30 marca 2015

Strefa Czytelnika [16] - analiza pielęgnacji i piękne włosy Ani


Dzisiaj zapraszam na wpis troszkę ku pokrzepieniu serc, bowiem zobaczycie naprawdę piękne i zadbane włosy Ani. :) Ania poprosiła o przeanalizowanie aktualnej pielęgnacji włosów, ale pracy za dużo nie miałam. :-)  Myślę, że wpis przyda się wielu osobom, bo Ania stosuje się do wielu "zasad" włosomaniactwa no i te końcówki... Zobaczcie same! :)


"Witaj Martusiu ;)
Mam na imię Ania i piszę do Ciebie z prośbą o przeanalizowanie obecnej pielęgnacji włosów.

Ponad rok temu zaczęłam mieć spore problemy z włosami, bardzo się osłabiły, wypadały w zdecydowanie większych ilości niż zwykle, przesuszyły, skóra głowy była podrażniona i przesuszona, a zarazem przetłuszczała się na potęgę. Mogło to być związane ze zmianą miejsca zamieszkania, bo przeprowadziłam się na drugi koniec Polski, inna woda, powietrze, stres, ale również jak się później zorientowałam - zła pielęgnacja (zero masek, mycie codziennie, czesanie na mokro, suszenie gorącą suszarką itp itd. ;) Zaczęłam się wtedy interesować pielęgnacją włosów, bo wcześniej nie za bardzo zwracałam na to uwagę, bo nie miałam z nimi problemów. Więc od roku przekopywałam internet w poszukiwaniu pomocy i bloga idealnego dla mnie na ten temat, ale żaden mnie nie przekonał na tyle żebym przy nim została.

Moje włosy obecnie, są niby w nienajgorszej formie, bo rosną na długości nawet ładnie, gorzej jest z przodu, końce nie są przesuszone, na długości też nie, nie plączą się, łatwo się rozczesują, czeszę tylko na sucho oczywiście na noc obowiązkowo koczek ślimaczek. ;)  
Są cienkie, delikatne, myślę, że dość wrażliwe, gęstość też mogłaby być lepsza. Susze tylko chłodnym powietrzem, myję co drugi dzień. Łatwo je obciążyć. Skóra głowy ma tendencje do przetłuszczania, jest wrażliwa, w tym najgorszym okresie bardzo swędziała, teraz jest już lepiej, czasem pojawiają się jakieś krostki, ale teraz już rzadziej. Sama nie wiem czy jest jeszcze przesuszona czy już nie, czy może być w ogóle przesuszona skoro się przetłuszcza? 
Borykam się oczywiście z zakolami, bo sporo włosów mi wypadło, odrastają, ale powoli i opornie, zauważam że co jakiś czas mam mnóstwo baby hair, rosną do ok. 3 - 4 cm i znowu wypadają. Aha i nie farbuję i nie farbowałam nigdy, w lecie pojawiają mi się naturalne jasne pasemka. Chciałabym bardzo ograniczyć przetłuszczenie skóry głowy i zagęścić włosy na tyle ile to możliwe i przyspieszyć wzrost grzywki żeby ja dorównać do reszty włosów.
Szampony:
  • Alterra do mycia włosów i ciała dla wrażliwej, alergicznej skóry,
  • Tołpa normalizujący do włosów tłustych, z serii green (rozmaryn, balsamowiec, pszenica).

Odżywka:
  • Nivea Long Repair, 
  • Garnier Fructis Oleo Repair, 

Maski
  • Alterra ta z granatem i aloesem, 
  • używałam Biovaxu różne maski ale już z nich zrezygnowałam, 
  • maski naturalne z jajka, jogurtu, oliwy, awokado, miodu, różne kombinacje, 
  • zaczęłam używać żelu lnianego dzięki Tobie do nawilżania skóry głowy - super efekty. ;)
Planuje coś zamówić z Planeta Organica albo Natura Siberica, bo do tej pory nie umiałam sobie odpowiednio dobrać maski. Bałam się, żeby mi znowu skóry głowy nie podrażniło. Maski nakładam przed myciem, bo inaczej strasznie mi obciążają.

Oleje:
  • głównie oliwa z oliwek ale jako dodatek do masek, 
  • próbowałam olejowania olejkiem arganowym, łopianowym, ale coś mi nie wychodzi albo coś źle robię bo efektu nie było żadnego, wręcz przeciwnie ;(
Wcierka: 
  • Jantar od bardzo dawna z przerwami oczywiście, 
  • próbowałam z kozieradką, na początku efekt wow ale po ok. 2 tyg strasznie się zaczęła skóra przetłuszczać i już tak jakby nie działała. więc odstawiłam, poza tym ten zapach... ;) 
Serum silikonowe do zabezpieczania: 
  •  Biovax z wit. A i E - innych jeszcze nie próbowałam

Przesyłam zdjęcie zrobione dwa tyg temu po wizycie u fryzjera gdzie zostały wyrównane końce i wyprostowane (naturalnie też są proste). Wydaje mi się , że moje włosy są podobne do Twoich, ale już Ty to fachowo ocenisz. ;)


Pozdrawiam Cię ciepło!
Ania" 



Kilka słów na temat pielęgnacji

Wychodzi na to, że Ania jest moją włosową siostrą, chociaż daleko mi do jej idealnych, wyrównanych końcówek, o których marzę jeszcze mocniej po ujrzeniu zdjęcia! :) Nasunęło mi się kilka spraw, gdy czytałam maila. Oczywiście linkuję odpowiednie teksty. :)


1. Włosy z przodu będą zawsze słabsze od tych z z tyłu.  

Szerzej omówiłam to we wpisie dotyczącym włosów obrysowych czyli trudnych i szybko niszczących się partiach włosów.


2. Przetłuszczanie skóry głowy może być reakcją obronną na wysuszenie

Tak jak w przypadku skóry twarzy - wysuszanie skóry np. alkoholowym tonikiem powoduje, że skóra w reakcji obronnej wytwarza większa ilość sebum, by odzyskać równowagę. Tutaj też mam wątpliwości co do stosowanych przez Anię szamponów. Często szampony do przetłuszczającej się skóry głowy są zbyt mocne i pełnią właśnie taką rolę wysuszacza. Brakuje mi łagodnego szamponu np. jednego z tej listy.


3. Odżywki i maski

Tutaj mało mogę napisać, bo wszystkie wymienione produkty są dobre, aczkolwiek ja osobiście jestem mało przekonana do Alterry, bo zawiera alkohol wysoko w składzie i moje włosy wysusza po dłuższym stosowaniu. Teraz kwestia wybadania jak stosowane odżywki i maski oddziałują na włosy. Jeśli dobrze, nie ma czego zmieniać. 


4. Skóra głowy

Jeśli masz wrażliwą skórę głowy, staraj się ograniczać aplikowanie odżywek i masek bezpośrednio na nią. Stosowanie Jantaru czy jakiejkolwiek innej wcierki spokojnie wystarczy by wzmocnić włosy, których tak naprawdę nie miało jeszcze co zniszczyć. Taka okrojona, minimalistyczna pielęgnacja będzie jak najbardziej wskazana. :)

Od siebie mogę polecić maskę Natur Vital aloesową. Przeznaczona jest ona typowo do skóry głowy, nie obciąża, nawilża, gdyż oparta jest na soku z aloesu, a dodatkowo zawiera ekstrakt z jałowca, który normalizuje pracę gruczołów łojowych.



Powiązane artykuły:


Do reszty pielęgnacji nie mam zastrzeżeń. :) Jak zawsze czekam na Waszą pomoc w komentarzach. :) :*


Poprzedni wpis:

Strefa Czytelnika [15] Włosy doczepiane metodą "clip in" a cienkie włosy


P.S. Jeśli chcecie, abyśmy wspólnie rozwiązły Wasz problem z włosami, piszcie na maila strefaczytelnika@gmail.com. Bardzo proszę o to, by nie powielać problemów i dokładnie przejrzeć te, które ukazały się już na blogu. :-)

Zapraszam do dyskusji:

  1. Martusiu! Ja mam właśnie spory problem z włosami obrysowymi przy karku. Rosną bardzo wolno, nie układają się (kręcą się mocniej niż reszta włosów), są też bardziej porowate i zniszczone.
    Co myślisz o częstszym podcinaniu takich włosów, albo (bo takie myśli nachodzą mnie coraz częściej) zgolenie ich na przysłowiowe "zero"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej a myślałam, że tylko moje włosy przy karku wyglądają okropnie.. ;) Już się zastanawiałam, co ja im takiego robię, że tak się niszczą :(

      Usuń
    2. Nigdy nie próbowałam golić "na zero", nie chcę Ci źle doradzić. :* Ja bym nakładała treściwe maski na te partie, sam olej może być za słaby, Te włosy potrzebuję wzmocnienia w postaci protein, ale nie wiem też jak Twoje włosy będą na nie reagowały.

      Ja zw swoimi włosami nad karkiem nie robię nic :) Tzn. nic nadzwyczajnego, ot, zwykła pielęgnacja. Zaakceptowałam fakt, że włosy w tym miejscu łatwo się wykruszają, chyba większość ludzi tak ma. :)

      Usuń
  2. Niesamowite! Takie wlosy to skarb, nie wygladaja na cienkie z gestoscia tez super:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie wyglądają na cienkie, ale na pewno nie na rzadkie, a gęste :)

      Usuń
  3. Wlosy piekne <3 Wcale nie wygladaja na cienkie! Ja polecilabym uzywanie oleju rycynowego na zakola... Ja stosuje pare miesiecy i udalo mi sie zagescic je :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, naprawdę idealne końcówki! Marzę o dniu w którym i ja takie osiągnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O nieeee - masz dłuższe włosy ode mnie! #zazdrość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. To mają być cienkie, delikatne i niezbyt gęste włosy??? To chyba jakiś żart! Dziewczyna chyba nie wie, co to są cienkie i rzadkie włosy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malibu, widać po zdjęciu, że włosy Ani są cienkie i delikatne, ale na pewno nie rzadkie, raczej gęste - inaczej by nie miała takich idealnych, ostrych końców, tylko by się jej włoski przerzedzały ;)

      Usuń
    2. Malibu, pamiętaj, że zdjęcia a rzeczywistość to dwie różne rzeczy. :) Włosy nie są rzadkie, bo jak słusznie zauważyła Ag90, takie końcówki można mieć przy gęstych włosach, bo rzadkie obcięte na prosto nie dają takiego efektu.

      Cienki/gruby jest pojedynczy włos, a gęstość/rzadkość to ilość włosów na głowie. :)

      Usuń
  7. Tez mialam problem z przesuszona i swedzaca skora glowy i pomogl mi glutek z siemienia lnianego. Na poczatku nakladalam go po kazdym myciu i po dwoch tygodniach problem zbyt wrazliwej skory glowy zniknal.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przede wszystkim gratuluje Ani tak dlugich I zdrowych wlosow! Jednoczesnie zalamuje mnie jeszcze bardziej stan moich wlosow jak widze, ze ktos o tak pieknych wlosach tez nie jest do konca z nich zadowolony i chce cos poprawiac:(

    OdpowiedzUsuń
  9. KOŃCÓWKI! <3 Piękne włosy, wyglądają na bardzo gęste :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny blog! Obserwuję , będę u często zaglądała :) Zapraszam też do siebie <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej Martuś! Gratulacje zdania prawka! :)

    Co do włosów..ehh jak patrzę na taką piękną długość włosów Ani, to aż łezka w oku się kręci :/ Ja tydzień temu, wybrałam się do fryzjera - niby to "professional". Cóż, na dobrej nazwie się kończy. Podcięłam około 10cm. Chciałam pozbyć się jasnych końcówek, ponieważ nawet dobra pielęgnacja nie dawała satysfakcjonujących efektów. Ewidentnie włosy niefarbowane lepiej wyglądały, niż te pozostałe, farbowane około 3 lata temu. Wyraźnie powiedziałam, że chcę na prosto. Może na zdjęciu (druga fotografia) nie widać tego wyraźnie, ale fryzjerka kombinowała i przekombinowała...wycieniowała włosy i to bardzo nieudolnie. Wzięła kilka pasm i ścięła dosyć krótko, a z tej krótszej, małej warstwy wychodziła cała reszta włosów. Co autor miał na myśli, do tej pory nie wiem. Oczywiście, wysuszyła gorącym nawiewem, szarpiąc włosy tangle teezer i układając na szczotce. Na drugi dzień paskudnie się układały i nawet w pracy kolega skomentował, że mam włosy "ciotki, klotki"... :)

    Postanowiłam wybrać się ponownie do fryzjera i ehh..kolejne cięcie. Co prawda pozbyłam się jasnych końcówek, czyli pozostałości po farbowaniu, a więc teraz mam na całej długości naturalny kolor włosów, za to w ogóle nie mogę się przyzwyczaić do długości :( Wiem, że to TYLKO włosy i odrosną, ale ehhh...wystrzegajcie się dziewczyny "tanich" fryzjerek. Lepiej zapłacić trochę więcej złotych, niż później żałować własnej decyzji i nieudolnej pracy fryzjerki.

    Taka rada. Myślę, że jak to mówią - Ameryki nie odkryłam, ale może kogoś zmotywuję do podejmowania lepszych decyzji ;)

    Przy okazji, pytanko, czy dalej używasz masek Planeta Organica, czy może masz jakąś do polecenia, który raz na jakiś czas dociążyłaby włosy? Zwłaszcza kosmyki z przodu przy twarzy.

    A poniżej link do zdjęcia, z serwera mojej poczty. Także żaden spam :)

    http://sandru.fm.interiowo.pl/wlos.jpg

    Buziaki Martuś! I cieszę się, że powróciłaś do blogowania:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne włosy, chciałabym się kiedyś takich dorobić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam dwa pytanka:) Otóż mam problem z "na proteinowaniem" włosów są miękkie, gładkie, błyszczące ale widać, że brakuje im protein, stosowałam już w różnych kombinacjach maske z białka, do masek (szczególnie tej mlecznej z biovaxa) dodawałam w różnych ilościach kolagenu,elastyny czy keratyny iii nic! Że tak się wyrażę moje włosy mają proteiny w poważaniu :) Nie mam pojęcia co mogłabym jeszcze spróbować masz może jakiś pomysł? A drugie pytanko to jak ratować włosy zniszczone puszące się przy uszach, wiem skąd wziął się problem - wyeliminowałam go tyle, że olejowanie i nawilżanie nic nie pomaga:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być kilka przyczyn:
      - może nie brakuje im protein tylko mają zbyt dużo nawilżaczy lub emolientów?
      - może poszukaj innych protein np. pszenicznych,
      - czy nakładałaś proteiny na ok. 30 minut?

      Włosy przy uszach: olejowanie przed każdym myciem, zabezpieczanie serum silikonowym po każdym myciu.

      Usuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS