7 czerwca 2016

Zabieg rekonstrukcji włosów Joico | Relacja z zabiegu

ODCZUCIA, ZDJĘCIA I FILM :-)

Przez codzienną stylizację, farbowanie, rozjaśnianie, intensywny wiatr, promienie UV, szczotkowanie i niewłaściwą pielęgnację, nasze włosy ulegają uszkodzeniu. Keratyna czyli podstawowe białko budujące włosy, zaczyna stopniowo się wypłukiwać, co powoduje m.in. problemy z układaniem włosów i nieciekawy wygląd. Z myślą o suchych, łamliwych i szorstkich włosach, stworzono zabieg rekonstrukcji włosów Joico, który ma za zadanie naprawić uszkodzone partie włosów poprzez dostarczenie keratyny, a także wygładzić i nabłyszczyć pasma. Dzisiaj dowiecie się: na czym polega zabieg rekonstrukcji włosów Joico, jak zadziałał na moje cienkie i delikatne włosy, jak długo utrzymywał się efekt po zabiegu oraz jak wypada na tle zabiegów domowych. :-) Pokażę również efekty cięcia maszynką na prosto. Pod koniec posta czeka na was krótki filmik relacjonujący wizytę w salonie (mój pierwszy filmik na Youtube! :-)). 


DLACZEGO ZDECYDOWAŁAM SIĘ NA ZABIEG?

Moje włosy są z natury bardzo cienkie i delikatne. Przy obecnej długości do talii, mniej więcej od połowy długości, zaczynają się wykruszać i naprawdę szybko niszczyć. Niektóre z nich łamią się, inne po prostu wycierają. Zabiegi proteinowe są mi potrzebne po to, by wzmocnić naturalne "rusztowanie" włosów, a tym samym uodpornić je na urazy mechaniczne. Byłam ciekawa w jakim stopniu efekt po zabiegu w salonie będzie różnił się od tego, który wykonuję w domu np. stosując l-cysteinę.


Zabieg rekonstrukcji włosów został wykonany w salonie "Modne Cięcie" w Mikołowie. Jeśli szukacie salonu, w którym fryzjerzy są wyluzowani, profesjonalni i życzliwie podchodzą do klienta, koniecznie odwiedźcie Modne Cięcie - nawet przez sekundę nie obawiałam się, że moje włosy mogą zostać źle potraktowane, a sama kolorystyka wnętrza nastrajała mnie baaaardzo pozytywnie. :-) Całą relację z zabiegu relacjonowałam na Instagramie i Facebooku, dlatego jeśli nie śledzicie mnie w social media, koniecznie to nadróbcie! :-)




Jestem estetką, dlatego szczególnie zauroczył mnie wystrój salonu. Miałam wrażenie, że wszystko zostało zaprojektowane z myślą o wyeksponowanie kolorowych kosmetyków Joico. :-) 

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika MARTUSIA | 🌹 BEAUTY BLOGGER 🌹 (@martusiowykuferek_pl)




WŁOSY PRZED ZABIEGIEM

W dniu zabiegu moje włosy były spuszone, lekkie i suche, ponieważ przez cały dzień padał deszcz. Zanim dotarłam do Mikołowa, spędziłam kilka godzin na zewnątrz pod parasolem. :-)


ZABIEG REKONSTRUKCJI - KROK PO KROKU
Etap pierwszy 
Włosy zostają dokładnie oczyszczone ze wszelakich zabrudzeń i resztek kosmetyków. W tym celu otwiera się łuskę włosa, aby dogłębnie usunąć wszystko, co niepotrzebnie oblepia włosy. Dzięki temu włosy zostają "zresetowane" i są przygotowane na przyjęcie kompleksu aminokwasów tzw. Quadramine Complex™, który jest kompatybilny z naturalną keratyną w naszych włosach.
Etap drugi  
Po oczyszczeniu włosów aplikuje się preparat, który przywraca naturalne pH włosom i skórze głowy (szampon je zmienił, aby "otworzyć" łuski), a także wyrównuje powierzchnię włosów.
Etap trzeci
To bardzo ważny krok, ponieważ aplikuje się preparat Joico K-Pak Deep-Penetrating Reconstructor, który głęboko wnika w strukturę włosa i silnie go regeneruje
Etap czwarty
Zwieńczeniem zabiegu jest aplikacja Joico K-Pak Intense Hydrator, który ma za zadanie stworzyć okluzję na naszych włosach, a więc ochronić przed ucieczką wilgoci, wygładzić i poprawić elastyczność


Każdy z etapów zabiegu trwa ok. 5 minut. Po każdym kroku, preparat jest dokładnie spłukiwany, a włosy odsączane w papierowy ręcznik. Zabieg był tak przyjemny, że po prostu walczyłam całą sobą, żeby nie usnąć na fotelu. :D :-) Dlatego nie wybierajcie się na taki zabieg "na śpiocha" - z doświadczenia wiem, że może być ciężko. :D :-)

Usypiałam tam, serio :D


STYLIZACJA PO ZABIEGU

Po zabiegu rekonstrukcji przyszedł czas na stylizację włosów. Na początku moje włosy zostały rozczesane szczotką Tangle Teezer Original. Zostały wstępnie wysuszone i podzielone na sekcje. Na koniec wysuszono je i wymodelowano na okrągłej szczotce. 


Włosy po wysuszeniu i wymodelowaniu wyglądały pięknie, jednak postanowiliśmy je jeszcze wyprostować. :-) W tym celu użyto keratynowej prostownicy Joico Styler, która posiada specjalny zbiorniczek na mieszankę wspomnianego wcześniej Quadramine Complex™, NNKT, nawilżaczy i lekkich silikonów, które pod wpływem wysokiej temperatury i specjalnej technologii dziurkowanych płytek, pozwala dogłębnie odżywić włosy.  Powiem wam, że będąc na zabiegu nie zdawałam sobie sprawy z funkcji prostownicy, dopiero w momencie pisania tej relacji i szukania szczegółowych informacji na temat zabiegu, odkryłam jej działanie na wypasie. :D :-)


Po wyprostowaniu, włosy były ultra gładkie, usztywnione, błyszczące, a grzebień sunął jak po maśle. ;-) Nie mogłam przestać dotykać włosów! To jest właśnie słynny efekt prostownicy. ;-)





CIĘCIE WŁOSÓW MASZYNKĄ NA PROSTO

Przy okazji poprosiłam również o podcięcie włosów maszynką na prosto. Chociaż próbowano mnie namówić na większe cięcie, byłam nieugięta i pozwoliłam na utratę 5 cm. :-) Jak sama nazwa salonu wskazuje, faktycznie uzyskałam "Modne Cięcie". :D :-) #sucharekmusibyć


Zdjęcia i filmik: Dekorelka



EFEKT KOŃCOWY I MOJA OPINIA

Z samego zabiegu jestem bardzo zadowolona - włosy były dokładnie takie, jakie oczekiwałam, że będą: odżywione, grubsze/sztywniejsze, gładkie i błyszczące. Objętość była niewielka, ale to normalne przy takim zabiegu no i jeszcze ta prostownica... Zresztą odwiecznym moim problemem jest objętość bez blasku czy blask bez objętości, niestety blask i objętość nie idą u mnie w parze nigdy. :P Na końcowy wygląd włosów po zabiegu, wpłynęła również stylizacja, jednak i bez niej włosy prezentowały się super. Efekt zabiegu utrzymywał się tylko przez ok. 4 mycia - myślałam, że będę dłużej cieszyła się tak pięknymi włosami. Jedyną rzeczą jaka mi się nie spodobała w mojej końcowej fryzurze, była aplikacja stylizatora u nasady, który zamiast dodać objętości, niepotrzebnie skleił mi włosy i zrobił przysłowiowego "plaszczaka". :-)


Włosy z jednej strony wytraciły ogólną objętość, a z drugiej strony pojedynczy włos był grubszy i bardziej "porządny" w dotyku. :-)


Po wyjściu z salonu nieustannie padał deszcz, ale włosy tylko delikatnie się spuszyły - okluzja po zabiegu zadziałała. :-) Uważam, że takie zabiegi trzeba wykonywać regularnie, aby miały jakąkolwiek rację bytu, a także kontynuować kurację kosmetykami w domu.


Pamiątkowe zdjęcie :-)


Podsumowując, jestem zadowolona, że mogłam skorzystać z zabiegu i z czystym sercem mogę wam go polecić (i przy okazji dziękuję marce Joico Polska za zaproszenie!). :-) Cena zabiegu rekonstrukcji włosów waha się w granicach ok. 70 - 100 zł, w zależności od miasta, salonu, długości i gęstości włosów (więc dla cienkich włosów wychodzi najtaniej, tyle wygrać... :D). Według mnie zabieg świetnie sprawdzi się na włosach rozjaśnianych i słabych, bo takie mają największe ubytki w strukturze. Dowiedziałam się nawet, że ten zabieg jest często łączony z koloryzacją w salonach Joico (czytamy "dżojko", a nie "jojko" :-)), właśnie po to, aby zminimalizować negatywne skutki ingerencji farb i rozjaśniaczy. Różnicę w jakości włosów widać już po pierwszym zabiegu, ale efekt nie utrzymuje się długo. Myślę, że dopiero seria zabiegów da długofalowy efekt. Jeśli macie jakieś pytania odnośnie zabiegu - piszcie śmiało! Dajcie znać co sądzicie o zabiegu rekonstrukcji włosów i jaki macie stosunek do zabiegów w salonach fryzjerskich. :-) No i na koniec obiecany filmik (napiszcie jak wyszło). :-)



P.S. Przez ostatni tydzień na blogu panowała cisza, ponieważ miałam mały kryzys. Wiele osób uważa mnie za osobę pozytywną (to prawda, ale niepełna :-)), ale mam również swoją melancholijną naturę i niestety jestem bardzo wrażliwa. Pod ostatnim wpisem o Kaminomoto pojawiły się negatywne komentarze, którymi się przejęłam (nie planowałam się przejąć, a jednak :-)). Teraz, gdy nabrałam do sprawy dystansu stwierdzam, że w dalszym ciągu chcę emocjonować się tutaj z pozoru głupimi sprawami, bo dzięki temu blog nie jest tylko kolorowym poletkiem pełnym tekstu i zdjęć, ale żyje. Wszystko, co tutaj opisuję staram się przekazywać w jasny sposób, a czasami pewnie zdarzy mi się walnąć jakąś gafę słowną lub gorzej: zobaczycie odbijającą się szafę z mojego pokoju w "profesjonalnym" zdjęciu odżywki. :-D :-) Dziękuję, że jesteście, działamy dalej! :-) :-*

Zapraszam do dyskusji:

  1. Trudno się nie przejmować, ale tego właśnie ci życzę. Życie jest za krótkie. Dużo słońca, uśmiechu i "grubej skóry" by niemiłe komentarze Cię nie ruszały Ci życzę ;). Uszka do góry:). Włoski masz przepiękne, aż pozieleniałam z zazdrości:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D Chociaż damska też mnie przez chwilę dotykała i było równie miło :D

      Usuń
  3. Prowadź dalej bloga tak wspaniale jak dotychczas i nie przejmuj się negatywnymi komentarzami, bo takie zawsze będą, ludziom nie dogodzisz :) To Twoje miejsce, Ty je tworzysz - więc jeśli piszesz w zgodzie ze sobą to ich problem, nie Twój ;) Mnie niesamowicie motywujesz, bo dzięki Tobie odzyskałam nadzieję na zapuszczenie swoich cienkich włosów, a poza tym jesteś najbardziej uprzejmą blogerką jaką znam. Trzymaj się i działaj dalej! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam sobie wydrukować ten komentarz, a kartkę zawiesić na wysokości oczu :-) Czasami emocje biorą górę :-) :-*

      Usuń
  4. Dodam kilka ziarenek od siebie. ^^
    Zabieg może sam w sobie bardzo fajny,ale sądzę,że na takich włosach jak mamy my - cienkowłose, jest zbyt "bogaty" (a przynajmniej tak mi się wydaje). Sama po sobie widzę,że niektóre kosmetyki,które mają pomóc (i teoretycznie to robią) w praktyce włosy przeciążają i sprawiają,że są bez życia. Tak samo jak stylizacja na szczotce. Moje włosy tego nie lubią,bo po szczotce są niesforne, latają gdzie chcą i są ogólnie bleee... Nie mniej jednak, cieszę się,że mogłaś dla nas przetestować ten zabieg i podzielić się relacją. :)
    Co do negatywnych komentarzy... Martuś, zawsze jak się takowe pojawią to przescrolluj całego bloga i zobacz ile pozytywnych komentarzy masz! Jest ich z pewnością więcej niż tych gorszych. ;-) I tym się właśnie napędzaj.
    Pozdrawiam, Kasia aka Włosowy Ktosiek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei tak nie uważam, chociaż wiem co masz na myśli. :-) Cienkie i zniszczone włosy mogą wręcz błagać o taki zabieg. Efektem ubocznym jest oczywiście mała objętość, śliskość i przyklap. :-) Coś za coś :-)

      Dziękuję Kasiu :-*

      Usuń
  5. Jejku, Martusiu nie przejmuj się tamtymi głupami z poprzedniego posta. Byłaś, jesteś i będziesz jedną z najpozytywniejszych i najlepszych do czytania blogerek!
    A co do zabiegu - skusiłabym się, myślę, że moje rozjaśnione i lekko (już lekko, były bardzo) zniszczone włosy by się z niego ucieszyły, ale niestety, wydanie 100 zł na coś, co utrzyma się ledwo 5 dni u mnie bardzo szarpnęłoby moją kieszenią :( ale masz rację z proteinami - nie należy się ich bać. Dzięki nim włosy przestają się kruszyć i łamać na długości. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, już się nie przejmuję! :-) A próbowałaś l-cysteiny albo pszenicznego Sylveco? To tańsze opcje takiego zabiegu :-) I pamiętaj, że tylko w salonie można sobie tak super pospać :D

      Usuń
  6. Byłam raz na podobnym zabiegu z tej firmy, nawet trochę pomógł, bo farba dłużej się trzymała, ale niestety fryzjera skopała sprawę jeśli chodzi o cięcie. No nic, pozostaje mi szukać innego salonu, który oferuje takie zabiegi w moim mieście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilia, w jakim mieście poszukujesz salonu? Możemy coś podpowiedzieć :)

      Usuń
    2. Cięcie maszynką jest dla mnie 100 razy lepsze niż nożyczkami. Od kiedy końcówki obcinam w tradycyjny sposób, o wiele szybciej się łamią i rozdwajają. Chciałabym, żeby moja fryzjerka obciachała mnie przy pomocy maszynki.

      @joicopolska, współpracujcie z jakimś salonem w Cieszynie/Bielsku-Białej/Żorach/Skoczowie/Jastrzębiu Zdroju?

      Usuń
  7. Ojej, widać, że od razu włosom lepiej :) Super zabieg, też by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robie taki zabieg w domu, wlosy sa po nim bardzo miekkie I lsniace wrecz sliskie. Cudowny efekt.
    Nie uwazam, zeby to byl zabieg zbyt bogaty dla cienkich wlosow, bo sama takie posiadam I u mnie sie sprawdza. Duzo latwiej mi przesadzic z olejem lub maska niz akurat z joico.

    OdpowiedzUsuń
  9. Może sobie kiedyś sprawię taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Marta nie przejmuj się takimi komentarzami. To co robisz sprawia Ci przyjemność i są czytelniczki, którym jesteś potrzebna, więc bądź tu nadal ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że efekt utrzymuje się tylko przez 4 mycia :c
    Ostatnio zastanawiam się nad keratynowym prostowaniem.. Martusiu, co myślisz o takim zabiegu na włosach cienkich i delikatnych? Trochę obawiam się mega przyliżu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, trudno mi powiedzieć "namacalnie", ponieważ mam tylko wiedzę teoretyczną i na jej bazie mogę przypuszczać, że keratynowe prostowanie wzmocni włosy, usztywni, ale i zabierze objętość. Moja siostra się zbiera na keratynowe prostowanie, a ma włosy ultra cienkie i wrażliwe, więc jak będę widziała jak współpracuje to u niej "na żywo", wtedy dam znać. :-)

      Usuń
  12. Martusia, trzymaj się cieplutko! Jesteś super kobietą, a Twój blog naprawdę daje dużo wiedzy i jest mega pomocny. Buziak Kochana! Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale profesjonalnie wyszedł ten filmik! <3
    Bardzo podoba mi się też ta Twoja fotka na myjce z podpisem, że usypiałaś :)
    Generalnie bardzo dobry wpis, aż mnie zachęciłaś! Może kiedyś też spróbuję. A komentarzami się nie przejmuj - jest taka teoria, że tylko naprawdę znani blogerzy spotykają się z hejtem i niepochlebnymi opiniami pod postami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A ty mnie keratynowym prostowaniem zachęciłaś :-) :-*

      Usuń
  14. Jak się komuś nie podoba twój blog to niech nie czyta😊 Martusiu dziewuchy bywają wredne i zawistne, musisz sie przyzwyczaić, tym bardziej ze maja Ci czego zazdrościć. Zawsze znajdzie sie ktos grubszy, głupszy, brzydszy kto będzie chcial podnieść swoje poczucie wartości próbując Ci dokopać. Żal takich ludzi i tyle😊 jesteś super a twój blog najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci pięknie za miłe słowa - aż mi siebie szkoda, że tak poddałam się tym emocjom. Potraktuję to jako cenną lekcję na przyszłość. :-)

      Usuń
  15. Martusiu, Twój blog to takie centrum pozytywnej i optymistycznej pielęgnacji włosów i ciała 😊 z niecierpliwością czekam na każdy post, a mysle ze nie jestem w tym osamotniona. Głowa do gory, nie wdawaj sie w niepotrzebne dyskusje pod postami, bo to tylko przyciąga ludzi złośliwych i żenująco płytkich. zawsze mnie zastanawia,czy w realu też są takie odważne i waleczne... Ściskam cieplutko, nie zmieniaj sie 😚
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne masz wlosy. Taki zabieg to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Po zabiegu włosy wyglądają przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna sprawa, taki zabieg :) Efekt mógłby się trochę dłużej utrzymywać, ale Twoje włosy wyglądają pięknie, szczególnie to strzyżenie maszynką dobrze im zrobiło!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem z Kalisza. Gdzie mogę zrobić taki zabieg? Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy do Ostrowa Wielkopolskiego http://www.pracownia-urody.pl/ na 4-etapowy Zabieg Rekonstrukcji Włosów K-PAK JOICO :) Miłych wrażeń!

      Usuń
  20. Martuś, a co sądzisz o zabiegu ozonowania włosów? Pozdrawiam serdecznie, Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyszło świetnie Martusiu :)
    A co do przejmowania się - oj, wrażliwce już tak mają, wiem coś o tym :) Chociaż ostatnio zdarzyło się w moim życiu trochę nieprzyjemnych sytuacji i zaczynam mieć to gdzieś ;) Jeśli sama żyję w zgodzie ze sobą i jestem uczciwa w stosunku do samej siebie, to wszystko jest w porządku. A wszystkich nie da się zadowolić - i nawet nie ma co się starać, żeby to zrobić.

    Pisz dla nas Kochana dalej, tutaj jest kawałek Ciebie - wesołej, szalonej, spontanicznej i optymistycznej - i niech tak już zawsze będzie :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejny raz dzieki Marta za bardzo ciekawy wpis! kibicujemy!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo przyjemny filmik, chętnie obejrzę podobne częściej:)

    OdpowiedzUsuń
  24. W rece tego Pana to ja również z chęcią oddalabym swoje włosy. :-D :-D. Efekt cudowny !

    OdpowiedzUsuń
  25. ślicznie! mnie też się podobaja wysokie czoła / dyskusja z insta ;)/, a mam średnie, doskonale cię rozumiem:)
    al.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hm, ostatnio na każdy wpis jest prawie tygodniowa przerwa :) niecierpliwie czekam na wpis o szamponach Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyłączam się do czekania na nowy wpis. To Twój blog dał moim cienkim włosom nadzieję na wyglądanie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  28. Odpowiedzi
    1. dokładnie to samo pomyślałam :D
      Nie przejmuj się niczym i pisz do nas częściej, bardzo lubię Cię czytać :)

      Usuń
  29. Ojej, nie mogę się napatrzeć! Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ladnie wyszlo.
    A tu masz komiks o blogowaniu: http://theoatmeal.com/comics/making_things

    OdpowiedzUsuń
  31. Też używam joico. A co do cięcia włosów maszynka na prosto... Nie jest to dobry pomysł, maszynka szarpie włosy w niewidoczny dla nas sposób, szybko rozdwoja się końcówki lepiej tradycyjnie nożyczkami. Ogólnie fryzurka super, pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo fajny zabieg mi się podoba ta opcja z rekonstrukcją włosów też chce sobie zrobić taki zabieg bo moje włosy wręcz domagają się tego.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam pojęcia że taki zabieg jest możliwy. Jak dobrze że znalazłam twojego bloga :) Muszę się udać na taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Super efekty widać od razu. Bardzo dobry zabieg rekonstrukcji byłabym zadowolona z takiego na pewno. Muszę się udać do jakiegoś salonu.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS