27 kwietnia 2016

Przetłuszczanie skóry głowy a częste dotykanie...

POWSZECHNY PROBLEM

Moim głównym problemem jest nadmierne przetłuszczanie skóry głowy, z którym walczę praktycznie od początków włosomaniactwa. Problem z łojotokiem potwierdził się w Centrum Zdrowego Włosa w Krakowie, relację ze spotkania niebawem opiszę na blogu. Jedną z rzeczy, która niemiłosiernie przetłuszcza skórę głowy, jest częste dotykanie włosów i skóry głowy. Problem jest powszechny i niestety niewiele osób, które spotykam, wskazuje dotyk jako potencjalne źródło problemów z przetłuszczaniem, a czasami jest to tak naprawdę jedyne źródło, które można szybko wyeliminować. 



CZĘSTE DOTYKANIE

Częste dotykanie włosów na długości, poprawianie włosów, przerzucanie z jednej strony na drugą, "bawienie się włosami" sprawia, że brud i tłuszcz, który mamy na dłoniach, osadza się na włosach, a tym samym zanieczyszcza je, obciąża i przetłuszcza. Na dłoniach znajduje się również wiele bakterii, które przenosimy na skórę głowy i tak prozaiczna czynność jak poprawianie włosów, może niestety przyczynić się do powstania łupieżu i innych chorób skóry głowy.



CZĘSTE CZESANIE

Częste czesanie włosów również wzmaga przetłuszczanie. Czesanie ma swoje dobre strony np. pomaga rozprowadzić sebum na długości, a tym samym w sposób naturalny nabłyszczyć włosy i zabezpieczyć przed zniszczeniami. Jednak zbyt częsty kontakt szczotki ze skórą głowy powoduje podrażnienie, a w efekcie skóra głowy zaczyna się bronić i wytwarza więcej ochronnej warstwy, powodując przetłuszczenie.



INTENSYWNE WCIERANIE

Równie ważne jest to w jaki sposób aplikujemy wcierki. Jeśli robimy to zbyt intensywnie, pobudzamy gruczoły łojowe do pracy. Dlatego osoby borykające się z przetłuszczaniem, powinny aplikować różnego rodzaju preparaty w delikatny sposób. Oczywiście nie da się wyeliminować dotyku ostatecznie, jednak z własnego doświadczenia wiem jak duże znaczenie ma intensywność wcierania.



MOJA HISTORIA DOTYKANIA WŁOSÓW

Początkowo nie zdawałam sobie sprawy, że dotyk może tak negatywnie wpływać na sórę głowy. Gdy przestałam ciągle poprawiać włosy, nie mogłam uwierzyć, że to wystarczy, aby zobaczyć pierwsze efekty w postaci opóźnionego przetłuszczania

Z jednej strony jestem zmuszona dość często przeczesywać włosy, ponieważ są z natury cienkie i łatwo się plączą. Z drugiej strony każda wycieczka szczotką po włosach zwiększa ich przetłuszczanie. Dlatego staram się być gdzieś pośrodku z pielęgnacją i realizować zarówno jedną jak i drugą potrzebę. Naprawdę współczuję wszystkim, którzy mają cienkie włosy z tendencją do przetłuszczania (a niestety często spotykam to połączenie), ponieważ wiem jak potrafi to uprzykrzać życie. Mimo wszystko nie poddaję się i cały czas szukam sposobów na ograniczenie przetłuszczania. Zaczynam testować nową (myślę bardzo popularną, przynajmniej z nazwy ;-)) wcierkę, jutro na Facebooku zdradzę wam co to za produkt. :-) 


Jeśli więc macie problem z nadmiernie przetłuszczającym się skalpem, warto pomyśleć czy nie dotykacie włosów zbyt często, czy nie czeszecie ich zbyt często i zbyt agresywnie. Warto pomyśleć nad intensywnością dotyku podczas wcierania produktu w skórę głowy. Być może to właśnie dotyk jest jedyną przyczyną, która maksymalnie podkręca pracę gruczołów łojowych i utrudnia wam przez to życie. Jeśli macie jakieś skuteczne sposoby w walce z przetłuszczaniem, to koniecznie o nich napiszcie. :-)


Artykuły powiązane:


P.S. Jako ciekawostkę dodam, że moje włosy na zdjęciach są niemiłosiernie spuszone i bardzo suche. Po prostu są jeszcze niedoschnięte, od razu po myciu i prawie zawsze tak właśnie wyglądają, a dopiero po jakimś czasie się uklepują i dociążają. :-) Po drugie zdjęcia wykonywałam w sztucznym oświetleniu moim niezawodnym telefonem komórkowym (robi lepsze zdjęcia niż stara cyfrówka), dlatego zdjęcia nie oddają rzeczywistego wyglądu włosów. :-)

Zapraszam do dyskusji:

  1. Gdybym często nie czesala wlosow mialabym smętne strąki wokół twarzy, uroki rzadkich włosów ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to niestety wygląda :-( Mając włosy przetłuszczające się, cienkie i rzadkie, trzeba się naprawdę nameczyc,żeby wyglądały korzystnie

      Usuń
  2. Moje wlosy wytrzymują max 1.5 dnia czegokolwiek bym nie próbowała, znam ten ból :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze masz dobrze, ja umyję wieczorem, a rano wyglądają jakbym nie myła ich parę dni :)

      Usuń
    2. Wszystko zależy od kosmetyków, diety i stanu pogody. Chyba trzeba sobie robić notatki i wypracować jakieś strategie przetrwania. Najgorszej, jak w trakcie włosomaniactwa stan włosów i skóry się zmienia - wtedy trzeba dostosowywać strategię. Na pewno mi skóra na twarzy i skalp poprawiły się po piciu drożdży, ale teraz od jakiegoś czasu przestały mi smakować (a piłam przez blisko pół roku z małymi przerwami), więc na jakiś czas je odstawiłam. Potem odkryłam, że pomogła bezbarwna henna (tylko ona trochę przesusza włosy, wiec musiałam kombinować z szamponami i odżywkami, żeby to wyrównać). Teraz rozchwiałam sobie trochę skalp wyjazdami i zmianą wody i zaś kombinuję. To taka niekończąca się zabawa :P

      Usuń
  3. Też niestety jestem posiadaczką włosów cienkich i przetłuszczających się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy wpis Martusiu :) pomimo, że mam włoski cieniutkie jak pajęczynka to raczej nie mam problemów z przetłuszczaniem, a włoski myję co dwa dni :) jednak spróbuję zastosować się do tego co napisałaś, być może zyskam kolejny dzień lub chociaż pół dnia świeżości włosków :) a to już byłoby coś ! :)
    Trzymaj się cieplutko :*

    Dalien

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, taka kombinacja bardzo rzadko się zdarza :-) Daj znać czy metoda się u Ciebie sprawdziła :-*

      Usuń
    2. Martusiu,wloski,cieniutkie,cieplutko,jakie to infantylne ile ty masz lat ?piec?nie nauczyli cie w szkole poprawnie uzywac rodzimego jezyka,slabo sie czlowiekowi robi jak czyta takie teksty

      Usuń
    3. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, ale taki sposób, w jaki to zrobiłaś, mi się nie podoba. To w jaki sposób się wysławiamy, determinuje nie tylko wspomniana przez Ciebie szkoła, ale również wychowanie w rodzinie, najbliższe otoczenie i wiele, wiele innych czynników. Sama jestem osobą, która często używa zdrobnień, co może być dla niektórych infantylne, ale taka jestem i czasami bezwiednie używam określonych słów. Wyznaję zasadę, że jeśli nie krzywdzimy innych ludzi, a Dalien nie krzywdzi nikogo, to po prostu dajmy żyć. Życie jest tak krótkie i ulotne, że szkoda budować je w tak negatywny sposób. Jeśli nie podoba ci się język wypowiedzi, to zawsze można ładniej ująć swoje niezadowolenie. Chciałabym, żeby u mnie na blogu nie było typowego hejtu, jaki można znaleźć w innych miejscach :-( Zależy mi na tym, aby kulturalnie ze sobą rozmawiać, prowadzić dyskusje i spoglądać na siebie bardziej życzliwie... Nikt nie jest idealny, a zmiany na lepsze najlepiej zacząć od siebie, bo tylko na siebie mamy realny wpływ.

      Usuń
  5. Niby szczegół, ale często nie zwracamy na to uwagi, że może to powodować przetłuszczanie. Ja też, niestety, jestem posiadaczką cienkich włosów z tendencją do przetłuszczania. Najgorsze jest dla mnie to, że szybko się strączkują, a przez to źle wyglądają dlatego często je czesze.. No i jak na zewnątrz jest wiatr to już w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem problem strączkowania doskonale. Czasami wystarczy niewielki podmuch i moje włosy z puszystych i pełnych objętości, zamieniają się w sklejonego strąka :P :D

      Usuń
  6. Martusiu, mimo, że narzekasz na swoje włosy (a właściwie na ich grubość) to według mnie są piękne! :) Prezentują się bardzo dobrze, nawet spuszone i w najgorszy bad hair day. Jesteś moją motywacją i życzę Ci jeszcze większych sukcesów pielęgnacyjnych i coraz lepszego zadowolenia z włosów. Btw ja także mam problem z przetłuszczaniem, moje włosy wytrzymują max 1,5. Jakoś z tym walczę, a czesanie ich rzadziej raczej nie wchodzi w grę, ponieważ szybko się strączkują i wyglądają przez to nieestetycznie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, nie użyłabym słowa narzekam :-) Po prostu opisuje rzeczywistość, problemy z którymi borykamy się na co dzień, co nie znaczy, że nie kocham swoich włosów :-) Doskonale znam problem straczkowania, pomaga mi dzik

      Usuń
  7. Ja lubię dotykać moich włosów bo są miekkie( jeszcze 2 miesiace temu byly suche). No i ponawiam pytanie: dlaczego moje wlosy po wysuszeniu suszarką są gładkie i lśniące a po wyschnięciu spuszone? Dodam że rzadko korzystam z suszarki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze Twoje wlosy po prostu potrzebuja stylizacji, niestety nie wszystkie moge wygladac idealnie tylko po wyschnieciu

      Usuń
    2. Dokładnie :-) Włosy mogą być zdrowe ale bez odpowiedniej stylizacji wyglądać nijakio. Suszarka domykane łuski włosów, rozprostowuje skręt i wygładza. :-)

      Usuń
  8. Ja również mam problem z częstym przetłuszczaniem się włosów. Głównie dlatego że zapuszczam grzywkę, która opada mi na oczy i muszę ją odgarniać i wlasnie dlatego dość często moje włosy nie wyglądają na świeże

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałas aplikować suchy szampon tylko na grzywkę lub mąkę ziemniaczaną? :-)

      Usuń
    2. Próbowałas aplikować suchy szampon tylko na grzywkę lub mąkę ziemniaczaną? :-)

      Usuń
  9. Również borykam się z przetłuszczającymi włosami :(. Raz jest super cały dzień, a innym razem już w południe zaczynają wisieć smętne strąki grzywki (przez to, że nie jest jeszcze zbyt długa i czasami z żabek ucieka).
    Mam do ciebie dosyć nietypowe pytanie- jak dbać o włosy, gdy na co dzień w pracy noszę kask (pracuję jako inżynier na budowie) ;)? Po jego zdjęcie mam strasznie przyklapnięte włosy- czy da się coś z tym zrobić?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładmie ten sam problem co Ty... odkąd zaczęłam pracować na budowie, moje włosy stały się koszmarne.. przetłuszczają się okropnie, nie wiem , co robić, próbowałam wszystkiego..

      Usuń
    2. Asiu, nie widzę rozwiązania jeśli chodzi o fryzurę pod kask. Zapewne musisz mieć upięte włosy, noszenie wysokiego kucyka i koka oczywiście nie wchodzi w grę. Natomiast po zdjęciu kasku, polecam ci spróbować metody czesania włosów z głową skierowaną ku dołowi. Głowa w dół i czeszesz włosy. Wtedy mają fajną objętość :-) Dobrze zadziałałaby szczotka z włosia dzika. Drugi sposób - szczotka z włosia dzika do tapirowania. Jak sobie wpiszesz u mnie na blogu i wyszukasz, to zobaczysz jej recenzję. Fajnie ci odbije włosy od nasady. :-) Trzeci sposób - najbardziej ingerujący, ale wiele zależy od kondycji Twoich włosów, mianowicie suchy szampon z dodatkiem lakieru np. Batiste Heavenly Volume. Po ściągnięciu kasku pięknie odbije od nasady. :-) Alternatywą jest puder do stylizacji, zwiększający objętość włosów, u mnie się on jednak nie sprawdził.

      Usuń
    3. Ej, a tak w ogóle się skapłam (!:D), że odpisuję kobietom, które noszą kask na budowie. Super dziewczyny, jak to się stało, że macie taką profesję? :-) To nietypowe, podziwiam :-)

      Usuń
    4. Akurat kucyk daję radę zrobić, bo można go wyciągnąć. Myślę ,że spróbuję ze szczotką z dzika, tylko muszę się w końcu w nią zaopatrzyć (a jak na złość zawsze pieniądze są potrzebne na co innego). Co do pracy na budowie- takie studia skończone i zajmuję się koordynacją prac przy instalacjach przeciwpożarowych. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do typowej pracy w biurze :D.

      Usuń
  10. Przetłuszczające się włosy to moja zmora, a gwoździem do trumny jest noszenie czapek (niestety w moim klimacie cały rok). Polecam hennę, trochę mydlnicy oraz kosmetyki z serii typu Morze Martwe, z siarką itp. Działa 100%

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale dobrze wiedzieć że przetłuszczanie może być też spowodowane częstymi interakcjami z włosem :)

    Niemniej, kiedy przeczytałam tytuł to pomyślałam o czymś innym xd

    RudaUrodowo - alternatywnie o urodzie

    OdpowiedzUsuń
  12. No ja niestety zbyt często dotykam swoje włosy, przeczesuje itd i dlatego wyglądają jak jeden wielki oklap. Trzeba będzie z tym skończyć, choć to będzie trudne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje dodatkowo przetłuszcza prostownica :-/ mam nadzieję, że będę mogła niedługo z niej zrezygnowac. Niestety przy mojej obecnej dlugosci wlosow to niemozliwe, bo sa calkowicie bez ładu :-(

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć Marta! Czy na Twoim blogu pojawił się wpis opisujący walkę z łupieżem tłustym? Ja niestety mam ten przykry problem, o którym niewiele można znaleźć w blogosferze.
    Kiedyś nie zdawałam sobie sprawy z problemu, co doprowadziło mnie do początkowych objawów ŁZS. Na szczęście poszłam po rozum do głowy, byłam u dermatologa, dostałam leki i mocny szampon (selsun blue) i stan mojej skóry głowy bardzo, bardzo się poprawił.
    Jednak mimo wszystko bardzo często łupież powraca, a z nim swędzenie i wypadanie włosów. Nie jest on tak zaawansowany jak kiedyś, ale jednak JEST. Największy problem mam z dobraniem szamponu, nie znalazłam jeszcze tego ulubionego. Każdy delikatny na początku jest fajny, a potem powoduje swędzenie. używałam już GP, isana urea, szampon miodowy agafii, babydream... Jedyne co mi pomaga to szampony przeciwłupieżowe, jednak myję włosy codziennie i zdaję sobie sprawy że nie powinnam ich tak katować tego typu szamponami. Co o tym myślisz?

    Dziewczyny, macie jakiś sprawdzony szampon do mycia skóry głowy z łupieżem tłustym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, ja mam wprawdzie ŁZS (zaleczone dzięki 2 letniej kuracji ziołowej, dodam tylko, że farmakologicznie leczyłąm się wczesniej 10 bez rezultatów) i polecam Ci dziegieć brzozowy: zatem szampon dziegciowy np. agafii. Radziłabym Ci dokupić także mydło dziegciowe, gdyż takie włosy mając kontakt z karkiem/ramionami/plecami, mogą pogorszyć stan skóry w tych miejscach. Przez wszystko przechodziłam (łupież suchy, tłusty też) i zapewniam Cię, że można zaleczyć to świństwo, ale to wymaga cierpliwości. Gdy objawy nieco się zmniejszą, możesz zacząć dorzucać szampony z innymi składnikami (ale najlepiej zacząć od ziołowych). Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ja mam łzs i bez mocnych szamponow moja skora glowy wrecz nie zyje :c

      Usuń
    3. Nie pisałam o walce z tłustym łupieżem. Myślę, że taki wpis się kiedyś pojawi. Teraz tylko napiszę, że ja nie wyeliminowałam problemu łupieżu całkowicie. U mnie wygląda to tak, że łupież czasami wraca, ale nie jest to już tłusta odmiana. Mi pomogło nawilżanie skalpu, przestawienie się na łagodne szampony, przerzucenie się na letnią wodę podczas mycia i zaprzestanie suszenia gorącym strumieniem suszarki. Mocne szampony podrażniały mi skalp.

      Usuń
    4. dzięki dziewczyny:) staram się nawilżać skalp cerkogelem, ale robię to nieregularnie. Susząc włosy używam ciepłego nawiewu, nie wiem czy może mieć on negatywny wpływ na skórę głowy... Łagodne szampony na dłuższą metę się nie sprawdzają.
      Wypróbuję na pewno szampon dziegięciowy!:)

      Usuń
  15. Cześć Martuś! ostatnio pisałaś o szczotce tangle teezer, mam takie same włosy jak ty ,czy orientujesz sie czy wersja kompaktowa jest bezpieczna tak jak wersja oryginal? tutaj podsyłam link jak wygląda ta wersja :) http://sklep.tangle-teezer.pl/pl/p/TANGLE-TEEZER-COMPACT-GROOMER/115

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie próbowałam wersji kompaktowej, nie wiem jak wygląda sprawa igiełek, a najlepiej byłoby mi doradzić z własnego doświadczenia. Na ten moment mogę polecić z czystym sercem szczotkę ze szczeciny dzika i drewniany grzebień. :-) Wydaje mi się, że powinna być w takim samym stopniu bezpieczna jak TT Original. Tak naprawdę "bezpieczeństwo" TT Original i Salon Elite jest zbliżone, ale jednak po wypróbowaniu obydwu szczotek, widzę różnice. Wiele zależy od tego jakie masz włosy. :-)

      Usuń
    2. dziękuję <3

      Usuń
  16. Bardzo fajny wpis :) Pomyszkowałam trochę na Twoim blogu- m. in. poczytałam o silikonach, sulfatach etc. Bardzo fajnie prowadzisz blog, piszesz poprawnie merytorycznie i mam podobne zdanie jak Ty odnośnie pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Martusiu, co oprócz silikonów mogę zrobić, żeby zabezpieczyć włosy podczas snu? Niestety są za krótkie na koka ślimaka, warkocza też nie zrobię. Jedynie co to kucyk się już da zrobić, ale to chyba niekoniecznie dobra opcja do spania, już lepiej chyba rozpuszczone? Jak myślisz? Po kucyku mam na włosach dziwną krzywą falę, a nie chcę ich prostować tym bardziej, że myję codziennie włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli są krótkie, to może spanie w rozpuszczonych wcale nie odbije się na nich tak drastycznie? Ewentualnie możesz nadal wiązać je w kucyk i myć rano :)

      Usuń
    2. No właśnie zastanawiam się czy kucyk to dobra opcja, bo końcówki wtedy są bardziej narażone na zniszczenia. Mycie rano nie wchodzi w grę, ale dzięki za odp. :)

      Usuń
    3. Jedwabna poszewka na poduszkę ponoć pomaga, z tym że chyba trzeba trochę zainwestować.

      Usuń
    4. Właśnie mam zamiar taką sobie kupić :)

      Usuń
    5. Polecam Ci satynową lub jedwabną poszewkę na poduszkę lub po prostu kawałek materiały, który sobie położysz na poduszkę i będzie git. :-)

      Usuń
  18. Jeśli moje włosy się nie układają, są spuszone to są dłużej świeże, bo jeśli włosy są dociążone, miękkie, gładkie i sypkie to mam ochotę ciągle je dotykać :D Ostatnio na nowo odkryłam olej z awokado, który właśnie sprawia, że włosy wyglądają świetnie! Polecam do cienkich i rzadkich włosów! :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. W moim wypadku na przetłuszczanie włosów wpływa chyba najbardziej chodzenie w rozpuszczonych... Na co dzień przeważnie czeszę włosy w kitkę lub koczka. Od święta rozpuszczam włosy, co jednak wiążę się z większą stylizacją. O ile przy pokręconych nie widać tak różnicy, to przy wyprostowanych już po kilku godzinach skóra głowy wygląda jak po 2-3 "normalnych" dniach. Ostatnio też testowałam nową wcierkę, po której też mój skalp zaczął mocniej się przetłuszczać.

    Myślę, że fajna byłaby notka, skoro jesteśmy w tym temacie, jak poradzić sobie z przetłuszczoną głową, gdy wybitnie nie mamy czasu na mycie włosów. Takie Twoje tricki na taką okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim trickiem jest umyć głowę :D A tak serio to zawsze upinam w kucyka, suchy szampon i jazda! :D

      Usuń
  20. Wybacz, że tak nie na temat, ale gdzie kupiłaś ten cudowny sweter? *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię ten sweterek, jest taki kochany u delikatny :-) Kupiłam go 3 lata temu w Tally Weijl na wyprzedaży za 20 zl. Trafiłam na perełkę :-)

      Usuń
  21. Też mam cienkie włosy i szybko mi się przetłuszczają a na dodatek często je poprawiam! :( Ostatnio mam większy problem niż szybkie przetłuszczanie..Od ok. miesiąca "świadomie" pielęgnuję włosy. W marcu je ścięłam i postanowiłam zapuścić "od nowa". Ale od jakiegoś tygodnia (może dłużej) moje włosy bardzo się puszą! Szczególnie przy końcówkach, ale u góry też (nieco mniej). Co polecasz zrobić w takiej sytuacji? Próbowałam je nawilżać i nic nie pomogło (moze za mało? albo złe kosmetyki?). Chciałabym też spytać jak często nakładasz olej i jaki? Ja nakładam mniej więcej co 2 dni. Zaczynam się powoli poddawać! :( Moje włosy są cienkie, bardzo podobne do Twoich i wiem, że ciężko o nie dbać ale może chociaż troszkę pomożesz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyczyna puchu to zazwyczaj nadmiar albo niedobór jakiegoś elementu w pielęgnacji. Może do być nadmiar humektantów lub protein, a może to być niedobór emolientów lub protein. Albo źle dobrany olej. Cieżko stwierdzić przyczynę, gdy nie znamy twojego sposobu pielęgnacji i kosmetyków, które stosujesz. :)

      Usuń
    2. Nie przejmuj się puchem :-) Bardzo często, gdy zaczynamy świadomą pielęgnację, zaczynamy wprowadzać nowe kosmetyki, włosy zaczynają się buntować i mogą być problematyczne, aż nie przyzwyczają się w jakimś stopniu do nowej pielęgnacji. Oczywiście moje słowa to wielkie uproszczenie, ale tak to mniej więcej można zobrazować. :-) Będzie wpis o moich sposobach na puch. Źródeł puchu jest kilka, ale mam sposoby, by ogarnąć włosy bez względu na przyczynę.

      Kiedyś nakładałam olej przy każdym myciu, dzisiaj zastępuje mi go olej zawarty w masce czy odżywce.

      Nie poddawaj się. Moje włosy też nie zawsze wyglądają ładnie, też mam swoje bad hair days... Pielęgnacja włosów problematycznych: cienkich, zniszczonych, uwrażliwionych, nie jest łatwa, ale właśnie ta determinacja i niepoddawanie się są najważniejsze.

      Napisz jakiego oleju używasz, może olej jest źle dobrany, albo metoda olejowania ci nie służy? Trudno powiedzieć skoro nie znam konkretnych produktów. Czasami niekorzystnie działają również określone połączenia olejów i kosmetyków.

      Będzie dobrze, tylko się nie poddawaj :-)

      Usuń
    3. Dziękuję za wskazówki :) Obecnie używam olejku Khadi (styumulujący wzrost włosów), mam zamiar zacząć używać oliwy z oliwek. Być może moje włosy się buntują- ostatnio używałam wielu różnych kosmetyków. Ale wydaje mi się też, że ostatnio nie używałam żadnych masek/odżywek emolientowych- może to jest przyczyna. No nic, nie poddaję się i walczę dalej ! :) I oczywiście czekam na wpis :)

      Usuń
  22. Też borykam się z problemem nadmiernego przetłuszczania włosów. Niestety mam świadomość tego, że za często dotykam skórę głowy, poprawiam opadające kosmyki itp. W chwili obecnej stosuję wcierkę z kozieradki i zauważyłam zmniejszone przetłuszczanie się włosów ;) A jestem dopiero w połowie drogi.

    OdpowiedzUsuń
  23. Martusiu czy w swoich poszukiwaniach szamponu trafiłaś na taki z keratyną ale bez silikonów? Szukam takiego, ale kiepsko mi idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz szampony Barwy, mają właśnie takie, ale nie wiem czy wszystkie. Tylko tej keratyny tam dużo nie ma.

      Usuń
    2. Słoneczko najlepiej kupić osobno łagodny szampon i osobno hydrolizowaną keratyna w sklepie z półproduktami :-) Od siebie mogę polecić l-cysteinę. Świetnie komponuje się z szamponami.z gotowych szamponów polecam Sylveco, co prawda nie ma keratyny, ale są proteiny pszeniczno i owsiane :-)

      Usuń
  24. Kiedyś dzięki nie dotykaniu skóry głowy udało mi się ograniczyć codzienne mycie włosów do mycia co dwa dni :D
    Niestety w tą zimę moj skalp zwariował i musiałam powrócić do codziennego mycia, bo próba "przetrzymania" ich na siłę kończyła się łupieżem i wzmożonym wypadaniem. Już wolę myć codziennie i mieć zdrową skórę głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. I zapomniałam napisać: ja czeszę włosy od ucha w dół - wtedy na długości się nie strączkują, a skalp się nie przetłuszcza :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam ten sam problem! Skóra głowy się przetluszcza a włosy sa cienkie i łatwo sie plączą :-(. Wiem ze dotykanie może przyspieszac przetluszczanie lecz nie da sie go tak do konca wykluczuc :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny post. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Martusiu, mam takie pytanie niedotyczące tematu, znasz jakiś delikatny szampon rumiankowy? Dookoła jest pełno rumiankowych szamponów, lecz skoro zawierają SLS, to są chyba zbyt mocne :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Przetłuszczanie włosów -coś z czym borykam się od dawna +łupież. Staram się nie "macać" włosów,ale nie da się całkowicie tego wyeliminować ;( Itak mam dobrze,bo myję włosy co 2 dzień (na 2 dzien nie sa takie złe) 2spółczuję osobom,które myją włosy codziennie.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS