16 maja 2016

Joico Body Luxe & K-Pak | Objętość, włosy cienkie i słabe

RECENZJA PO 3 MIESIĄCACH STOSOWANIA

Marka Joico wkracza na salony Martusiowego Kuferka. :-) O firmie usłyszałam już 3 lata temu, kiedy zaczynałam zgłębiać włosowy świat. :-)  Początkowo opierałam pielęgnację na domowych sposobach i kosmetykach naturalnych, a przecież nie samym glutkiem lnianym człowiek żyje -  naturalną koleją rzeczy zaczęłam szukać perełek wśród profesjonalnych produktów fryzjerskich. :-) Obecnie uwielbiam łączyć pielęgnację naturalną z osiągnięciami świata nauki, zdecydowanie stawiam na różnorodność, ponieważ to właśnie ona służy moim włosom. Dzisiaj zapraszam na recenzję czterech produktów: szamponu, odżywki i bezalkoholowej pianki do włosów z serii Joico Body Luxe oraz koncentratu na uszkodzone końcówki z serii Joico K-pak.


SZAMPON JOICO BODY LUXE

Szampon jest idealny. :-) Nie sądziłam, że będę aż tak zadowolona. Mam dosłownie kilka szamponów, które odpowiadają zarówno potrzebom skłonnego do przetłuszczania skalpu jak i cienkim, delikatnym włosom. 


Szampon Body Luxe jest po prostu genialny! :-)
  • unosi włosy u nasady,
  • wygładza włosy, zachowując puszystość,
  • wspaniale koi skalp,
  • nawilża skórę głowy,
  • lekko usztywnia włosy u nasady,
  • jest niesamowicie wydajny.

Za tak skuteczne działanie szamponu odpowiadają liczne proteiny m.in. arginina czy hydrolizowana keratyna (wysoko w składzie) oraz kwaśne pH. :-) Moja skóra głowy kocha proteiny w szamponach np. l-cysteinę czy pszeniczno - owsiany Sylveco, dlatego szampon Body Luxe tak bardzo przypadł mi do gustu. :-)




Największy minus to cena. 55 zł to dla mnie spory wydatek. Plusem jest to, że produkt jest niesamowicie wydajny. Szampon w połączeniu z wodą zaczyna zwiększać swą objętość, nie jest to typowe spienianie, lecz jakby pęcznienie produktu. Przez 3 miesiące mycia kilka razy w tygodniu, została mi 1/3 butelki. :-) Teraz bardzo oszczędnie go używam, a skoro szkoda mi jakiegoś kosmetyku, to wiedz, że coś się dzieje. ;-)



ODŻYWKA JOICO BODY LUXE

Z najlepszego produktu, przechodzę do tego, który najmniej przypadł mi do gustu. Odżywkę używam co kilka myć, wtedy gdy włosy nie wymagają szczególnej pielęgnacji.

  • odżywka rozpulchnia moje włosy,
  • jedna aplikacja jest ok, po dwóch aplikacjach włosy stają się suche, lekkie, sterczące = przeproteinowane,
  • kwaśne pH nie służy włosom na długości,
  • zapach - piękny, :-)
  • konsystencja - gęsta, ale łatwo się aplikuje.

Jak widać po krótkiej opinii, odżywka sprawdza się na moich włosach przeciętnie z prostego względu - jest produktem proteinowym. Powiem dobitniej - jest nafaszerowana proteinami jak pierogi kapustą na Święta Bożego Narodzenia. :D :-) #alwaysprofeszynal. Takiego produktu "łoczy me nie widziały". :-) Według mnie, odżywka genialnie sprawdzi się na włosach niskoporowatych (cienkich i grubych), o porowatości średniej w kierunku niskiej, bądź dla takich, które po prostu lubią proteiny. :-)





PIANKA JOICO BODY LUXE

Pianka = alkohol niszczący włosy, z tego też względu unikałam stylizacji pianką. Joico zmieniło moje podejście do tego typu produktu o 180 stopni. :-)  Jestem bardzo zadowolona z pianki Body Luxe, przede wszystkim dlatego, że jest bezalkoholowa.


Pianka nie ma w składzie alkoholu, można jej bezpieczniej używać. :-) Idealnie sprawdza się, gdy chcę zrobić francuza z grzywki. Moje włosy są naturalnie bardzo miękkie i gładkie, a warkocz na takich włosach wygląda bardzo mizernie. Pianka nadaje tekstury, pogrubia , matowi i usztywnia. 



Więcej o produkcie | 300 ml | 50 zł



KONCENTRAT NA USZKODZONE KOŃCÓWKI JOICO K-PAK

Producent zaleca, aby serum aplikować na wilgotne włosy, jednak u mnie w tej formie totalnie się nie sprawdza - przez zawartość protein, wysusza moje biedne końce. :-(


Ale, uwaga, będzie zaskoczenie - genialne działa na suche włosy.To zastosowanie odkryłam w momencie, gdy zaczęłam chodzić na basen. Aplikowany na włosy suche:

  • świetnie dociąża, 
  • wygładza i nabłyszcza suche i piórowate włosy,
  • niesamowicie pachnie i pozostawia zapach na włosach. 

Tutaj potwierdza się moja teoria, że czasami warto zaszaleć i przetestować kosmetyki inaczej niż zaleca producent, bo nóż widelec, sprawdzą się świetnie. :-) Tak jest np. z kremowaniem włosów. W tym produkcie zaskoczyła mnie konsystencja. Byłam przekonana, że będę miała do czynienia z silikonowym serum, a okazało się, że jest to forma wodnistego mleczka.



Ciągle gubię nakrętki od różnych kosmetyków. :-) Niestety tak było w przypadku koncentratu, dlatego na zdjęciach jest bez "czapki". :-)



JOICO BODY LUXE | O SERII

Wszystkie produkty Joico, mają niesamowicie esencjonalne zapachy. 


Zaskoczyło mnie, że kosmetyki mają oznaczenia pH. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim, a Wy? To świetna sprawa, bo wiemy, że szampon i odżywka mają kwaśne  pH  w granicach 4,5 - 5,5, które jest najbardziej optymalne dla skóry głowy i włosów.  Kwaśne pH to ulga dla skóry głowy, ale też (w niektórych przypadkach) niebezpieczeństwo dla włosów - trzeba stosować je rozważnie. :-)



Przeszkadza mi natomiast to, że opakowania szamponu i odżywki są sztywne i twarde, przez co uciążliwe było aplikowanie produktu.


Gwarancją oryginalności produktów Joico są specjalne, holograficzne naklejki, usytuowane na opakowaniach, dlatego zawsze sprawdźcie czy wasz kosmetyk takie posiada. :-) Dystrybucja produktów w pełni oryginalnych i wyposażonych w hologramy odbywa się jedynie przez salony fryzjerskie oraz oficjalne, autoryzowane sklepy internetowe


O marce Joico cały czas gdzieś słyszałam, w internecie widziałam sporo komentarzy głównie o serii K-PAK, ale ciągle nie było mi po drodze z kosmetykami tej marki. Dlatego, gdy Joico Polska zaoferowało mi produkty do przetestowania, z chęcią się zgodziłam. :-) Najbardziej spodobało mi się bardzo miłe i profesjonalne podejście marki do współpracy. Już na początku zaproponowano mi dobranie produktów do potrzeb włosów.


Jeśli macie jakieś pytania odnośnie produktów, chętnie odpowiem. :-) Stosowałyście kosmetyki Joico? Jeśli tak to koniecznie podzielcie się opinią. :-)

Zapraszam do dyskusji:

  1. Brzmi ciekawie ale trochę przeraża mnie to usilne upychanie protein w profesjonalne kosmetyki. Niby proteiny są okej w małej ilości ale tak jak w przypadku nowej serii nivea - bardzo łatwo o przeproteinowanie ._.

    RudaUrodowo - alternatywnie o urodzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, myślę że co włosy to inne potrzeby i w wielu przypadkach takie bomby proteinowe się sprawdzą :-) Dobrze, że rynek kosmetyczny jest tak różnorodny, dzięki temu można dobrze dopasować produkty :-)

      Usuń
  2. Muszę się przyjrzeć tej marce bliżej;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie szampon. Ciekawie działają te produkty na Twoje włosy :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuszący wydaje mi się ten szampon. Moje cienkie i delikatne włosy uwielbiają proteiny, w każdej ilości i w każdej postaci. Myje głowę szamponem pszeniczno-owsianym Sylveco, do tego spora szczypta l-cysteiny i jeszcze nigdy nie zauważyłam że moje włosy są przeproteinowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie na pewno produkty Body Luxe okażą się strzałem w dziesiątkę! :)

      Usuń
    2. Edytko, w takim razie spróbuj szamponu, myślę, na pewno Ci podpasuje :-)

      Usuń
  5. Zdecydowanie wolę produkty z "niższej półki", które mogę swobodnie tuningować. Dla mnie 55 zł za szampon to pieniążki w błoto :P Jestem sceptycznie nastawiona do takich produktów, bo mam wrażenie, że płaci się za markę a nie za działanie i jak pisała Akasza są nafaszerowane proteinami. Moje włosiaki żyją na glutku i nie narzekają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, rozumiem, 55 zł boli :D Sama pewnie też bym się nie zdecydowała, dlatego cieszę się, że mogłam przetestować produkty i w moim przypadku szampon i pianka, to produkty, które chętnie kupię ponownie :-)

      Usuń
  6. ogólnie kolekcja wygląda nieźle, a szampon chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie stosowałam jeszcze tej serii. Z tego co napisałaś to szampon mogłabym wypróbować. Gorzej z odzywką bo moje włosy nie lubią się niestety z proteinami:(. Jeśli chodzi o piankę to bałabym się, że przyczyni się do powstania u mnie łupieżu (po większości tak mam:(. No i koncentrat. Jeśli u ciebie wysuszał końce to u mnie podobnie przez te proteiny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej się nie skuszę, jak dla moich włosów to za dużo protein :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Martusiu bardzo proszę o poradę czym myć i jaką odżywkę stosować u 5 letniej dziewczynki z długimi włosami raczej są cienkie i puszące się??? proszę o odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, jak słodko :-) <3 Generalnie postawiłabym na minimalizm - im mniej kosmetyków tym lepiej. Myślę, że bardzo fajnie sprawdzą się wszelakie odżywki w spreju np. gliss kur - będziesz mogła z łatwością kontrolować miejsca, w które aplikujesz produkt. Na pewno świetnym wyjściem będzie stosowanie silikonowego serum po myciu, polecam łączenie go z kropelką oleju np. oliwy z oliwek. :-) Serum w spreju można stworzyć samemu np. woda różana + olej + kilka kropelek d-pantenolu (półproduky znajdziesz na www.zrobsobiekrem.pl). Można również przygotować żel lniany i aplikować go na wilgotne, odciśnięte z nadmiaru wody włosy. Troszkę chaotyczny ten mój komentarz, oczywiście nie chodzi o to, aby stosować wszystko na raz. Wybierz jedną z tych metod i daj znać. :-)

      Usuń
    2. Polecam wpis u Anwen o olejowaniu włosów dzieci! Prostą metodę opisała, myślę, że warto się zapoznać:)

      Usuń
  10. Ja bym się bała tego przeproteinowania ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, a ja mam pytanie z innej strony - ile taka pianka może stać? Baaaardzo rzadko potrzebuję stylizacji, ale czasem się przyda. 50 pln to sporo jeśli termin ważności otwartego produktu to np. 3 miesiące. Czy wytrzyma np. rok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 miesiące to bardzo krótki termin ważności :-) Mają go najczęściej kosmetyki naturalne np. Sylveco :-) Przy takim typie opakowania w jakim znajduje się pianka i konserwantach, wytrzyma zdeeeecydowanie dłużej. Ważność mojej pianki to grudzień 2018 . :-)

      Usuń
  12. Cześć Marto. Dopiero zaczynam bycie włosomaniaczką i uważam, że moje włosy są bardzo podobne do twoich(również cienkie, obwód kucyka mam umiarkowany). Dlatego mam do ciebie pytanie: Jakim preparatem zwiększyć objętość włosów? Moje są zbyt gładkie i przylegają do głowy. Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam, Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) upinanie włosów na noc w koczka ślimaczka :-)
      2) czesanie szczotką z włosia dzika z głową skierowaną ku dołowi
      3) szampon z proteinami lub dodawanie np. l-cysteiny lub hydrolizowanej keratyny do porcji szamponu
      4) stosowanie glinki (białej, zielonej, kambryjskiej itp) na skórę głowy w formie maseczki - usztywnienie i uniesienie gwarantowane
      5) pianka bezalkoholowa Joico :D :-)
      6) suchy szampon z dodatkiem lakieru (ale tylko okazjonalnie, by nie zniszczyć włosów) :-)

      Usuń
  13. Witaj Martusiu :)
    A gdzie mozna nabyc taki szampon ? I jaka jest jego cena ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginalne produkty Joico dosaniesz w autoryzowanych salonach fryzjerskich: http://joicopolska.pl/6,44,0,0,sprzedaz-stacjonarna i sklepach internetowych z tej listy: http://joicopolska.pl/6,9,0,0,sprzedaz-online

      Możesz poszperać na allegro itd, ale ja ręczę tylko za te linki, które podałam :-) Tam masz oryginalne produkty z holograficznymi naklejkami, gwarantujące, że produkt to 100% Joico w Joico, a nie 0% Joico i 100% "jojko" :D

      Usuń
  14. Gdyby nie cena, pewnie cała seria już byłaby w mojej kosmetycznej kolekcji...;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Martusiu, często wspominasz, że Twoim ukochanym szamponem był love2mix z pomarańczą i chili. Co się z nim stało, zmieniono skład?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw wycofali go ze sprzedaży, teraz można go czasami dostać na iwos.pl. Generalnie jest trudno dostępny w Polsce, dlatego przerzuciłam się na inne produkty. Love2Mix z papryczką to była miłość i pierwszy szampon, który tak wspaniale zadziałał na moje włosy :-)

      Usuń
    2. Pytam, bo wczoraj widziałam go w krakowskim Pigmencie ;)

      Usuń
  16. Polecisz jakąś dobrą maskę do włosów właśnie z kosmetyków proffesionalnych? Potrzebuje czegoś co na moich włosach wywoła efekt ' wooow ' . :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że wprowadzili te oznaczenia PH- zawsze to jakiś krok do przodu:) U mnie kosmetyków w bród, więc jedynie czytam i podziwiam;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej! Mam włosy cienkie i dość słabe. Wcześniej naturalnie się kręciły ale z czasem zaczęły się prostować i teraz mam już tylko delikatne fale, w niektórych miejscach całkiem proste... Z włosami zawsze miałam problem, mimo że były długie kręcone i każdy się zawsze nimi zachwycał, to nie raz miałam okresy, że wypadały garściami. Ostatnim razem wręcz 'wyłysiałam' na skroniach, ale po naprawdę licznych kuracjach (począwszy od kaminomoto, jantara, przez placente, aż po kozieradke) włosy przynajmniej w części odzyskałam. Niedawno podcięłam włosy a od dwóch miesięcy namiętnie je olejuje zawsze przed myciem (olejem lnianym na sucho albo mieszanką oliwa z oliwek + woda + trochę maski do włosów), myję włosy co dwa dni. Potem zmywam olej nakładając na włosy maskę Kallos Blueberry i mydłem miodowym babuszki Agafii lub płynem Femina do higieny intymnej. Na mokre końcówki nakładam Mythic Oil firmy Loreal. I tak właśnie wygląda moja pielęgnacja. Niestety efektów póki co nie widzę żadnych, włosy może i są odrobinę miększe ale niesamowicie się puszą, mam wrażenie, że czasem wyglądam jak czarownica. Może mogłabyś mi coś doradzić? Jakiś dobry mocno nawilżający produkt? A może inny olej, inaczej stosowany? Może powinnam wypróbować coś z wyższej półki? Chciałabym zobaczyć jakiekolwiek efekty i będe niesamowicie wdzięczna za poradę!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham twój styl pisania! Jest taki wspaniały i zabawny <3 :D
    A co do kosmetyków, to nie kupiłabym ich ze względu na ich cenę. Ale w sumie to "coś za coś". Jakość za cenę.
    Ps: Co ile podcinasz końcówki?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kosmetyki Joico z seri k-pak są strzałem w 10. Dzięki nim zapuściłam włosy które wcześniej łamały się szybciej niż rosły. Nic na nie tak dobrze nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Podpowiedzcie proszę, czy po keratynowym zabiegu prostowania włosów mogę spokojnie używać tejże serii Body lux? Nie znam się zupełnie na składach, oznaczeniach i nie potrafię sama tego sprawdzić...:( A wiem, że duża część kosmetyków, m.in. z solą, SLS czy SLES w składzie, nie powinna być po nim używana....

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS