21 sierpnia 2017

Lekkie, nieobciążające odżywki dla cienkich włosów


Często pytacie mnie jakie odżywki stosować mając cienkie włosy. Spieszę więc z odpowiedzią i dzisiejszym postem :-) W moim zestawieniu znalazło się 5 produktów, które są lekkie, nieobciążające, idealne do codziennego stosowania, a więc posiadaczki cienkich włosów będą zadowolone. :-) Oczywiście mam o wiele więcej ulubionych produktów, na pewno więcej niż 5, jednak obecnie w łazience mam właśnie te odżywki, dlatego chętnie wam o nich opowiem. :-)



NIVEA

Moim zdecydowanym faworytem w codziennej pielęgnacji włosów są odżywki Nivea. Uwielbiam je! Szczególnie Nivea Long Care & Repair, która niestety ostatnio jest ciężko dostępna w Rossmannie, w którym najczęściej robię zakupy kosmetyczne. Na szczęście znalazłam ją w Carrefourze. :-) W ogóle Carrefour ostatnio wymiata - wiecie, że można tam kupić kosmetyki EcoLab i inne ruskacze? :-)

O wersji Long Care & Repair już pisałam osobną recenzję, także nie będę się powtarzała, a dzisiaj polecę dwie kolejne przetestowane odżywki: Nivea Repair & Targeted Hair  oraz Nivea Intense Care & Repair.


W moim odczuciu obydwa produkty tylko minimalnie ustępują mojej ukochanej Long Care & Repair. Mają gęstą konsystencję, są wydajne i łatwo rozprowadzają się na włosach.

Po zastosowaniu odżywek moje włosy są:
  • sypkie
  • pełne objętości
  • błyszczące
  • świetnie się rozczesują (praktycznie wystarczą same palce i włosy są rozplątane).

Są tanie, bo ok. 7 - 10 zł / 200 ml, łatwo dostępne i ślicznie pachną (chociaż nieco chemiczne, ale ja czasami lubię zapach benzyny, siary i drogeryjnej chemii :D). :-) 



PLANETA ORGANICA

O Balsamie Tybetańskim, zwanym przez kosmetycznych Januszy ruską odżywką, miałam już chyba pisać dziesiątki, setki razy? Nie zliczę już. :P W każdym razie, Balsam Tybetański / Odżywka Tybetańska to rewelacyjny produkt, którego używam już bardzo długo. Pachnie praktycznie tak samo jak maska Toskańska z Planety Organica (mam na myśli stary skład i stary zapach).


Odżywka ma dość rzadką konsystencję przez co jest mało wydajna, ale świetnie radzi sobie z włosami. Nie ma przy niej takiego charakterystycznego pęcznienia włosów jak np. przy Nivei.



Odżywka pozostawia moje włosy:
  • błyszczące,
  • delikatne w dotyku,
  • mocniejsze wizualnie i w dotyku,
  • niesamowicie pachnące (zapach dość długo utrzymuje się na włosach).
Cena ok. 15 zł / 280 ml dostępna np. tutaj, polecam! :-)



PETAL FRESH

Odżywkę pogrubiającą włosy Petal Fresh poleciła mi siostra, która również ma cienkie włosy. Możecie je zobaczyć np. gdy robiłam jej zabieg keratynowego prostowania. :-) Sprawdziła się u mnie po prostu poprawnie, na tyle dobrze aby wejść do zestawienia polecanych produktów, chociaż bardziej zadowolona jest moja siostra. :-)


  • nadaje się do włosów po keratynowym prostowaniu
  • sprawia, że włosy są grubsze w dotyku
  • nie obciąża włosów.
Ostatnio pojawiła się w Rossmannie, więc jest już łatwo dostępna, ale kosztuje nieco więcej od poprzedniczek bo ok. 35 zł / 355 ml (klik).



RECEPTURY BABUSZKI AGAFII

Niesamowicie przypadł mi do gustu Balsam nr 4 na kwiatowym propolisie Agafii. Jeśli danego dnia szukam czegoś naprawdę lekkiego, co ułatwi rozczesywanie, ale pozostawi włosy w prawie surowym stanie (w moim przypadku puszyste, z objętością i odbiciem od nasady), sięgam po kwiatową Agafię. :-) To mój pewnik w tym temacie, który szczerze wam polecam. :-)

  • wodnista konsystencja,
  • duża pojemność,
  • bardzo, bardzo delikatne działanie,
  • które przekłada się jednak na naturalny blask włosów,
  • i totalny brak obciążenia.
To jest właśnie kwiatowa Agafia :-) Butla 550 ml / 10 - 15 zł dostępna tutaj.



WASZE PROPOZYCJE

Jestem ciekawa jakie produkty dopisałybyście do listy. :-) Pytam głównie cienkowłose - jakie są Wasze ukochane odżywki? :-) Chętnie dopiszę je w poście :-*

Zapraszam do dyskusji:

  1. Dzisiaj kupilam ta idzywke Petal Fresh. Musze siegnac po Planete Organice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! <3 :-) Planeta Organica obowiązkowo! Przypomina mi piękny zapach maski Toskańskiej, jak za dawnych czasów :-) <3

      Usuń
  2. Właśnie kupiłam na obecnej promocji w Rossmannie odżywkę Petal Fresh :) czekam z niecierpliwością na testy! A jak tam Twoje zakupy? Złowiłaś coś? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo super, ale tę samą co ja czy inną? :-)

      Ja nie korzystałam z tej promocji, bo mam jeszcze zapas i nie planowałam zakupów kosmetycznych na ten moment. :-)

      Usuń
  3. Pierwszy raz widzę Petal Fresh w takiej butelce! Sama bardzo lubię ich szampony: są delikatne, a dobrze domywają i odbijają włosy od nasady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo polecasz szampony? Bo właśnie ciekawią mnie :)

      Usuń
    2. Zołzuniu, bo są dwa rodzaje szamponów i odżywek z Petala które ładują właśnie do tych butelek. I one są droższe niż te standardowe Petale w zielonej buteleczce :-)

      Szampon miałam pogrubiający i jest fajny :-) Ale pozostałych w zielonych buteleczkach nie próbował,, aczkolwiek kusi mnie ten z dodatkiem olejku Tea Tree :-)

      Usuń
  4. Odżywki Nivea niestety nie sprawdzają się u mnie. Ostatnio sięgam po Garnier i właśnie balsamy rosyjskie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który Garnier i balsamy Ci się sprawdzają Kasiu? :-)

      Usuń
  5. Ajj, a mnie nivejki tak mocno obciążają hihi :) Pięknie zdjęcia Martusiu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całe życie nie lubię się z odżywkami Nivea! Dla mnie to koszmarki. Moją najtańszą superodzywka jest Isana z wit. B i pantenolem. Poza tym lubię Alterrę granat i odzywki do kolorów, zawsze dobrze na mnie działał Timotei, ale od x lat głównie oleje i maski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :-) Ja z kolei sama nie wiem dlaczego kupiłam właśnie Niveę...ktoś ją polecał w internecie i przepadłam. :-) Ostatnio mam fazę na Niveę, dużo jej u mnie schodzi :-)

      Usuń
  7. Jeszcze nigdy nie miałam żadnej z tych odżywek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomniałaś mi mój ulubiony swego czasu balsam na kwiatowym propolisie :) muszę go sobie znów kupić na próbę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to koniecznie! Bo teraz jest naprawdę niedrogi. Mam wrażenie, że ten balsam to taka przyjemna nieinwazyjna "kosmetyczna woda" :P :D :-)

      Usuń
  9. Nivea nie są lekkie - dociążacze i oblepiacze pierwszej wody, używam ich jak mam ochotę na jeden dzień tafli (bo na drugi już mam przetłuszcz). Co do Agafii nr 4 zgadzam się - stoi właśnie na mej półce.

    Tęskniłam za nowym wpisem przez ostatni miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu to zależy od włosów :-) W kontekście takich jak moje nigdy bym oblepiaczami ich nie nazwała. :-) Agafia nr 4 - nowy hit? :D Kosmetyczna woda za 8 zł? Kto wie :P :D

      Ja też tęskniłam i jest mi bardzo źle z tym, że publikowałam ostatnio z taką mierną częstotliwością. Zmiany w życiu widać niestety też po blogu. :-(

      Usuń
  10. Oj, u mnie to wygląda całkiem inaczej :D
    Nivea Long Care & Repair - nie cierpiałam jej zapachu! Czy wszystkie te odżywki pachną tak samo? A Agafia na kwiatowym propolisie... cóż, rzeczywiście jest delikatna, nawet za bardzo - włosy mi po niej zawsze fruwają i szybciej się elektryzują, nieustannie przyprawiając mnie o bad hair day ;) (ogólnie jestem zaskoczona tym stanem rzeczy, bo jest często polecana niskoporom takim jak moje, a tu taki niewypał) Ale wcale nie trzeba jej zamawiać przez Internet - ja swój egzemplarz zakupiłam w Hebe :)
    Lubię za to Kallosa Banana i Isanę Repair Nutrition :)

    Arnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest specyficzny, prawda :-) Chemia w najbardziej chemicznym wydaniu :D To faktycznie ciekawe, że przy niskoporach się nie sprawdza, bo powiedziałabym, że na nich się sprawdzi najlepiej, no ale... zawsze może być ale w przypadku włosów. :P :) Nie wiedziałam, że w Hebe są ruskacze, ale sto lat tam nie byłam - dziękuję za informację. :-) Kallosa Banana też lubię :-)

      Usuń
  11. Też mam cienkie włosy, raczej niskoporowate (w kierunku średnio), ale z żadną odżywką nivea się nie polubiłam :( nawet maleńka ilość na same końce okropnie obciążała mi włosy i przyspieszała przetłuszczanie. Chociaż ten chemiczny zapach też lubię :D Moimi hitami są natomiast maska biovax z olejami i odżywka biały jeleń z bawełną. Ta ostatnia ma co prawda sporo protein, ale moje włosy je uwielbiają nawet codziennie i w każdej ilości :D
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie najlepiej się sprawdza Garnier z awokado i masłem karite oraz Kallos Blueberry. Po Long Repair moje włosy zdają się częściej przetłuszczać, ale faktycznie rozczesywanie super (z tym mam naprawdę ogromny problem, bez olejku arganowego nawet mój dzik sobie nie radzi :D)! Martusiu, a jak wygląda twoja obecna pielęgnacja włosów?

    OdpowiedzUsuń
  13. Babuszka trochę za bardzo zmiękczała mi włosy (i bez tego są cienkie i wiotkie), tybetańska jest bardzo fajna, ale nie każdemu może pasować jej mocny zapach, utrzymujący się nawet dwa mycia. Za to legendarna Nivea long repair... prawie zmusiła mnie do skrócenia włosów. Zafundowała mi totalne przeproteinowanie, końcówki były zupełnie sztywne i jakby spalone, podniesione pasemko zostawało tam, gdzie je puściłam, koszmar. Więc choć to odżywka bardzo często polecana na blogach, uwielbiana przez wizażanki, trzeba z nią uważać, bo jak na produkt drogeryjny, może nieźle zaszkodzić włosom które nie lubią protein. Teraz mieszam ją 1:2 lub 1:1 z czymś nawilżającym i jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam wczoraj jakąś nowość od Garnier fructis Hydra fresh. Nie umiem oczywiscie skladow czytac, aleee wydaje mi sie, ze to fajna odzywka do mycia. Wg instrukcji,do tego chyba jest. Umylam nia przetluszczone juz wlosy, ktore są chyba najciensze i najbardziej zbesztane przez farby na świecie. Chyba nikt gorszych nie ma.... no i są czyste, uniesione, wygladzone. Nie wiem, czy to dobra odżywka, czy dobra jest po myciu, bo użyłam jej raz. Na razie jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  15. "Babuszka" jest super. Lubię i stosuję rosyjskie kosmetyki, zwłaszcza te dziegciowe. Czekam na nowe wiadomości na temat dziegciu. To mój faworyt w kosmetyce.

    OdpowiedzUsuń
  16. A co polecasz na mega puszące się włosy(siano dosłownie)????

    OdpowiedzUsuń
  17. A i jeszcze jedno pytanie jak to jest? kupuje mega delikatny szampon pełen cudownych składników. Pierwszy raz umyje nim włosy -efekt wow,drugi raz-efekt wow a potem przestaje na mnie działać???

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja mam takie pytanie. Włosy cieńkie, rzadkie i zniszczone.. Po myciu i wyschnięciu włosy ok. Na noc po spięciu w koczek (spinkami) są strasznie napuszone i suche, głównie od ucha w dół. Używam masek, odżywek, olejów na różne sposoby, ale nic to nie daje. Co powinnam robić? :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdziła się zmiana kosmetyków na Wax Pilomax. Zestaw do regeneracji okazał się strzałem w dziesiątkę. Warto spróbować.

      Usuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS