5 maja 2015

Aktualizacja włosów - kwiecień 2015 | Samodzielne podcięcie i ...

 ... WIELKIE ZMIANY! :-)

Zdjęcie można powiększyć :-)

W połowie kwietnia samodzielnie podcięłam włosy nożyczkami z Rossmanna. :-) Postanowiłam poczekać z pokazaniem Wam efektu i zrobić to w ramach aktualizacji kwietniowej. W maju czeka mnie dużo pozytywnych zmian w pielęgnacji i już nie mogę doczekać się końca miesiąca, by zobaczyć pierwsze postępy (oczywiście liczę na to, że będą :-)). Przede wszystkim wprowadzam nowe produkty i wdrażam systematyczność. Wyznaczyłam także bardzo ambitny cel włosowy. Samo wyznaczenie celu bardzo mnie zmotywowało i pozwoliło ukierunkować myśli i działania na konkret. którego brakowało mi ostatnimi czasy. :-)



MARTUSIA W DZIURAWYCH BUTACH CHODZI ;-)

Przede wszystkim przez ostatnie miesiące realizowałam plan minimum pielęgnacji włosów, tak nudny i smętny jak smętne były moje włosy przed kwietniowym podcięciem.  ;-) Dawałam dobre rady innym, a zapomniałam o sobie (oczywiście w pewnym sensie, jeśli jesteście ciekawe dlaczego, pisałam o tym w poprzedniej aktualizacji). Mówi się, że szewc w dziurawych butach chodzi i to prawda. :-) 



WŁOSY STOJĄ W MIEJSCU / NOWY CEL

Moje włosy stoją z długością w miejscu. Wszystko co rośnie, częściowo się wykrusza, dlatego muszę ścinać przerzedzone końce i praktycznie od kilku miesięcy mam podobną długość.  Zakładając bloga, marzyłam o zapuszczeniu włosów do talii i to marzenie zrealizowałam. :-) Mimo, że teraz znowu mi do niej troszkę brakuje przez podcięcie (tylko najdłuższa partia sięga talii), to jednak wiem, że niedługo znowu osiągną tę długość. Poprzeczkę stawiam wyżej. Chcę zapuścić włosy do bioder. Raz się żyje, jak szaleć to szaleć! :-)

Po lewej - obecnie, po prawej -  CEL

Dlaczego aż do bioder? Ponieważ mam pomysł na zagospodarowanie takiej długości. Chcę podkręcać końce na papilotach, przez co włosy będą bujniejsze. Taka fryzura bardzo mi się podoba, ale nie wiem czy jest mi dana - wie to tylko Matka Natura i czas. :-) Chciałabym, aby moje włosy skręcone w lekkie fale sięgały długości za biust. Teraz gdy je pofaluję, są mniej więcej na linii biustu. Nie wiem czy jest to realne (szalone na pewno), ale jak nie spróbuję to się nie dowiem. Do długości oznaczonej czerwoną tasiemką brakuje mi ok. 6 - 8 cm.



PODCIĘCIE WŁOSÓW

Poszło 3 cm z długości, 5 cm przednich pasm. Włosy podcięłam tak, aby przerzucone do przodu układały się na prosto, bo tak mi się na ten moment podoba i tak najczęściej je noszę. Przerzucone do tyłu są lekko zaokrąglone i powiem Wam, że bardzo mi się ten efekt spodobał. :-) 




Grzywkę podcięłam na prosto :-)


PRZESTAJĘ WALCZYĆ Z WŁOSAMI I ZAPRZYJAŹNIAM SIĘ Z NIMI :-)

Do tej pory walczyłam z włosami. Dążyłam do zrównania i obcięcia ich na prosto "od linijki". Niestety przednie partie włosów ciągle się wykruszają, mimo zabezpieczania, odżywiania, upinania. Robię wszystko, co mogę, a one i tak na przekór są krótsze niż włosy z tyłu głowy. Bardzo dobrze widać to na poniższym zdjęciu. Przody są ewidentnie przerzedzone i powinnam je podciąć o kolejne 5 cm.


Włosy z grzywki szybciej mi się niszczą w przeciwieństwie do włosów z tyłu - one są dość wytrzymałe (chociaż nie mówię, że się nie kruszą) i wcale nie musiałabym ich tak często podcinać gdyby nie przód... Przez to ciągłe dążenie do zrównania włosów obcinałam zbyt dużo włosów z najdłuższych partii, stałam się niewolnikiem "przodów". Postanowiłam zaprzyjaźnić się z moim przodem i podcinać go wtedy, gdy sobie zażyczy. :-) A tyłowi pozwalam rosnąć. Jeśli ta taktyka okaże się skuteczna, moje włosy będą  mega długie i obcięte na U. :-)


Na zdjęciach: włosy zostały naolejowane oliwą z oliwek, następnie umyte szamponem Hipp Babysanft, na koniec zaaplikowałam Isanę Oil Care na kilka minut i spłukałam. Rozczesane grzebieniem drewnianym i szczotką z włosia dzika.




WZMACNIAM WŁOSY - WPROWADZAM PROTEINY

Wprowadzam dużą nowość do mojej pielęgnacji - proteiny. Do tej pory było ich niewiele w mojej pielęgnacji, a to przecież one usztywnią i pogrubiają włosy. Liczę na to, że wzmocnione włosy nie będą się tak kruszyły i przetrwają do długości do bioder. :-) Mam nadzieję, że uda mi się w ten sposób wzmocnić końce włosów, bo mniej więcej od długości biustu łatwo ulegają zniszczeniom. 



SKÓRA GŁOWY 

  • mycie co 2 dzień

Bardzo mnie męczy codzienne mycie włosów i marzę o tym, by włosy myć co drugi dzień. Jak na razie udało mi się przedłużyć ich świeżość o pół dnia, będę walczyła o kolejne pół. Rzadsze mycie jest związane również z tym, że chcę zadbać o włosy na długości. Nie jestem w stanie codziennie czekać aż włosy wyschną naturalnie (teraz potrzebuję na to ok. 3 godzin), często sięgam po suszarkę. Na dłuższą metę nawet zimny nawiew nie jest korzystny dla mnie. Włosy robią się suche i się plątają. Dlatego chciałabym myć włosy co drugi dzień, raz suszyć naturalnie, raz suszarką. Wierzę, że mi się to uda. :-)

  • po każdym myciu stosuję Jantar 
Zdecydowanie jest to jeden z lepszym powrotów kosmetycznych. :-) Skóra głowy jest ukojona i nawilżona. Zaobserwowałam już ograniczenie przetłuszczania włosów. Liczę także na pobudzenie wzrostu, odbicie od nasady i pogrubienie nowych włosów.




NOWA PIELĘGNACJA :-)

Zaopatrzyłam się w nowe kosmetyki do włosów. Kupiłam pełnowymiarowe opakowanie Biovaxa keratyna i jedwab, szampon Hipp Babysanft, szampon Himalaya dla dzieci, Kallos Algae. W planach mam jeszcze kilka produktów, na dniach zakupię. :-) Jeśli możecie mi polecić maskę emolientową, która wygładzi włosy i je dociąży to chętnie dorzucę coś jeszcze do koszyka. :-) 

Planuję zrobić kolejną, tym razem 2 - miesięczna kurację picia drożdży, bo działają najlepiej na przyrost włosów. :-)



WIZYTA U TRYCHOLOGA

Przyjaciółka w prezencie urodzinowym podarowała mi wizytę u trychologa, konkretnie w Centrum Zdrowego Włosa w Krakowie. Liczę na to, że wizyta podpowie czego brakuje w moim organizmie i powie w jakim stanie są moje włosy. Oczywiście relację zdam na blogu. :-)



PODSUMOWUJĄC

Tak to wygląda na ten moment i jestem bardzo ciekawa jak rozwiną się moje szalone pomysły. :-) Co do samych zdjęć włosów, to muszę przyznać, że strasznie były nieposłuszne i nie chciały fajnie się układać. Na zdjęciach tego nie widać, wręcz wyglądają pięknie (moja subiektywna ocena, oczywiście wam się nie musi podobać :-)), aczkolwiek końcówki są suche i w ruchu haczą o siebie, przez co nie są tak lejące jak to wygląda na zdjęciu. Myślę, że jest to związane z przekarmieniem włosów humektantami i pogodą. Piszę to, ponieważ w warunkach domowych mogę je uczesać, nie ma wiatru, generalnie wszystko sprzyja ich urodzie, dlatego wyglądają na maksimum swoich możliwości. Inaczej wyglądają w ruchu, nieczesane po kilku godzinach czy po prostu wtedy, gdy mają totalny bad hair day. :-)


Chciałybyście pooglądać zdjęcia moich włosów wtedy, gdy nie wyglądają korzystnie? :-)

Koniecznie napiszcie jakie są Wasze cele na ten miesiąc. Całuję :-*


Zapraszam do dyskusji:

  1. U mnie stoją dwie maski, postaram się w tym miesiącu sprawdzić jak działają na moje włosy, zawsze bałam się nałożyć olej na całe włosy wraz ze skalpem, na dniach chyba się przemogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie :-) Jeśli zaaplikujesz przed myciem to małe szanse, że włosy będą przeciążone

      Usuń
  2. Śliczne włosy <3 Strasznie mi się podoba twój kolor!
    Zasugeruje, że przed wizytą u trychtologa warto sobie zrobić sobie badanie krwi, szczególnie żelazo i tarczyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię mój kolor, to chyba jedyna cecha włosów, która od zawsze mi się podoba. :-) Nie ma szans, nie zrobię badania krwi, za bardzo mnie to stresuje, ale dziękuję za wskazówkę :* :-)

      Usuń
  3. Moje włosy również stoją w miejscu, a ostatnio końce zrobiły się "nieprzyjemne" i planuje podcięcie. Aczkolwiek korzystając z okazji, chciałam się pochwalić jak moje włoski zmieniły się przez rok świadomej pielęgnacji. http://i.imgur.com/pTwbVhV.jpg Do prawdy, nie ma spektakularnego efektu, ale jestem z nich zadowolona. Co nie znaczy,że spocznę na laurach! Moim celem jest zapuszczenie ich do piersi. Jak to zrobię? Na pewno regularną i odpowiednią pielęgnacją, a czy to się uda - mam nadzieję. Życzę Tobie i sobie cierpliwości i pomyślności w dążeniu do celu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę spora zmiana! :) Te końce sprzed roku.. :o Śliczne włosy, gratuluję efektów i oby tak dalej! ;)

      Usuń
    2. Pięknie wyglądają, a jaki cudowny kolor :)
      Zdradzisz co używasz? ;)

      Usuń
    3. Jaka zmiana, wow! Ląduje w tym momencie na Facebooku jako inspiracja :-) Napisz jakich kosmetyków używasz, jak wygląda Twoja pielęgnacja :-)

      Usuń
    4. Tak naprawdę, moja pielęgnacja jest... nietypowa. Opiera się głównie na moich "domowych sposobach". Na przykład, zdjęcie z prawej strony "Dziś", było robione po mojej masce, która zawierała mleko, drożdże, miód, oliwy z oliwek i odrobiny skrobi ziemniaczanej - czyli wszystko co miałam pod ręką i wszystko na "oko". Jakoś nigdy nie miałam okazji spróbować maski ze sklepu, bo moje przymierzanie się do kupna trwa wieki!
      Dużo zawdzięczam olejowaniu :) To tak naprawdę postawiło moje włosy na nogi, Na początku był to olejek z Laboratoires Azbane, a dokładnie Valona, Olejek do włosów z 7 naturalnych olejków, do którego dodawałam olejek rycynowy (mimo,że był już w tym olejku) oraz arganowy. Potem aplikowałam sam podgrzany olejek rycynowy na skalp, a z czasem przerzuciłam się na oliwę z oliwek (i chyba moje włosy ją polubiły).
      Między czasie były jakieś płukanki z szałwii albo z rumianku. I zapomniałabym o Jantarze,po którym miałam wysyp baby hair.
      Obecnie używam szamponu z Ziaja Masło Kakaowe z odżywką Isana Intensywnie pielęgnująca, Jantar (który się kończy :( ) i Avon, Advance Techniques Smooth as Silk, Serum :)
      PS Zapomniałabym dodać,że ścięcie moich piórek do ramion otworzyło mi drogę do zdrowych włosów, mimo,że na początku bałam się ,że nigdy nie urosną przy moim przyroście ^^
      PS 2 Jak widać, nie trzeba wydawać pieniędzy na jakieś drogeryjne kosmetyki,by doprowadzić swoje włosy do porządku. :)
      Pozdrawiam. :))

      Usuń
  4. Piękne i długie. Mi już dawno udowodniłaś, że nie powinnam się poddawać (tak jak zwykle to robiłam) i dążyć do celu-czyli pięknych długich cienkich włosów :)
    Ja ostatnio trochę odpuściłam z długością i sporo podcięłam włosy, ale uważam to za mój wielki sukces bo...w końcu pozbyłam się niemal wszystkich zniszczonych partii! (Yaaaay!) Teraz mimo, że dobre 5 cm krótsze wyglądają pięknie, choć do ideału jeszcze im trochę brauje :) Ale chyba może być już tylko lepiej :)) Po dwóch latach eksperymentów wiem, co i jak działa na moje włosy, jak o nie dbać i co im pomaga i mimo, że farbuję włosy, są piękne, lśniące i gładkie, a dla mnie to duży sukces :) No i nauczyłam się, że nie długość jest ważna (przynajmniej nie tylko), ale przede wszystkim stan włosów. A o tym dużo osób zapomina. Nawet najdłuższe włosy nie są piękne jeżeli wiszą smętnie, są suche i się plączą.
    Ale Tobie nie muszę tego tłumaczyć, bo pamiętam Twoje początki, też zaczęłaś od podcinania zniszczonych partii. U mnie niestety trwało to znacznie dlużej, bo wciąż farbuje włosy (jakoś nie umiem się opanować;)) ale w końcu powoli osiągam swoje cele, tak jak Ty.
    Dzięki Marta, jesteś dużą motywacją dla nas wszystkich :)
    Oj się rozpisałam....
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa :-) Dla mnie również długość jest równie ważna jak kondycja włosów, chociaż pamiętajmy, że to nasz indywidualny wybór. :-) Szanuję odmienne zdania, wiele osób nie zwraca uwagi na kondycję, tylko na samą długość lub na odwrót - kondycja i ciągłe skracanie włosów. Każdy ma swój gust. :-) Dlatego ja też nie zawaham się podciąć włosy jeśli zauważę, że brzydko wyglądają. Ale zaryzykuję ten pas ;-) A za Ciebie trzymam kciuki i wiem, że się uda :*

      Usuń
    2. Dzięki :) to nie tak, że długość się dla mnie w ogóle nie liczy :) Mam włosy do łopatek (po podcieciu) więc aż tak krótkie nie są ;) Ale były już najdłuższe w mojej karierze :)) Mimo to nie bałam się ich podciac gdy zauważyłam smutne suche końce ;) miałam na myśli bardziej to,że niektórym chyba zbyt mocno zależy na samej dlugosci i zapominaja o tym, że suche i pokruszone włosy nawet gdy sa do pasa nie prezentują się dobrze ...
      Ps. Do bioder zostało Ci mniej niż myślisz :) przy takiej kondycji szybko urosna :) pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Martusiu masz piękne włosy! Jesteś moją inspiracją i marze by za kilka miesięcy również pochwalić się efektami , na razie muszę z tym poczekać. Co do emolientowej maski/odżywki polecam garnier oleo repair jest świetna. Pobiła na gwłowe garniera aik :) ma silikony w składzie ale stosowana raz na jakiś czas nie powinna obciążać. U mnie ładnie wygładza i sprawia wrażenie mięsistych włosów przy mojej przezedzonej i rzadkiej czuprynie to naprawde pożądany efekt. Gorąco pozdrawiam Wiki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że jestem czyjąś inspiracją, jest to z jednej strony bardzo miłe uczucie, ale z drugiej nie poczuwam się do bycia w takiej roli :-) Po prostu praca jaką włożyłam w pielęgnację włosów dała owoc, a to nie są jakieś magiczne sztuczki, że tylko jak tak mogę, każdy może i to jest w tym najlepsze! Oleo Repair puszy mi niestety włosy :-( Dziękuję za polecenie :-)

      Usuń
  6. Martusiu wierze, że uda Ci się zrealizować swoje cele! Bo przecież trzeba tylko chcieć :) ja od bardzo długiego czasu nie dbam już o włosy ani o samą siebie-bardzo mi z tym źle i potrzebuje kopa. Pierwszym krokiem, który chcę zrobić jest wyeliminowanie łupieżu, który jest spowodowany szamponem na cedrowym propolisie... pokładałam w nim wielkie nadzieje i bardzo się zawiodłam :( czy możesz mi polecić jakiś delikatny szampon co codziennego stosowania, który dostanę w Rossmanie lub Naturze? Nie wiem tylko czy moja skóra nie potrzebuje silniejszego oczyszczania i czy te szampony dla dzieci nie będą za słabe.. jestem w totalnej kropce i nie wiem za co sie zabrać... byłabym wdzięczna za odpowiedź, chociaż już kiedyś dbałam o włosy to czuje się jak totalny świeżak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę Ci polecić Facelle Sensitive z Rossmana- Nie jest to szampon ale dobrze myje włosy, sama go używam jest delikatny i nie podrażnia mi skalpu :) Martusia pisała o nim w tym poście: http://www.martusiowykuferek.pl/2013/07/facelle-sensitive-pyn-do-higieny.html

      Usuń
    2. Olu, doskonale Cię rozumiem. Mi jest bardzo ciężko zmotywować się do regularnych ćwiczeń, aktualnie mam strasznie słomiany zapał w tym temacie, niby chcę i zaczynam, poćwiczę kilka razy i nie kontynuuję...

      Dobra, koniec mojego narzekania. Spróbuj Facelle jak poleca Becia, a od siebie mogę dodać Hipp Babysanft, swój kupiłam w Hebe. Mam ten problem, że nie jestem zorientowana w szamponowej ofercie w drogeriach, bo sama kupuję najczęściej rosyjskie kosmetyki. :-) Poczytaj sobie o szamponie Isana z mocznikiem. Odradzam szampony Alterry.

      Usuń
  7. Życzę szybkiego zrealizowania Twoich celów, bo że się uda nie wątpię :) Ja za jakieś 6 cm powinnam mieć całą grzywkę w naturalnym kolorze- łatwiej odlicza mi się do mniejszych celów :)
    A co do przednich partii włosów mam ten sam problem- marzą mi się włosy równej długości, a niestety przód jest dużo bardziej zniszczony i wciąż się kruszy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przednie partie to najbardziej problematyczna sfera osób mających cienkie włosy :-(

      Usuń
    2. Przód to chyba problem wielu z nas. Najgorsze bylo dla mnie zapuszczaniw grzywki, która kiedyś baardzo długo nosilam. Teraz dorosła mniej wiecej do brody i nie moge jej odchodowac żeby była dłuższa.. chyba dotad musialabym sciac włosy żeby byly rowne..wiec raczej trzeba przyzwyczaic sie do krotszego przodu :( pozdrawiam i zycze powodzenia w dbaniu o włoski :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jestem niska więc na żywo nie wygląda tak imponująco jak na zdjęciach, które dobrze wychwycają proporcje :-)

      Usuń
  9. a ja Ci się Martusiu nie wywdzięczę do końca życia za to jakie teraz są moje włosy. całe życie byłam przekonana że mam cienkie, rzadkie i beznadziejne włosy a po rozpoczęciu odpowiedniej pielęgnacji okazało się że może i są cienkie ale gęste, mocne i coraz lepsze! są dni kiedy nie mogę przestać ich dotykać i czekam już teraz tylko na długość! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie podejście jest warte więcej niż 100 gorgolków razem wziętych :D

      Usuń
  10. Zycze powodzenia :) Mam cienkie i rzadkie wlosy, z ktorych mam nadzieje bede mogla byc kiedys dumna. Mimo, ze nie dbam o nie systematycznie (jakos nie moge sie zmotywowac) to ja sama juz widze poprawe :)

    Jutro wybieram się na wlosowe zakupy do Rossmanna. Czy moglabys polecic jakąś szczotke z wlosia dzika? Kiedys jedną ogladalam ale wydawalo mi się , że wlosie jest na niej mieszane wiec ostatecznie jej nie kupilam.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jedyne szczotki, które mogę polecić to szczotki firmy Gorgol. :-) Nie wiem czy w Rossmannie mają naturalne włosie...

      Usuń
  11. U mnie z włosami było w ostatnim czasie bardzo źle i w sumie dalej jest :(
    Strasznie się puszą, pomimo tego że urosły nie jest z nimi wcale najlepiej.. oglądałam końcówki są gdzieniegdzie porozdwajane, ale na razie nie zamierzam ich ścinać, bo byłam u fryzjera 2 miesiące temu.
    No i co najgorsze- wróciłam do prostowania grzywki,bo po pół roku nie mogłam już znieść tego puchu z przodu. Nie wiem czy muszę prostować grzywkę do śmierci, czy ona kiedykolwiek będzie wyglądała dobrze..Wiem jedno na pewno nie czuję się dobrze w takim pofalowanym przodzie i zauważyłam, że zabiera mi to bardzo dużo pewności siebie.
    O co może chodzić włosom, które po myciu są całe spuszone, pofalowane, wszędzie mam pełno odstających włosków (tak jakby łuski się nie domykały, zawsze płucze je chłodną wodą na końcu mycia), w jednym miejscu sa proste w 2 kręcone, przyklapują się, a pod koniec dnia włosy na długości są praktycznie wszedzie całkowicie proste, nie ma już takiego puchu za to u góry przyklap, no masakra..

    Tyle zmian u Ciebie, trzymam kciuki za to żeby udało Ci się je jeszcze zapuścić! Ja marzę o długości do talii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje włosy są falowane/kręcone, a takie najczęściej się puszą. Poczytaj wątek dla zakręconych na wizażu. :-)

      Usuń
  12. Ja mam odwrotnie wlosy grzywkowe w ogole sie nie niszcza:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżeli zależy ci na dociążeniu włosów, to polecam maskę Hyaluron hair filler Gliss kura. To moje odkrycie ostatnich miesięcy. Na pewno nie jest to maska emolientowa, określiłabym ją raczej jako proteinową (wysoko w składzie zawiera hydrolizowaną keratynę). Jedyna, która jest w stanie ujarzmić moje włosy mające silną tendencję do puszenia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi bardzo na przerzedzone wlosy przy twarzy pomoglo zmiana lini ciecia, nie kazdemunsie taki kroj moze podobac, ale mam dosc mocno zaokragloną linie, wrecz do V i chyba wreszcie mi z tym dobrze, bo wlasnie niestety tak jak u ciebie, linia prosta raczej srednio sie prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny prezent, włosy cudowne bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ach, pięęęękna długość! :) bardzo zazdroszczę, ja ostatnio obcięłam włosy nieco za ramiona, mimo że sięgały już prawie do zapięcia od stanika. chciałam zapuszczać, ale właściwie na jednej długości stałam od... 5 lat! postanowiłam coś zmienić, mimo że jestem zadowolona to na tę chwilę jeszcze nie wiem, czy znów zacznę zapuszczać (może teraz osiągnę jakoś swój cel? :) ) czy będę kombinowała z krótszymi fryzurami. ale jak widzę taką lejącą taflę jak Twoja, to aż biorę głębszy oddech z zachwytu :)
    co do protein, jeśli Twoje włosy ich nie lubią to warto je przechwycić do pielęgnacji jakimiś sprytnymi sposobami. ja na przykład używam szamponu pszeniczno-owsianego Sylveco, który zawiera proteiny. na długość włosów często też nakładałam Mrs.Potters z ginkgo biloba i keratyną. obecnie jest na wykończeniu i w ruch poszła odżywka z Syossa Full Hair 5, która ma wszystko: kofeinę, keratynę, pantenol, olej z migdałów. takie przemycanie protein (częściej a mniej) sprawdza się świetnie na moich włosach, więc może i u Ciebie zda egzamin? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótsze i lejące też są przecież piękne :-) Bardzo dobry pomysł z tym przemycaniem protein, zrobię na ten temat osobny wpis :-) :-*

      Usuń
  17. a powiedz mi kochana- ile twój kucyk ma mniej więcej w obwodzie? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Martusiu, mam pytanie. Mam wlosy proste, kiedy je rozczesze i sa pozornie gladkie to dostają od nich wlosy, które tworzą taka platanine, pajeczyne.. tak samo jest gdy rozczesane wlosy chce przedzielic palcami, nie da rady tak plynnie tego zrobic bo cos haczy i znow takie pajeczyny... mam nadzieje, ze zrozumiecie o co mi chodzi, choć ciezko wytłumaczyć :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem o co chodzi. Są to najprawdopodobniej suche i zniszczone włosy z tym, że krótsze niż reszta włosów. Mogą to być włosy z obrysu np. wierzchnia warstwa, włosy nad karkiem, włosy za uszami. Dużo emolientów powinno sprawę rozwiązać :-*

      Usuń
    2. Dziękuję za pomoc :* :)

      Usuń
  19. Nie masz pojęcia jak mocno trzymam kciuki za Twoje zapuszczanie! :) Mam bardzo podobne włosy jeśli chodzi o grubość i gęstość (a może trochę rzadsze), i zawsze myślałam, że nie uda mi się ich zapuścić, a jeśli nawet, to że będą wyglądać marnie. Ale Twoje wyglądają świetnie, co daje mi nadzieję, że moje też mogą. ;) Bardzo chętnie zobaczę je w długości do bioder.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie! Wypijmy więc drożdże na przypieczętowanie tej zacnej chwili :D

      Usuń
    2. Damn, nigdy nie piłam drożdży D: Wydają mi się ohydne... ale te rezultaty, o których się czyta! Będę musiała w końcu spróbować. Póki co wznoszę toast skrzypokrzywą. ;)

      Usuń
  20. I tak są piękne. Ja nad moimi ostatnio nie panuję i mimo pielęgnacji są piekielnie rozdwojone, kruszą się i jeszcze zaczęły wypadać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Włosy prezentują się przepiękne. Zmiany jak najbardziej na plus, a wizyty u trychologa zazdroszczę! :). Czekam na relację z niej ;).

    OdpowiedzUsuń
  22. No, niestety, w przypadku cienkich lub zniszczonych włosów ten modny minimalizm po prostu nie ujdzie na dłuższą metę, jeśli nie mamy genetycznie włosów idealnych :) Sama się o tym przekonałam :) I nie chodzi wcale o używanie jednych i tych samych produktów, tylko jednych typów produktów, np. samych emolientowych masek etc.

    OdpowiedzUsuń
  23. moim celem jest przyspieszenie wzrostu włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja! Ja chcę zobaczyć :) Przed i po rozczesaniu. Moje to straszne strąki kiedy są rozpuszczone. A cały czas w koczku też nie chcę chodzić.
    Mam do Ciebie pytanie: jak obcinasz sama włosy? Bo ja mam swoją metodę, ale tak ładne "u" mi nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, spoko, zrobię taki wpis: najgorsze oblicza moich włosów :D Co do koczka, to jakoś mnie wzięło na niego ostatnio :-)

      Włosy przerzuciłam do przodu na biust, podzieliłam na dwie równe części (grzebieniem, biegnąc wzdłuż linii przedziałka) i obcięłam włosy prosto jak od linijki. Dlatego przerzucone do tyłu układają się w U. Gdybyś podcinała włosy od linijki z tyłu na plecach, wtedy układają się nierówno przerzucone do przodu. Cała magia :-) Myślę, że wielkość biustu ma znaczenie. Im większy biust, tym większe U :D Dlatego moje jest takie subtelne :D

      Usuń
    2. Aha :) Spróbuję podciąć Twoją metodą przy kolejnej okazji. Kwestia biustu powiadasz ;) u mnie włosy dopiero sięgają biustu, gdy są przerzucone do przodu.

      Usuń
    3. Też podcinam sobie końcówki metodą Martusi, tylko, że ja robię to maszynką :)

      Usuń
  25. Czy Jantar przypadkiem nie powoduje lekkiego przetłuszczenia? Cudne włosy, naprawdę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie :-) Ale wiem, że wiele osób wskazuje na problem, który poruszyłaś.

      Usuń
  26. W biedronce jest promocja 20% na szampony i odzywki warto cos kupic? Polecasz cos? A moze ktoras z czytelniczek sie na cos skusi? Prosze o odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno serum silikonowe Argan to za 4 zł :-) Jutro pójdę i powiem, bo na ten moment nie mogę sobie nic przypomnieć

      Usuń
    2. Tak, serum arganowe na pewno kupuje, ale wzielabym cos jeszcze przy okazji, jak cos znajdziesz to daj znac :*

      Usuń
  27. Piękne! Takie proste, gładkie *-*

    OdpowiedzUsuń
  28. Z masek emolientowych może Biovax Naturalne Oleje: argan, makadamia, kokos ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ostatnio próbkę/saszetkę z Biedronki i niestety moim włosom ten Biovax nie pasuje :-(

      Usuń
  29. Ja bym chciała zobaczyć włosy po kilku godzinach, bo wszystko, co można zobaczyć na blogach to pięknie wygładzone fryzury.
    Chcę się zmotywować do stosowania jantaru. Problem z systematycznością...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, zrobię wpis o najgorszych obliczach moich włosów :-) Musicie poczekać, bo pewnie trochę zajmie mi zbieranie materiału badawczego :P

      Usuń
  30. Martusiu, a przy podcięciu robiłaś przedziałek na środku, czy tak, jak nosisz? (No właśnie, gdzie nosisz, bo pamiętam, że chyba różnie to u Ciebie było :P ) Ja mam na boku i nie wiem, czy powinnam podcinać mając go tak, jak normalnie, czy na środku

    OdpowiedzUsuń
  31. ja stosuje serum babuszki Agafii na porost włosów ;) ale pod koniec maja wybieram się podciąć końce ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam pytanie: jak to jest z piciem drożdży i alergią? Czekam właśnie na testy alergiczne i zastanawiam się, czy jeśli wyjdzie, że jestem na coś uczulona (na 90% tak) i będę brać leki lub robić odczulanie, to czy będę mogła pić drożdże? Na razie zrobiłam sobie od nich kilkumiesięczną przerwę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne włosy ;) poprostu japa mi opadła :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajny pomysł z tym zapuszczeniem i nakręcaniem na papiloty. Wiem co chcesz osiągnąć - sama miałam niegdyś długie włosy grubo za łopatki i po skręceniu wydawały się trzy razy gęstsze ;) Efekt może być naprawdę zaskakujący, już zresztą widać na Twoim zdjęciu profilowym, wyglądają tam na bujne i wcale nie takie cienkie ;) Sama teraz zapuszczam, bo wcześniej skróciłam swoje długie włosy do obojczyków, bo musiałam, ale teraz zapuszczam na nowo. Dzięki ulepszonej pielęgnacji, opartej przede wszystkim na nawilżaniu, moje włosy odzyskują dawny blask, miękkość i elastyczność, znów zaczęły się naturalnie falować, z czego jestem niezmiernie szczęśliwa. Życzę Ci zamierzonego sukcesu ;)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS