7 grudnia 2016

Jaki prezent - kosmetyk dla babci, mamy, przyjaciółki?

MOJE PROPOZYCJE NA KLASYCZNE, ALE CIEKAWE PREZENTY :-)

Kosmetyki są według mnie uniwersalnym i klasycznym prezentem, z którego ucieszy się każda kobieta. :-) Czasami chcemy obdarować bliskich symbolicznie, drobnym upominkiem. Kosmetyki czy akcesoria do pielęgnacji włosów, twarzy i ciała są idealne pod wieloma względami i przede wszystkim - na każdą kieszeń. :-) Czasami wystarczy balsam do ciała i liścik z życzeniami, napisany od serca. :-) Trudność w zakupie kosmetyku polega między innymi na odpowiednim doborze zapachu - coś, co podoba się nam, niekoniecznie spodoba się osobie obdarowanej. Myślę jednak, że w tej kwestii możemy się spokojnie rozeznać i uniknąć nietrafionego zakupu. Umiejętność słuchania i bycia tu&teraz z drugim cżłowiekiem, nie tylko poprawia jakość życia, ale też pozwala zmaterializować wdzięczność bycia razem, przez dobór odpowiedniego prezentu. :-) Jaki kosmetyk wybrać, aby babcia, mama czy przyjaciółka były naprawdę zadowolone? Powiem wam jak to wygląda z mojego punktu widzenia. :-)




PRODUKTY DO WŁOSÓW

Unikałabym odżywek i masek, ponieważ nie są to produkty uniwersalne (chyba, że znacie preferencje osoby obdarowywanej i kupujecie np. ulubioną maskę czy odżywkę :-)). Dużo lepszym rozwiązaniem będzie zakup szamponu, najlepiej takiego do codziennego stosowania, delikatnego, bo będzie go łatwo wpleść do pielęgnacji, stosując naprzemiennie z innymi produktami. Odradzam szampon przy problematycznej skórze głowy (jeśli nie wiecie jaką ktoś ma, lepiej nie kupować :-)).


Jednym z szamponów, który uwielbiam jest Joico Body Luxe, który nadaje włosom objętość (- klik -). Pełną recenzję zobaczysz tutaj. Ma sporo protein w składzie, nie obciąża włosów u nasady, jest wydajny. :-)

Kolejną propozycją prezentową do włosów jest silikonowe serum, najlepiej posiadające lekkie silikony w składzie (nie każde włosy tolerują silikony trudnozmywalne, lekkie sera sprawdzą się na każdych włosach). Bardzo uniwersalny jest Bioelixire Argan Oil (tutaj recenzja)


Myślę, że świetnym prezentem będzie również przyrząd do czesania włosów np. drewniany grzebień, Tangle Teezer czy szczotka z naturalnego włosia. Często odkładamy zakup tych rzeczy, bo są ważniejsze wydatki. Pamiętam jak 4 lata temu dostałam od kuzynki pod choinkę szczotkę ze szczeciny dzika Gorgol. Bardzo się cieszyłam, bo na tamte studenckie czasy, był to dla mnie naprawdę spory wydatek. :-) Wtedy jeszcze nie było takiego wyboru w różnych firmach, teraz mamy Olivię Garden, marki Rossmannowskie i jeszcze mało znaną - Termix Profesional (obecnie posiadam model model Boar - klik - ). :-)


Świetnym prezentem jest również zestaw do keratynowego prostowania włosów. Wiele kobiet chciałoby naprawić w ten sposób włosy, ale ciągle są inne wydatki. Od kilku miesięcy rozmawiamy z siostrą o keratynowym prostowaniu. Ma niesamowicie cienkie i delikatne włosy, naturalnie jasne. Od dawna nie może ich zapuścić, jest jej ciężko rozstać się z długością, dlatego spróbujemy zestawu Alfaparf Keratin Therapy Lisse Design. :-)



KOSMETYKI DO PIELĘGNACJI TWARZY

W przypadku twarzy, kosmetyki na prezent stanowią najbardziej okrojoną grupę. Nie jest według mnie dobrym pomysłem kupować kremy, żele, mleczka, maseczki, bo najczęściej nie znamy dokładnie potrzeb skóry drugiej osoby. No chyba, że znacie. :-) Ale wiecie, to że ktoś ma cerę trądzikową, nie oznacza, że traficie z produktem. Twarz jest wrażliwym miejscem każdej kobiety i myślę, że najlepiej wiemy same, co jej służy, a co nie. Większość z nas się maluje, dlatego płyn micelarny wydaje się być bezpieczną opcją prezentową. :-) 


Zdecydowanie moim faworytem wśród produktów do twarzy, a konkretnie - do rzęs, jest serum przyspieszające ich wzrost Long 4 Lashes (moje efekty po 3 miesiącach kuracji). Myślę, że każda kobieta ucieszy się z tego produktu, bo lubimy mieć długie rzęsy. Nie jest to produkt pierwszej potrzeby, dlatego fajnie dostać coś takiego w prezencie. :-)



PRODUKTY DO PIELĘGNACJI CIAŁA
Najbardziej bezpieczna strefa jeśli chodzi o kosmetyczne prezenty. :-) Sprawdzą się wszelakie żele pod prysznic, mleczka, balsamy... Tutaj zdecydowanie polecę balsamy brązujące, bo to kolejna grupa produktów, odkładana na zakup "na kiedyś". :-) Zimą skóra staje się szara, ma nierównomierny koloryt, jest blada i przesuszona. Balsam brązujący nie tylko uzupełni poziom nawilżenia, ale pięknie muśnie skórę słońcem. :-)

Moim ulubieńcem jest balsam brązujący Palmer's. Ma piękny zapach kakao, nie wydziela nieprzyjemnej woni jak większość balsamów brązujących, świetnie nawilża ciało, nie pozostawia nieestetycznych smug, ideał. <3 Trafiłam na niego przypadkiem dzięki próbce. :-) Nie rozstaję się już od kilku miesięcy!






Perfumy zostawiłam na koniec, bo są taką wisienką na prezentowym torcie, o ile wiemy jaki zapach preferuje osoba obdarowywana. :-) Nie ma nic gorszego niż kupić nietrafione perfumy. Myślę, że świetnym rozwiązaniem jest zakup testera. Nie dość, że jest tańszy i większy niż standardowe perfumy, to możemy go dodatkowo samodzielnie zapakować lub ozdobić pudełeczko, dzięki czemu prezent nabierze swojskości i będzie bardziej spersonalizowany. :-) 



Jednym z moich ulubionych zapachów jest woda perfumowana DKNY Be Delicious. Z tym zapachem jest związana ciekawa historia. Po zakończeniu szkoły pojechałam na wakacje do Londynu. To wtedy zobaczyłam po raz pierwszy "wielki świat". :-) Wracając z wakacji, oczekując na samolot, poszłam do perfumerii w strefie wolnocłowej. I właśnie wtedy po raz pierwszy powąchałam Be Delicious. Obiecałam sobie, ze kupię wodę, gdy będzie mnie na nią stać. Te perfumy kojarzą mi się niesamowicie sentymentalnie, bo z okresem młodości. :-) Znacie ten zapach? :-)



Z moich propozycji prezentowych - to już wszystko. Na koniec mam dla was NIESPODZIANKĘ!

10% rabatu na zakupy w Hairstore.pl :-)

Robiąc zamówienie w sklepie wpiszcie kod: KUFEREK10

Rabat ważny tylko w dniach 7-11.12.2016 r.

Kod obowiązuje również na produkty już przecenione. :-) 
Rabat nie obejmuje tylko wielkogabarytowych mebli fryzjerskich i kosmetycznych.




Jak już pewnie zauważyłyście, w przygotowaniu zestawienia pomógł mi sklep Hairstore.pl (wszystkie zamówienia pakuje w te urocze torby w kropki, w których dodatkowo możecie znaleźć np. coś słodkiego, próbkę, rabat na ponowne zakupy lub rabat do innych sklepów internetowych :-)). Oprócz kosmetyków bardzo lubię dostawać książki i kubki. :-) Jestem ciekawa jakie macie podejście do kupowania kosmetyków na prezent. Jakie kosmetyki zdecydowanie kupiłybyście bliskiej osobie i dlaczego, a jakich kategorycznie byście unikały?


Zapraszam do dyskusji:

  1. Ja na szczęście prezenty mam już prawie gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :-) Są wśród nich jakieś kosmetyki? Teraz mi się przypomniało właśnie, że widziałam świetne papiery do pakowania w ikei. :-) Lubię też bardzo pakować w zwykły, szary papier. <3

      Usuń
  2. Oczywiście, że znam ten zapach! Właśnie kupiłam go sobie w prezencie Mikołajkowym od rodziców, bo było dużo promocji na perfumy z tej okazji :)

    U mnie z kupowaniem kosmetyków do twarzy jest troszkę inaczej. Wśród wielu koleżanek, a także u mamy czy cioci mam opinię eksperta ;) I dlatego często wybierając im prezenty pozwalam sobie popuścić wodze fantazji i sprawić im produkt, którego one sobie z tego czy innego powodu nie kupią. Czasem wydobędę dla nich spod ziemi jakiś krem mało znanej marki, czasem kupię im coś na co normalnie szkoda by im by£o pieniędzy (a ja jesten przekonana, że to produkt stworzony dla nich), a czasem kupię im nietypowy produkt i wręczam go wraz z dwocipną (np. Komiksową) instrukcją stosowania - ostatnio zrobiłam tak z savon noir :)

    Aha, i podobnie też postępuję z kosmetykami kolorowymi, o których dzisiaj nie wspominasz. Dalej jest tu pewne ryzyko nietrafienia, ale duuużo mniejsze niż z pielęgnacją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak pisałaś na Instagramie, że uwielbiasz jabłuszka DKNY :-) :-* No widzisz, Twoje doświadczenia są inne w kwestii prezentów. U mnie kupowanie kosmetyków do pielęgnacji twarzy się nie sprawdzało nigdy. :-) Co do kolorówki - uważam, że szminki, lakiery, cienie, to nie jest dobry pomysł (chyba, że wiesz jaki kolor preferuje osoba obdarowana). :-) Natomiast można celować w tusze do rzęs (tutaj tylko kwestia czy silikonowa czy tradycyjna szczoteczka). Dlatego według mnie pielęgnacja ciała jest najbezpieczniejszą opcją, ale kolorówka i pielęgnacja twarzy - porównywalne ryzyko według mnie. :-) Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana hahaha :D

      Usuń
    2. Hihi też prawda ;) Wszystko to kwestia obeznania w czyimś guście i potrzebach. Z moją mamą jest na przykład tak, że aktualnia znaaaczna większość jej kolorówki to rzeczy, które ja wypatrzyłam dla niej na blogach i albo namówiłam ją na zakup albo po prostu obdarowałam. Ciocia marzyła o rozpoczęciu przygody z minerałami, więc kupiłam jej porządny Hakuro i parę próbek lubianych przeze mnie minerałków. Tusze też kupuję nader często! :) Szminki albo różu nie odważyłabym się chyba nigdy, lakieru do paznokci czy podkładu też nader rzadko. Ale wśród cieni do powiek jest teraz taka moda na paletki, że jak znam czyjś gust to bie potrafię się powstrzymać, bo to taki uroczy prezent :)))

      Usuń
  3. ja nie za bardzo lubię kupować kosmetyki na prezenty, bo sama nie lubię jak ktoś mi je kupuje :) zdecydowanie wolę sama sobie wybrać, w tej kwestii ciężko mi dogodzić. NO chyba że perfumy to mi się kilka razy zdarzyło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Produkty do ciała to chyba jednak najbezpieczniejsza opcja i zawsze można znaleźć coś co cudoownie pachnie :)
    Btw. chyba porwę się na wspomniane przez Ciebie Joico. Skoro polecasz jako posiadaczka cienkich włosów może i ja zawdzięczę mu jakieś małe zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, skłaniam się ku temu co piszesz... :-) Szampon polecam zdecydowanie, super jest :-) I moja mama, która ma cienkie, krótkie i zniszczone włosy, również sobie chwali :-)

      Usuń
  5. Kosmetyk dla mamy, babci czy cioci to zawsze najlepsza opcja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Staram się unikać kupowania kosmetyków na święta. Szczególnie gotowych zestawów - wydaje mi się to takie oklepane ;) Wolę kupić coś, co jest bardziej trwałe i w czego wybór trzeba włożyć trochę serducha :P

    Martusiu, ten Twój kod rabatowy dosłownie spadł mi z nieba, bo akurat miałam zamówić z tej strony nożyczki do włosów Jaguara i szczotkę Tangle Angel. A propos może kojarzysz tą szczotkę i masz jakieś domysły jak sprawdzi się na włosach cienkich i zdrowych? Co prawda już zamówiłam, ale w internecie jest tak mało opinii... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jest według mnie samemu skomponować taki zestaw lub dorzucić jedną, kosmetyczną rzecz do innego prezentu :-) Mi się podobają zestawy naturalnych kosmetyków, ale nie przepadam za tymi typowo drogeryjnymi.. opakowania są często kiczowate. Piękne zestawy robi Sylveco (takie w koszyczkach :-)).

      Cieszę się kochana, że skorzystasz z kodu :-* Kojarzę szczotkę Tangle Angel, ale nie jestem do niej przekonana. Nie widziałam jej na żywo, nie wiem jak czesze, być może jest fajna i wydaje mi się, że to coś podobnego do Tangle Teezer (plastikowe, elastyczne igiełki). Mi się nie podoba z wyglądu, dlatego jej nie kupię. :-) Kilka miesięcy temu była popularna na Instagramie, al teraz jakoś przycichło. Zainwestowałabym bardziej w Olivię <3 :-)

      Usuń
    2. Właśnie wahałam się między TA a Olivią ;) Wybrałam TA, bo jest plastkowa a ja czesto wczesuję odzywkę na mokro, więc bałabym się, że zniszczę piękne (i drogie :D ) szczorki od Olivi.
      Ale może złapię jakąś na promocji w TKmaxie i będę mieć dwie ;))

      Usuń
    3. To daj znać Olusiu jak Ci się sprawdza :-) A jaki rozmiar wybrałaś?

      Usuń
  7. Jabłuszko było również moim pierwszym zapachem na który kupiłam za swoje pierwsze pieniądze zarobione za granicą. Pamiętam że okres zimowy przeleżał w szafce bo nie mogłam go ścierpieć ale jak odkryłam go na nowo... Bajka. Zawsze będzie mi się kojarzyć z takim pierwszym małym luksusem, na który nie było mnie stać wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne doświadczenia :-) <3

      I też myślę o tym zapachu w kategoriach "małego luksusu", miło się kojarzy... :-)

      Usuń
  8. No nie wiem. Chyba lepiej dostać maskę do włosów albo krem niż szampon. Może jeszcze dezodorant, chyba bym się bała że się ktoś obrazi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trochę taka niewdzięczna osoba, która obraża się za prezenty ;)

      Usuń
    2. Każdy ma swoje zdanie :-) Ja bym się nie obraziła, gdybym dostała jakiś czadowy naturalny antyperspirant np. kryształ ałun czy dr Organic :-) Gorzej jakby w zestawie była herbata z czystka- wtedy to już byłoby na maksa sugestywne :D

      Usuń
  9. Skorzystałam z kodu rabatowego - dziękuję :) Dopiero później się zorientowałam, ze jest tam też Semilac i przepiękny kolor (Berry Nude), który koniecznie muszę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem muszę poprosić Hairstore o darmową wysyłkę na Semilac :D No właśnie też zauważyłam, że wprowadzili :-) Berry Nude mi się bardzo, bardzo podoba! Takie nieoczywiste, przygaszone bordo... :-) Takie ciepłe i kobiece, piękny kolor. :-) Na razie jednak używam tego co mam, równie piękne bordo, nieco bardziej intensywne "Beauty Rose" od Neo Nail <3

      Usuń
  10. Be Delicious kochalam kiedy się pojawiły, stwierdziłam że sobie kupię. Kupilam probki i okazało się ze na mnie nie czuć jabłuszka, w dodatku są nietrwale. Każdy jabłkowy zapach na mnie to porażka.
    Uwielbiam dostawać i kupować perfumy ale tylko mamie, siostrom i przyjaciolkom- dokladnie znamy nasze upodobania, a każda ma inne. Dla szwagierki, teściowej często kupuje zestawy do ciała. Siostrom, swojej mamie zdarza mi się kupowac maski do włosów, kremy do twarzy.
    U nas w domu od dawna jest zasada ze jeśli nie chcemy być zaskoczone to mówimy wprost co nam się przyda. Zero obrazania, podchodow. Ale i niespodzianki są trafione, bo znamy się jak łyse konie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki jest w takim razie Twój ulubiony zapach? :-) Ja miałam kiedyś taki ukochany z Oriflame, nazywał się " Diamond Musk". Niestety go wycofali i szukam do tej pory zamiennika. Może ktoś coś wie na ten temat?

      Fajnie, że panuje u was taka luźna atmosfera :-)

      Usuń
  11. Dziękuje za propozycje prezentów. Ja nigdy nie kupywałam kosmetyków na prezenty ale to do czasu w tym roku bedzie to pierwszy rok kiedy planuje kupic cos dla Najbliższych coś właśnie kosmetycznego dla kazdego dopasowane wedle wieku. Tylko moje prezenty bedą spóznione bo Swięta spędze w szpitalu....

    OdpowiedzUsuń
  12. Marto czy napisała byś post z poradami dla osób których włosy zlepiają się ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co masz konkretnie namyśli pisząc "zlepiają się"? Przetłuszczają u nasady i przez to zlepiają?

      Usuń
  13. Kosmetyki to zawsze dobry pomysł na prezent dla kobiety :) Sama uwielbiam je otrzymywać i równiez nimi obdarowywać :) Swojej siostrze kupiłam zestaw z Inoaru- Macadamia. Wiem, że kiedyś wpadła w jej ręce próbka tych kosmetyków i była bardzo zadowolona z ich działania. Mam nadzieję, że się ucieszy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam dla kobiet z mojej rodziny przetestowany na sobie prezent - kupiłam im filtry prysznicowe z systemem kdf - taki filtr sprawia, że włosy i skóra mają kontakt z miękką a nie twardą wodą :) Miękka woda bez chloru i fluoru jest o niebo lepsza i dla włosów i dla skóry.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS