduje się alkohol denat, który mnie podrażnia. Ta wcierka utwierdziła mnie w przekonaniu, że moja skóra głowy negatywnie na niego reaguje. Włosy po Joasi przetłuszczały mi się dość mocno. Warto wspomnieć, iż stosowałam ją w okresie wakacyjnym, więc to zapewne też miało wpływ na przetłuszczanie. Myślałam, że po kilku miesiącach włosomaniactwa moja skóra głowy jest na tyle ukojona, aby znieść alkohol, który ma przecież za zadanie transportować składniki. Niestety u mnie spowodował swędzenie, łupież i szybsze przetłuszczanie, nie zauważyłam wielkiego efektu przyrostu włosów czy wzmocnienia. Moim zdaniem dla wrażliwej skóry głowy nie będzie dobrą opcją.

Joanna Rzepa ma świetną i wygodną buteleczkę, bardzo komfortowo nakłada się produkt przez ten malutki dozownik, który wypuszcza odpowiednią ilość produktu. Za 100 ml zapłaciłam tylko 7,30 zł.

Co do zapachu to powiem tak - jest specyficzny :). Po prostu czarna rzepa "pachnie" po swojemu, ale można się przyzwyczaić.

Producent zaznacza, że na początku stosowania produktu może wystąpić mrowienie skóry głowy. Mrowienie było, ale nie jest to nieprzyjemne, wręcz przeciwnie - ma się poczucie, że produkt działa.


Wcierki używałam następująco

W dni, w które myłam włosy wcierałam Joaśkę w wilgotną skórę głowy i wykonywałam delikatny masaż opuszkami, natomiast gdy nie myłam włosów, aplikowałam Rzepę na suchą skórę głowy, zostawiając ją na noc i również wykonywałam masaż. Wytrzymałam z nią dość krótko bo tylko 3 tygodnie.

Wiem, że wielu Dziewczynom Joanna Rzepa pomogła, ale są i takie, którym przyspieszyła przetłuszczanie, a ja się do tej grupy zaliczam. Możliwe, że jeszcze kiedyś zakupię ten produkt w celu sprawdzenia czy alkohol w dalszym ciągu działa na mój skalp negatywnie. Mam wrażenie, że gdyby wyrzucić ten 'denat' byłaby to wspaniała wcierka dla wrażliwych skalpów, no ale cóż... :) Szukam dalej! 

Czy macie wypróbowane jakieś wcierki (kupne bądź domowe) wzmacniające i przyspieszające porost nie zawierająca alkoholu, a godne uwagi? Piszcie w komentarzach bo na pewno nie tylko ja skorzystam.

P.S. Naprawdę mam już dość Jantara! :)

Zapomniałam Wam powiedzieć, że po raz pierwszy wygrałam testowanie produktu - balsamu do włosów Baikal! :) Konkurs był ogłoszony na blogu dark_lady właścicielki sklepu z naturalnymi kosmetykami www.setare.pl. Więcej informacji tutaj.

Już się nie mogę doczekać! :)

Zapraszam do dyskusji:

  1. Z chęcią bym kupiła tą wcierkę, bo jest łatwo dostępna i podobno dobra, ale trochę mnie zniechęca właśnie alkohol w składzie. Gratuluje wygranej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedys w planach jej zakup, ale nigdzie nie mogłam dostać. A że jestme wrażliwcem to muszę wbić sobie do głowy, żeby nie słuchać tych pieśni pochwalnych pisanych przez nie-wrazliwców :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz i Ja będę na to zwracała uwagę :)

      Usuń
    2. hej :) mam pytanie,
      czy myjecie po nim głowe,czy faktycznie trzymacie bez spłukiwania?

      Usuń
    3. Trzymam (trzymałam) bez spłukiwania :)

      Usuń
  3. Mam ją i jestem zadowolona, chociaż trzeba przyznać, że mój skalp wrażliwy nie jest :)
    Z wcierek polecam Ci kozieradkę jest tania i raczej łatwo dostępna - ja kupiłam ją w zielarskim za około 2 złote.
    Gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chyba zdecyduję się na kozieradkę :) Chociaż mam jeszcze w zapasie zakupiony jakiś czas temu olej łopianowy z olejkiem z drzewa herbacianego i łopianem firmy Green Pharmacy. Zastanawiam się również nad Biostyminą, bo słyszałam, że jest bardzo dobra. Bardzo chciałabym kupić również tran albo olej w kapsułkach i włączyć NNKT do swojej diety, jem naprawdę bardzo mało produktów zawierających te kwasy.

      Bardzo się cieszę z wygranej! :) I szykuję się do swojego pierwszego zakupu rosyjskich kosmetyków - ale suuupcio! :)

      Usuń
  4. U mnie też ta wcierka zupełnie się nie sprawdziła.. Walczyłam z łupieżem i nadmiernym przetłuszczaniem. Całe szczęście chociaż z łupieżu mnie wyleczyła, ale jeżeli chodzi o przetłuszczanie to było tylko gorzej :/
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej została nam buteleczka - przyda się :)

      Usuń
  5. Chcę go kupić choćby dla butelki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. zużyłam 2 albo 3 opakowania tej wcierki. Warto spróbować dla samej buteleczki :) mnie zaczęła podrażniać dopiero teraz, wcześniej się tak nie działo albo nie zwróciłam uwagi. Ja polecam Kulpol l-102, ale miałam ją dawno i nie pamiętam czy jest na alkoholu. W każdym razie pomogła mi na wypadanie włosów.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja wlasnie uzywam Jantara ale dopiero kilka dni wiec efektow nie widze jeszcze. Ja do firmy joanna bardzo sie zrazilam i szybko nic z niej nie kupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to nie problem, to napisz proszę jakie produkty sprawiły, że się zraziłaś (Joanna Rzepa czy może jeszcze coś innego?) oraz dlaczego nie spodobało Ci się działanie określonego produktu :*

      Usuń
    2. szampon profesjonalny z joanny wisniowy. Pisalam o nim na blogu w poscie pielegnacja wlosow... podraznil mi mocno skore, swedziala, byly nawet strupki... pozatym nigdy nie widzialam specjalnego efektu np po odzywce dwufazowej.. niepamietam dokaldnie nazwy.

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję za wskazówki. Mam wrażliwą skórę głowy i zapewne nie wypróbuję tych produktów, co napisałaś :)

      Usuń
  8. Oo Martuś gratuluję Ci wygranej :)
    Ja również używałam tej wcierki i na początku u mnie się nawet sprawdzała, do tej pory mi jeszcze trochę jej zostało ;p a Jantar bardzo lubiłam, ale odkąd zmieniła swój skład, to już mnie tak do niej nie ciągnie :|
    Jeśli chodzi o to by polecić Ci coś dobrego, to ostatnio sporo dobrego czytałam o serum Babuszki Agafii ale nie próbowałam więc trudno mi coś więcej o niej powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochaniutka :* Wylałam resztkę Joanny Rzepa z buteleczki, odkleiłam etykietę i przelałam do niej właśnie tonik Babuszki Agafii przeciw wypadaniu włosów. Bardzo przykładam się teraz do wykonywania masażu skóry głowy, zobaczymy jak się sprawdzi.

      Usuń
    2. Na pewno się opłaci, życzę powodzenia :*

      Usuń
  9. wlasnie mialam ostatnio kupic Joannę Rzepę, bo walcze o porost wlosow, ale sadzac po opiniach nie jest ona tak rewelacyjna. Dokoncze Jantar i zobaczymy koncowe efekty :)
    Zapraszam do siebie!
    http://wspodnicy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzepy uzywam od półtora tygodnia ale chyba wyleję te pół butelki które mi zostało bo skóra głowy zrobiła się ściągnieta i swędzi a nawet boli. Myślałam, że to dlatego, że przestałam nakładac na skalp odżywke po myciu w celu ograniczenia przetłuszczania i uniknięcia przyklapu, ale to nie to.Nigdy nie miałam problemów ze skalpem a tu masz ci los. Ale teraz przynajmniej wiem, żeby unikac alkoholu.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS