13 października 2016

Kuracja łączona | Najlepszy sposób na wypadanie włosów


Okres jesienny to moment, w którym wiele osób narzeka na nadmierne wypadanie włosów. To właśnie teraz dają o sobie znać wszystkie letnie zaniedbania, kiedy to włosy narażone były na słońce, wiatr, chlorowaną czy słoną wodę i wysokie temperatury. Jesień to również okres, kiedy zaczynają się pierwsze niedobory witamin i minerałów. O ile wiosna i lato to eksplozja świeżych warzyw i owoców, tak teraz, jemy ich znacznie mniej. Organizm musi przyzwyczaić się do zmiennych warunków pogodowych, dlatego trochę wariuje. Jesienne wypadanie jest zjawiskiem naturalnym i również związanym z gospodarką hormonalną. To właśnie jesienią zmniejsza się produkcja estrogenu. Dlatego dzisiaj podzielę się z wami moim ulubionym sposobem na wzmocnienie włosów, który sprawdza się dosłownie u każdej osoby, której go polecam, co mnie oczywiście bardzo cieszy. :-) Podam również konkretne nazwy produktów, które będziecie mogły wykorzystać. :-)


NA CZYM POLEGA KURACJA ŁĄCZONA?

Polega na łączeniu kuracji wewnętrznej z zewnętrzną czyli spożywania suplementów (naturalnych bądź w tabletkach, ale o tym poniżej) oraz wcierania odżywki w skórę głowy tzw. wcierki. To najlepszy według mnie sposób na skuteczne i szybkie wzmocnienie włosów. 



DLACZEGO TA METODA JEST SKUTECZNA?

Ponieważ dbamy o włosy zarówno od wewnątrz jak i od zewnątrz. :-) Niby Ameryki nie odkryłam, ale tak naprawdę często skupiamy się tylko na jednym aspekcie i albo przyjmujemy suplementy, albo coś wcieramy, rzadko łącząc te dwie formy. Śmieję się, że metoda łączona to zmasowany atak na cebulki. :-)



JAKIE SUPLEMENTY?

Suplementy to nie tylko tabletki i kapsułki, ale również: koktajle, soki naturalne, oleje. Podzieliłam wam produkty, które polecam, właśnie na dwie kategorie:
  • suplementy kupne (w tabletkach),
  • suplementy naturalne (koktajle, soki, zioła).

SUPLEMENTY W TABLETKACH


1. VITAPIL
Jeden z najbardziej popularnych suplementów na rynku o bardzo dobrym składzie. Wiele osób go zachwala, dlatego kiedyś na pewno przetestuję.

2. OLEJ Z NASION WIESIOŁKA
Stosowałam olej z Oeparol i byłam bardzo zadowolona. Mam zaufanie również do marki Gal - ich oleje są tanie jak barszcz. :-) Po suplementacji wiesiołkiem poprawi się nie tylko wygląd włosów, ale również skóry - stanie się nawilżona i elastyczna. :-)

3. SKRZYPOLEN Z BIOTYNĄ
Ciekawy produkt, w składzie skrzyp, olej lniany i biotyna, czyli wszystko, za co podziękują nam włosy, skóra i paznokcie.

4. CALCIUM PANTOTHENICUM JELFA
Produkt z lat mojej włosowej młodości. :-) Wpisując hasło "calcium pantothenicum włosy" w google, wyjdzie wam masa informacji na ten temat.

5. SOLGAR WŁOSY, SKÓRA, PAZNOKCIE
Nie miałam jeszcze nic z Solgara, ale jedna osoba z mojej rodziny bardzo sobie chwali różne suplementy tej marki. Gdybym szukała dobrej jakości suplementu na inne schorzenia, na pewno sięgnęłabym po Solgar.



6. REVALID
Zawiera aminokwasy siarkowe, które są głównym budulcem keratyny. O tym jak ważna jest keratyna oraz jaką pełni rolę, możecie przeczytać w tym poście.


7. PRIORIN EXTRA
Priorinem suplementowała sę moja mama i była zadowolona. :-) W Priorinie znajdziecie kwas pantotenowy, biotynę i cystynę. Jak widać składniki w preparatach do wzmocnienia, zagęszczenia i pobudzenia przyrostu włosów, opierają się na tych samych wręcz składnikach.

8. BIOTEBAL
Opakowanie zakupiłam już początkiem sierpnia, ale na razie robię inne, że tak powiem, eksperymenty. :-) Więc musi troszkę jeszcze poczekać. :-) Posiadam również szampon i odżywkę, ale jeszcze nie miałam okazji wyrobić sobie pełnej opinii.

9. L'BIOTICA WŁOSY I PAZNOKCIE
Kolejny, bardzo fajny suplement, który może pomóc wzmocnić włosy. :-)

10. HAIRVITY
Poznałam ten preparat przez Insta. :-) To właśnie tam króluje na profilach pięknych dziewczyn. Składowo też super. :-)

11. MERZ SPECIAL
Z Merz Special wiąże się ciekawa historia. Otóż jeszcze kilka lat temu, Merz miał mocniejszy niż obecnie skład i był w czołówce preparatów wzmacniających włosy. W pewnym momencie zmieniły się przepisy co do nazewnictwa, co może być lekiem, a co suplementem. Merz zmienił skład na słabszy, ponieważ chcieli sprzedawać go jako suplement. W innym wypadku musiałby być sprzedawany na receptę i być nazwany lekiem. :-)



SUPLEMENTY NATURALNE





JAKIE WCIERKI?

O roli wcierek, działaniu i 10 skutecznych wcierkach alkoholowyh i bezalkoholowych, pisałam osobnego posta, dlatego tutaj bardzo krótko na ten temat. Przy łączonej kuracji warto wcierać cokolwiek. Naprawdę. :-) Zobaczycie zdecydowanie lepsze i szybsze efekty, jeśli będziecie systematycznie wcierały preparat w skórę głowy.



1. AMPUŁKI RADICAL
Moja pierwsza, włosomaniacza wcierka. :-) Byłam bardzo zadowolona z efektów.

2. NAPAR Z KOZIERADKI
Kuracja niezwykle chwalona przez wiele osób. Jedyny minus? Pachnie rosołem. :-) Rozpoczęłam kurację naparem z kozieradki przed wyjazdem wakacyjnym i niestety już na miejscu, zaprzestałam wcierania. Tak smutno skończyła się moja przygoda z kozieradką. Nie wykluczam, że spróbuję ponownie. :-)

3. JANTAR
Moja miłość. :-) Najlepsza, najtańsza wcierka na świecie. Teraz wyszła w nowym opakowaniu z aplikatorem - super. Wcześniej była w szklanej buteleczce a'la amol, więc trudno było ją nakładać.

4. OLEJEK ŁOPIANOWY Z CZERWONĄ PAPRYKĄ
Nie jestem fanką olejowania skóry głowy, ale wiele osób sobie chwali ten preparat. :-)

5. SERUM NA POROST WŁOSÓW AGAFII
U mnie nie dało spektakularnych efektów, ale ma raczej dobre opinie. Wcierka w kontekście kuracji łączonej, nie musi być szałowa, wystarczy, żeby po prostu była składowo przystępna. :-)

6. WCIERKA BANFI
Polecana przez Agnieszkę z kanału wwwlosy. :-) Jeśli nie znacie Agi, koniecznie ją zaobserwujcie. Jest jedną z najbardziej zwariowanych i pozytywnie zakręconych osób jakie poznałam dzięki prowadzeniu bloga. :-) Jak z nią przebywam, od razu mam dobry humor i masę energii. :-) Wielkie serduszko, zaradność i obrotność, to słowa opisujące Agę. :-) Ostatnio otworzyła własny sklep internetowy dla włosomaniaczek - www.napieknewlosy.pl.



7. OLEJEK SESA
 Kolejny olej, więc ja po niego nie sięgnę z oczywistych względów. :-) Rewelacyjny składowo.

8. SEBORADIN W AMPUŁKACH
Bardzo fajna kuracja dla mocno wypadających włosów.

9. PLACENTA 
Kolejny produkt czekający na przetestowanie. Już tyle dobrego o niej słyszałam!

10. SEBORADIN LOTION
Seboradin posiada kilka linii pielęgnujących włosy, ale ja postawiłabym właśnie na powyższy lotion. Przeszłam kiedyś kurację Seboradinem z czarną rzepą, ale bardzo podrażnił mi skórę głowy.

11. SAPONICS
Bardzo fajna odżywka do skóry głowy dla delikatnych włosów i nadwrażliwego skalpu. :-)



12. KAMINOMOTO HAIR GROWTH TONIC II
Jestem zakochana w tej wcierce. Jeden z lepszych produktów jakie stosowałam. Tutaj pełna recenzja. 

13. TONIK - WCIERKA VIANEK
Jeśli tak jak ja kochacie kosmetyki Sylveco, Vianek i Biolaven, być może sprawdzi wam się nowość - wcierka do skóry głowy. :-)

14. SERUM ŁOPIANOWE ELPHA PHARM
Serum na alkoholu, dlatego nie każdy będzie z niego zadowolony. Produkty z alkoholem są jednak bardziej skuteczne, bo lepiej transportują składniki odżywcze. Dlatego warto, jeśli skóra głowy nie reaguje na niego negatywnie. :-)

15. JANTAR W AMPUŁKCH
Mam i czekają na swoja kolej. Ciekawe kiedy ona nadejdzie... :-)

16. TONIK AGAFII PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW
Fajny składowo, chociaż u mnie nie przyniósł sektakularnych efektów. Mimo wszystko, w połączeniu z suplementem, będzie naprawdę ok. :-)

17. VICHY DERCOS AMPUŁKI
Najdroższe z całego zestawienia, ale czasami warto dać więcej za świetny efekt. :-)



Taką łączoną metodę polecałam już wielokrotnie na blogu, przewijała się w komentarzach i Strefie Czytelnika, ale nigdy nie stworzyłam na jej temat osobnego posta. :-) Taka kuracja daje szybki efekt i wcale nie musi być droga! Koniecznie napiszcie czy korzystacie z mojej metody na co dzień. :-)


Powiązane artykuły:

Zapraszam do dyskusji:

  1. Wewnętrznie ważne jest także zdrowe odżywianie :) Czasem suplementy nie wystarczą niestety :(
    Ja obecnie prowadzę kurację Biotebalem i olejem z wiesiołka (choć ten jegomość to bardziej do walki z trądzikiem). Jak skończę to planuję suplementację cynkiem + wit. A + wit. D w oleju a potem herbata krzemionkowa + drożdże :) Mam plany nie tylko na jesień, jak widać, ale skłonności do wypadania robią swoje...
    Ogólnie bardzo dziękuje za post, na pewno po tych dwóch planowanych kuracjach do niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kolejność powinna być odwrotna- czasrm DIETA nie wystarcza i wtedy trzeba włączyć suplementy

      Usuń
    2. Oczywiście :-) Również trąbię o tym na lewo i prawo. Czy wiesz, że znam kilka osób, które po wprowadzeniu dobrych nawyków żywieniowych uporały się z problemami skórnymi i problemami z włosami? :-) Także jak najbardziej polecam!

      Słyszałam o herbacie krzemionkowej, w ogóle warto suplementować krzem :-)

      Usuń
  2. Bardzo dużo ciekawych propozycji, świetny post ! Na pewno nie jednej osobie się przyda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, właśnie taki był mój zamysł :-) Do niektórych wpisów wraca się latami, ponieważ nie tracą na ważności, a ta metoda będzie skuteczna zawsze i wszędzie :-)

      Usuń
  3. Dużo propozycji :) tylko teraz zostaje zastanowić się, które najlepiej wybrać.
    Łączyłam witaminy z wcierkami i oczywiście maskami, ale u mnie efekty to daje marne. Tyle lat szukania sposobów i wizyt u lekarzy na marne. Może warto byś dodała gwiazdkę "* Albo nic Ci nie pomoże, odpuść i wyćwicz się w robieniu ładnego koczka" Co by tak uświadomić ;D naiwnych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to jest często kwestia tego, że oczekujemy nie wiadomo jakiego efektu wow... Niestety genetyka znacznie ogranicza i np. ja mając 7 cm w obwodzie kucyka, nie mogę oczekiwać 10 cm po takiej łączonej kuracji. Oczywiście nie twierdzę, że tak jest u Ciebie. Każdy organizm jest inny i trudno powiedzieć jakie połączenia sprawdzą się najlepiej, chyba jedyne wyjście to eksperymentować :-*

      Usuń
    2. Fakt, najlepiej podchodzić realistycznie. Wtedy jest też mniej rozczarowań :)(chociaż szaleńcom też zdarza się osiągać zwariowane cele ;)). Tylko, że kiedyś miałam gęściejsze włosy i nie było ich aż tyle w wannie. A często lekarze maja taką słaba wiedzę. Zamiast polegać na specjalistach to trzeba się we wszystkim doinformowywać i radzić samemu.

      Usuń
  4. Yup, święta prawda i pokazałaś tyle opcji, że nie można nie wybrać czegoś dla siebie ;D Podpisuję się dwoma rękami za łączeniem diety i produktów naskórnych! Z wymienionych "gotowców" na skalp próbowałam tonik Agafii (aczkolwiek ma same wysuszające zioła, więc warto dorzucić jakiś "nawilżacz"), a z niewymienionych tonik z Cece Med (przy okazji cuudnie pachnie). Obecnie najlepiej sprawdza się u mnie wcierka własnej roboty z naturalnych ziół, lnu, oleju lnianego i eterycznego (wreszcie brak alergii ღ).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już wypróbowałam wszystko, a dalej lecą jak szalone. Zaczęły wypadać latem i to trwa nadal.
    Wbrew pozorom nie mam niedoborów, bo mam mocne paznokcie (normalnie szpony, a uwierzcie, miewam słabiutkie) i ładną skórę :( tylko te włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku to nieciekawie... Może jakieś badania? Może to jakiś nietypowy rodzaj łysienia?

      Usuń
  6. O rany, bardzo dziękuję za link do mojego sklepu <3 to jest dla mnie ogromne wsparcie i motywacja do działania! No i do uzupełniania opisów linkując do Twoich recenzji - nie ma lepszego filtra przydatności produktu dla cienkich włosów, niż Martusiowy Kuferek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to musisz zrobić taki filtr jak jest ta tabelka z sortowaniem produktów :D
      Nowości
      Cena od najniższej
      Cena od najwyższej
      Wyprzedaż
      Martusiowy Kuferek

      :D

      Będzie znajdowało najlepsze produkty dla cieniasów :D

      Usuń
  7. Ja tez działam tą metodą, tylko nazywam ją moją metodą:) u mnie daje świetne efekty kuracja Biotebalem i wcieranie soku z czarnej rzepy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech będzie nasza :D
      Fajnie, że napisałaś taki ciekawy wpis o "naszej" metodzie :D

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy post :) Ja przez kilka miesiecy stosowałam drożdże ale efekty widziałam głównie w postaci mocnych paznokci. Teraz stosuję od 2 miesięcy olej lniany i do wcierania Seboradin, ten z czarną rzepą. I teraz mam niesamowity wysyp baby hair. Czasem te sterczące „antenki" są wkurzające, bo wlosy wyglądają jak spuszone. Ale czekam aż podrosną i połączą się z resztą czupryny. Co do wcierek to Seboradin nie podrażnił mnie, mimo że alkoholowy, ale z pewnością zakupię ten nowy Jantar. No i z aptecznych kusi mnie Vitapil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :-) Też mnie kusi Vitapil, cała kuracja w sumie :-)

      Usuń
  9. Wow wow takiego spisu potrzebowałam! Staram się stosować zawsze coś od wewnątrz i z zewnątrz i brakowało mi takiego wpisu jak Twoj,który zebrał wszystko razem ;) napewno będę do niego wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A brakuje mojej ukochanej wcierki MonRin kuracja na wypadanie i porost włosów. Ta rzecz jest cudowna i po prawie 5 opakowaniach na przestrzeni ponad roku mogę potwierdzić. Działa fenomenalnie. Kupuję na Allegro w sklepie bioweda ale chyba stacjonarnie też można dostać. Minus to cena ale faktem jest -wlosy po tym naprawdę rosną i nie wypadają. Średnio co 2-3 miesiące stosuje ta kurację i wystarcza.. dzięki temu udało mi się szybciej zapuścić odrosty a farbowana część praktycznie już jest tylko na końcach. Bardzo polecam (nie pracuje dla tego sklepu jakby co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, że o niej napisałaś! :-) Produktów jest o wiele więcej niż te, zebrane tutaj przeze mnie. Uwierz, że wiele osób komentarze czyta, także na pewno ktoś skorzysta z Twojej rekomendacji. :-*

      Usuń
  11. Ja stosuje od wewnątrz tabletki CP do tego herbata z pokrzywy a od zewnątrz olej na włosy i skórę głowy obojętnie jaki :-D do tego wcierka domowa z kawy :-) myślę że zatrzymam wypadanie włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tylko takie kuracje przeprowadzam i tylko takie są u mnie skuteczne :) czaję się na te ampułki Jantar ale na razie i tak mam masę rzeczy do zużycia... #problemywlosomaniaczek

    OdpowiedzUsuń
  13. Obecnie można kupić Loxon 2% bez recepty. Osobiście nie polecałabym bez kontaktu z dermatologiem ze względu na skutki uboczne. Bardzo żałuję, że większość popularnych preparatów u mnie nie działa albo powoduje podrażnienia(np. Jantar, Joanna Rzepa, Radical, Novoxidyl, Novophane, bliźniacza do Loxonu Regaine) lub wręcz wypadanie, tak jak niektóre indyjskie olejki przeznaczone do wcierania w skórę głowy.
    Mimo wszystko zaczynałabym od naturalnych, tańszych preparatów, bo "a nóż widelec" podziała. Teraz znowu używam Loxonu 5% plus tabletki Revalid.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna Rzepa również mnie podrażniła, a co do Loxonu ma mieszane uczucia... Chociaż wiem, że niektórym pomaga, to jednak wiele osób jest niezadowolonych, co skutecznie odstrasza mnie od tego preparatu

      Usuń
    2. Kiedyś nawet 2% było na receptę. Ja nie miałam większych skutków ubocznych niż osławione linienie (jak tracisz wizualnie 1/3 włosów to jest jakaś tragedia), lekkie wzmocnienie owłosienia na twarzy (myślę, że to mogę przeżyć za cenę nowych włosów na głowie ;) ), ale za pierwszym razem Loxon podrażniał mi skórę głowy. Regaine to była pod tym względem porażka. Jeszcze teraz dostałam w aptece jakiś tańszy bliźniaczy francuski preparat. Minoxidyl to nie jest jakiś wywar czy wyciąg z rodzimego ziela i wydaje mi się słuszne, żeby nie używać sobie tego ot tak sobie, bez przemyślenia. Podobno lekarze przepisują Loxon od razu, zanim spróbują innych preparatów :/ (coś jak skłonność do zapisywania antybiotyku na zwykłe przeziębienie)
      Ja jeszcze kilka miesięcy będę używać, a potem się zastanowię. Nie bardzo mi się podoba kilkuletnie ładowanie chemii na głowę, z drugiej strony co chwilę mam jakieś wzmożone wypadanie (pewnie stres albo ten ukryty testosteron) i bardziej lajtowe preparaty chyba już na mnie nie działają :(

      Usuń
  14. U mnie na tapecie calcium panthotenicum i witamina D na oleju z krokosza. Powoli się przekonuję do suplementów na włosy po nieudanej przygodzie ze skrzypem - paznokcie po nim stały się grubsze i kruche na potęgę (mam naturalnie mocne i twarde płytki i dodatkowe wzmocnienie tylko im zaszkodziło).

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoje wpisy Martuś to istna skarbnica wiedzy! :) Ja jako osoba która z wypadaniem włosów zmagała się 9 lat, mogę tylko powiedzieć - Nie poddawajcie się dziewczyny! Wypadanie zawsze MUSI mieć jakąś przyczynę więc jeśli nie pomagają wam kolejne kuracje to skoncentrujcie się na szukaniu przyczyny. Oczywiście w między czasie warto się zdrowo odżywiać, żeby włosom nic nie brakowało i stosować wcierki na pobudzenie cebulek. Ja dzięki temu mimo tylu lat zmagania z wypadaniem nie zostałam łysa :) Włosy cały czas leciały ale pobudzałam je jak mogłam. Akurat u mnie przyczyna leżała w hormonach a właściwie złej proporcji między dwoma hormonami. I przez tyle lat żaden lekarz na to nie wpadł... Oczywiście mimo iż wyleczyłam przyczynę wypadania to włosy mam delikatne i cały czas je wzmacniam :) Dla mnie najlepsze są akurat suplementy na bazie ziół + wcierka Alpecin z kofeiną ale na każdego może działać co innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pytanie, możesz uznać za śmiesznie głupie, ale czy na takie badania hormonalne trzeba mieć odgórne zlecenie od lekarza? Czy po prostu można pójść "z buta", bo się po prostu chce i już? :D Pytam, bo naprawdę się nie orientuję, bo u lekarzy bywam rzadko, a wydaje mi się, że moje wypadanie może mieć właśnie podłoże hormonalne

      Usuń
    2. Możesz zrobić bez skierowania, odpłatnie, nawet w "państwowym" laboratorium.

      Usuń
    3. Anetko, świetnie to ujęłaś. :-) Alpecin poleca równie Aga z wwwlosy. :-)

      Ojla, nie ma głupich pytań! Można czegoś nie wiedzieć. Wiesz ile ja się non stop rzeczy uczę? :-) Naprawdę sporo! A ile zapomina?! Już tego nie liczę. :D :-) Ale jak widać ktoś mnie ubiegł z odpowiedzią, więc milczę już. :D

      Usuń
    4. Bardzo mi się podoba twoje podejście Martuś:)

      Usuń
  16. kurację łączoną stosuję już od początku roku, ale niestety znowu włosy zaczynają wypadać garściami... w niektórych momentach kończą mi się chęci, ale walczę dalej :-)
    No a Agę Niedziałek uwielbiam! To jest dopiero aparatka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto sobie zmieniać preparaty? A może tak robisz? :-)
      Aga to jajcara na maksa. :D

      Usuń
  17. A ja bardzo polecam wcierkę/ampułki Bioxsine. Jest dość droga ok. 120 zł w tańszych aptekach. Skład witaminowo - ziołowy. Jej opinie można znaleźć np. na Wizażu. Tam też na nią trafiłam. Mam wieloletni problem wypadania włosów ze względu na chorą tarczycę. Odkąd zaczęłam jej używać, inne wcierki poszły w zapomnienie. Oczywiście nie zapominam o suplementacji. Z tym, że ja używam jej przy silnym wypadaniu co drugi, trzeci dzień, a dla podtrzymania efektu ok. raz w tygodniu. Dzięki temu wystarczy na długo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Martusiu, ja nie na temat. Wiem, że używasz szamponu, który poleciła Ci Pani Trycholog. W jego recenzji wspominałaś jednak, że nie jest to szampon do codziennego stosowania. Jakiego szamponu używasz więc oprócz niego? Jaki delikatnym szamponem myjemy włosy na co dzień? I jak często je myjesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynając od końca: obecnie myję włosy co 2 gi dzień, ale tak po 1,5 dnia już czuję, że włosy zaczynają być nieświeże. Za dużo batonów Dobra Kaoria które mają w składzie daktyle,a te z kolei - cukier. Niestety, ale zauważyła, że im więcej cuku jem, tym bardziej wzmaga przetłuszczanie...

      Inne szampony, których obecnie używam:
      - mydło cedrowe Agafii,
      - szampony Fitomed, ale na razie nie chcę polecać, ani odradzać, faza testów, którą już kończę :-)
      - czarne mydło Agafii,
      - szampon Alterra zielony, pomarańczowy i z granatem.

      Na razie tylko to :-)

      Usuń
  19. Kochana Marto
    Mam do Ciebie włosowe pytanie. Moje włosy są falowane a przy twarzy nawet kręcone;) Niestety bardzo się puszą a z tyłu robią się tylko lekkie fale. Kupiłam szampon issan do kreconych włosów (taka pomarańczowa tuba) oraz maskę kallos blueberry. Wydaje mi się, że stały się lekko dociążone i nawet delikatnie skręt się poprawił, ale są strasznie oklapnięte;( Nie wiem czy powinnam zmienić szampon czy może próbować z dużymi wałkami na czubku głowy.
    Bardzo proszę o radę.
    pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam świetny blog prawie kreconowlosej kasianafali oraz kreconowlosej kascysko. Martusiu, zrozumiesz chyba, że odsyłam do kreconowlosych dziewczyn:)

      Usuń
  20. Uwielbiam wcierkę z kozieradki. Znalazłam sposób na jej... o cóż specyficzny zapach. Do porcji naparu dodaję dosłownie 2 kropelki olejku z geranium, i po kłopocie. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooooo, dzięki za polecenie! :-) Faktycznie, olejki eteryczne moga okazać się skuteczne w walce z tym... smrodkiem? :-) Ciekawe jaka byłaby reakja, gdybym dodałam olejek tea tree...

      Usuń
  21. Mnie na szczęście nie dopadło sezonowe wypadanie i mam nadzieję, że już nie przyjdzie. Myślę, że to zasługa właśnie wcierek, które stosowałam (głównie Jantar - zwykły i ampułki). A Jantara z aplikatorem jeszcze nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zestawienie na prawdę godne podziwu, szacun, dziękuję za całą wiedzę na temat wcierek w jednym poście :) jeszcze sporo przede mna do wypróbowania :D

    do dziewczyn którym nie pomaga już na prawdę nic... jeśli chcecie pozbyć się problemu wypadających włosów polecam mezoterapię skóry głowy w gabinetach terapii naturalnych najlepiej u lekarza nie u kosmetyczki :) droga impreza bo 300 zl za jednorazowy zabieg ale u mnie po dwóch wizytach włosy przestaly wypadać właściwie całkowicie a przez chorobę straciłam na prawdę zdecydowaną ich większość, już miałam problem z czego robić grzywkę...

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę sobie kupić coś na włosy i paznokcie.. ;(

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam wcierki. Nie wyobrażam sobie swojej pielęgnacji bez tego wcierania. Kiedyś tego nie robiłam, a teraz wcierka musi być. Moja ulubiona to Jantar, ale bardzo ciekawi mnie ta Vianek-Sylveco. Lubię ich kosmetyki i pewnie niebawem wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z suplementów do wypróbowania mogę jeszcze dorzucić bio-silice max, którą biorę od niecałych 2 tygodni. Tabletek ilościowo starczy na miesiąc i teraz pytanie ile powinna trwać taka kuracja? ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo pomocny wpis, dziękuję czekam na więcej takich ciekawych wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja muszę wrócić do brania biotebalu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. W pielęgnacji pomoże też woda z filtra prysznicowo kąpielowego z systemem kdf.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja męczę się z wypadaniem włosów okrągły rok...ale jesienią chyba najbardziej :/ Kurczę, nigdy nie stosowałam kuracji łączonej, i chyba to był mój błąd! Zacznę ją jak najszybciej, już wyhaczyłam sobie produkty, które będę stosować :) dzięki Ci wielkie! Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  30. W tym roku i ja zastosowałam zmasowany atak. W ruch poszła suplementacja wewnętrzna, a od zewnątrz wcierki, odżywki, maski i olejki stymulujące. Wypadanie zostało znacznie ograniczone, a co zabawniejsze - na czubku głowy wyrosły baby hair, które teraz, po prawie 2 miesiącach kuracji, prześmeisznie sterczą :D

    OdpowiedzUsuń
  31. u mnie kuracja łączona polegała bardziej na połączeniu kilku kosmetyków, szampon, lotion, do tego ampułki. Używałam akurat tych od seboradinu i mega fajnie się cała kuracja sprawdziła. Żadnych podrażnień na szczęście nie miałam. Teraz widziałam na www.facebook.com/MocWlosow/?fref=ts że do dziś do 22:00 mają konkurs i do wygrania są nowe przeciwłupieżowe ampułki seboradinu :D Już się na nie szykuję.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo fajne porady. U mnie sprawdzają się apteczne szampony i suplementy - włosy faktycznie wypadają mniej. Polecam zamawiać je przez internet - wychodzi sporo taniej. Z internetowych aptek szeroki wybór ma Apteka Pod Smokiem.

    OdpowiedzUsuń
  33. Wypadanie to mój najgorszy koszmar, próbowałam już tylu rzeczy...:( Minął miesiąc od brania kapsułek i nic. Jantar i wcierka nr. 5 nie działa. Kiedyś w miarę pomagał mi olejek Himalaya i chyba go ponownie kupie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ampułki seboradin świetnie odżywiają zniszczone włosy. Moje włosy były w tak tragicznym stanie, że nie sądziłam, że znajdę kosmetyk który je uratuje. A jednak znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS