30 listopada 2016

Piersi, jak żyć z niskim wzrostem, nowości do włosów


Ostatni rok był dla mnie przełomowy. Zaczęłam nową pracę, podjęłam decyzję o wyprowadzce, zaczęłam rozwijać bloga. Wzmocniłam poczucie własnej wartości i zaczęłam prawdziwie doceniać to, co dzieje się dookoła mnie. Chociaż zawsze starałam się być pozytywną osobą, to jednak ciężar życia i wielu sytuacji, które przeszłam w tak młodym wieku, odejście wielu kochanych osób, gdzieś głęboko we mnie siedział. W tym momencie czuję pokłady życiowej energii, nie tylko powierzchownej, ale szczególnie tej wewnętrznej. Dorosłam. Albo przynajmniej obrałam porządny kurs na dorosłość. Zaczęłam zwracać uwagę na wiele rzeczy, które do tej pory mi umykały. Zaczęłam odczuwać upływający czas i mobilizację, by wszystko, co robię, robić jak najlepiej. To chyba ten "kryzys" ćwierćwiecza, o którym trąbią dookoła. :-) Dzisiaj opowiem o piersiach, niskim wzroście, nowościach do włosów i pokażę kilka miejsc, które naprawdę warto odwiedzić. :-)





Cieszę się, że w dalszym ciągu jestem trochę zwariowana, że dalej lubię nosić koszulkę z sową, śpiewam siostrze z rana "hips don't lie" (bez komentarza :D), wyglądam jakbym dopiero skończyła liceum. ;-) Staram się dawać sobie więcej miłości niż kiedykolwiek, bo zacząć trzeba od siebie. Trudno dawać miłość innym, jeśli sami czujemy się kiepsko.


WZIĘŁAM PIERSI WE WŁASNE RĘCE :-)

Największe zmiany zaszły w mojej głowie. :-) Zaczęłam myśleć o zdrowiu. W planach mam zakup porządnego krzesła do biurka, ponieważ mam chory kręgosłup. Kiedyś ten problem bagatelizowałam (o ja głupia!). Dbając o zdrowie, dbamy nie tylko o siebie, ale naszych najbliższych. Dzięki temu możemy cieszyć się swoją wzajemną obecnością jak najdłużej i po prostu żyć. :-) M.in. z tych względów wzięłam piersi we własne ręce (fajnie brzmi, prawda? :-)) i rozpoczęłam porządną profilaktykę.


Już w gimnazjum higienistka pokazywała w jaki sposób należy się badać samemu w domu. Pamiętacie? :-) To było kilka lat temu, teraz mamy Braster - urządzenie do samobadania piersi


To urządzenie, z którego korzystamy w domu, a badanie przeprowadzamy za pomocą specjalnej aplikacji Braster Care - przez smartfona lub tableta. Komórki nowotworowe charakteryzują się nasilonym metabolizmem i wytwarzaniem gęstej sieci naczyń włosowatych. W ten sposób powstają ogniska podwyższonej temperatury, które można zarejestrować na powierzchni skóry jako marker termiczny zmiany nowotworowej. Urządzenie Braster potrafi zobrazować je na wczesnym etapie występowania jako barwne obszary. :-) Obraz bezpośrednio przesyłany jest do aplikacji, a następnie Centrum Telemedycznego. Jeśli zostaną wykryte jakieś nieprawidłowości, jesteśmy o tym od informowane do dwóch dni roboczych. :-)




Urządzenie jest doskonałym uzupełnieniem badań takich jak USG czy mammografia. Łączenie dwóch badań daję dużo bardziej wiarygodne wyniki niż pojedyncze badania. Jeśli w naszych piersiach znajdują się nieprawidłowości, dłońmi jesteśmy w stanie wyczuć tylko większe "ciała obce". Natomiast Braster potrafi zarejestrować małe, niewyczuwalne zmiany, dlatego w razie konieczności, możemy zacząć szybciej się leczyć. Jak dokładnie działa urządzenie oraz moje odczucia ze stosowania go, pokażę już niedługo na blogu, ale powiem wam, że jestem w szoku jak technologia poszła do przodu.  Na zdjęciach widzicie jeszcze niezmontowany sprzęt. :-) 





 NISKI WZROST - POMAGA CZY PRZESZKADZA?

Ostatnio dostałam maila od jednej z was, mianowicie czy niski wzrost przeszkadza w codziennym życiu i w znalezieniu partnera. Mam 154 cm wzrostu, jestem niską kobietą, więc czuję się reprezentantką "mniejszości" (dosłownie i w przenośni). :-) Wzrost absolutnie w niczym mi nie przeszkadza, a wręcz mogę powiedzieć, że fajnie jest być drobnym! :-) 



Zalety niskiego wzrostu:
  • każdy ma ochotę Cię przytulać :-) (i z wzajemnością :-)),
  • możesz ubierać się na działach dziecięcych i oszczędzać na ciuchach (polecam H&M, aczkolwiek co do spodni, to tyłek mi "nie wchodzi". :D :-)),
  • bluzki typu crop top są dla Ciebie idealne - kończą się nie za nisko, nie za wysoko,
  • fajnie wyglądasz w szpilkach i masz w 99% gwarancję, że nie przewyższysz partnera podczas uroczystości (ja miałam nawet epizod z 14 cm i dalej byłam niższa, haha :-)),
  • ludzie myślą, że jesteś taka mała i nieporadna (w dobrym znaczeniu - wyzwalasz instynkt opiekuńczy :-)), a tak naprawdę niezła z Ciebie biznesswoman. :D :-)
  • możesz zagrać w kolejnej części Hobbita prawie bez charakteryzacji. :D :-)

Wiecie, pół żartem, pół serio. :-) Niby są badania, że wyższe osoby mają np. łatwiej znaleźć pracę, ale nie popadałabym w paranoję. Podstawą fajnego życia nie jest wzrost, a dobre nastawienie, życzliwość, rozwój intelektualny i determinacja. :-) Zawsze znajdą się osoby, które będą wolały lody czekoladowe i takie, które wolą truskawkowe. Różnorodność jest super! A wzrost na pewno nie jest przeszkodą w znalezieniu partnera (no proszę was!). :-) Jestem ciekawa ile niskich dziewczyn mnie czyta, ujawnijcie się w komentarzu. :-) Aby miło zakończyć ten wątek, mam trzy propozycje ubraniowe dla osób o niskim wzroście. :-)



TOREBKA Z ZARY


Torebka z Zary, idealna dla niskich osób. Znacie to uczucie, kiedy pasek w torebce jest za długi i brak regulacji? Określiłabym to jednym słowem: "brrrwrrrgrrr". Czyli typowy wnerw. :-) A w tej torebce długość jest idealna! <3 Sprzączka to małe arcydzieło, dla takich detali warto spędzić godzinę na internetowym szopingu. :-)







MUSZKIETERKI 

Od kilku lat bardzo chciałam kupić kozaki. Niestety wszystkie, które przymierzałam, były skrojone na wyższe osoby. W miejscu, gdzie osobie o wzroście 160-170 cm dopiero rozszerza się łydka, mi kończy się kolano. :D :-) Dlatego wszystkie kozaki były na mnie za ciasne w łydce, a bardzo sterczały przy górnej części cholewki. Niezwykle modne teraz muszkieterki to wybawienie dla niskich osób, bo idealnie dopasowują się do nogi. :-) Swoje znalazłam w CCC za 119 zł. :-)





SZPILKI 

W całym swoim, 26 letnim życiu, zakupiłam 3 pary butów na obcasie: na studniówkę i dwa wesela.  I nie, nie uważam tego za powód do dumy. :D Jako ciekawostkę powiem, że nawet na obronie magisterki byłam w baletkach. Płaskie, ale własne - to lekko zmodyfikowana zasada, którą wyznaję. :D W końcu "dorosłam" :-) i kupiłam swoje pierwsze, 10 cm szpilki, w których jeszcze nie umiem chodzić, ale wyglądają super. :-)


Ogólnie polecam wam buty Vices, ja swoje kupiłam w sklepie DeeZee, bo mają małą rozmiarówkę. Rozmiar 36 jest idealny, a większość szpilek w sklepach sieciowych spada mi ze stóp. :-) Vices ma w swojej ofercie również rozmiar 35, więc coś dla drobnych kobietek. :-)




NOWOŚCI DO WŁOSÓW

Ostatnio pokazywałam wam 5 produktów, które nie sprawdziły się na moich włosach. Jak wiecie moja kosmetyczna szafka nie może stać pusta i dbam o odpowiednią rotację. :-) Myślę, że produkty was zainteresują, bo są ciekawe składowo, a niektóre z nich naprawdę nietypowe. :-)


  • mydło do włosów Pięć Przemian. W składzie są wyłącznie oleje naturalne,
  • szampon Insight Daily Use - kupiłam małą, 100 ml buteleczkę, aby wypróbować czy mi odpowiada. Na razie jestem zadowolona, ale raczej ciężko będzie przebić mojego ulubieńca ostatnich miesięcy Insight Rebalancing
  • maska Insight Anti Frizz. Silnie nawilżająca maska. Maskę Insight mam już kilka miesięcy, ale dopiero teraz zaczęłam regularnie ją używać. :-)
  • odżywka Kiehl's - prezent od koleżanki. Sprawdza mi się świetnie jak na razie :-)
  • suplement Hairvity - wybieram się do fryzjera, a suplementację rozpocznę po podcięciu włosów,
  • szampon Balmain, w niezwykle eleganckiej butelce :-) To pierwszy tak luksusowy kosmetyk w mojej kolekcji i jestem ciekawa jak się sprawdzi.

Znacie markę Balmain? ☺Od zawsze kojarzyłam ją ze światem mody, jak się okazuje, marka tworzy również produkty do pielęgnacji włosów m.in szampony i odżywki. ☺ Jestem bardzo ciekawa szamponu #balmain. Ma nawilżać i nablyszczać, a jeśli farbujecie włosy - chronić przed wyplukiwaniem koloru. Zawiera sles, als, glicerynę, hydrolizowany kolagen i jedwab, a także ekstrakt z krzewu rooibos (na marginesie polecam rooibos do picia - najlepszy z dodatkiem imbiru i cytryny 👌 😊). Mocny początek składu jest złagodzony przez filmformery. Moje cienkie włosy bardzo lubią proteiny w szamponach, z drugiej strony stężenie nawilzaczy może się okazać zbyt duże jak dla mnie. Szampon jest strasznie dziwny pod kątem składu, bo łączy mocne składniki z łagodnym i trudno przewidzieć co z tego wyjdzie. ☺😊 Dlatego jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi ☺ Butelka boska 💞 Słyszałyscie o kosmetykach @balmain_hair_poland ? Dziękuję @platiniumcastpr 💕
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Cześć, jestem Marta ☺ (@martusiowykuferek_pl)






3 CIEKAWE WPISY NA INNYCH BLOGACH





MOJE PUBLIKACJE :-)
  • Włosowe tricki blogerek, w tym mój ślimak z grzywki na blogu Hair by Jul (polecam wam bloga Jul i Instagram - jestem zakochana w jej fryzurach, dziewczyna ma cienkie włosy a robi z nim czary :O :-) 


Takie wpisy pojawiają się, ponieważ mam potrzebę dzielenia się z wami czymś więcej niż pielęgnacja włosów.  :-) Dlatego od dzisiaj, aby łatwo było odnaleźć "posty zbiorcze" z moimi przemyśleniami, będę je nazywała "tu&teraz". Bardzo często wybiegamy myślami w przyszłość lub myślimy o przeszłości, trudno nam przeżywać to, co teraźniejsze. Bycie obecnym tu i teraz jest sztuką, którą niewiele z nas potrafi wdrożyć w życie. Ten nurt niezwykle mnie ostatnio zainspirował i dlatego chciałabym go trochę przemycić właśnie przez takie posty (choćby przez sam tytuł :-)). Napiszcie czy nazwa wam się podoba, chyba zdecydowanie lepsza niż "bzdurnik" albo "perełki miesiąca"? :-D :-) Napiszcie co słychać u was, może miałyście ostatnio jakieś życiowe przemyślenia? :-) 

Zapraszam do dyskusji:

  1. Torebka z Zary jest przepiękna! Zaciekawiło mnie to mydełko do włosów, nigdy go nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydełko występuje w 4 wersjach. :-) Mam jeszcze pomarańcza & rozmaryn do pielęgnacji ciała, jest super!

      Usuń
  2. Jak bardzo lubię takie posty, a nazwa bardzo mi się podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam 158cm i lubię to :)
    śliczne te szpileczki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, moje 158 cm też mi się podoba :) Chociaż ostatnio na koncercie stojąc z tyłu trochę przeklinałam swój wzrost :P

      Usuń
    2. Kasiu, no właśnie, minusem są imprezy zbiorowe, najczęściej wszyscy zasłaniają. Nawet w kinie jak siądzie ktoś wysoki przede mną, to widzę kulkę na ekranie i jest to denerwujące. Ale co zrobić... :-)

      Usuń
  4. Moje 160 cm raczej nie jest problemem chociaz tez wszyscy mnie odmładzają :-D gorzej ze stopy mam rozmiar 35 a nawet 34 by bylo jak w sam raz :-P
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym momencie pomyślałam, że komentarz zostawiła moja siostra. Też ma na imię Ola, ma rozmiar 35, a czasami 34... :D Tylko wzrost się nie zgodził - ma 152 cm wzrostu :P

      Usuń
  5. A ja mam 171 cm i jeszcze mi brakuje ;D'
    Szpilek nie noszę, bo nie lubię i w sumie nie przeszkadza mi moja "wysokość" :D

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne te szpilki i muszkieterki :)
    ja mam 157 cm, więc niewiele więcej - i lubię swój wzrost :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fantastyczny pomysł z tym urządzeniem do badania piersi i aplikacją. Na studiach dużo się u mnie mówiło i mówi o telemedycynie, ale wciąż jak o czymś co nadejdzie, a to już jest i w taki fajny sposób. Kosmos!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to urządzenie jest zdecydowanie fantastyczne. Będzie o nim osobny wpis. Miałam oczy szeroko otwarte jak dowiadywałam się kolejnych rzeczy, które są w Brasterze, jakie tam są technologie, to szok! :O :-) Jestem wdzięczna, że mogę żyć w takich czasach. :-)

      Usuń
  8. pozdrawiam ze 152cm ;-) u mnie niestety największy problem to utrzymanie figury w ryzach, bo najchętniej jadłabym ja metrowy chlop xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Skąd to mydło i czy już testowane? Bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jeszcze nie mam opinii na temat mydła. Na pewno zrobię kiedyś recenzję na blogu. :-) Mydło kupiłam w Przystanku zdrowia i urody. :-)

      Usuń
  10. Również jestem bardzo niska a faceta mam od lat ;-) Jednak w szukaniu pracy to przeszkadza. Czuję, że nie jestem traktowana poważnie jak dorosła osoba, i że często ludzie myślą, że sobie nie poradzę i wolą kogoś z poważniejszym wyglądem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to rzecz nad którą można popracować - poczytaj jakieś rozwojowe artykuły jak być pewnym siebie (nie twierdzę, że nie jesteś :-) ale może zobaczysz jakiś inny kierunek, inne spojrzenie). Polecam Michała Pasterskiego (blog) i Roberta Marchela (youtube). To można wyćwiczyć. Chodzi o to, by emanować wewnętrzną siłą, wtedy wzrost nie ma znaczenia, mówię Ci. :-)

      Usuń
  11. Ja mam 174 cm i od zawsze przeklinam swój wzrost :( Odwieczny problem z zakrotkimi rekawami i nogawkami. Problem ze znalezieniem dużo wyższego chlopaka i absolutny brak szpilek w domu. Wygladalabym w nich jak zyrafa... Cieszcie się 'malenstwa' ;)
    Na dniach wybieram się na ścięcie zniszczonej czesci i od dziś biorę CP, żeby troszkę podgonic wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam problem z zadługimi. To jakbym coś odcinała, to podeślę Ci paczkę rękawów i nogawek, ok? :-)

      Daj znać jak podcięcie. Ja też się niedługo wybieram. :-)

      Usuń
    2. Ide na tę paczkę ! Problem widzę mam z głowy ;)
      Już po podcieciu. Zdecydowałam się również na cieniowanie końcówek. Wlosy może i wyglądają na gestsze ale za razem na bardziej zniszczone... Chyba jednak wrócę z podkulonym ogonem do cięcia na prosto :)

      Usuń
  12. Nigdy nie zrozumiem tych obaw niskich dziewczyn odnośnie problemów ze znalezieniem chłopaka ;) W pewnym uproszczeniu im mniejszy wzrost, tym większa jest pula facetów, z których można wybierać - bo jednak najogólniej rzecz ujmując, mało który facet chciałby mieć dziewczynę wyższą od siebie. Wiem, że są od tej zasady wyjątki (jako wysoka dziewczyna dwa razy byłam w takim związku), ale jednak jest to baaardzo kłopotliwe i jeśli ktoś już miałby faktycznie mieć pod górkę to raczej babeczki >170 cm :) Ale to tylko teoretyczne rozważania, bo w praktyce totalnie zgadzam się z tym, że wszystko jest w naszej głowie i wzrost niski, średni czy wysoki nie ma właściwie żadnego znaczenia :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty to masz fajne podejście do życia :) Co do wzrostu - u mnie jest odwrotnie. Mam 174 cm i przez większość życia był to mój kompleks: zawsze byłam wyższa od większości koleżanek, a i od wielu chłopaków także. Dopiero teraz, czym jestem starsza, tym bardziej doceniam swój wzrost! Myślę, że to pewnych spraw trzeba dojrzeć. Wzrostu nie zmienię, lepiej więc go zaakceptować i polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ ja uwielbiam Cię czytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Braster - to genialne, ale cena wysoka. Niby zdrowie i życie powinny być warte ceny, ale z drugiej strony szkoda, że wszystko, co ma życie ratować, tyle kosztuje. Dobrze, że są jeszcze bezpłatne badania piersi. :) Piękna akcja, cieszę się, że o tym wspominasz. :)

    Co do wzrostu mam dokładnie tyle samo cm. :D Tzn. w dowodzie mam wpisane 158, ale tylko ja znam prawdę... :D Mi nigdy nie przeszkadzał mój wzrost, aż do studiów. Jak dorosłam, okazało się, że przez to ludzie traktują mnie niepoważnie: na uczelni, w sklepach, urzędach itd. Jak mówię, ile mam lat, zaczyna się wiązanka komentarzy. Denerwuje mnie to, ale co zrobić, przynajmniej buduje się mój charakter i determinacja. :D Denerwuje mnie też kwestia ubrań, bo akurat mam taki wzrost i budowę ciała, że dziecięce ubrania w większości są za małe, a kobiece XS za duże. Szczególnie jeśli chodzi o płaszcze! :/ Ale za to buty Emu kupuję za 300 zł - dziecięce - a nie za 800. :D Przypomniała mi się też historia, kiedy z mężem i teściową wchodziłam do ich mieszkania po schodach. Nagle w drzwiach staje ich sąsiadka i mówi: "A co to za dziecko pilnujecie?" - to tyle w kwestii mojego wzrostu... :D

    I jestem niesamowicie ciekawa produktów do włosów Balmain. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co masz na myśli, aczkolwiek myślę, że kwestia ceny to sprawa indywidualna. No i żyjemy w czasach, w których większość z nas musi dokonywać wyborów, jeszcze nie poznałam żadnego milionera. :D :-) Tak jak powiedziałaś, można korzystać z bezpłatnych badań, możemy ruszyć tyłek i się badać częściej u lekarza. Ale jeśli kogoś stać i chce się dodatkowo badać w domu, to super opcja, a Braster nie kosztuje milionów monet. :-)

      Problem ze znalezieniem płaszcza to mój odwieczny problem... W Bershce znalazłam fajną parkę i płaszcz, nie za długie. :-) A jaki masz rozmiar stopy i jaki rozmiar Emu kupujesz? ;-)

      Usuń
  16. Kochana! I ja mam dokładnie 154 cm! Powiem Ci, że dopiero teraz, w Anglii, gdy pracuję na magazynie, naprawdę dostrzegam zalety wzrostu - wszyscy chcą mi pomagać! Czasami mam wrażenie, że stałam się pewnego rodzaju maskotką - w ciągu kilku dnia poznałam o wiele więcej osób, niż Ukochany, który pracował prawie 2 miesiące dłużej! :) A to głównie dlatego, że znaczącą większość pracowników chyba po prostu bawię - taka mała, drobna, a walczy zawzięcie :D
    Co do wieku - mam wrażenie, że w Polsce nie robiło to na nikim wrażenia, że mając 27 lat wyglądam na 17-18. Tutaj, w UK, każdy przez dobre kilka minut zbiera szczękę z podłogi. A gdy dorzucę wzmiankę, że jestem mężatką, słyszę tylko "to musiałaś naprawdę młodo wyjść za mąż. Nie żałujesz?" :D Tego będzie mi chyba najbardziej brakowało po powrocie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmmmmm.Od czego zacząć... :D Też jestem niska, torebka z Zary powala(kolor i wgl wykonanie).
    Pozdrawiam Cię ;*
    zapraszam do siebie
    http://paulaaamakeup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem najwyższa że swoich koleżanek, nie lubię tego, ale co poradzę :p te najmniejsze nazywam czule karzełkami :D co do życiowych przemyśleń, to niech ten rok się skończy!! Ćwierćwiecze mnie dobiło, za parę dni 26, a moje życiowe osiągnięcia w 2016 to: adopcja kociaka i zrobienie szpagatu hahaha (tak właściwie brakuje jeszcze parę cm, ale do końca grudnia chyba dam radę :)) A miała być obrona, praca w zawodzie i odkładanie kasy na wielką podróż w przyszłe wakacje, no cóż wszystko się trochę przesunęło.... ok, skończyłam się żalić, nie wiem po co to wszystko napisałam haha, ale chyba mi lepiej :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagmarko, polecam bloga Michała Pasterskiego :-) :-*

      Usuń
  19. Mam 155 cm wzrostu, kiedyś mi to przeszkadzało i bardzo się tym przejmowałam, a teraz kiedy ktoś się śmieje, że jestem Hobbitem czy innym niziołkiem - śmieję się razem z nim :). Jedynym problemem jest sięganie po coś z górnych półek/wieszaków na zakupach, czuję się wtedy taka nieporadna :D. Druga strona medalu - osoba, której głowa ledwo wystaje z nad lady zawsze wygląda kilka lat młodziej. Mam prawie 22 lata, a pani w jednej z drogerii chciała założyć kartę na moją mamę, bo "trzeba mieć ukończone 16 lat" xd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach sobie radze..jako ze pracowalam w marketach to wiem gdzie szukać drabinek ;p

      Usuń
  20. Bardzo pożyteczny wpis i piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobra, to teraz ja.
    Mam 182 wzrostu i właśnie kupiłam sobie pierwsze buty na obcasie :D Jak szaleć, to szaleć, uwielbiam swój wzrost!
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Torebka z Zara przepiękna, a ten kolor świetny. Co do wzrostu też jestem mała, ale to lubię. Kiedyś usłyszałam, że małe jest piękne i się tego trzymam:) Pozdrawiam
    http://dorcia93.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Też jestem maluszek, mam 158cm wzrostu :) Nigdy nie miałam problemu z powodzeniem, nawet bym o tym nie pomyślała ;) Myślę, że najważniejsze, to lubić siebie i się uśmiechać, a wtedy nawet pięknie będziemy wyglądać jako hobbitek :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Co do wzrostu - piątka Kochana! Mam jakieś 157 cm, ale..jestem już zmęczona uwagami typu "ojej, jaka jesteś malutka/drobniutka/blada". I co mam z tym zrobić, że nie urosłam większa? :) Chociaż faktycznie, zauważyłam, że ludzie traktują mnie mniej poważnie, bo wyglądam na dzieciątko ;) Dlatego codziennie tuptam w szpilach i mocniejszym makijażu, żeby się "postarzyć", a dlaczego..?
    1. Jestem nauczycielką. Na początku września nauczyciel historii nawrzeszczał na mnie, kiedy wychodziłam z toalety "halo, młoda damo, jest po 8, Ty już powinnaś być na lekcjach!!!, z której klasy jesteś?!". Popatrzyłam na niego i mówię "ale proszę pana, ja tu pracuję od kilku dni, chyba jeszcze się nie poznaliśmy" :D Do tej pory się z tego śmiejemy ;)
    2. Kiedy wypadła mi lekcja z gimnazjum, dziewczyny podeszły do mnie i mówią "o hej, jesteś tu nowa?"
    3. Moje dzieciaki w podstawówce na pierwszych lekcjach mówiły mi: "to jest jakiś żart! Pani jeszcze się uczy w gimnazjum i nie ma 18 lat".
    4. Musiałam przekonywać rodziców na zebraniu, że na serio uczę ich dzieci, bo nie chcieli uwierzyć..
    Więc od mniej więcej października musiałam trochę zmienić stylówkę, już nie biegam w trampkach albo mokasynkach, tylko codziennie szpilki, eleganckie koszule i te dorosłe życie haha ;)
    Ta torebka z Zary jest przepiękna!
    PS. Uważam, że najsłodziej na świecie wygląda właśnie malutka, drobna dziewczyna z dużym facetem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbroiłaś mnie totalnie tym komentarzem :D Będzie co wspominać na starość... :D Czego uczysz tak z ciekawości? :-)

      Usuń
  25. Tez mam 154. Niegdyś moj kompleks..a dziś? W sumie zaletą bym nie nazwała, ale polubiłam swój wzrost :) małe jest piękne ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam 157cm wzrostu i 28 lat:) Jakieś 3 lata temu pracowałam w sklepie monopolowym, wchodzi klient i mówi "Dziewczynko, możesz zawołać swoją mamę, bo chciałem coś kupić.?" :P

    OdpowiedzUsuń
  27. mam 164 cm i myślę, że mogłabym być... jeszcze niższa! Jestem najniższa w rodzinie i nawet młodsze osoby są ode mnie wyższe. Jedynie czasami tata mi dogryza, ale nie przeszkadza mi to ;)
    Piękne buty! Obydwie pary chętnie przygarnęłabym do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  28. O rany, wreszcie ktoś niższy ode mnie! :D W życiu nie powiedziałabym, że masz tylko 154cm! Ja mam oficjalnie 160, ale tak na prawdę chyba ciut mniej:) Zgadzam się z wszystkimi wymienionymi przez Ciebie zaletami bycia niską osobą. Aczkolwiek czasem mam wrażenie, że przez swój wzrost nie jestem traktowana do końca poważnie w sytuacjach kiedy chciałabym sprawiać poważne wrażenie ;) no ale cóż, nie można mieć wszystkiego.
    I dzięki za miłe słowa Kochana! :*

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS