stycznia 31, 2020

Jak dbam o skórę głowy i wpływam na porost włosów? Przegląd naturalnych terapii i wcierek do włosów Orientana


Skóra głowy jest "kopalnią" naszych włosów. Włosy u nasady za kilka lat będą włosami na końcach, dlatego naprawdę warto skupić się na pielęgnacji tej okolicy. :-) Odpowiednia i systematyczna pielęgnacja skóry głowy pozwala szybciej zapuścić włosy. Mocny, odżywiony i chroniony od pierwszych momentów włos jest mniej podatny na uszkodzenia mechaniczne czy niekorzystne warunki atmosferyczne. Olejki, wcierki czy pilingi do skóry głowy zawierające ekstrakty roślinne, olejki i substancje nawilżające dbają również o odpowiednie nawilżenie skalpu i minimalizują nadmierne przetłuszczanie się skóry głowy. Odkąd regularnie dbam o skórę głowy zauważyłam przede wszystkim szybszy wzrost włosów, szczególnie od ostatniego cięcia, ale też poprawę jakości pasm.


Co daje regularna pielęgnacja skóry głowy?

  • pobudzenie i przyspieszenie wzrostu włosów,
  • zapobieganie nadmiernemu wypadaniu,
  • wyraźnie wyższą jakość nowo wyrastających włosów - grubsze, mocniejsze, bardziej odporne na zniszczenia, 
  • włosy są bardziej uniesione u nasady,
  • odżywienie i dotlenienie mieszków włosowych (przez składniki aktywne i masaż podczas wcierania),
  • brak problemu z suchością skalpu.

Przez ostatnie miesiące regularnie stosuję różnego rodzaju wcierki oraz olejki do skóry głowy i widzę ogromną różnicę w jakości nowo wyrastających włosów. Są bardziej błyszczące, mają intensywny kolor, są delikatnie grubsze i fajniej się układają. Ogromną część mojej pielęgnacji stanowią olejki i wcierka Orientana, świetne jakościowo produkty z dużą zawartością składników naturalnych. Jeśli szukacie fajnej mieszanki olejów, ziół i nawilżaczy, które możecie aplikować na skórę głowy i na długość włosów, to koniecznie czytajcie dalej. :-)


Ajurwedyjski tonik do włosów

Ajurwedyjski tonik do włosów Orientana to jeden z moich ulubionych kosmetyków do pielęgnacji skóry głowy:
  • idealny do częstego stosowania,
  • nie podrażnia skóry głowy mimo dużej zawartości ziół,
  • bardzo dobrze nawilża, więc idealnie sprawdza się wtedy, kiedy mam przesuszoną skórę głowy,
  • nie wymaga spłukiwania,
  • w dłuższej perspektywie przyspiesza wzrost włosów i je wzmacnia,
  • posiada atomizer, który ułatwia aplikację preparatu i równomiernie pokrywa skalp.


Wcierka w moim przypadku minimalnie przyspiesza przetłuszczanie skóry głowy, dlatego stosuję ją najczęściej na noc. Podczas aplikacji wykonuję delikatny masaż skóry głowy, najczęściej korzystając z grabek z Aliexpress, które dodatkowo pomagają jeszcze lepiej wtłoczyć preparat. :-) Wcierka jest doskonałą bazą do łączenia jej z olejkami eterycznymi. Uwielbiam dodawać do niej olejek z drzewa herbacianego i słyszałam też o świetnych efektach w połączeniu z olejkiem miętowym.



Ajurwedyjski tonik do włosów Orientana to buteleczka o pojemności 100ml, za którą zapłacimy ok. 29zł. Zawiera aż 99,8% składników pochodzenia naturalnego, w tym 17 ekstraktów z indyjskich roślin m.in. amla, neem, bhringraj, ale też nawilżający aloes i rozmaryn o działaniu antybakteryjnym.


Olejki do włosów i skóry głowy


Olejki aplikuję zawsze na skórę głowy i całą długość włosów. Co do częstotliwości, obecnie olejuję włosy ok. 1 - 2 razy w tygodniu lub wtedy gdy odczuwam suchość skalpu.


Najczęściej olejuję metodą "na sucho":
  • biorę w dłonie małą porcję olejku, 
  • rozcieram w opuszkach,
  • przedziałek po przedziałku wmasowuję w skórę głowy,
  • na koniec pokrywam włosy na długości niewielką porcją olejku,
  • zwijam włosy w ślimaka i chodzę z takim olejem ok. 30 min. 

Zdarza się od czasu do czasu, że stosuję jedną z metod olejowania "na mokro" w tzw. rosołku:
  • do umywalki wlewam ciepłą wodę i zatykam korek,
  • dodaję małą łyżeczkę od herbaty dowolnego olejku Orientana,
  • moczę włosy w uzyskanym "rosołku",
  • zwijam w koka i również trzymam miksturę przez ok. 30 min.

Obydwie metody warto wypróbować. :-)

Co ważne, nie aplikuję olejków na mocno zabrudzoną skórę głowy.

To olejek o zielonkawym zabarwieniu, który ma za zadanie przyspieszyć wzrost włosów, odżywić skórę głowy, ale przede wszystkim przeznaczony jest dla cienkich i siwiejących włosów (czyli coś dla mnie) :-). Przyznam, że na początku obawiałam się tego zielonego koloru, ale nie zauważyłam żadnej różnicy w barwie moich naturalnych włosów po zmyciu. Niestety w tym olejku dość mocno przeszkadza mi zapach, który jest orientalny i bardzo intensywny - nie każdemu się spodoba, ale do składu nie mam żadnych zastrzeżeń. :-)



Mój ulubiony olejek Orientany ze względu na zapach. Szkoda, że nie można go zjeść. :-) Pachnie jak migdał połączony z kokosem i wanilią, słodko i rozkosznie. <3 Olej kokosowy ma za zadanie zregenerować rozdwajające się końcówki, a także nawilżyć i wygładzić włosy. Po użyciu tego olejku moje włosy na długości są niesamowicie gładkie, gdy spłukuję je wodą pod prysznicem. Niestety po wyschnięciu są zbyt lekkie i piórkowate, bo tak zazwyczaj działa na moje włosy kokos. Straszna szkoda, bo z chęcią używałabym olejku częściej ze względu na zapach. Działa natomiast rewelacyjnie na skórę głowy - nawilża ją i koi.



Kokosowa terapia ma stałą konsystencję, która upłynnia się po zamoczeniu buteleczki w ciepłej wodzie. Sprawdzi się u Was, jeśli lubicie olej kokosowy w pielęgnacji.

Po ten produkt sięgam najczęściej. Jest najbardziej dla mnie uniwersalny, bo nie ma tak intensywnego zapachu jak zielony Ajurwedyjski olejek do włosów, bardzo dobrze wpływa na skórę głowy i lubią go moje włosy na długości (w przeciwieństwie do kokosowej terapii). Ma największą zawartość ziół i olejków spośród wszystkich produktów, bo aż 25, a także wykazuje działanie przeciwzapalne.







Olejki do pielęgnacji włosów i skóry głowy Orientana są skomponowane w 100% z naturalnych składników. Stosuję je wszystkie naprzemiennie, także ciężko mi określić w tym momencie działanie każdego z nich na 100%. Musiałabym używać wyłącznie jednego kosmetyku, co nie jest możliwe w tym momencie, gdyż stosuję suplementację wewnętrzną i staram się odpowiadać na potrzeby skóry głowy na bieżąco. Czasami używam olejku, czasami sięgam po wcierkę, czasami robię piling, a czasami pozostawiam skórę głowy bez nałożonego preparatu. Najważniejsze jest to, że "bombarduję" :-) skórę głowy systematycznie składnikami odżywczymi i widzę ogromny przyrost włosów od ostatniego cięcia.  Aha, olejki są naprawdę wydajne i wystarczą wam na długie miesiące. Moim zdaniem warto kupić taki olejek z kimś na spółkę. :-)









Napiszcie jakie są Wasze największe problemy ze skórą głowy. Ciekawi mnie też czy wolicie olejować skalp czy stosować wcierki, a może staracie się jak ja obecnie dopasować produkt do potrzeb skóry głowy w danym momencie? :-) Zapraszam Was również na Instagram, gdzie na dniach do wygrania będą zestawy do pielęgnacji skóry głowy i włosów Orientana. <3

*Partnerem wpisu jest marka Orientana.


12 komentarzy:

  1. Przyznam, że jakiś kosmetyk miałem daaawno temu kilka lat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie wypróbuj dowolny produkt od Orientany - daję Ci martusiową gwarancję satysfakcji :-) <3 Kosmetyki są rewelacyjne, nie tylko te do włosów, ale też do pielęgnacji cery :-)

      Usuń
  2. Olejuję włosy na długości ale skalpu nie próbowałam. Za to regularnie stosuje wcierki oraz peelingi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skalp warto olejować na noc, kiedy rano myjesz włosy :-) Ja kiedyś tolerowałam tylko wcierki, ale teraz uważam olejki za nieocenioną pomoc w pielęgnacji. Duże znaczenie ma styl życia, jeśli dużo w domu nas nie ma to takie olejowanie może być upierdliwe, ale wtedy zawsze można skorzystać z wcierek :-)

      Usuń
  3. Wcierka z Orientany jest jedną z moich ulubionych <3 mam ochotę wypróbować teraz ajurwedyjską terapię do włosów ale póki co stosuję wcierkę z kropli żołądkowych chociaż jeszcze za krótko żeby stwierdzić czy działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę świetna, wiele osób ma ją w gronie ulubionych produktów do pielęgnacji skóry głowy :-) Niedługo na Instagramie będzie konkurs, do wygrania będą kosmetyki Orientany, zapraszam :*

      Słyszałam właśnie o tej wcierce z kropli, daj znać jakie efekty :-)

      Usuń
  4. Z produktów tej firmy w sumie nigdy nie korzystałam, za to ostatnio a innym blogu trafiłam na bardzo fajną recenzję Japońskich kosmetyków. Może po wypłacie uda się zakupić i jedne i drugie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwi mnie to, bo jest bardzo dużo świetnych produktów teraz na rynku, nie sposób wszystkiego przetestować :-) Ja słyszałam wiele dobrego o kosmetykach azjatyckich, obecnie posiadam filtr spf50 koreańskiej marki. Japonię kocham, ale jakoś pod kątem kosmetycznym nie mam rozeznania ich rynku. Natomiast lubię filozofię piękna Dalekiego Wschodu :-)

      Usuń
  5. Ja borykałem się z ogromnym problemem wypadania włosów. Aby zamaskować miejsca bez włosów używałem proszku do zagęszczania włosów, a przy okazji zacząłem kurację na ich porost.

    OdpowiedzUsuń
  6. witaj Marta Czytam Twój blog dość regularnie bo sama mam cienkie i delikatne włosy ( tylko że bardzo ciemne), które bardzo wolno rosną, stosowałam już różne rzeczy, wcierki i maski, cho,c nie byłam jakoś systematyczna, (może dlatego efektu nie było)...no i mam włosy wycieniowane, niestety. W związku z tym ten mój przyrost też nie jest jakoś widoczny, Mam wrażenie że włosy mi stoją w miejscu od 2 lat.Rok temu miałam jeszcze włosy rozjaśniane na blond ( w blondzie byłam przez okolo 6 lat) Przestałam podcinać (ostatni raz w grudniu ), wcześniej co 2 miesiące.
    Od jakiegoś tygodnia stosuję maskę drożdzową i z jajka oraz olejku rycynowego raz na tydzień oraz od 3 dni te wcierki z orientany- tonik i zielony olejek, który polecasz, a także szampony dla wysokoporowatych anwen. Mam prośbę jak stosować te produkty aby dały jak najlepszy efekt? Myję głowę co 2,3 dzień. Byłabym wdzięczna jakbyś mi napisała taką 2-3 tygodniową dietę włosową. Może jakieś inne kosmetyki? Z góry dziękuję
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  7. koniecznie muszę wypróbować któryś olejek, teraz i tak wszyscy siedzą w domu to można olejować :D ja właśnie skończyłam brać medere meme look, witaminy na włosy, bo strasznie mi wypadały przez tarczycę :( efekt jest super, mam dużo młodych włosków, ale suplement nie poprawi jakości włosów na długości, a mam cienkie blond włosy, rozjaśniane na końcach - lepsza będzie amla czy kokosowa terapia? pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie skupiałam się na skórze głowy.... Produkty, które przedstawiłaś bardzo mnie zainteresowały. Sądzę, że skuszę się na kilka z nich.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)