13 grudnia 2014

Najpiękniejszy prezent gwiazdkowy 2014


Gdy chodziłam jeszcze do szkoły, zawsze znajdywałam słodycze pod choinką, które rodzice dostawali w swoich zakładach pracy. Góry prezentów rodem z amerykańskich filmów może i nie było, ale słodka paczuszka - zawsze. 

W momencie, gdy zaczęłam zarabiać pieniądze, było mnie stać na super prezent dla każdego. Cieszyłam się, że mogę sprawić komuś innemu radość. Jednak sam akt kupowania/wydawania pieniędzy był dla mnie równie przyjemny. I tak od kilku lat w okresie przedświątecznym miałam kilka prezentów do kupienia i vice versa - kupowano i mnie. Dawanie prezentów stało się nieodłączną częścią świąt.


Kupiłam i otrzymałam wiele pięknych, aczkolwiek niepraktycznych (wybaczcie) przedmiotów, bez których mogłabym się obejść. Nie były to rzeczy fundamentalne, które w swojej genezie powinny pomóc mi przeżyć. Wszechobecny konsumpcjonizm, który Nas otacza, w którym sami bezrefleksyjnie uczestniczymy, sprowadza w pewnym sensie święta do aktu kupna. 

Zastanowiłam się nad własnym życiem i życiem najbliższych mi osób. Mamy schronienie, w którym jest ciepło. Możemy pozwolić sobie na zaspokojenie głodu - nie tylko podstawowymi produktami, czasami nawet zamówimy pizzę. Mamy co na siebie założyć - ubrania przecież mają chronić Nasze ciało przed warunkami pogodowymi (oczywiście mogą być dodatkowo ładne, nie mam nic przeciwko), ale jednak ich podstawową funkcją jest właśnie ochrona. Nie żyjemy jak królowie - daleko nam do tego. Według piramidy Maslowa potrzeby najbardziej fundamentalne: fizjologiczne i bezpieczeństwo, mamy zapewnione.

Do czego dążę...

Nie jestem przeciwniczką robienia prezentów gwiazdkowych, ale zwolenniczką robienia mądrych prezentów:
  • jeśli gwiazdkowy prezent w jakikolwiek sposób wzbogaca życie emocjonalne, zapewnia rozwój fizyczny czy umysłowy, a sam nie możesz sobie na niego pozwolić - taki prezent warto według mnie kupić i warto przyjąć, ma on sens,
  • czy tylko kupując możemy dać prezent? Czy prezent ma tylko i wyłącznie wymiar materialny?,
  • kolejna para skarpet, majtek - czy naprawdę ich potrzebujesz i czy potrzebuje ich osoba, którą chcesz obdarować?

MAM WSZYSTKO. Dziękuję za to, że nie muszę się martwić czy kolejnego dnia będę miała możliwość zjedzenia czegokolwiek. Dziękuję za bliskość, którą każdego dnia dostaję od ludzi, którzy są ze mną na dobre i na złe. Mam dużo szczęście i przeznaczam pieniądze na Szlachetną Paczkę. I to jeden z lepszych prezentów jaki mogę dać drugiemu człowiekowi.

Zapraszam do dyskusji:

  1. Pieknie napisane, mialas wspanialy pomysl;)
    Moja ciocia musialaby to przeczytac gdyz zawsze kupuje nam drogie nieprzydatne prezenty,a jesli prosimy jabo cos czego potrzebujemy, nie kupi nam tego jesli jej samej sie nie spoodoba. BEZSENSU :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często kupujemy drugiej osobie to, co sami chcielibyśmy dostać...

      Usuń
  2. ja obecnie tez zastanawiam sie nad zbednym posiadaniem rzeczy i minimalizmem. ale narazie nie zawsze mi sie udaje! Wlasnie tak jest z prezentami, ale w moim przypadku jest troche lepiej. Bo zawsze daje prezenty, ktorych wlasnie potrzebuja te osoby. no i sama zawsze zamawiam najblizszym, co chce dostac i zazwyczaj mi to pozniej daja w prezencie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak... Ostatnio sama zdałam sobie sprawę, jak bardzo... Niewdzięczna? Byłam, mówiąc, że nie mam w życiu szczęścia, podczas gdy spełniają się tak naprawdę wszystkie moje marzenia. Mam przyjaciół, rodzinę, nie jestem głodna ani biedna, mam sprawne ręce, nogi, mózg. Jak ja mogłam tak w ogóle twierdzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, większość ludzi tak ma (tak mi się wydaje). :) Najważniejsze, że potrafimy dostrzec pewne rzeczy, nigdy nie jest na to za późno!

      Usuń
  4. Zawsze, gdy jest mi smutno, wyliczam sobie, co w moim życiu jest super: rodzina, dom, kochający chłopak, przyjaciele, brak kłopotów finansowych, zdrowie.... i od razu robi mi się lepiej :)
    A z tym pomaganiem różnie bywa. Przykładowo u mnie w pracy co roku jest świąteczna akcja mikołajowa: pracownicy dostają listy od biednych dzieci i starają się kupić to, o czym dane dziecko marzy. W tym roku kilka osób nie oddało prezentów na czas... mam nadzieję, że je doniosą, bo jak nie, to strach pomyśleć, jak będą się czuły dzieci, które nic nie dostaną :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój tata zawsze mówi że jak ma kupować głupoty tylko po to żeby dać 'prezent' to lepiej nic nie kupowac :)
    Bardzo fajny wpis, sama zawsze jak kupuje prezenty bliskim to chce aby byly jak najbardziej praktyczne. :)
    Pozdrawiam, D . :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile masz lat?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również doszłam ostatnio do podobnych wniosków i cieszę się, że się zgadzamy :) I również robiłam szlachetną paczkę, to bardzo piękny (i rzeczywiście potrzebny) gest.
    Buziaki,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie napisane, przy okazji świąt pokazalaś romantyczną naturę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim marzeniem jest naprawienie systemu nagłaśniającego w samochodzie, żebym mogła słuchać muzyki albo radio jeżdżąc. Naprawa wymaga umiejętności i chwili czasu. Nie potrzeba kupować nowego sprzętu, bo nie w tym tkwi problem. Niestety nikt, kto umie naprawić tego typu sprzęt, nie ma dla mnie czasu. Za to proponują mi bzdurne prezenty:(
    Z drugiej strony nie dysponuję taką ilością pieniędzy, żeby wziąć udział w Szlachetnej Paczce. Co roku przyglądam się listom życzeń, które tworzą potrzebujące rodziny i nawet w "najtańszej" wersji wychodzi kilkaset złotych. Nie mam tyle. Ale samotnej sąsiadce zaniosę jak co roku koszyk potraw wigilijnych. Bo sama pewnie znowu będzie jadła w MOPSie (od lat nie daje się zaprosić do nas). Szlachetna Paczka jest akcją niestety tylko dla bogatych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam kiedyś (nie pamiętam gdzie), że czas jest najcenniejszą rzeczą, jaką możemy ofiarować drugiemu człowiekowi. Zgadzam się z tym w 100%.

      Jest opcja wpłaty dowolnej kwoty na Szlachetną Paczkę, ja z niej właśnie skorzystałam. Można wybrać kwotę 20 zł, 50 zł, 100 zł itd, ale również wpisać dowolną, swoją kwotę. Z tych pieniążków kupowane są potrzebne rzeczy dla rodzin. Nie trzeba wybierać rodziny i kupować jej wszystkiego. Samej mnie na to nie stać, ale daję tyle, na ile mogę sobie pozwolić.

      Nie tylko Szlachetna Paczka jest szlachetna. Twoje zachowanie względem sąsiadki również. Oby więcej tak dobrych ludzi :*

      Usuń
    2. Szlachetna paczka nie jest tylko dla bogatych. Często jest tak, że paczkę dla jednej rodziny robi wiele osób, np. cały rok studiów. Ja się podpięłam pod koleżankę, po prostu zrobiłam zakupy za niewielką (dla mnie i tak była wielka :P) kwotę, na całą paczkę naprawdę mało kogo stać :) Nie trzeba się zrażać :) Nie namawiam Cię jakoś strasznie, żebyś wzięła udział, bo taką decyzję każdy powinien podjąć samodzielnie i według własnego sumienia, ale chciałam Cię tylko wyprowadzić z błędu, Szlachetna Paczka nie jest tylko dla bogatych :) Poza tym tak jak mówi Martusia, nie tylko Szlachetna Paczka jest szlachetna. Piękny gest względem sąsiadki!
      Pozdrawiam,
      A.

      Usuń
  10. Co prawda to prawda.., dobrze piszesz..

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo mądrze :) niestety człowiek bardzo łatwo przyzwyczaja się do materialnych rzeczy,które jakoś bardzo przydatne nie są ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. pieknie i madrze napisane :) pozdrawiam :) !

    OdpowiedzUsuń
  13. Parę razy zdarzyło mi się kupić prezenty dla samego kupowania, ale teraz jeśli nie wiem, czego dana osoba potrzebuje, co mogłoby jej sprawić radość, po prostu nic nie kupuję. Czasami robię coś ręcznie: np: słoiczek z aforyzmami, cytatami na każdy tydzień, dzień, album ze wspólnymi zdjęciami iit. Czasami najmniejsza rzecz cieszy. :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS