9 marca 2015

Strefa Czytelnika [14] - pomoc w określeniu typu włosów (długie, cienkie i suche)


Dzisiaj pomożemy Karolinie, która zgłosiła się z prośbą o pomoc w ocenie swoich włosów. Ciężko jej rozpoznać jaką mają strukturę, nie potrafi także dobrać właściwej pielęgnacji. Patrząc na zdjęcia włosów Karoliny widzę bardzo duże podobieństwo do moich włosów sprzed 2 i więcej lat. Widzę wrażliwość i cienkość, która jest do ogarnięcia - potrzeba tylko sposobu, a jestem pewna, że go wspólnie odszukamy. Zapraszam do kolejnej Strefy Czytelnika, tym razem urozmaiconej zdjęciami. :)


"Cześć, 
Niedawno trafiłam na Twojego bloga, przeglądając informacje włosowe. I zastanawiam się, czy może mogłabyś mi pomóc w określeniu typu moich włosów, jak również tego, czy są przesuszone czy już raczej zniszczone, choć myślę, że to, co przesuszyłam latami używania suszarki już zostało wycięte. :)

Jak byłam mała to się bardzo kręciły, potem je obcięłam i przestały, suszyłam cały czas właściwie, pewnie i na gorącym nawiewie, więc na pewno stały się suche. Końcówki niszczą się dość szybko. Wzrost się spowolnił, zapuszczam od 4 lat, podcinając końcówki od prawie trzech, a od dwóch już prawie nie używam suszarki. :) Hmmm lubią olej arganowy, oliwę (przestałam używać, bo rozjaśnia) i olej łopianowy. Używam również odżywek w tym słynnej Nivei, pomaga mi, tak jak Fructis Goodbye Damage, głównie je cenię za możliwość rozplątania włosów, bo jest praktycznie niewykonalne po samym szamponie... Lubię także Biovaxy.
Na pewno wyglądają lepiej niż było kiedyś, ale... nie łudzę się uzyskać jakiś oszałamiający efekt (choć fajnie byłoby mieć taflę prostych włosów) jak mają dziewczyny z wszystkich choćby MWH u Anwen.
Nie umiem opisać nawet stopnia porowatości włosów, a co dopiero koloru bo nieraz wychodzi mi zwykły blond ciemny, nieraz jakiś rudawy :P Ale dołączam zdjęcia - może to pomoże :D


Po lewej - po intensywnej kuracji olejowej

Obecny stan włosów


Powinnam je już podciąć bo nie robiłam tego długo, ale zależy mi jeszcze na długości. Czy można jakoś dobrać pielęgnację? Nie potrafię chyba tego zrobić... Wiem, że masz pewnie dużo maili, ale za każdą wskazówkę będę wdzięczna :)
Pozdrawiam,

Karolina"



Moje sugestie


1. Tafla gładkich włosów? Nie w przypadku Karoliny

Włosy mają tendencję do falowania i właśnie tutaj tkwi największy atut! :) Cienkie i falowane włosy to zbawienie, bo tuszują prawdziwą gęstość włosów, a fryzurze nadają bujnej formy. Karolina powinna według mnie poćwiczyć definiowanie fal (a może nawet loków?). Jeśli włosy kręciły się w dzieciństwie, to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że również i teraz będą się kręciły.

Polecam przeczytać artykuł o idealnych włosach. :-)



2. Najważniejsze - stylizacja

Przy włosach tego typu, nie ważne ile nałożymy produktów, i tak najważniejszy będzie końcowy etap czyli stylizacja. Włosy falowane i kręcone są wymagające i potrzebują zdefiniowania skrętu poprzez odpowiednie ściśnięcie/ugniecenie. Przydatny może się okazać kok ślimak. Po wymyciu włosów i ich wyschnięciu "zamontuj" na głowie koka - ślimaka, ponieważ on włosy uklepie, nie będą tak napuszone. Z tego co się orientuję właśnie Anwen tak stylizuje swoje piękne fale. :)

Nie mam obecnie włosów tak podatnych na fale, dlatego liczę na Czytelniczki kręconowłose - jakie są Wasze sposoby na definiowanie fal? Piszcie w komentarzach!


Przydatne linki:



3. Rodzaj cięcia wpływa na skręt

Zasada jest jedna. Cieniując czy stopniując włosy wzmagamy ich skręt, a tnąc na prosto - włosy stają cię cięższe i trudniej im się kręcić. Przykład? Moje włosy to fale, ale podcinanie ich na prosto sprawia, że się prostują. Nie wiem jak gęste są Twoje włosy, gdyż zdjęcia zazwyczaj przekłamują prawdziwą gęstość. Dodatkowo są suche i spuszone, przez co jest ich optycznie więcej. Jest to o tyle ważne, że tnąc na kształt U, czyli automatycznie stopniując włosy przy twarzy, wpłynie to na jakość skrętu.

Cienkie i kręcone włosy to jedyna taka odmiana cienkich włosów, które można pocieniować. Wiele zależy jednak od gęstości. Im większa tym spokojniej możemy wykonać cieniowanie. :)



4. Szybko niszczące się końcówki

To niestety norma w przypadku włosów cienkich, dlatego proces ich zapuszczania jest tak żmudny... Myślę, że wiele osób, które tutaj zaglądają mają częste napady złości i frustracji, że to wszystko tak długo trwa.

Niestety to nie jest tak, że postanowimy "zapuszczam włosy", a za rok będą już długie jak u posiadaczek grubych włosów (to tylko przykład, nie reguła). Mając cienkie włosy i podejmując decyzję o ich zapuszczaniu, decydujemy się na długofalową walkę z wykruszającymi się końcami.

Jak sobie z nimi radzić? Przede wszystkim stosować silikony, bo one według mnie najlepiej zabezpieczają włosy przed wykruszaniem. Cienkie włosy trzeba konserwować, a tutaj kilka słów na ten temat. :)




5. Jak rozpoznać czy włosy są suche i zdrowe czy suche i zniszczone?

O ile każde włosy zniszczone są suche, o tyle nie każde włosy suche są zniszczone (przeczytajcie to jeszcze raz i zrozumcie ;-)). Włosy mogą być zdrowe i suche z natury (często w przypadku włosów kręconych). Te dwa typy włosów wyglądają wizualnie tak samo.


  • Aby rozpoznać czy włosy są zniszczone polecam zrobić tradycyjną maskę naszych babć z żółtka jajka i oliwy (żółtko plus łyżka oliwy z oliwek, wymieszać. Aplikować na umyte wcześniej szamponem włosy, po 30 minutach zmyć letnią wodą). 

Jajko = proteiny wielkocząsteczkowe. Jeśli Karolina ma zniszczone włosy, to po takiej masce włosy wygładzą się i będą mniej spuszone. Ponieważ żółtko ma duże cząsteczki, to idealnie wpasuje się pod rozchyloną łuskę zniszczonego włosa. Jeśli włosy Karoliny po tej masce staną się bardziej suche, będzie to oznaczało, że włosy są zdrowe, a brakuje im nawilżania i emolientów. Od tego będą zależały dalsze kroki w pielęgnacji.



6. Porowatość

Obstawiam porowatość średnią w kierunku wysokiej, przy czym końce włosów, a dokładniej - ich obrys, jest wysokoporowaty.




7. Biovax - czy aby na pewno?

Nie twierdzę, że maski Biovax są złe, ale chciałabym poddać uwielbienie Karoliny do nich w wątpliwość. Składy masek Biovax, oczywiście w zależności od wersji, są oparte na hennie, nawilżaczach (miodzie, glicerynie), proteinach, a wszystko przeplatane jest olejami, co czyni z nich produkty godne polecenia włosom zniszczonym. Niestety miód czy ekstrakt z henny na cienkich, suchych włosach, mogą powodować dodatkowo puch, a włosy stają się jeszcze bardziej suche. U mnie właśnie większość Biovaxów tak działa.


8. Włosy dobrze nawilżone są zawsze dużo ciemniejsze niż włosy suche




Jak pielęgnować?

Rusztowaniem pielęgnacji Karoliny powinny być według mnie emolienty czyli oleje, silikony, alkohole tłuszczowe. Wszelakie maski i odżywki zawierające wysoko w składzie emolienty, a także oleje w czystej postaci.

Produkty, które mogę polecić od siebie: Maska Toskańska Planeta Organica, Maska Mineralna Planeta Organica, Garnier Avokado i Karite, oliwa z oliwek.

Jeśli włosy są zniszczone - włączyć proteiny
Jeśli są suche i zdrowe - nawilżanie przed myciem np. sokiem z aloesu w ten sposób, a po myciu produkt emolientowy


Jakie są Wasze propozycje dla Karoliny? Nie ukrywam, że ciężko było mi zachować równowagę między wieloma informacjami jakie miałam do przekazania, a długością tego wpisu. :)

Zapraszam do dyskusji:

  1. Co prawda moje włosy są zupełnie inne niż u Karoliny, ale wpis bardzo mi się przydał. Na pewno zrobię test z jajkiem, moje są lekko zniszczone na końcach i suche na wierzchniej warstwie, jestem ciekawa jak zareagują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. do masek do włosów dodawaj oleju, czy to oliwa z oliwek, czy jakikolwiek inny, rzepakowy a nawet słonecznikowy.. zacznij od mniejszych proporcji i zwiększaj, potrzebują dużo emolientów, a zwykła maska Ci nie dociąży włosów, dodawaj oleje, i maski, odżywki, odżywkę z miodem domowej roboty albo dodawać miodu do odżywek :) żeby je nawilżyć. popieram pomysł definiowania fal, serum na końcówki też jak nic się przyda :) garnier oil repair polecam tą odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz w pierwszym punkcienzawarlas to, co najbardziej mi sie rzuciło w oczy :) uwazam, ze wloski zyskalyby naprawde wiele gdydby byly stylizowane w fale :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Radziłabym podciąć końcówki w wtedy zacząc porządne zabezpieczenie olejami czy to silikonami, bo baaardzo sie teraz wykruszają.DUŻO OLEJU.

    OdpowiedzUsuń
  5. Troche jak moje włosy tylko bardziej pofalowane i automatycznie bardziej spuszone. Na pielęgnacji się za bardzo nie znam, ale mi najbardziej pomogło olejowanie, jak najczęściej. Co do stylizacji to polecam ugniatanie odsączonych włosów żelem lnianym lub sklepowym bez żadnych koczków, bo zaburzają efekty. Na początku jest ciężko, bo co blogerek tyle sposobów, wypróbuj kilka i zobacz co Ci pasuje.
    Powodzenia, życze cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam osobiście pewną osobę z takim typem włosów. Jej "ulubionym" sposobem psucia włosów jest szczotkowanie. Karolina nie wspomniała o sposobie czesania o ile dobrze widzę wiec może być że robi to samo. Tak samo wyglądają jak te które znam z bliska. Mylę się czy nie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niszczenie szczotkowaniem w jakim znaczeniu ? :) Staram się rozczesywac delikatnie.
      K.

      Usuń
    2. Byc moze rozczesujesz wlosy na sucho i stad efekt siana, a fal i lokow sie nie czesze, jedynie przed myciem ;-)

      Usuń
    3. Musze je przeczesac tez po myciu bo bardzo sie płaczą... niestety.
      Ale robie to delikatnie i w większości palcami rozdzielam ;)

      Usuń
  7. Wlosieta Karoliny az rwa sie do falowania :)! Ja bym stawiala, ze sa suche z natury, choc zdjecia w czerwonej bluzce lekko mnie zmylily ;) Postawilabym na maksa na nawilzacze (jak juz napisalas, aloes, czy moze siemie lniane), oczywiscie olejowanie i odstawienie silikonow, zeby nie rozluzniac skretu. Stylizacja, dokladnie najprosciej slimak (badz dwa) i z czasem, kiedy wlosy beda odpowiednio nawilzone proby ugniatania na zel lniany, badz inny, dobry skladowo :)

    Dzieki Martus za podlinkowanie mojego bloga :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym poleciła przede wszystkim
    a) podciąć (dużo!) nie ważne że włosy nie będą tak długie. Według mnie ważniejsze żeby były zdrowe, a długość ...wszystko przyjdzie z czasem ;) Ale osobiście uważam, że nie ma nic gorszego niż długaśne siano nagłowie.
    b) nawilżanie i odżywianie (Polecam maskę BioWAX do włosów zniszczonych ze skłonnością do wypadania,maskę Alterra z granatem (Rossman) i olejek - ciężko powiedzieć, który się sprawdzi, dla mnie o dziwo zbawieniem okazała się Alterra z papają i migdałami oraz łopianowy z papryką od Green Pharmacy)
    c) Kolor- wybierz jedną farbę, która będzie ładnie wychodziła i farbuj tą jedną (bo dzięki temu później będziesz robić tylko odrosty, ograniczysz farbowanie całych włosów/końców)

    Ja sama mam cienkie włosy, wysokoporowate, łatwo przesuszające się i farbowane. Jedyna różnica to moje są proste, a te falowane, ale ogólnie widzę, że wyglądają podobnie jak moje kiedyś (puszenie się, brak możliwości ułożenia, łatwo spływający kolor..)
    Jeżeli wypróbujesz którąś z moich rad i zadziała to pisz na priv, może inne tajniki mojej pielęgnacji również zadziałają.
    Pozdrawiam i życzę sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem ci ze punktem 7. (biowax niekoniecznie dobry dla cienkich, suchych włosów) zaskoczyłas mnie ale dzięki tobie odkryłam problem czemu mam ostatnio puch ;* ja mogę polecić maskę argan Oil (biała butla z pompka) i kallos mleczny a z odżywek Nivea Long Repair wygładza moje włosy :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ladnie opisalas frustracje cienkowlosych zapuszczajacych, wlasnie to teraz czuje. Zima je tak zmaltretowala, ze musialam obciac lacznie 6 cm :( uznalam, ze nie ma innego sposobu na moje wlosy, trzeba je scinac co 2 miesiace po 1 cm, a w miedzyczasie stosowac kozieradke. Moje wlosy sa dosc podobne do wlosow Karoliny, tylko mniej sie pusza. Od siebie moge polecic dodatkowo:
    - peeling skalpu - byc moze wlosy zaczna szybciej rosnac, jesli jednym z powodow byly zatkane mieszki wlosowe - u mnie tak bylo!
    - wcierki - polecam kozieradke
    - no i sciecie, jesli wlosy nie byly dlugo scinane, koncowki sa raczej zniszczone. Nie musi byc duzo wystarcza 3cm, w zaleznosci od zniszczen
    - stylizacja palcem. Krecic wilgotne wlosy na palcu. Albo nawinac je na opaske :) ten 1 sposob powinien byc przez cienkowlose stosowany rzadziej ze wzgledu na mozliwe uszkodze nia mechaniczne
    - polecam kupic chociaz ze 2 bogate maski, zeby odzywic wlosy czasem, a nie tylko go zakonserwowac :) wszelkie ruskacze sa ok, tylko uwazaj na ziola :) poza tym polecam odzywke garnier oleo repair i olej babydream fur mama i sezamowy (niektore ocieplaja odcien!), czesto pasuje wysokoporowatym, a wg mnie to sa takie wlosy
    - zwiazuj, takze do snu, ogolnie unikaj uszkodzen mechanicznych
    - ja bym tego miodu sprobowala jednak, u mnie byl strzalem w 10 :) ale tylko w towarzystwie olejow!
    Martusiu, rzadko komentuje, ale ciagle czytam! :) :)
    Przepraszam za brak 'ogonkow', pisanie z telefonu z nimi zajeloby mi wieki :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    A. - Amanda

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja postawiłabym przede wszystkim na
    1. Porządne nawilżanie - żel lniany, płukanki lniane, maseczki z półproduktami... :D
    2. Unikanie alkoholu w stylizacji i pielęgnacji - wiem, jak kruche są porowate i cienkie włosy... Czasami jedno użycie maski z alkoholem potrafi zrobić krzywdę. Ktoś wyżej polecał Alterrę Granat i Aloes, ale ja to stanowczo odradzam, jeśli zależy Ci na końcówkach.
    3. Stylizacja - tutaj również nada się żel lniany albo jakiś żel bez alkoholu rozpuszczony w ciepłej wodzie. :)
    4. Maski - uważaj na rosyjskie i takie, w których masz sporo wyciągów z ziół. Ja bym postawiła na jakieś regenerujące, np. te polecone w poście i używała po myciu w niewielkich ilościach, żeby nie obciażyć :) Ja mogę dodać od siebie maskę Tajską Planeta Organica (różową) albo Ajurwerdyjską (złotą). Nada się również Ziaja do farbowanych za 6 zł. :)
    5. Podcięcie - bez tego, niestety, się nie obędzie :( Każdej kobiecie szkoda długości, ale to, jak prezentują się teraz włosy nie wygląda najlepiej, przykro mi.
    6. Koniecznie silikony na końcówki. :)
    7. Olejowanie ulubionym sposobem i ulubionym olejem - odradzam jedynie kokosowy.
    8. Związywanie włosów do snu - w ślimaka, warkocza - masz o tyle łatwo, że włosy są podatne na falowanie i nie będą "brzydko pogniecione" :)
    9. Delikatne rozczesywanie na mokro, żeby puchu nie było :)
    10. Suszarka nie jest aż takim złem, bo moje włosy wyglądają lepiej jak je dosuszę chłodnym, delikatnym nawiewem, niż jak zostawię do samodzielnego schnięcia :)

    No i śliczny sweter na ostatnim zdjęciu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku moich falo-lokow zadna nocna fryzura sie nie sprawdza, po koczku to jest jakas napuszona makabra :-P Obojetnie z jaka fryzura spie, to rano i tak nie ma skretu i jest puch. Radze sobie w ten sposob, ze o poranku wsadzam konce wlosow pod kran, nakladam odzywke b/s i susze je ugniatajace je w trakcie, tylko taki sposob reanimacji mi pomaga, a ogolnie i tak najlepiej wygladaja godzine po umyciu, nastepnego dnia ten zreanimowany skret to nie to samo ;-)

      Usuń
  12. Myślę że mimo zapuszczania warto podciać z 10 cm, aby zlikwidowac wiszace 'ogonki' i odzywić aby dalej mogly rosnąć zdrowe. :) po zdjęciach widać że olejowanie Ci służy dlatego warto to kontynuowac, a na koncowki warto nalozyc krople olejku roztartego w dloniach, myślę ze na poczatek wystarczy nawet kuchenny. :) zycze powodzenia! D,

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam podobne wlosy do Karoliny i u mnie przelomem bylo wydobycie z nich skretu za pomoca odpowiedniej stylizacji i pielegnacja. Kok slimak w moim przypadku sie nie sprawdza, tworzy mi sianowata, o nieokreslonym ksztalcie, zbita mase, koszmar :-/ Rozczesuje wlosy przed myciem (naolejowane), myje skalp czyms lagodnym, na dlugosci odzywka i po myciu nakladam maske, ktora sklada síe z: emolientowa odzywka, proteinowa odzywka(ukochana Nivea Long Repair), siemie lniane lub kilka kropel gliceryny, a do tego jeszcze dolewam 2 krople jakiegos oleju i wszystko mieszam ze soba. W moim przypadku proteiny sa bardzo wazne, wzmacniaja skret! Jesli chodzi o stylizacje, to nakladam na mokre wlosy odzywke b/s, ugniatam wlosy i susze je glowa w dol caly czas ugniatajac i przekladajac je na rozne strony. Aha i jeszcze jedna wazna rzecz, po myciu juz nie rozczesuje wlosow, tylko palcami robie przedzialek i ugniatam takie nierozczesane, to pieknie wzmacnia skret ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam podobne wlosy do Karoliny i u mnie przelomem bylo wydobycie z nich skretu za pomoca odpowiedniej stylizacji i pielegnacja. Kok slimak w moim przypadku sie nie sprawdza, tworzy mi sianowata, o nieokreslonym ksztalcie, zbita mase, koszmar :-/ Rozczesuje wlosy przed myciem (naolejowane), myje skalp czyms lagodnym, na dlugosci odzywka i po myciu nakladam maske, ktora sklada síe z: emolientowa odzywka, proteinowa odzywka(ukochana Nivea Long Repair), siemie lniane lub kilka kropel gliceryny, a do tego jeszcze dolewam 2 krople jakiegos oleju i wszystko mieszam ze soba. W moim przypadku proteiny sa bardzo wazne, wzmacniaja skret! Jesli chodzi o stylizacje, to nakladam na mokre wlosy odzywke b/s, ugniatam wlosy i susze je glowa w dol caly czas ugniatajac i przekladajac je na rozne strony. Aha i jeszcze jedna wazna rzecz, po myciu juz nie rozczesuje wlosow, tylko palcami robie przedzialek i ugniatam takie nierozczesane, to pieknie wzmacnia skret ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja na jej miejscu cieniowałabym włosy. Może to hardcore dla włosomaniaczek, ale wtedy włosy będą ładnie wyglądały. A jeśli będą długie, a pocieniowanie nieznaczne, to nie zrobi im to dużej różnicy. Różnica byłaby, gdyby koleżanka chciała uzyskać efekt tafli, a jak już zostało zauważone, takiego efektu nie będzie. Do tego mocne nawilżenie i olejowanie, jak najmniej protein, stylizacja koczkami i włosy będą piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieniowanie dla lokow i fal jest jak najbardziej na tak, nikt nigdy nie mowil, ze to nie sluzy takim wlosom. Do tego proteiny wlasnie bardzo czesto pomagaja falom, bo wzmacniaja skret, no ale trzeba na sobie sprawdzic, bo co wlos to upodobania. A koczki przy tak mocnych porowatych falach to czesto horror, takze nie ma zadnej reguly, ze na pewno beda po nich piekne ;-) Wszystko nalezy sprawdzic, nie ma tu regul, ze cos na pewno pomoze czy na pewno zaszkodzi :-)

      Usuń
  16. Trafilam na bloga :oo
    Dziękuję pięknie za analizę i rady, postaram sie cokolwiek wykorzystać :)
    Wciąż sie gubię w natłoku informacji ale teraz przynajmniej wiem duzo więcej ;)
    Pozdrawiam Was wszystkie,
    Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi sie wydaje, ze odnalazlam wlosowa siostre -tu anonim z 10 marca, z godz 19:31 ;-)

      Usuń
    2. Możliwe, choc musialabym sie przyjrzeć dokladniej swojej (nie)pielęgnacji :D

      Usuń
  17. Ja radzę używać dużo emolientów, i z umiarem nawilżaczy :) Olejowanie też polecam :) Przydadzą się maseczki i odżywki :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS