14 marca 2014

Tangle Teezer Salon Elite a włosy cienkie i delikatne


Tangle Teezer - szczotka legenda wśród włosomaniaczek. Jest wiele opinii na temat jej fantastycznej zdolności rozczesywania włosów i ich wygładzania, dlatego i ja bardzo chciałam ją mieć. Poznacie moją opinię na temat TT, tego jak współpracuje z cienkimi i delikatnymi włosami oraz czy warto ją kupić.




Moja opinia

1. Szczotka jest zbyt agresywna dla cienkich i delikatnych włosów

Szarpie je, wyrywa, łamie. Jeśli są mocno poplątane, nie sunie delikatnie po włosach, a wyczesuje cały kołtun.

Plastikowe "włosie" jest elastyczne, ale dla cienkich i delikatnych włosów w dalszym ciągu sztywne i zbyt mocne. Jeśli chcecie wiedzieć jakie to uczucie czesać cienkie włosy tą szczotką, to weźcie plastikowy grzebień, z bardzo wąsko rozstawionymi zębami i spróbujecie wyczesać nim włosy. No właśnie - szarpie niemiłosiernie i taki sam efekt jest przy użyciu TT.


2. Ciężko rozczesać nią mokre włosy

Trzeba użyć dość dużej siły, aby włosy rozczesać, co prowadzi do tego, że zamiast czesać, targamy włosy, a to przyczynia się do ich łamania.

3. Jakość szczotki i tworzywo, z którego jest wykonane są nieadekwatne według mnie do ceny

Szczotkę możemy kupić już za 36 zł na allegro, ale cena ta wzrasta nawet do 60 zł (w zależności od miejsca zakupu). 


Tangle Teezer ma również i dobre strony:
  • wygładza włosy,
  • jest higieniczna w utrzymaniu; łatwo ją wyczyścić i wyciągnąć wyrwane włosy,
  • jest miłym przyrządem do wykonywania masażu skóry głowy,
  • dobrze i szybko oczyszcza szczotkę z włosia dzika,
  • podobają mi się kolory szczotek,
  • dobrze leży w dłoni.

Mimo powyższych plusów, główne zadanie szczotki czyli po prostu dobre, nie niszczące włosów rozczesywanie, nie jest spełnione.

Jeśli posiadacie włosy cienkie, delikatne, które są wysoko lub średnioporowate, to odradzam zakup szczotki. Kwotę lepiej przeznaczyć według mnie na porządną szczotkę z włosia naturalnego, z której będziesz zadowolona 100 razy bardziej niż z TT.

Nie skreślałabym jednak tej szczotki, bo będą z niej zapewne zadowolone posiadaczki grubych włosów. Szczotka mogłaby się sprawdzić na włosach cienkich i niskoporowatych, ale tylko takich, które nie mają tendencji do plątania się. Taka grupka to mniejszość i zakup jest obarczony ryzykiem.

A tak prezentuje się TT na żywo. Trzeba jej przyznać, że jest niesamowicie urocza. :)


Jeśli macie też tą szczotkę to koniecznie napiszcie jak sprawdza się u Was. Czy też macie podobne zdanie o niej?

Zapraszam do dyskusji:

  1. Mam identyczną szczotkę. Widziałam opinie, że właśnie posiadaczki cienkich włosów są zadowolone, bo grubszych włosów po prostu nie łapie. Nie lubię się nią czesać, bo trochę puszy mi włosy. Dobra jest do masażu skalpu :)
    PS Mam grube i gęste włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tangle Teezer = rozkapryszona księżniczka :D

      Chyba jest tak wiele kombinacji włosów, że nie jest w stanie dogodzić wszystkim. W teorii wydaje mi się, że włosy cienkie i niskoporowate, albo takie, które po prostu nie mają problemu z nawilżeniem, będzie czesała dobrze. Ale jeśli ktoś będzie miał grube włosy, ale rzadkie to też powinna dobrze sunąć, bo "zbierze" wszystkie włosy. Ale tak jak mówię, to tylko teoria, a jak przeczytałam wszystkie poniższe komentarze, to zwątpiłam w jakąkolwiek teorię na temat porowatości, gęstości i grubości włosów w połączeniu z użytkowaniem TT :)

      Ja np. pierwszy raz spotykam się z Twoją opinią, że TT puszy włosy. Ta szczotka jest nieprzewidywalna :D
      :*

      Usuń
  2. Rzeczywiście jest słodka! Ja mam wersję w owieczkę Shaun, o taką: http://sklep.tangle-teezer.pl/userdata/gfx/07b67598db5da6c29edf2b382810317d.jpg :D
    I jestem z niej baaardzo zadowolona, gładko sunie po moich włosach :) jedyna wada to taka, że ciężko mi nią zrobić sobie przedziałek, ale w tym celu zakupię już grzebień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja owieczkowa TT jest przesłodka! :) Zastanawia mnie jaka jest różnica w stosowaniu klasycznej TT, TT Salon Elite i wersji kompaktowej. Z tego, co czytałam TT klasyczna lepiej czesze włosy niż Salon Elite, podobno ma bardziej miękkie igiełki :)

      Mamy po prostu inny typ włosów :) Ja np. jak ma rozczesane wlosy dzikiem i przejadę szczotką po długości, to wtedy jest ok :) A i przedziałek umiem nią zrobić :D Ale grzebień drewniany najlepszy :)

      Usuń
  3. ja nie mam i po tej tecenzji chyba i nie skusze sie. Mam drewniany grzebien i szczotke z wlosiem dzika i sa dla mnie idealne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotka z włosia dzika + grzebień z szeroko rozstawionymi zębami (najlepiej drewniany, ale kupię sobie dopiero w kwietniu) to dla mnie również duet idealny :)

      Usuń
  4. Swietnie, ze trafilysmy na Twoja recenzje!
    Obie mamy cienkie wlosy i zastanawialysmy sie nad zakupem szczotki TT...
    Jesli chodzi o wyglad to jest urocza ale postawimy raczej na szczotke z wlosia ;)
    Buziaki!

    Alicja i Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ale jak widać opinie są dość mocno podzielone. Dla mnie szczotka z włosia dzika jest po prostu niezastąpiona. Polecam Wam firmę Gorgol. Produkty są naprawdę wysokiej jakości. Miałam do porównania Khaję, ale Gorgol jest lepiej wg mnie wykonana :)

      Usuń
  5. Również posiadam dość cienkie włosy, które dodatkowo są rozjaśnione. Niestety nie mogę się zgodzić z Twoją opinią. Odkąd posiadam tą szczotkę nie mam problemów z rozczesywaniem włosów. Nie zamieniłabym jej na żadną inną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Każdy ma swoje zdanie, lubi inny efekt na włosach. Ciekawi mnie tylko czy masz wersję podstawową, kompakową czy Salon Elite? :) Bo z tego co wiem SE ma twardsze igiełki

      Usuń
  6. Identyczną jak masz kupiłam siostrze w prezencie ;) Sama mam wersję kompaktową i niestety muszę się z Tobą zgodzić, że do cienkich i delikatnych włosów to nie jest dobry zakup :( Ja czeszę nią włosy, ale staram się robić to niezwykle delikatnie, czasem stosuję do masażu skóry głowy (ale o tym zazwyczaj zapominam ;) ). Najczęściej używam właśnie szczotki z dzika włosia, która jest idealna! Czasem lekko spusza, ale ta delikatność i wszystko... I tak jest najlepsza! :) Muszę niestety jednak zainwestować we własną, bo teraz używam skradzionej siostrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzik jest bardzo delikatny, nie czuję, że się czeszę :) Nie wyrywa włosów, nie ciągnie za skalp :) Znowu nam się sprawdza :D

      Usuń
  7. Urocza moze i jest, ale jak nie sprostuje wymogom wlosow cienkich, to ja podziekowalabym za taka uroczosc ;) Moja Corka ma ta szczotke i jest zadowolona, ja nigdy jej nie uzywalam ;) Udanego weekendu zycze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, teraz zostanie mi na pamiątkę i do masazu skóry głowy :)

      Usuń
  8. Mam cienkie ale gęste włosy bardzo podatne na uszkodzenia i na szczęście nie mogę zgodzić się z Twoją recenzją TT nie robi im krzywdy. Co prawda teraz i tak próbuję go odstawić w ramach wydobywania skrętu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Może ja mam włosy bardziej suche niż Twoje i stąd bierze się różnica. A może wolimy inny efekt na włosach, inaczej je czeszemy... :) :*

      Dobrze, że recenzja TT Salon Elite spowodowała tak różnorodną dyskusję, zostawiamy dzieło dla potomnych :)

      Usuń
    2. Potwierdzam, również mam włosy cienkie i gęste i TT sprawdza się idealnie. Wcześniej miałam Khaję z dzika, która nie potrafiła rozczesać moich włosów do końca. W dodatku od zawsze trzymałam szczotki nie za rączkę, lecz właśnie za część z "włosiem" - dlatego pokochałam TT bez przeszkadzajacej rączki ;)

      Usuń
  9. Ja się cały czas zastanawiam czy TT nadawałoby się do moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężka decyzja :) Musisz poczytać opinie innych osób :*

      Usuń
  10. Ja miałam TT w rękach i sprawdzałam na uczesanych wcześniej włosach a i tak zatrzymywała się na mikro kołtunach rwąc je za sobą. Po wielokrotnych farbowaniach mam suche kosmyki na całej powierzchni włosów.
    Na gładkich włosach bez przesuszu tu i ówdzie na pewno śmiga o niebo lepiej.
    Dla cienkich popalonych włosów może sprawdziłoby się coś takiego http://4.bp.blogspot.com/-1j3Bg-VCjCE/T1tbtzTgSfI/AAAAAAAAAHQ/D3ypT2YGRg0/s1600/DSC00443.JPG ?
    Ja wybrałabym tworzywo sztuczne ale takie modele są także z naturalnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając komentarze dochodzę do wniosku, że może jednak nie porowatość jest kluczowa, a to czy włosy są suche czy może dobrze nawilżone?

      Szczotka z włosia sprawdzi się na pewno, ale szczerze mówiąc nie wiedziałabym jak mam używać takiej okrągłej szczotki :) Chcesz taką szczotkę kupić?

      Usuń
    2. Szczerze- nie wiem. U mnie włos po kilku farbowaniach ma duże ubytki (pod światło widać nierówną grubość i błyszczy nieidentycznie na całej długości) i ja to interpretuję jako przesuszenie /spalenie i chyba właśnie wysokoporowatość. Po użyciu dość silnej "tłustej"odżywki jak np Gliss Kur te wszystkie cechy mogą się zostać ukryte warstwą olejków i silikonów. Wówczas TT jako tako przejdzie przez włosy ale po drodze coś tam zahaczy i wydrze.
      Aczkolwiek włos suchy (tzn z ubytkami i szorstki ) mimo odżywek nadal będzie wyglądał jak włosy lalki Barbie tylko trochę się "uliże"
      Swoją drogą może ja mam taki niski próg bólu ,że nie czerpałam przyjemności z czesania TT.
      To co pokazałam Ci z linka - jest okrągłe (tylko takie na szybko znalazłam na necie) , u moich rodziców jest szczotka raczej półokrągła z czarnym średnio twardym włosiem na drewnianej rączce.Ona doskonale czesze nawet wyjątkowo zniszczone delikatne czy popalone włosy bo nie bierze głęboko warstw i sama ugina się gdy napotka kołtun. Do tego jest świetnie wyważona, wygładza powierzchnię włosów jednym ruchem. Koniecznie wypróbuj jak będziesz mieć okazję.

      Usuń
    3. Rozumiem i pewnie masz rację z tą wysoką porowatością. Silikony i oleje właśnie po to są, żeby pomagać w utrzymaniu takiej strukury :)

      U mnie TT również powoduje dyskomfort podczas czesania, to w sumie bardzo ważna rzecz, którą muszę dopisać do posta. Może też tak masz, że jak czeszesz to czujesz jakby mocno ciągnęła Cię za cebulki włosów, szarpała wręcz?

      Co do szczotki, to ja mam szczotkę z naturalnego włosia dzika i pewnie w tej co opisujesz podobnie to włosie by działało :) I muszę przyznać, że dla mnie jest rewelacyjna, życia bez dzika sobie nie wyobrażam :) I bardzo dobrze ujęłaś w słowa to, co myślę o dziku "nie bierze głęboko warstw i sama ugina się gdy napotka kołtun; wyważona, wygładza powierzchnię włosów jednym ruchem", kwintesencja szczotki z włosia dzika :* :)

      Usuń
  11. Ja mam cienkie włosy i nie zauważyłam, żeby szarpała i niszczyła moje kudełki :) Do tego uwielbiam czesać nią mokre włosy. Robi to szybko i sprawnie. Bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na Twoje włosy widzę, że są bardzo gładkie i łatwo wyobrazić sobie jak szczotka po nich sunie :) Niestety ja mam inny typ włosów :)

      Usuń
    2. Ja mam cienkie i rzadkie włosy i u mnie TT sprawdza się też znakomicie :)

      Usuń
  12. Więc podejrzewam, że u mnie by się nie sprawdziła ;)
    PS : Jak można dołączyć do Twojej listy cienkowłosych, ponieważ sama posiadam tego typu włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu do nas napisać, że chcesz być na liście :)

      Usuń
    2. Tak jak napisała Ag90, wystarczy napisać :*

      Nie mojej Perełko, tylko NASZEJ, bo razem z Ag90 ją tworzymy :)

      Usuń
  13. mam TT i włosy grube, puszyste i gęste, też jestem zadowolona z tej szczotki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że ładnie ujarzmia Ci puch :)

      Usuń
  14. Martusiu, ale się cieszę, że dodałaś tego posta! :) Właśnie wczoraj rozmawiałam z przyjaciółką o tym, czy dla jej włosów, które są delikatne i niezbyt gęste TT się nada. Myślę, że ten post rozwieje wiele jej wątpliwości.
    Plus: postanowiłam zrobić porównawczy obrazek moich włosów sprzed pielęgnacji i po 1,5 roku. Jako, iż pierwsze zdjęcie również pokazałam Tobie, tym również podzielę się na Twoim blogu :)
    https://imageshack.com/i/0svz0sj (wiem, że jest jeszcze przede mną długa droga, bo chociażby gęstość i długość pozostawiają wiele do życzenia, ale przynajmniej się nie strączkują! A pierwsze zdjęcie zostało wykonane zaraz po umyciu włosów, przed zdjęciem zostały też rozczesane, a strąki jak były tak pozostały i straszyły :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałam, aby był pomocny dla innych cienkowłosych Dziewczyn, ale jak widać, nawet po komentarzach pod tym postem, jednak są Dziewczyny, którym TT odpowiada, a też mają cienkie włosy. Myślę, że to może być bardziej kwestia tego czy włosy mają tendencję do przesuszenia czy są w miarę śliskie i nawilżone. Bo to właśnie wynika z powyższych komentarzy :)

      Jak zobaczyłam zdjęcie Twoich włosów, to po prostu mnie wryło! Jakie piękne i zadbane :O I nie uważam, że gęstość pozostawia wiele do życzenia, są po prostu prześliczne. Widać ile pracy włożyłaś w ich pielęgnację, podziwiam Cię :) Długość to tylko kwestia czasu, urosną :) A jaką masz porowatość? :)

      Usuń
    2. Moja przyjaciółka po przejrzeniu Twojego bloga zdecydowała się na szczotkę z naturalnego włosia :) Ja mam TT i bardzo go lubię, jako cienkowłosa jestem zadowolona. Chciałabym też kupić sobie szczotkę z włosia z dzika, ale nie mam pieniędzy :( Może kiedyś :)

      Dziękuję baaaaardzo za miłe słowa :* Bardzo mnie ucieszyła Twoja opinia! Ale prawda jest taka, że dużo zrobiło oświetlenie no i to, że miały po prostu dobry dzień, zazwyczaj walczę z przyklapem i tym, że jest ich po prostu objętościowo mało. Mam włosy niskoporowate :)

      Usuń
    3. Szczotka jest warta swojej ceny i będzie przyjaciółka na pewno z niej zadowolona! Chociażby w momencie jak poczuje jak przyjemnie się nią czesze - w ogóle nie ciągnie za cebulki :)

      Oświetlnie robi dużo, to prawda, ale przecież w codziennym życiu też przesiadujesz przy sztucznym świetle i te włosy tak się błyszczą :) Wiadomo, że w świetle dziennych blask włosów jest mniejszy (chyba, że w pełnym słońcu). Moja siostra również zachwyciła się Twoimi włosami :)

      No i masz! Niskoporowate :D Nie dziwię sę, że TT śmiga :D Bardzo Cię Kochana prosze, żebys mi tutaj napisała jak szczotka z dzika sprawdza się na Twojej porowatości, oczywiście jeśli przyjaciółka da Ci spróbować się nią uczesać :)

      Usuń
    4. Właśnie zamierzam ją wypróbować jak tylko ją u niej dorwę i na pewno podzielę się wrażeniami! TT śmiga aż miło, to prawda, chociaż ja mam wersję kompaktową i czasem denerwuje mnie, że jednak jest trochę za mała. Ale tak w zasadzie nie ma na co narzekać :)
      O jaaa, ale mi miło, bardzo dziękuję, nawet nie wiesz jak mi to pomaga! Mam tyle włosowych kompleksów z lat dziecinnych, że wieki zajmie mi wyjście z nich i każde miłe słowo jest balsamem dla duszy :) Dziękuję!

      Usuń
  15. Kusi mnie i kiedyś będzie moja:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zastanawialam sie nad zakupem TT ale chyba zostanę w takim razie przy moim grzebieniu z szerokim rozstawem ząbków:)

    OdpowiedzUsuń
  17. właśnie trafiłam na Twojego bloga:) stwierdzam,że masz piękne włosy!:) i absolutnie nie wyglądają na rzadkie (chociaż muszę przyznać,że mam problem z oceną tego gdy włosy są rozpuszczone;p)!
    dlatego mam prośbę - mogłabyś wrzucić jakieś zdjęcie gdzie włosy masz związane w kucyk lub warkocz?:) będzie mi łatwiej określić czy daleko mi do Twojej ilości włosów i czy warto się starać dążyć do takich jak masz Ty;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, jesteś Kochana :* Prawda jest taka, że włosy rozpuszczone potrafią zamaskować ich prawdziwą gęstość :)

      Bardzo dobry pomysł na post, na pewno zrobię w niedługim czasie uaktualnienie włosów w kucyku i dodatkowo wrzucę zdjęcie w zaplecionym warkoczu :) :*

      Jak na razie tylko raz wrzucałam zdjęcie mojego kucyka, zerknij sobie tutaj: http://martusiowykuferek.blogspot.com/2013/07/moje-wosowe-problemy-zakola-rzadkie-i.html

      :)

      Usuń
    2. To prawda;) Ostatnio mam manię i siedząc na uczelni zerkam na włosy wszystkich dziewczyn i zastanawiam się czy ona ma włosy gęste czy rzadkie :D Ciężko mi to określić kiedy są rozpuszczone,a gdy są związane w kucyk, a jeszcze lepiej w warkocz wtedy łatwiej mi to określić. I oczywiście stwierdzam, że zdrowe i zadbane rzadkie włosy mogą wyglądać o niebo lepiej od długich,gęstych i mocno zniszczonych.
      W takim razie niecierpliwie czekam na post i na pewno będę zaglądać na bloga:)
      Też mam problem z takimi zakolami,ale na szczęście udaje mi się je zamaskować jak dobrze je zwiąże;) Poza tym widać,że Twoje włosy się przez ten niecały rok zmieniły i wyglądają coraz lepiej!

      Usuń
    3. U mnie ta mania trwa od roku :D Praktycznie cały czas obserwuję kogoś włosy i analizuję, ale człowiek się dużo nauczy dzięki temu :)

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja sobie nie wyobrażam już czesania bez TT. Co prawda najlepiej jest najpierw przeczesać włosy palcami (ew. szerokim grzebieniem), lekko podsuszyć włosy i dopiero rozczesać. Kurcze, no ja bardzo lubię moją różową szczotę. :) Mój facet ciągle mi ją podbiera i nie czesze się niczym innym, bo jak twierdzi - ona masuje. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W momencie, gdy moje włosy są rozczesane szczotką z włosia dzika, to TT oczywiście nie robi im krzywdy, jednak kupując szczotkę domyślnie chcę jej używać do czesania włosów w każdej sytuacji, nawet jak są mocno splątane, więc niestety wtedy nie sprawdza się. TT jest bardzo przyjemna dla skóry głowy, też lubię wykonywać nią masaż :)

      Usuń
  20. Ja nie wyobrażam sobie życia bez TT !! ;D Pomimio że mam cieniutkie ale gęste srednioporowate włosy które się kołtunią to ją kocham i nigdy nie zamnienie na inna szczotkę ;P mam wersję Salon Elite i nawet nie wiedziałam że mają wersję klasyczną bo pewnie kupiłabym ją skoro ma lepsze ząbki ale te mi nie przeszkadzają ;) dodam że szczotką z dzika taką najgradziwszą wyrwę sobie więcej kłaków niż tą ;P i ta z dzika rozczesuje bardzo powierzchownie moje włosy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)

      Pisząc "wersja klasyczna", miałam na myśli kształt, który jako pierwszy wszedł na rynek. Tak naprawdę nie wiem czy jest jeszcze możliwy do kupienia, bo widzę tylko nowy, wygięty kształt modelu Salon Elite :) Ale czytałam kiedyś, że właśnie to włosie w Salon Elite jest twardsze.

      Co do szczotki z włosia dzika, to masz rację, ona rozczesuje powierzchnownie, ale włosy gęste. Sama napisałaś, że takie masz :) Cienkie, ale jednak gęste :) Ja mam na tyle cienkie i rzadkie, że łapie u mnie wszystkie włosy i dodatkowo zwiększa objętość :)

      Usuń
  21. Mam TT i jestem bardzo zadowolona, mimo że mam cienkie i delikatne włosy. Inna sprawa, że odkąd zaczęłam stosować właściwą pielęgnację problem kołtuniących i niemożliwych do rozczesania włosów zniknął jak ręką odjął. Nie próbuję rozczesywać na mokro, więc nie mam porównania. Jak poznać, czy szczotka łamie włosy? Gdy rozczesuje nią włosy, nie widzę sypiących się fragmentów połamanych włosów. Martwi mnie myśl, że teraz bardzo dbam o włosy, a może nieświadomie robię im krzywdę tą szczotką. Zakup szczotki z naturalnego włosia nie wchodzi w grę, ponieważ jestem weganką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również miałam odwieczny problem z poplątanymi włosami, których nie mogłam rozczesać nawet szczotką! A po wprowadzeniu odpowiedniej pielęgnacji, obecnie mogę je rozczesać tylko palcami :) Ja już też nie czeszę mokrych włosów, bo ich kondycja na to pozwala.

      Połamane włosy rozpoznajesz dokładnie tak, jak opisałaś - podczas czesania są to krótkie, połamane fragmenty włosów, czasami też można je znaleźć na ubraniu.

      Niekoniecznie robisz im krzywdę, to nie jest tak, że TT łamie włosy i kropka. Moje łamie, bo są często suche, mam porównanie TT ze szczotką z naturalnego włosia i dla mnie włosie jest 10000 razy lepsze. Zawsze możesz odstawić np. na miesiąc TT i zobaczyć jak zachowają się włosy. Może zastanów się nad kupnem grzebienia drewnianego z szeroko rozstawionymi zębami? Mogłabyś używać na zmianę :)

      Usuń
  22. z góry przepraszam jeśli gdzieś nie doczytałam czy przegapiłam :) mam pytanie co z grubymi, gęstymi i naturalnie podkręcającymi się włosami, czy ta szczotka się nada, czy będzie mi je prostować?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie włosów kręconych nie powinno się czesać na sucho, przynajmniej z tego co się nauczyłam do tej pory, bo skręt nie jest wyrazisty, włosy się puszą. Włosy kręcone najlepiej czesać grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami i to na mokro, a później zostawić je do naturalnego schnięcia. Szczotka nie rozprostuje Ci włosów, skoro są kręcone, ona je bardziej wygładza niż rozprostowuje.
      Biorąc na logikę, że szczotka mogłaby dobrze Ci rozczesać mokre włosy, ale nie wiem jaki efekt uzyskałabyś po wyschnięciu. Zainwestowałabym w grzebień drewniany, najlepiej firmy Gorgol, bo jest znakomicie wyszlifowany, gładki, przez co nie uszkodzi włosów.

      Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz :*

      Usuń
    2. Tzn one nie są kręcone, bardziej pofalowane :) interesuje mnie jak się sprawdzi w codziennym szczotkowaniu lubię jak są mięciutkie ale nie sianowate :) Dlatego rozczesuję je wieczorem i zaplatam w warkocz czasami nawet w ciągu dnia więc wtedy są suche, ciekawi mnie czy faktycznie wygłodzi :)

      Usuń
    3. Oj, nie przeczytałam ze zrozumieniem :) Powinnam najpierw dopytać czy Ci się kręcą czy falują. Mój błąd :* Ale nie ma tego złego, bo najprawdopodobniej komuś ten komentarz się przyda :)

      Jak są falowane, to ci na pewno je wygładzi, ale nie rozprostuje. Włosy stają się puszyste po szczotce z naturalnego włosia, a po TT wygładzone.

      :)

      Usuń
  23. Ja mam cienkie, gęste ale suche włosy i TT u mnie super sie sprawuje :) Jak zawsze podczas czesania grzebień wyrywał mi strasznie dużo włosów tak teraz wypada malutko :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja wolę Tangle Teezer od grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami i szczotki z naturalnego włosia. Owszem, TT potrafi wyrywać, szarpać i łamać włosy, ale tylko wtedy, kiedy niedelikatnie się nią posługuję. Używam jej w ten sposób, że dzielę włosy na 4-6 partii i rozczesuję je powoli, delikatnie od dołu. W ten sposób nie niszczy włosów, a rozczesuje je lepiej i szybciej niż grzebień. Poza tym jako posiadaczka włosów prostych i cienkich nie czeszę ich gdy są mokre, tylko jak trochę już podeschną, więc problem z oporem podczas rozczesywania mokrych włosów mnie nie dotyczy :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS