8 maja 2016

Nivea Long Care & Repair | Recenzja odżywki

+ PORÓWNANIE Z POPRZEDNIĄ WERSJĄ - NIVEA LONG REPAIR

Zapraszam na recenzję nowej wersji jednej z moich ulubionych odżywek marki Nivea - Long Care&Repair. Nowa wersja odżywki to stuningowana (uwielbiam to słowo :D) Nivea Long Repair. :-) Jeśli ktoś zmienia składy moich ulubionych produktów, to jestem zawsze pełna obaw, w końcu to nie jest już ta sama receptura... Nivea na szczęście zmieniła według mnie skład na lepsze. :-) To już 3 zmiana składu tego produktu i moim zdaniem hitowa odżywka zrobiła coś niemożliwego -  przebiła samą siebie. Jeśli jesteście ciekawe jakie różnice zauważyłam między starą, a nową wersją, koniecznie czytajcie dalej. ;-)


MIŁOŚĆ DO NIEVEA LONG REPAIR

Novea Long Repair była od 2 lat jedną z moich ulubionych odżywek. Umieściłam ją nawet w rankingu 10 ulubionych produktów do włosów i nawet nie wiecie jakiego miałam stresa, gdy dowiedziałam się o zmianie składu. Nivea Long Care & Repair przeznaczona jest dla włosów długich, łamliwych i suchych, czyli dokładnie takich jak moje. :-)


ODCZUCIA PO ZASTOSOWANIU ODŻYWKI
  • nie obciąża włosów,
  • nawilża,
  • sprawia, że włosy są sypkie,
  • nabłyszcza włosy, dokładnie tak samo jak Long Repair - blask jest naturalny,
  • już podczas spłukiwania włosy są wyraźnie wygładzone, po zastosowaniu odżywki mogę przeczesać je palcami,
  • włosy są równocześnie wygładzone, odpowiednio nawilżone i puszyste - nie oklapują,
  • dużo emolientów w składzie,
  • produkt pięknie pachnie, jest wydajny,
  • jest to produkt PEHowy :-), co oznacza, że zawiera proteiny, emolienty i humektanty, czyli świętą trójcę pielęgnacji włosów. :-)

Minusów nie stwierdzam, na moich włosach sprawdza się świetnie. :-) Po jej użyciu moje włosy są dokładnie takie jak lubię - nieobciążone, zachowują objętość i są równocześnie gładkie i błyszczące, umiarkowanie nawilżone i natłuszczone. Jestem bardzo zadowolona!



PORÓWNANIE STAREJ I NOWEJ WERSJI

Przy wcześniejszej wersji brakowało mi nawilżenia - włosy musiałam dociążać sokiem z aloesu. Obecna wersja jest wzbogacona o pantenol, a więc nawilżacz działający u mnie podobnie jak sok z aloesu. :-) No super! Generalnie mogłabym przepisać recenzję Nivea Long Repair, ale nowa wersja daje o wiele więcej moim włosom. Zauważyłam, że nowa wersja odżywki lepiej nawilża i natłuszcza włosy. Po jej użyciu są jeszcze bardziej sypkie, wypełnione, elastyczne i nawilżone. :-) Dlatego się śmieję, że przebiła samą siebie. :-) Skład nowej Nivei jest zdecydowanie bardziej emolientowy.


ANALIZA SKŁADU

Początek składu jest taki, jakie moje włosy uwielbiają czyli alkohole tłuszczowe. Jeśli chcecie się dowiedzieć za co odpowiadają alkohole tłuszczowe, jak rozpoznać złe i dobre alkohole, koniecznie zajrzyjcie do wpisu na ten temat. Najważniejsze składniki odżywki to:

Stearyl Alcohol - emolient
Cetyl Alcohol - emolient
Stearamidopropyl Dimethylamine - substancja antystatyczna, wygładza i zmiękcza włosy
Dimethicone - silikon łatwo zmywalny
Panthenol - nawilżacz
Hydrolized Keratin - keratyna hydrolizowana
Lanolin Alcohol (Eucerit) - emolient otrzymywany z lanoliny
Macadamia Ternifolia Seed Oil - olej z nasion makadamii
Orbignya Oleifera Seed Oil - olej babassu
Silicone Quaternium-18 - łagodny silikon
Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - substancja antystatyczna


Odżywka została wzbogacona w pantenol, eucerit czyli "emolient z lanoliny" oraz olej makadamia, dzięki czemu wzmocniło się działanie nawilżające i natłuszczające produktu.



CENA, OPAKOWANIE, DOSTĘPNOŚĆ

Za 200 ml produktu zapłacimy ok. 8 - 12 zł. W przypadku tej odżywki widziałam kilka cen, w zależności od drogerii i obowiązujących promocji. Opakowanie zostało wysmuklone, ale w dalszym ciągu jest dość twarde (chociaż na pewno bardziej miękkie niż poprzednie) i jeśli kosmetyku jest już na dnie, to ciężko go wydostać. Odżywkę widziałam we wszystkich najpopularniejszych drogeriach i kilku kioskach osiedlowych, więc dostępność jest rewelacyjna. :-)

Na wizażu jest dopiero jedna recenzja. Produkt jest stosunkowo nowy i śmiem pokusić się o stwierdzenie, że moja recenzja jest jedną z pierwszych w blogosferze. ;-)



Podsumowując, Nivea Long Care & Repair to jedna z nielicznych odżywek drogeryjnych, które z całego serca polecam. Produkt działa rewelacyjnie i w punkt odpowiada potrzebom moich cienkich włosów. Starsza wersja produktu była świetna, ale ta jest jeszcze lepsza (a myślałam, że to niemożliwe). :-) Cieszę się, że taka odżywka jest  tak łatwo dostępna, ponieważ każdy może sobie na nią pozwolić i mieć dobry produkt za niewielkie pieniądze. :-) Jeśli będziecie w Rossmannie czy innej drogerii, koniecznie wrzućcie odżywkę do koszyka, przetestujcie i dajcie znać jak się sprawdza. Niesamowicie ciekawi mnie u ilu osób się sprawdzi tak dobrze jak u mnie. Stosowałyście odżywkę, a może polecacie coś jeszcze z rodziny Nivea? :-)

Zapraszam do dyskusji:

  1. Czy ta odżywka nadaje się do codziennego stosowania, jeżeli włosy nie lubią protein? Nigdy nie stosowałam Long Repair, ta wersja mnie kusi, boję się jednak, że nie nada się zbytnio, skoro zawiera proteiny. Jak to jest? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich cienkich włosach świetnie sprawdza się w codziennej pielęgnacji ;). Ale też obawiam się nadmiaru protein, dlatego co parę dni robię przerwę i zastępuję ją jakąś humektantową odzywką. Myślę, że nie może zaszkodzić ;)

      Usuń
    2. Według mnie nie sprawdzi się stosowana codziennie na włosach, które nie lubią protein :-( :-) Może spróbuj sobie Isanę Oil Care? Emolientowy skład, tania, Rossek, same plusy :D

      Fajnie jest robić przerwy/przeplatac z innymi produktami. W takiej konfiguracji powinna się super sprawdzić :-)

      Usuń
  2. Kurczę, a nie tak dawno kupiłam znowu, tyle, że jeszcze starą wersję. :( no cóż trzeba czekać, aż się skończy. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię Nivea.. zawsze odzywki czy szampony wywoływały na mojej głowie swąd i łupież... gdyby nie to,to pewnie bym sprawdziła tą nową wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywek ogólnie lepiej nie kłaść na skalp, jeśli ma się problematyczną skórę. Od tego są wcierki, płukanki i inne tego typu preparaty. U mnie na skórę trafia tylko Jantar, czasami płukanka z ziół czy kozieradka. Przy moich cienkich (i przetłuszczających się) włosach odżywki zwykle lądują od ucha w dół, czasami tylko "głaskam" posmarowaną odżywką ręką wierzchnie pasma.

      Usuń
    2. Tak, tak ja wiem... :-) Ale ta odżywka i poprzednia wersja to wybitnie wyróżniające się produkty, warto spróbować :-) Szampony Nivea sprawdzą się na bezproblemowych skalpach :P :-)

      Usuń
  4. Chyba muszę ją kupić skoro tak zachwalasz a moje włosy właśnie potrzebują emolientów dziś wyglądają genialnie po isanie Oil effektiv (tej złotej) w końcu są miękkie i końce wyglądają dużo lepiej! ! Boję się tylko tej keratyny ale stara wersja dość dobrze mi się sprawdzała, więc może warto sobie o niej przypomnieć i do niej powrócić :) pozdrawiam serdecznie i dzięki za odpowiedzi pod poprzednim postem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To poczekaj na promocję i kupuj :-) Mnie z kolei ciekawi jak w zestawieniu z Care&Repair działają pozostałe odżywki Nivea :-)

      Usuń
  5. Jak miałam.włosy zniszczone, do tego tez przeproteinowane ta odżywka była straszna. Dopiero po 1-1,5 roku zmieniałam zdanie całkowicie - to moja jedna z ulubionych odżywek, ale raczej nie do stosowania po każdym myciu. Z pewnością kupie nową wersję jak będzie w promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokochałam starą wersję od pierwszego założenia na włosy :-) nowej wersji jeszcze nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. często po niną sięgam, chociaż Nivea nie należy do moich ulubionych firm, świetnie się spisuje w emulgowaniu olejów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś miałam szampon nicea, dobrze się sprawdzał, ale kiedy to było :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Na mnie też działała super :)
    P.S. Piękne paznokcie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Niestety dzisiaj mi dwa odpadły, ale co tam... :D :-)

      Usuń
  10. Widzę, że Nivea szaleje ze zmianami. Dla mnie na ogromny plus zmieniono skład odżywki Repair & Targeted Care. Uwielbiam jej działanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się właśnie nad nią :-) A wcześniejsza jej nazwa to?

      Usuń
  11. Ja aktualnie czaję się na promocję na tę odżywkę. :p Miałam tę wcześniejszą wersję i dobrze się spisywała na moich piórkach, więc jestem ciekawa tej nowej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A mi nowa wersja zrobiła pie#dolnik na głowie:-( a starą uwielbiałam!
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tej odżywki i nie wiem czy się skuszę, ponieważ miałam lakier z Nivea po którym miałam przetłuszczone włosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakier a ta odzywka to niebo a ziemia. :-) Serio, to perełka wśród drogeryjnych produktów, nie ma jej nawet co porównywać do szamponów czy lakierów Nivea :-)

      Usuń
  14. U mnie nowa wersja sprawdza się bardzo dobrze, włosy są dociążone a skręt ładnie podkreślony

    OdpowiedzUsuń
  15. Też używam tej odżywki i jestem zadowolona :) Nie zauważyłam żeby obciążała moje cienkie włosy :3

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie niestety odżywki Nivea się nie spisują :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że zmiana jest na lepsze : ) Jak tylko skończą mi się poprzednie wersje, bez strachu kupię nową ; )

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna recenzja i już wiem w jaką odżywkę się wkrótce zaopatrzę ;)
    Z Nivea miałam jedynie szampony do włosów, ale to bardzo dawno temu i nie pamiętam jak działały na moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Codziennie przechodzę obok rossmanna zastanawiając się czy czegoś przypadkiem nie potrzebuję i teraz wiem, że już potrzebuję i jutro wejdę i zakupię :D (mam tylko jedną maskę do włosów, więc wypada coś dokupić..)

    OdpowiedzUsuń
  20. Teraz w Rossmannie za 6,99zł, więc aż szkoda nie spróbować :) Martuś ja za to, mam problem z tym, że po OMO włosy od skalpu do połowy puszą mi się :( nakładam jedwab na końcówki, ale i tak po kilku godzinach wygląda to nieestetycznie. Dodam, że suszę włosy suszarką jonizującą, mocny nawiew mocny.... Dziękuję i pozdrawiam - Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawka :) mam włosy do ramion, cienkie; od skalpu do połowy głowy - ok, ładnie wygładzone, od połowy do końca - puszą się... :(

      Usuń
  21. Kupiłam, spróbowałam, i... wpadłam po uszy ^^. Dawno nie miałam takich super gładkich włosów- odżywka Nivea wskoczyła na pierwsze miejsce ex aequo z maską aloesową Natur Vital.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ze starą wersją się jakoś specjalnie mocno nie polubiłam, ale ta nowa wersja jest w kolejce do kupienia! A tak odbiegając od tematu, śliczne paznokcie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pół roku zajęło mi odzyskanie równowagi skóry głowy po szamponie i odżywce z tej serii, moja fryzjera stwierdziła, że i tak jestem dość łagodnym przypadkiem bo inne klientka nabawiła się strupów. Jest w niej coś co strasznie uczula, sama nie wiem co ale do tej pory mam obawy dotyczące kosmetyków przeładowanych keratyną :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedy ją kupowałam nie mogłam znaleźć starej wersji i byłam zawiedziona i nieufna, ponieważ obawiałam się, że może zmienili skład na gorszy. Kupiłam jednak, bo chciałam skorzystać z promocji :P Jak na razie użyłam może raz. Czy przy częstszym stosowaniu zauważyłaś obciążenie włosów? Chciałabym ją stosować co mycie (myję co dwa dni, raz na jakiś czas co trzy) i trochę boję się, że przeciążę włosy, które są niestety cienkie (chyba ;D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Nivea mi nigdy włosów nie obciążała, raczej przesuszała i sprawiała, że były zbyt lekkie :-) Fajnie mieć przynajmniej dwie odżywki różne składowo i sobie je przeplatać, bo stosowanie jednego produktu często kończy się jakimś problemem, chyba, że masz niewymagające włosy tzw. normalne :-) :*

      Usuń
    2. Raczej mam zamiar stosować ją jako drugie O w metodzie OMO, jednak może faktycznie będę ją nakładać co drugie mycie.

      Usuń
  25. Wypróbuj Nivea Repair & Target Care- jak dla mnie jeszcze lepsza niż nowa long

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam sobie już :-) I Nivea Hydro Care również

      Usuń
  26. Myślisz, że szampon z tej serii jest równie dobry? Właśnie go zakupiłam i zastanawiam się czy nie będę żałować.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS