7 listopada 2014

Aktualne włosowe problemy | Plan pielęgnacji na listopad 2014


Nie ukrywam, że obecnie bardzo fajnie czuję się w moich włosach :) Nie jest jednak tak, że budzę się każdego ranka z idealnie ułożoną fryzurą. Obecnie mam kilka problemów, mniejszych bądź większych, z którymi staram się jakoś radzić. W tej kwestii nieco zmieniło się od lipca poprzedniego roku, gdzie poświęciłam osobnym wpis dotyczący moich problemów z łupieżem, zakolami, cienkimi i rzadkimi włosami oraz zniszczonymi końcówkami.

Pierwszym problemem, który w dalszym ciągu jest u mnie na tapecie, to walka o gęstość włosów. Cały czas liczę na to, że uda mi się dobić do mitycznych 7 cm obwodu kucyka :).To ile mam włosów faktycznie, bardzo dobrze widać w ciasno zaplecionym warkoczyku. Gdy włosy są rozpuszczone, to łatwiej mi zatuszować ich prawdziwą liczbę.

Do upięcia końcówki moich włosów wystarczy jedna, większa spinka żabka, a do upięcia ślimaczka - 2 żabki. Jak widać objętość moich włosów oszałamiająca nie jest, ale ja się cieszę z tego, że i tak są bardziej gęste niż np. rok temu :)


Drugim problemem, o którym pisałam już ponad rok temu są włosy w linii zakoli i zakola. Mam bardzo mało włosów w tej części głowy, są one dodatkowo o wyższej porowatości niż reszta włosów. Taka ich natura, są takie odkąd byłam malutka i bardzo szybko się przez to łamią. Wymagają bardziej złożonej pielęgnacji od reszty włosów, dlatego co mycie dokładnie rozprowadzam w tej części maski i odżywki, aby nie pominąć tej partii. Włosy, które wyrastają mi w obszarze zakoli są naturalnie odbite od nasady, co dla cienkowłosych może być fajne, bo większość z Was ma problem z przyklapem. Ma to swoje plusy i minusy. Plusem jest objętość, minusy: włosy wpadają do oczu, w deszczową i wietrzną pogodę się wywijają i jak wspomniałam wcześniej - bardzo szybko łamią.
Część to baby hair, a część to moje krótkie włosy, które mam od zawsze w tym miejscu

To są moje główne problemy i bardzo się cieszę, że tylko te dwa. Rok temu miałam problem z łamiącymi się końcówkami i łupieżem, a teraz? Już się tych problemów pozbyłam :).


Ostatnimi czasy dostaję dość sporo komentarzy i wiadomości na temat tego, że moje włosy wcale nie wyglądają na cienkie i powinnam cieszyć się tym, co mam bo są osoby mające włosy jeszcze rzadsze i cieńsze od moich. Ależ ja się bardzo cieszę z tego co mam! :)  Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że są Cienkowłose mające tych włosów mniej ode mnie, jednak nie oznacza to, że automatycznie moje włosy są gęste. Pod względem struktury, pojedynczy włos jest bardzo cienki. Mają 6,5 cm w obwodzie kucyka i mam to szczęście, że są średnioporowate w kierunku porowatości wysokiej, co dodatkowo nadaje im bujniejszy wygląd, gdy je rozpuszczę. Mimo to nie uważam, aby moje włosy były gęste. 


Plan pielęgnacji na listopad

Mycie włosów i skóry głowy:
  • mydło cedrowe Babci Agafii,
  • szampon Natura Siberica, dodający włosom objętość z serii rokitnikowej,
  • szampon Loreal Absolut Repair Lipidium.

Odżywki, maski, oleje:

  • Balsam Natura Siberica, dodający włosom objętość z serii rokitnikowej,
  • Maska Toskańska Planeta Organica,
  • Maska mineralna regenerująca Planeta Organica,
  • odżywka i maska Loreal Absolut Repair Lipidium.

Skóra głowy:
  • serum na porost włosów Babci Agafii,
  • glinka kambryjska,
  • mocznik.

Sera silikonowe:
  • Loreal Mythic Oil.

Planuję w jedną z niedzieli dla włosów wypróbować zestaw Loreal Absolut Repair Lipidium, który wygrałam w konkursie u BlondHairCare i jeśli się sprawdzi to zacznę stosować :).

Postanowiłam systematycznie wcierać serum na porost Agafii, ale tylko w miejsca zakoli, aby pobudzić do wzrostu tę problematyczną partię.


Jakie są Wasze plany pielęgnacyjne na najbliższy miesiąc i z jakimi problemami się borykacie?

Zapraszam do dyskusji:

  1. Zgadzam się, że powinnaś być naprawdę zadowolona ze swoich włosów! :)
    Używałam tego serum na porost, ale nie zauważyłam jakiegoś megawzrostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że nie podrażnia mi skalpu i już jestem wstępnie zadowolona :)

      Usuń
  2. Ja mam jeszcze cieńsze włosy od Twoich... Jako, że mam jeszcze pozostałości po cieniowaniu, które odstają na każdą stronę to daje im to efektu "objętości".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie cieniowanie sprawiało, że warkoczyk był jeszcze bardziej cienki... Zresztą rozpuszczone włosy też

      Usuń
    2. ach.. u mnie ta spinka żabka na końcu warkoczyka by się zsunęła :( ale pracuje nad tym wytrwale

      Usuń
  3. ostanio mam na głowie wysyp baby hair i to bez żadnych wcierek czy niczego wspomagającego.
    w wakacje okropnie wypadały mi włosy. teraz mam mniej więcej taką grubość co ty, boli mnie tylko to że jeszcze pare lat temu miała 4 razy takie włosy ;(
    jak oglądam stare zdjęcia to chce mi się płakać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro, gdy czytam takie pesymistyczne, dołujące komentarze. Wiem tyle, że świadomie dbasz o włosy i masz wiedzę jaka ich ilość może być na Twojej głowie, mimo iż aktualnie jest ich mniej niż kiedyś. Wiesz do jakiego momentu możesz dojść, dasz radę :) Ja w Ciebie wierzę!

      Usuń
  4. W sumie to właśnie pomyślałam że stosunkowo dawno nie mierzyłam obwodu kucyka. Ostatnio było 6 cm, kiedyś miałam etap 6.5 albo niestety stresy swoje zdziałały :/ jednak wydaje mi sie, że mam szanse przy sprzyjających warunkach kiedyś dobić do tych właśnie 7 cm. U mnie chyba głównym problemem są zakola- znacznie większe niż u ciebie a że jestem blindynką to jeszczedodatkowo wygląda to miejsce bardzo łyso xD najnowsza wcierka jaką testuje niestety szału nie robi z tegk co widze po prawie miesiącu jej stosowania choć planuje jej dać szanse na kwartał.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz takie włosy jakie ja miałam zanim je zniszczyłam [*]. Ja nigdy nie miałam zakoli... a przynajmniej nie przypominam sobie nic takiego ale przyszła starość to i zakola się pojawiają :( Powodzenia w walce ze swoimi włosowymi problemami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam podobną do Ciebie gęstość włosów w warkoczu i też uważam że są cienkie. Odpowiednia pielęgnacja bardzo poprawiła ich stan ale staram się osiągnąć jeszcze więcej.Bardzo je lubię i ogólnie jestem z nich zadowolona ale na zdjęciu moje włosy prezentują się lepiej niż na żywo, więc i tak Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i od zawsze mam zakola

      Usuń
  7. Też próbuje zagescic wlosy - piję drozdze i wcieram Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Martusiu, czy napiszesz recenzję, jak na twoich włosach sprawdza się L'Oreal Mythic Oil? Pamiętam, że w którymś poście wspominałaś, że go zakupiłaś. Sama przymierzam się do kupna, zastanawiam się, jak sprawdza się na cienkich włosach. Podobno też mleczna wersja Mytic Oil jest właśnie przeznaczona do cienkich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę dopiero za jakiś czas, pewnie początkiem grudnia :) Teraz go testuję i muszę wyrobić sobie o nim zdanie. Nie kupowałam olejku, dostałam w ramach współpracy z www.hairstore.pl

      Zainteresuję się wersją mleczną :)

      Usuń
    2. Zatem będę cierpliwie czekać. :)

      Usuń
  9. Ostatnio rozkminialam czy wolalabym zeby mi wlosy nagle cudownie urosly czy zgestnialy... No i doszlam do wniosku ze jednak poszlabym w gestosc :)
    Twoje wlosy sa zdrowe, zadbane i piekne, pomysl o jakiejs dlugoterminowej wspolnej akcji blogowej- zageszczajacej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie rozkminy. Np. oddałabym 10 cm z długości za 1 cm w kucyku (tylko, żeby już ze mną został, a nie, że przyjdzie przsilenie i go stracę). Mam 8 cm w kucyku i mocno falowane, miejscami kręcone włosy. Z jednej strony jest to dobre, bo wlosy wyglądają jakby były o wiele grubsze, ale denerwuje mnie, że gdy od czasu do czasu zrobię warkocz to np. ktoś potrafi mi powiedzieć: o nie wiedziałam/em, że masz takie cienkie włosy.

      Usuń
  10. u mnie niestety jest więcej takich problemów :( oczywiście objętość i rzadkość, rozdwajanie się końcówek, puszenie się wierzchniej warstwy, i fala na wysokości ucha, która irytuje mnie najbardziej ze wszystkich tych problemów. nijak nie mogę się jej pozbyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Ja też mam taką falke. To taka jakby falka, odgniecenie. Wyglada to brzydko i nie wiem jak się tego pozbyć. Jak wysusze włosy suszarką to jej nie widać a jak pozwolę im samym wyschnac to niestety jest. Nie chce ich za czesto suszyc bo to powoduje kolejne problemy. Dziewczyny może któraś z Was miała taki problem i sobie z nim poradziła. Prosimy o rady:-)

      Usuń
    2. Przychodzi mi na myśl:
      - wysuszenie suszarką tylko tej falki (jeśli chcecie suszyć naturalnie),
      - użycie pianki lub żelu lnianego na falkę, aby włosy skleić i nie pozwolić się im skręcić w tym miejscu (nie wiem czy lepiej zadziała na suche czy mokre włosy).

      Co o tym myślicie?

      Usuń
    3. wypróbuję na pewno i dam znać czy działa :)
      ps: otagowałam Cię na moim blogu, więc jeśli zechcesz wziąć udział w zabawie, to będzie mi niezmiernie miło! :)
      http://0jla.blogspot.com/2014/11/wosowe-pytaski-plan-pielegnacji-na.html

      Usuń
  11. Powodzenia, u mnie najwięcej babyhair pojawia się po Jantarze, kosmos jest tylko z zapanowaniem nad odstawaniem ich na długości, co wygląda jak puch. A problemów wciąż jest sporo, ale przede wszystkim centymetry do obcięcia, które są zniszczone/połamane od dawnego prostowania. Staram się jednak robić to stopniowo i ścięłam już więcej, niż zostało, a było dużo. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ścinam włosy na prosto. Muszę pozbyć się wszelkich zniszczeń, ale to dość nużący i długi proces. Myślałam o doczepkach, ale jak myślisz, czy przy ścinanych na prosto włosach będzie to wyglądać nienaturalnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tymi doczepkami będziesz robić sobie kolejne zniszczenia. ..

      Usuń
    2. Spinki az tak nie niszcza. Poza tym bede upinac w koczka a doczepki okazyjnie. Tylko nie wiem czy bedzie to normalnie wyglądało :)

      Usuń
    3. Spineczki, które będziesz mocowała do włosów, będą bardzo obciążały cebulki. Jeśli masz cienkie włosy, to tym samym cebulki są dużo mniejsze/słabsze niż w przypadku włosów grubych. Włosy mogą zacząć mocno wypadać... Według mnie ścinając włosy na prosto i zakładając doczepki, nie wygląda to naturalnie, chyba, że włosy i doczepy są zafarbowane na ten sam kolor, wtedy to jakoś ginie. Ja wolę krótkie, a naturalne i zdrowe :)

      Usuń
  13. Chociaż nie są grube to mają swój urok. Są piękne, a pewnie za jakiś czas obwód kucyka się zwiększy. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak tez mam bardzo delikatne wloski w tych miejscach i codziennie wcieram kozieradke i podczas tego wcierania zostaje mi duzo babyhairkow na rekach mam dalej wcierac czy nie:( ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wcierki się tak naprawdę nie wciera, tylko nakłada na głowę i masuje skórę. Ciężko to wytłumaczyć, gdzieś były filmiki na youtube, chyba przy placencie hp. I faktycznie wtedy bejbiki się tak nie niszczą
      Abrakadabra

      Usuń
    2. Może za mocno wcierasz tę kozieradkę? Masaż powinien być delikatny, tylko smyranie opuszkami skóry głowy. Po takim intensywnym wcieraniu, bay hair mogą się wycierać...

      Usuń
    3. Tak robie to bardzo delikatnie ale wystarczy ze tylko dotkne tych wloskow mokrymi rekami i juz sa "wyrwane":(

      Usuń
    4. Ciężko mi powiedzieć... :( Gdy dotykam suchych włosów mokrymi dłońmi, to też wyrywam sporo włosów, ale przy wcierkach, gdy aplikuję je na wilgotna skórę głowy, to nie mam tego problemu

      Usuń
  15. Mam chyba podobnego na wielkość warkoczyka, ale u mnie to chyba normalne bo nie zauważyłam problemów z zakolami albo po prostu nie rzuca sie to w oczy przy blond włosach. Z kolei jeśli chodzi o wypaanie to tutaj jest problem bo wypadają na potęgę i nie mogę sie z tym uporać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsca zakoli generalnie są zawsze bardziej ubogie we włosy niż reszta głowy... Wydaje mi się, że u mnie te zakola są w dużym stopniu uwarunkowane genetycznie (widzę jak to wygląda u mojej mamy i nie napawa mnie to optymizmem) ale i tak chcę zawalczyć o chociaż maleńkie zagęszczenie czupryny :)

      Z wypadaniem jest ciężko wyhaczyć czynnik odpowiedzialny za nie... Poczytaj, może Ci coś rozjaśni http://martusiowykuferek.blogspot.com/2013/11/przyczyny-wypadania-wosow-jak-z-nim.html

      Usuń
  16. Na mój warkoczyk taka żabka bylaby za duża :P Także problem zakoli nie jest mi obcy.Dorwałam w Lidlu oliwę z oliwek z chili i zastanawiam się, czy ją powcierać czy lepiej nie, bo wyżre mi głowę... XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłabym próbę uczuleniową na małym fragmencie skóry, nawet ze 2 -3 razy. I jeśli nic nie piecze, to spróbowała... :)

      Usuń
  17. Ahh te cienkie wlosy... moje pusza się glownie za uszami i po 2 godzinach od rozczesania końcówki sa juz splątane i jakby suche. W dodatku moja grzywka się wywija i jest sucha ;/
    Walcze z tym od jakiegos czasu ale bezskutecznie...
    Pozatym zbliża sie czas polowinek i zastanawiam sie nad fryzurą.. najlepiej czuje sie w prostych, rozpuszczonych ale przy tanczeniu na pewno poplataja sie i porobia sie nieestetyczne straki.
    Mysle wiec nad wizytą u fryzjera aby wyprostować wlosy, bo 'po fryzjerze' niby lepiej sie trzymają. Nie wiem juz co robić. Może Ty masz jakiś pomysł na fryzuryy dla cienkich wlosow do lopatek z grzywka?
    Ale sie rozpisalam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cienkie włosy mają tendencję do plątania się, a cienkie włosy na imprezie? To koszmar, coś o tym wiem... Nie wiem czy widziałaś, ale stworzyłam galerię fryzur dla cienkich włosów, może tam Cię coś zainspiruje:
      http://martusiowykuferek.blogspot.com/2014/10/najlepsze-fryzury-dla-cienkich-wosow.html

      Jedyne co mogę Ci na ten moment poradzić, to na pewno mocne utrwalenie fryzury lakierem (piankę aktualnie testuję, więc zdam relację czy dobrze utrwala) :)

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź. :* będę musiała coś wymyślić :D
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  18. Bejbiki masz śliczne, no i rzęsy też. Stosujesz jakąś wewnętrzną suplementację?
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie stosuję suplementacji, ale chciałabym kiedyś wrócić do drożdży :) I może zacznę łykać olej z wiesiołka i tran (mam jeszcze po jednym opakowaniu każdego, więc jak znalazł na zimę). Rzęsy: stosowałam Long4Lashes, ale w sumie już 1,5 miesiąca temu przestałam i nie wiem czy to jego efekt czy już mam wszystkie moje, normalne rzęsy, ale po L4L miałam bardzo długie :)

      Usuń
    2. Używam RevitaLash, trochę uczula, no i strasznie drogie. Niedługo się kończy, to kupię L4L. Dzięki za podpowiedź.
      Abrakadabra

      Usuń
  19. Kochana masz bardzo piękny warkocz i naprawdę nie przejmuj się objętością bo jest wśród nas sporo grupa osób, która też się tym martwi... baa są to osoby, które mają tych włosów o połowę mniej niż Ty. Mi osobiście bardzo się Twoje włosy podobają, niestety zakola u mnie wyglądają gorzej a do tego z tyłu głowy mam prześwity już i nie wiem jak to zaczesywać każdego dnia;( także pociesz się tym iż wiele osób marzy by mieć tak piękne i gęste włoski jak Ty;);*

    OdpowiedzUsuń
  20. jak dla mnie warkocz jest mega :D też walczę o gęstość włosów,bo z natury mam cienkie :(

    OdpowiedzUsuń
  21. To dobrze, ze jestes zadowolna z tego co masz:) to jest najwazniejsze, zeby doceniac.:) ja mam troche problemow z wlosami.. ale taki inne to "drobnostka" . Najwiekszy moj problem to wlasnie zakola. Jeszcze 2 lata temu mialam je o wiele wieksze, teraz troche zgestnialy, ale nie za bardzo zadawalajaco. Stosowalam na nie olejka rycynowego. Mam wlosy geste (ok 8-9 cm) ale z tymi zakolami to jakos nie do pary wiec chce sie ich pozbyc. Z checia poczytam dalsze Twoje posty o etapach walki z nimi:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam, ja również zmagam się z problemem jakim jest brak objętości. Chciałabym zagęścić swoją czuprynę niestety nie jest to łatwe. Ja całkiem fajny efekt uzyskuję po szamponie YR zwiększający objętość.
    PS: Zajrzyj na pocztę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana, jestes moją wlosową siorką! :D ja mam cienkie, ale gęste włosy (tzn duzo ich jest, ale jeden wlosek jest cieniutki i slaby) i też mam zakola. daj znać czy jakiś produkt Ci zagęścił tam włosy? dodatkowo mam strasznie kruche wlosy, na wierzchu polamane, a pod spodem spręzyste :/ olejuje je często, ale nie widzę rezultatow. polecasz jakis konkretny olej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam upinać włosy do snu i spróbować oliwy z oliwek :) Miałam dokładnie takie włosy jak opisujesz, ale teraz problemu już nie mam.

      Usuń
  24. z zakolami również mam problem, chociaż mam bardzo dużo włosów , w tych miejscach po prostu rosną- ale dużo bardziej cienkie i tylko do pewnej długości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też tak jest, włosy w miejscu zakoli są cieńsze niż reszta i też rosną do pewnej długości, przynajmniej tak było do tej pory... Dlatego nie wiem czy uda mi się zapuścić przednie pasma tak jakbym chciała, ale próbuję! :)

      Usuń
  25. No faktycznie rozpuszczone wyglądają lepiej, jest ich niby więcej ;) Ale i tak teraz zazdroszczę końcówek :> Ja nie ścinałam włosów 3 miesiące, chciałam je jeszcze przetrzymać z 1,5-2 miesiące, ale już mi się przestały układać, są szorstkie i widzę nieliczne minimalnie rozdwojone końcówki :( więc chyba pójdą pod nożyczki i nigdy ich nie zapuszczę :( do tego w ogóle mi nie rosną :( Ja z zakolami radzę sobie Jantarem, miałam przerwę i teraz do niego wrócę :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co przetrzymywać, bo rozdwojony włos bardzo szybko się niszczy - zniszczenia pną się w górę. Gdybym nie podcinała włosów, nie miałyby aktualnej długości. Chore włosy zamiast wydłużać się, ulegają skróceniu i wykruszaniu. Zapuszczanie tylko możliwe przy podcinaniu :*

      Usuń
  26. Mmm jaki ty masz ladny kolor wlosow!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mimo, że twoje włosy są cienkie, to widać, że dbasz o nie :) Mi się podobają ;) Ja też mam cienkie włosy i staram się jak tylko mogę, by je zagęścić, niestety nie jest to łatwe :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Próbowałaś może kiedyś Jantaru na zakola? Jakiś czas temu namiętnie wcierałam z nadzieją na szybszy porost, a zamiast tego baaardzo znacząco (no bo jednak nie całkowicie) zlikwidowałam zakola :) linia włosów się wyrównała przez baby-hair, trzyma się i wooolnooo, ale rośnie. po romansie z olejem khadi i dłuższym okresie lenistwa bez wcierek wrócilam do jantaru na zakola i czubek głowy, niedługo zaczynam drugą butelkę. zdecydowanie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jantar stosowałam na całą skórę głowy, a w linii zakoli byłam również zadowolona z działania :) Kiedyś do niego wrócę, jednak stosowałam go tak długo, że zaczął wychodzić mi bokiem :D

      Usuń
  29. Hej! Mam takie pytanie z jakim łupieżem miałaś problem? i jak się go pozbyłaś?
    U mnie niestety pojawił sięłupież tłusty i juz nie mam pomysłów jak go zwalczyć :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam łupież tłusty i zwalczyłam go Facelle Sensitive i Jantarem :*

      Usuń
  30. Cienkich włosów nie widziałaś ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę każdego dnia, gdy patrzę na siebie w lustrze. :) Określenie "cienkie" odnosi się do grubości pojedynczego włosa, natomiast ilość włosów na głowie to inna bajka, tutaj używa się określeń rzadkie/gęste. Ja mam więc włosy cienkie pod względem struktury i umiarkowane pod względem ich ilości (ani nie są rzadkie, ani nie gęste). Pozdrawiam :)

      Usuń
  31. Hej Martunia! Moja imienniczko! Opowiem Ci moją wczorajszą wieczorną przygodę: w końcu postanowiłam poszukać w Internecie odpowiedniej fryzury dla moich cienkich włosów aby wyeksponować ich piękno (choć jak można dobrze wyglądać dobrze w moim przypadku w półdługich włosach - pomyślałam w duchu, ale czego się nie robi, aby "jakoś" jednak wyglądać). ALE! Natknęłam się całkiem przez przypadek na Twój obłędny blog :) Przewertowałam go pokrótce (choć i tak zleciały mi przy tym 2 godziny), bo nie byłam w stanie przeczytać wszystkiego naraz, ale będę tu na pewno wracać, aby nadrobić te spore zaległości :) W ten sposób Twoja cudowna osoba uratowała jakieś 12 cm moich włosów :) podciąć końcówki i tak muszę, ale to będą wtedy tylko końcówki :) wybiorę się w tym tygodniu. Po Przeczytaniu kilku Twoich wpisów również postanowiłam walczyć o swoje włosy :) tym bardziej, że wychodzę za mąż w czerwcu i do tego czasu mam nadzieję razem z Tobą poprawię kondycję swoich włosów :) też będę pić "koktajl drożdżowy" :). Mój kucyk mierzy w obwodzie 6.5 cm o ile dobrze patrzę :PP.
    Bardzo lubię długie włosy choć nie mam aż tak długich jak Ty, moje sięgają mi do łopatek. Kiedyś fryzjerka stwierdziła, że mam dużo włosów, ale są cienkie. U nasady może i owszem, ale mam dużo połamanych włosów i "baby hair", co w konsekwencji daje cienkiego kucyka, którego uwielbiam zaczesywać baaardzo wysoko - niestety wygląda on wtedy trochę karykaturalnie ;/. Piszesz, że przy warkoczu złapiesz końcówki jedną żabką - ja z kolei swój warkocz (który moja siostra nazywa "mysim ogonem" ze względu na jego gabaryty), mogę związać, zaplatając tak, że zostają około tylko 2 cm włosów niezaplątanych - bo też tak lubię - małą gumeczką, jakie można kupić do robienia warkoczyków na całej głowie.... A teraz z innej beczki - koleżanka z pracy powiedziała mi, że słyszała, iż skórę głowy też trzeba peelingować: myjąc głowę normalnym szamponem trzeba nasypać na rękę cukru trzcinowego i zmierzać z szamponem i nakładać :) wypróbowałam wczoraj - działa! Wcześniej moja skóra przy czole się łuszczyła, wyglądało to jak łupież (a może i był) a wczoraj tego nie zauważyłam :) także polecam od czasu peeling cukrem brązowym - choć może już o nim słyszałaś:) Dziękuję Ci także za zamieszczenie na swoim blogu informacji i stronie P. farmaceutki - sama jestem początkującą farmaceutką i chętnie przypomnę sobie to i owo oraz dowiem nowych informacji z tego zakresu:) Jeszcze raz serdecznie dziękuję Ci ja i moje włosy - za to, że motywujesz innych i jesteś taka wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziękuję za piękne słowa Martusiu! :*

    Piling również od czasu do czasu wykonuję, świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzień dobry wieczór ;) waśnie wypiłam swój pierwszy koktajl drożdżowy chwilę temu - czułam się jak w programie nieustraszeni... no ale ostatecznie dałam rade:) czy wystarczy 3/4 lub pół szklanki? bo cała szklanka to jakaś masakra... Czy po codziennym spożywaniu drożdżowego przysmaku odczuwałaś jakiś dyskomfort ze strony przewodu pokarmowego lub inne dolegliwości? Słabo jadam na co dzień i zdaje sobie sprawę z faktu, że nie dostarczam zbyt wielu witamin swojemu organizmowi, a przez codzienne koktajle nie chciałabym ograniczyć wchłaniania innych pierwiastków. Jeżeli jesteś w posiadaniu jakichś innych ciekawych przepisów na naturalne kosmetyki albo "upiększacze" włosów / mieszanej cery to ja poproszę:) Bo takie naturalne np. tak jak pisałam wyżej o tym pilingu cukrowym są najlepsze, bo nie zawierają konserwantów i innych niepotrzebnych śmieci.

    Marta K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być 3/4 szklanki, ale połowa to za mało. Jeśli bardzo Ci nie smakują drożdże, to je odstaw, nie ma sensu się męczyć. Jest wiele innych sposobów na pobudzenie wzrostu włosów. Nie miałam dolegliwości żołądkowych, ale wiem, że u niektórych osób występowały. Coś kiedyś na pewno napiszę :*

      Usuń
  34. Jestem ciekawa jak maska sprawdzi się na Twoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie odżywka jest super, szampon bardzo obciąża i oblepia, a maska została raz użyta i nie mam o niej zdania. :)

      Usuń
    2. Wróć. Odżywka jest super, ale do czasu... Niestety porządnie potrafi obciążyć mi włosy!

      Usuń
    3. No bo ona jest skoncentrowana :D Nakładaj mniej :)

      Usuń
    4. Nie nakładałam jej specjalnie dużo, ale będę dawała jeszcze mniej, jasne! :) Za to jestem zachwycona serum Mythic Oil, świetne jest. :)

      Usuń
  35. Hej Martunia :) czy po piciu drożdży może rozregulować się miesiączka? Mam miesiączkę nie dość, że co 35 dni to spóźnia mi się juz tydzień od tego terminu :( ciąża nie wchodzi w gre :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Martusia Twoj blog jest bardzo mily i fajnie sie tu czuje, naprawde milo sie wraca do czytania. Jestes taka dostepna dla kazdego i widze ze aktywnie odpisujesz Swietny blog :) a to moja male zmartwienie z kucyka 8,5 cm doszlam do 6cm i dalej leci.. jestem mama 1,5 rocznego dzidziusia karmilam piersia A teraz nieodwracalnie moje piekne wlosy leca leca po 400-500 szt.na dzien :( smutne to bardzo :( bo pierwszy raz udalo mi sie zapuscic do pasa wlosy. Zadne suplementy mi nie pomagaja, nawet robilam badania i wszystko w normie. Martus i co na to zaradzic? Wiem ze stabilizuja mi sie hormony i to od tego ale same widzicie ile ich wypadlo i wypada nadal. To juz nie odrosna tak szybko a zapuszczalam kilka lat teraz maja dlugosc ok60cm. Chyba ze 4 lata beda rosly to juz niedoczekam sie :(( ale wybacz ze taki ten moj wpis pesymistyczny Co tu robic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy pisząc "suplementy" masz na myśli te w tabletkach czy również naturalne sposoby suplementacji jak drożdże czy skrzypokrzywa?

      Z hormonami nie jest tak łatwo, niestety... :(

      Usuń
  37. Bardzo sie ciesze ze odpisalas :) Suplementy: wit.dla kobiet karmiacych, vitapil, cynk, wapno, olej wiesiolka, wit.b6 a i jeszcze skrzypowita tab. byla oczywiscie nie wszystko na raz. I bez efekttab.Teraz ciagne vitapil a kiedys mi pomogl na wypadanie i porost.Wcieralam kozieradke ale tylko 2 tyg wytrzymalam ten zapach. Sa nowe baby jest ich sporo o roznych dlugosciach nawet mam taka 10 cm grzywe wokol twarzy ale na dlugosci sa coraz chudsze bo te dlugie leca. To juz od 9 mies.po porodzie czyli ponad pol roku trwa takie intensywne wypaporost.Za nic nie moge sobie poradzic z tym :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana chciałabym Ci pomóc, niestety nie potrafię w tej sytuacji. Proszę Cię, napisz za jakiś czas jak sytuacja wygląda.

      Czy liczysz ile dziennie wypada włosów?

      Usuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS