8 lipca 2015

5 prostych sposobów na ochronę włosów przed słońcem


Lubię proste rozwiązania, na które każdy może sobie pozwolić w domowym zaciszu. Dlatego dzisiaj pokażę 5 moich ulubionych sposobów, które zabezpieczają włosy przed słońcem. Opowiem także o tym dlaczego Jantar sprawdzi się świetnie w roli filtra oraz o tym czy olej jest w stanie przysmażyć włosy. :-)




1. OLEJ


Nie każdy o tym wie, ale naturalne oleje posiadają filtry - najprostsze rozwiązanie na wyciągnięcie ręki. ;-) Olej (a raczej macerat) z marchwi oraz olej z nasion malin wykazują jeden z najwyższych współczynników SPF. Niektóre oleje mające zdolność zabezpieczania przed promieniami UV, zostały ujęte w poniższej grafice.

źródło


Stosowałam kiedyś olej z nasion malin, zarówno do twarzy jak i włosów (bardzo polecam). Ma działanie przeciwzmarszczkowe, bardzo silnie nawilża skórę i włosy. Jedynym minusem jest dość wysoka cena i szybkie psucie się. Można go kupić w sklepie np. Zrób Sobie Krem. Obecnie najczęściej sięgam po oliwę z oliwek, ponieważ używam ją w kuchni i mam do niej stały dostęp. Oliwa jest szczególnie dobra dla cienkich włosów, gdyż ma właściwości lekko usztywniające.


Czy olej może przysmażyć włosy? 

Nie. Moment, w którym olej zaczyna się palić, nazywany jest punktem dymienia. To najniższa temperatura, przy której olej (tłuszcz) zaczyna się palić. Dla każdego oleju punkt dymienia jest nieco inny, jednak zawsze wynosi grubo ponad 100°C. Przy temperaturze 30°C, nawet 40°C stopni, nie jest możliwe, aby olej zaczął podsmażać włosy. Piszę to, ponieważ dostałam już kilka pytań sformułowanych w ten sposób. :-) Temperatura pomoże rozchylić łuski włosa, w efekcie olej lepiej w niego wniknie. Dlatego naprawdę warto olejować włosy podczas upałów!



2. JANTAR

Znany jako odżywka do pielęgnacji skóry głowy (wcierka), stanowi świetną ochronę przed słońcem. Zawiera wyciąg z bursztynu, który chroni włosy przed promieniowaniem UVB.  Jantar zawiera również sporo wyciągów roślinnych, które wzmocnią włosy, a także nawilżacze (mocznik, gliceryna), slikony (Dimethicone), filmformery (polyquaternium-11), a także witaminę E (tocopherol; również chroni przed UVB!). 



3. SERA SILIKONOWE

W szczególności w lecie dobrze jest stosować sera silikonowe, nawet jeśli przez cały rok nie stosujecie tego typu pielęgnacji. Najważniejsze według mnie są sera silikonowe, które aplikujemy zazwyczaj jako ostatni krok w całym rytuale pielęgnacyjnym, chociaż silikony zawarte w maskach czy odżywkach na pewno nie zaszkodzą. Silikony ochronią włosy przed wysoką temperaturą i promieniowaniem UV (oczywiście w zależności od składu). Ochrona nie jest całkowita, bo nic nie jest w stanie w 100% ochronić włosów, jednak silikony znacznie minimalizują destrukcyjny wpływ słońca na włosy.



Polecam serum silikonowe Loreal Mythic Oil, które jest idealnym produktem na lato. Jest bardzo wydajne, idealne na upały i wysoką temperaturę. Oprócz silikonów zawiera olej z avokado oraz olej z pestek winogron, które również mają w sobie naturalne filtry.



4. BALSAM DO OPALANIA DO CIAŁA I NA WŁOSY

Balsam zawiera filtry, które zadziałają zarówno na skórę, ale ochronią także włosy. Zazwyczaj takie balsamy oprócz filtrów zawierają w sobie dodatki olejów np. niesamowicie popularny olej arganowy, a także składniki nawilżające.



Włosy po nałożeniu balsamu do ciała są dość lepkie, dlatego ten sposób jest idealny jeśli wybieramy się na plażę. Jeśli włosy tak czy siak będziemy moczyć, możemy spokojnie zaaplikować balsam na włosy i zapleść warkocz, kłosa, zrobić koczka czy kucyka. Takie ściśnięcie włosów również ochroni pewną ich część przed słońcem, a wspomoże działanie balsamu - lepiej się wchłonie.

Oczywiście po przyjściu z plaży należy włosy oczyścić delikatnym szamponem i zaaplikować emolientową maskę.




5. BIAŁA CZAPKA / KAPELUSZ

Najbardziej niedoceniany sposób ochrony włosów przed słońcem. Biała tkanina odbija promieniowanie UV. Na zdjęciu moja wysłużona (ma chyba z 10 lat) czapka, którą zawsze mam ze sobą na plaży. Cały czas szukam idealnego, białego kapelusza - w czapce nie wyglądam zbytnio stylowo. :-)




NAJLEPIEJ POŁĄCZYĆ WSZYSTKIE SPOSOBY

Przykładowo: spryskujemy włosy Jantarem, na to olej wymieszany z silikonowym serum, włosy w warkocz i na to piękny, biały kapelusz. 



Naprawdę warto zadbać o włosy już teraz, bo zniszczenia spowodowane promieniowaniem UV są nieodwracalne. Dlatego po wakacjach włosy najczęściej są suche i szorstkie. Niewielkim wysiłkiem możemy tego uniknąć. 


Jak chronicie włosy przed słońcem?



→ FACEBOOK ←

☼ INSTAGRAM ☼

 BLOGLOVIN ♥

Zapraszam do dyskusji:

  1. Wspaniały wpis! Żałuję tylko, że przeczytałam go już po 2-tygodniowych wakacjach w Grecji... Właściwie zrobiłam tam wakacje od pielęgnacji włosów i pewnie nie byłoby dramatu, gdyby nie czynniki zewn. - słońce, wiatr, woda morska i basenowa... Włosy stały się suche i "sianowate" (normalnie są gładkie, niskoporowe). Używałam tylko odżywki Nivea, nie stosowałam żadnej ochrony i niestety są efekty:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post o reanimacji włosów po wakacjach również się pojawi! :-) Polecam przede wszystkim stosować częściej maski, najlepiej tłuste, emolientowo - nawilżające. Raz na jakiś czas proteiny. Poczytaj o serum olejowym w sprayu - genialne dla bardzo przesuszonych włosów. Buziaki :-)

      Usuń
    2. Ooo, w takim razie będę czekała na "reanimacyjny" wpis:) Tak, teraz widzę, że włosy potrzebują przede wszystkim "tłustej pielęgnacji". Na razie wracam do olejowania i cięższych masek. Zaraz poczytam o serum, dziękuję:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Super ja ostatnio używałam zwykłej oliwki Bambino, której używam do opalania, związałam włosy w warkocza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A czy mogłabyś napisać o tym jak chronić włosy przed chlorowaną wodą? Co robić przed i po?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale najwcześniej za tydzień, bo na najbliższe dni mam dla Was coś ekstra! :-*

      Usuń
  4. Haha, a więc widzę też odpowiedź na moje pytanie "Czy olej może przysmażyć włosy?". W sumie było to dla mnie sporą zagadką, bo wciąż myślałam o frytkach. :D Ale dziękuję Martusiu, że rozwiałaś moje wątpliwości. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Nie tylko Ty do mnie napisałaś z tym problemem :-) Zastanawiałam się czy zrobić o tym osobny wpis, ale na razie umieściłam informację tutaj :-) Przyznam, że sama się nad tym wcześniej nie zastanawiałam. W sieci jest dużo informacji odnośnie punktu dymienia z perspektywy zdrowego odżywiania tj. smażenia i wytwarzających się podczas niego trujących związków. :-)

      Usuń
  5. Dla mnie ideał to warkocz (dawniej) lub kitka (obecnie), olej malinowy i kapelusz. Mój nie jest biały (wręcz ciemnobrązowy!), ale ma szerokie rondo i to mi wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymierzałam wczoraj śliczny kapelusz na dziale dziecięcym H&M, ale był jednak za malutki, a szkoda!

      Usuń
  6. jak dla mnie najlepiej sprawdzi się .. kapelusz :) ostatnio bardzo polubiłam wiązać włosy,więc to też będzie dobra alternatywa :) a co do kosmetyków - ciekawa sprawa...nigdy nie słyszałam o ochronie z pestek malin :D
    super post, czekam na kolejny i oczywiście obserwuję blog, ponieważ jestem włosomaniaczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w naszej kulturze promowana jest głównie chemia, a pieniądze wyznaczają trendy, dlatego tak trudno dokopać się do informacji o naturalnych specyfikach. ;-( Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia w pielęgnacji włosów!

      Usuń
  7. Ja w takie upały używam Mythic Oil z filtrem uv, do tego ciągle związuje włosy, nakładam również oleje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam jak na wakacjach w ciepłych krajach codziennie na plaże mocno olejowałam włosy - wróciłam nie tylko z brakiem zniszczeń od gorąca i słonej wody to jeszcze chyba w lepszej kondycji niż przed wyjazdem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam bez bicia, że tego lata jakoś zaniedbałam włosy jeśli chodzi o ochronę przed słońcem. Muszę się poprawić, bo mi tego nie wybaczą :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Przypomniałaś mi, że koniecznie muszę kupić czapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, szkoda, że już za późno - mam w domu kilka oleii i nie wiedziałam który wybrać. A ten z nasion marchwi również gości na mojej półce. W końcu niezdecydowana wzięłam Pilomaxa

    OdpowiedzUsuń
  12. Super post. Bardzo ważne informacje, w wakacje trzeba zatroszczyć sięo włosy w sposób szczególny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ohoho a ja znalazłam swój idealny biały kapelusz <3 10€ w greckim miasteczku, jest piękny!

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS