30 września 2015

Strefa Czytelnika [28] - wypadanie spowodowane stresem

PLAN ZAGĘSZCZENIA WŁOSÓW DLA CZYTELNICZKI OLI

Często nie zdajemy sobie sprawy jak stres mocno wpływa na wypadanie włosów. Z taką sytuacją spotkała się Czytelniczka Ola, która będąc w klasie maturalnej, straciła 1,5 cm z obwodu kucyka. Przez 3 lata dbała świadomie o włosy, a w krótkim czasie cały efekt jej pracy został zatracony. Myślę, że jest wiele osób takich jak Ola, które pod wpływem silnego stresu, tracą nagle dużą ilość włosówW jaki sposób zadbać o włosy po intensywnym wypadaniu oraz jak maksymalnie pobudzić je do wzrostu?



"Cześć Martusiu! :-) 
Moje włosy kiedyś wyglądały tragicznie, później zaczęłam o nie dbać i udało mi się poprawić ich kondycję i ogólny wygląd. W tym roku byłam w klasie maturalnej. Sama stresu nie odczuwałam, ale organizm chyba zdecydował za mnie. Stwierdził, że tak nie może być no bo przecież "wszyscy się stresują". Kiedy zaczęłam wyciągać coraz to większe kępki postanowiłam, że wypadałoby coś z tym zrobić. Raz piłam drożdże i skrzypokrzywę, później brałam te w tabletkach po czym znowu wróciłam do napoju, ale już bez skrzypokrzywy. Udało się. Włosy już tak nie wypadają (i sporo ich też urosło), ale mam wrażenie, że jestem znowu na "starcie", bo niewiele mi ich zostało. 
luty 2015

luty 2015
Wypadło mi 1,5 cm włosów z grubości kucyka (czyli to co udało mi się osiągnąć przez 3 lata włosomaniactwa). Jest mi niesamowicie przykro. Włosy rozpuszczone wcale się nie układają i wyglądają po prostu licho. Jedynie spięte wyglądają "jako tako", ale czasami i z tym jest problem. Zanim zaczęły wypadać postanowiłam, że nie będę ich ścinać do końca roku, bo ciągle jestem w tym samym miejscu (od ok. 1,5 roku). One rosną, a ja je ścinam, bo końcówki się wywijają. I właśnie nie chciałam ich obcinać, żeby zobaczyć czy kiedy trochę je przetrzymam (dodam, że włosy są sporadycznie rozdwojone) i dobiję z długością do pępka to wtedy je skrócę, żeby przekroczyć granicę za biust. Jednak teraz zastanawiam się czy po prostu ich trochę nie obciąć, bo może będę wyglądać lepiej, no ale będą krótsze, a tak ciężko zapuścić cienkie włosy. Wiem, że mnie raczej zrozumiesz, bo też zawsze obcięcie włosów przeżywam. :P Nie wiem też czy pielęgnacja, którą teraz stosuję jest odpowiednia, bo włosy zaczęły się jakby falować, puszyć i przetłuszczać jednocześnie.
wrzesień 2015

wrzesień 2015
Włosy z przodu w czarnej bluzce są przedzielone na dwie części a włosy w granatowej bluzce są tylko po jednej stronie i to chyba najbardziej pokazuje jak dużo włosów mi wypadło :-(
 Obecna pielęgnacja:
  • mycie: mydło miodowe Babuszki Agafii (już mi się kończy i zamierzam kupić szampon pszeniczny od Sylveco) {mycie co max 2 dni}
  • odżywianie: maska Biovax do włosów wypadających na zmianę z morelową odżywką z Alterry {co mycie}
  • olejowanie: olej pomarańczowo brzozowy Alterra {co mycie}
  • zabezpieczanie: Arganoil Bioelixire {po każdym myciu} i mgiełka prostująca Ecolab

Płukanek nie używam regularnie, ale jeśli już to lipową, rumiankową lub octową

wrzesień 2015

wrzesień 2015




PLAN DZIAŁANIA


1. BADANIA


Polecam zrobić badania hormonalne. Nie można wykluczyć potencjalnego faktu, że z organizmem dzieje się coś niedobrego. 1,5 cm z obwodu kucyka to naprawdę sporo, zważając na to, że mamy do czynienia z włosami cienkimi. 


2. METODA ŁĄCZONA: SUPLEMENTACJA WEWNĘTRZNA + WCIERKI

Najlepszym sposobem na wzmocnienie włosów i przyspieszenie przyrostu jest działanie na dwa fronty. Po pierwsze: wzmacnianie włosów od wewnątrz, co zapewni zdrowa dieta, a także suplementacja dodatkowa. Najskuteczniejsze do tej pory były u mnie drożdże piekarskie oraz skrzypokrzywa. Istotne dla wzmocnienia włosów są kwasy omega-3, których często brakuje w naszej diecie.



Po drugie: wzmacnianie od zewnątrz, co zapewnią wcierki. Można postawić zarówno na naturalne (kozieradka), a także gotowe (Jantar, Placenta). Wcierki wpłyną również pozytywnie na przetłuszczający się skalp.




3. WYWIJANIE KOŃCÓW

Końcówki wywijają się w dwóch przypadkach. Po pierwsze wtedy, gdy są przerzedzone i zniszczone. Im bliżej końców, tym włos jest coraz cieńszy, co ułatwia odkształcanie. Po drugie włos y mogą wykazywać tendencję do podkręcania, ponieważ są falami. U mnie tak to właśnie wygląda. Moje włosy to fale typu 2a. Są całościowo proste, ale końce często się podkręcają.

Skoro włosy zaczęły się falować i puszyć, to warto spróbować pielęgnacji Curly Girl i postawić na produkty bez silikonów i innych "oblepiaczy". Cienkie, falowane włosy to jak wygranie miliona w kasynie, ponieważ zyskują objętość i dzięki temu można zatuszować ich prawdziwy wygląd.



4. PODCINAĆ CZY NIE?

Z punktu widzenia kondycji włosów, najbardziej opłacalne jest podcięcie całej zniszczonej/przerzedzonej partii. Za jednym razem usuwamy wszystkie zniszczenia, dzięki czemu zyskujemy świeży start i możemy zapuszczać włosy. Podcinając włosy stopniowo, wydłużamy czas ich zapuszczania. Włosy powinno podciąć się ok. 1 cm nad zniszczeniem, ponieważ wtedy jest najbardziej szczelny i odporny na uszkodzenia. Podcięcie tylko części zniszczonych włosów sprawi, że zaczną szybciej się niszczyć.

Uważam jednak, że nie tylko rozum, ale również serce ma wiele do powiedzenia w kwestii podcinania. Ja również zdecydowałam się na stopniowe podcinanie, bo na moment, w którym moje włosy były w złym stanie, nie wyobrażałam sobie nosić krótkiej fryzury, gdyż źle się czuję w krótszych włosach.


5. ANALIZA PIELĘGNACJI

Szampony: mydło miodowe i Sylveco - super. Szukaj naturalnych szamponów z dużą ilością ekstraktów. Godne polecenia są szampony marki Ecolab.

Odżywki i maski: polecam domową maseczkę na bazie drożdży, która wspaniale wzmocni włosy, nawilży i unormuje skalp, a także ich nie obciąży. Nie jestem przekonana do Biovaxu, ponieważ w mojej ocenie przy cienkich i delikatnych włosach, często je puszy i pozostawia zbyt lekkie. To tylko moje domysły, musisz sama ocenić jak wyglądają Twoje włosy po zastosowaniu maski.

Polecam także: Maska Toskańska PO, balsam Tybetański Planeta Organica (lekki i nieobciążający), maska Natur Vital, Isana Oil Care, maska z siemienia lnianego, henna neutralna Khadi.

Oleje: czy pomarańczowy nie obciąża Ci przypadkiem włosów? Postawiłabym na oliwę, która ma właściwości usztywniające.

Bioelixire Argan Oil - super.

Życie cienkich włosów nie istnieje bez dobrej jakości akcesoriów do ich czesania. Włosie dzika jest według mnie najlepsze, bo dodaje objętości cienkim włosom, sprawia, że są bardziej puszyste, a jest przy tym bardzo delikatne dla ich struktury.



JAK WIDZĘ DALSZĄ PIELĘGNACJĘ?

Po pierwsze zrobić badania. 
Po drugie: oczyść włosy prostym szamponem z mocnym detergentem. Idealny według mnie jest Bambi czyli szampon z kaczuszką. Dzięki temu zmyjesz wszystkie substancje, które zaaplikowałaś w poprzednich myciach. Nie nakładaj wtedy ani maski, odżywki, ani silikonowego serum. Nie olejuj włosów. Po prostu oczyść je, zresetuj i zobacz jakie są. Wtedy zacznij działać, od nowa.

Myj włosy, najlepiej z głową skierowaną ku dołowi. To bardzo ważne.


Po każdym myciu stosuj odżywkę + serum silikonowe lub olejowanie + serum silikonowe. Dążymy do tego, by włosów nadmiernie nie obciążać, a olejowanie w połączeniu z odżywką i serum silikonowym to za dużo dla tak delikatnych włosów. 
Maskę stosuj raz na tydzień na ok. 30 minut (przy częstotliwości mycia włosów co ok. 2 dni wystarczy). Ważne, abyś nie nakładała foliówki i ręcznika, bo to przyspieszy niepotrzebnie przetłuszczanie włosów.

Co mycie wcierka. 
Suplementacja wewnętrzna w systemie 3:1 (3 tygodnie pijesz, tydzień przerwy lub 3 miesiące pijesz, miesiąc przerwy).



Każde złe doświadczenie w życiu, każda porażka, pozwala nam na sprawdzenie swojego charakteru.  Możemy albo się załamać, albo przekuć to na coś pozytywnego. Zdecydowanie bardziej konstruktywne jest budowanie swojej wewnętrznej siły na trudnej sytuacji. Olusiu, wierzę w Ciebie mocno, na pewno krok po kroku kondycja włosów się zmieni. Może zaczną się pięknie falować? Koniecznie napiszcie co polecicie jeszcze Oli, może również miałyście problem z tak intensywnym wypadaniem włosów podczas stresu?


Powiązane artykuły:


Poprzedni wpis z serii:

Zapraszam do dyskusji:

  1. U mnie bylo podobnie. Ale to z powodu stresu związanego z choroba bliskiej mi osoby. Tutaj dziewczyna ma strasznie rzadkie włosy. Mi wypadku, po prostu zaczelam lysiec. Badania wszystkie byly ok. Robiłam nawet te platne dodatkowe. I wszystko ok. Stres miałam ogromny, włosy leciały garsciami a miałam juz bardzo długie. Niestety wylysialam po bogach, na czubku i nad czołem. Do dermatologa poszłam dopiero po 3 miesiącach, dlatego ubytki byly juz straszne, włosy nie chciały odrastać, została lysa skora. Zaczely odrastać po suplemencie o ktorym szykuje post. Post o walce z lysieniem juz jest dostępny na moim blogu befitandfancy.blogspot.com. Wiec jesli jesteś ciekawa to zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najbardziej polecam wzbogacenie diety : ) Żadne kosmetyki nie spowodują takiej poprawy jak dobra dieta. Tylko może niekoniecznie w formie suplementów (osobiście nie jestem fanką, bo spójrzmy prawdzie w oczy - zbyt restrykcyjnej kontroli one nie podlegają, a ich działanie to często jedynie wiara konsumentów). W każdym razie trochę czasu, cierpliwości i determinacji i mam nadzieję, że Ola wróci do swojej objętości. Trzymam kciuki : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak patrzę na zdjęcia włosów Oli to jakbym swoje widziała. Cienkie, rzadkie, delikatne... dbam o nie ale kapryśne są bardzo, dlatego nadal szukam idealnej pielęgnacji dla swoich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem w podobnej sytuacji! Trzymam za Ciebie kciuki Oluś! Mam nadzieję,że włoski w końcu przestaną robić Ci na złość :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyobraźcie sobie .że ja mam 1/3 włosów tej dziewczyny.Wypaqdanie rwało u mnie latami,dziesiątki badań i niby wszystko w porządku.Wiele nieprzespanych nocy przez włosy.Ostatnio doszłam do wniosku ,że to przez stres(przejmuję się dosłownie wszystkim) i ciągłe diety.Od września tego roku walczę ze stresem i starm się zdrowo odżywiać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w walce nie tylko o włosy, ale o samą siebie :) to jak to opisujesz wygląda mi na samo napędzającą się kulę: wypadają Ci włosy --> stresujesz się z tego powodu --> włosów ubywa dalej --> stres itd.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że wszystko się wyprostuje, trzymam kciuki kochana :-*

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo może i ja podeślę kiedyś moją włosową historie,wtedy na pewno każda z was doceni swoje włoski:)

      Usuń
  6. Oby Ci sie udalo jak najszybciej wyhodowac wloski;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za każdym razem zachwalasz dzika, podając argument, że dodaje objętości cienkim włosom. Bzdura! Właśnie dla tej 'obietnicy' dałam się na nią namówić, jednak zamiast objętości po prostu włosy 'przylizuje'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze zamiast tak agresywnie podchodzic do sprawy przyjmij do wiadomosci, ze od kazdej reguly sa wyjatki? :) Tysiace dziewczyn wychwala Tangle Teezera pod niebiosa, a moje wlosy potwornie szarpal prawie wcale ich przy tym nie rozczesujac. I nie znaczy to, ze wszyscy wokol bzdurza, tylko moje wlosy potrzebowaly zupelnie innego czesadla. I idealem okazal sie inny z blogowych hitow, czyli drewniany grzebien z szeroko rozstawionymi zebami :)

      Usuń
    2. Albo kwestia odpowiedniej metody czesania sie tą szczotką. Gdy ja sie nią czesze stojąc "normalnie" też mi robi przyklap. Ale wystarczy ze uczesze się głową w dół a potem włosy ułoże juz tylko palcami, to zawsze mam push up. Trzeba pokombinować troche zamiast od razu krytykować :)

      co do stresu - jeżeli badania wypadną dobrze, to trzeba zacząć przede wszystkim prace nad swoim charakterem! Matura to egzamin w wieku 19 lat, a życie trwa plus minus 70 i w jego ciągu spotka nas wiele więcej wiele poważniejszych egzaminów z życia i problemów. Można łykać mase tabletek, wcierać sto wcierek, kupować najlepsze kosmetyki, ale jeżeli Ola nie nauczy się prawidłowo reagować na różne zdarzenia życiowe to nigdy nie poskromi wypadania włosów. Choć te włosy to pikuś w porównaniu z innymi chorobami organizmu jakie ją czekają przy życiu w ciągłym stresie z przejmowania się każdym byleczym. A jeżeli "taka już jest" to marsz do psychologa i ze specjalistą uczyć sie zmieniać swój charakter, bo to nie może tak być, by matura, którą można poprawić (i w przypadku jej nie zdania jak i ze zdania na jeszcze lepszy wynik) powodowała taki stres, że siada całe zdrowie. Co innego choroba bliskiej osoby, śmierć itp, to są specyficzne sytuacje, ale matura? Ola, pracuj nad charakterem! :*

      Usuń
    3. Nie ma uniwersalnego kosmetyku, przyrządu do czesania, metody pielęgnacji :-) U mnie dzik daje objętość i uwielbiam właśnie za to tę szczotkę. Jakie marki jest Twoja szczotka?

      + podpisuję się pod komentarzami dziewczyn :-)

      Usuń
  8. Zgadzam się z Martusią, po pierwsze badania hormonalne, przede wszystkim tarczycowe. Moja historia jest podobna do historii Oli, w krótkim czasie zgubiłam 2 cm z kucyka (a nawet więcej, bo niedawno zahamowałam kolejny nawrót wypadania), właśnie po tym jak doprowadziłam swoje włosy do b. dobrego stanu. U mnie za wypadanie odpowiada niedoczynność tarczycy (b. możliwe, że spowodowana właśnie długotrwałym stresem), także koniecznie się przebadaj pod tym kontem, bo jeśli to tarczyca to włosy się nie zagęszcza dopóki nie unormujesz hormonów. Trzymam kciuki żeby udało Ci się zagęścić czuprynę. Walczę o to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ola nie poddawaj się trzymam kciuki będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Doskonale rozumiem, bo sama straciłam ponad połowę włosów. U mnie wypadanie rozpoczęło się we wrześniu 2013 roku, 4 miesiące po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych. Myślałam,że do chwilowy skutek odstawienia. Niestety....po kilku miesiącach wyciągania 400 włosów dziennie z głowy (zawsze miałam cienkie i rzadkie włosy) zrobiłam badania hormonalne i okazało się,że mam rozregulowaną całą gospodarkę hormonalną. Postanowiłam,że antykoncepcji hormonalnej już nigdy nie wrócę, a moje problemy można "naprawić" właśnie tabletkami, także radzę sobie na wszelkie inne sposoby. Zmieniłam dietę, myję włosy tak często jak potrzebują (codziennie, ponieważ dodatkowo występuje u mnie łojotok i gdy przetrzymam włosy 2 dni to leci mi cała garść włosów), stosuje jantar, staram się nie trzymać żadnych kosmetyków na głowie dłużej niż godzinę, związuje włosy, pije drożdże na zmianę ze skrzypokrzywą i siemieniem lnianym.
    Są gorsze i lepsze dni. Przez jakieś dwa miesiące wychodziło mi z głowy tylko kilkadziesiąt włosów, teraz niestety znowu jest regres i wyciągam po 300-400 :( Niestety...to co odrośnie (mam mnóstwo baby hair - zasługa Jantaru) dość szybko wypada.
    Dlatego moja rada: przede wszystkim mniej myśleć o włosach. Ja na początku płakałam co 15 minut i non stop myślałam o tych włosach. Teraz pogodziłam się z sytuacją, przyzwyczaiłam, nauczyłam z tym żyć i jest trochę lepiej. A przede wszystkim cierpliwości! Męczę się z tym już dwa lata,ale cały czas mam nadzieję,że wrócę do poprzedniej ilości włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bylo to samo, straszliwe wypadanie po odstawieniu hormonow :/

      Usuń
    2. Ja bardzo bym chciała odstawić tabletki antykoncepcyjne. Jednak strasznie się boję wypadania włosów i wysypu na twarzy itd. :( Szkoda, że lekarz mi nie powiedział o tym zanim zaczęłam je brać.

      Usuń
    3. wysyp na twarzy to osobny temat :( ponad rok sie z nim zmagalam. paradoks bo pierwsze tabletki antykoncepcyjne wypisal mi dermatolog- jako sposob na tradzik :(

      Usuń
    4. Hej, nie zawsze odstawienie tabletek równa się z utratą włosów, ja po swoim organizmie nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych. Wydaje mi się, że większość problemów same sobie wymyślamy, co dziewczyny? ;)

      Usuń
  11. u mnie teraz lecą włosy jak szalone ,ale piję pokrzywę i łykam cynk _ witamina A ,mam nadzieje ze to tylko jesienne fanaberie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo się przerzedziły! Stres to poważny problem i mimo że my możemy czuć się dobrze, to organizm jednak to przeżywa. Ja na miejscu Oli, ścięłabym 10-15 cm. Wiem, że zależy jej na długości, ale zapuszczanie tak przerzedzonych nie ma sensu :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Rany julek, serce mi peka, jak widze ile Twojej pracy, Olu, poszlo na marne! Kiedy mi wypadla 1/3 wlosow winowajca okazala sie anemia, wiec poza badaniami tarczycowymi zbadalabym sie pod tym katem. Jesli chodzi o stres, to mega wazne jest bys sobie z nim poradzila - rozumiem, ze teraz zaczynasz rok akademicki i nerwow tez moze byc wtedy sporo. Ja wyzywam sie sportowo, ale ostatnio coraz czesciej mysle o wyprobowaniu tych kolorowanek dla doroslych - wydaja mi sie one nieslychanie relaksujacym zajeciem :) A gdybys zapragnela pomoc wydobyc z wlosow skret, to daj znac - moge o tym pisac i pisac i pisac, bo przeszlam te droge i mysle ze wybierajac z tylu rad Martusi, moich i onnych komentatorek na pewno cos Ci podpasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ze swojej strony moge polecic indyjskie ziolo- bhringraj ktore jest swietne przy wypadaniu stresowym. Mozna ja stosowac zewnetrznie ale lepiej doustnie jako suplement (przy zakupie zwrocic uwage zeby mial jakosc spozywcza).

    OdpowiedzUsuń
  15. Olu,
    Od glowy Twoje wlosy wygladaja na geste. Nie masz przeswitow ani zakol, wiec sytuacja bedzie do uratowania i odwrocenia. Zachecilabym Cie do podciecia 4 - 6 cm dla nadania gestosci koncowkom jak rowniez dania wlosom troche odpoczac. Jesli chodzi o uregulowanie hormonow, najlepszym suplememtem jaki bym polecila jest maca powder. Juz po miesiacu stosowania widac efekty.
    Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki,
    AW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie to samo chcialam napisac, kitek przy nasadzie wyglada bardzo ladnie, ale tez zastanowilabym sie nad wiekszym podcieciem koncowek. dlugosc to nie wszystko, rowne i ladne konce optycznie zageszczaja calosc fryzury :)

      Usuń
  16. Jestem dokładnie w takiej sytuacji. Miałam ten rok bardzo, bardzo ciężki psychicznie i wyciągałam włosy z głowy dosłownie garściami... A ja wiadomo przy włosach cienkich to tych garści za bardzo nawet nie ma. Nic tak nie załamuje jak coś takiego po paru latach starania się o ładne włosy. Teraz podcięłam bardzo, są ledwo do ramion, a nadal wyglądają źle. Źle przy każdym ułożeniu, aż czasem nie mam ochoty wychodzić z domu jak na nie patrzę. Piłam drożdże co jakiś czas, więc baby hair mam mega mega dużo, wychodzi mi z nich nawet grzywka, ale na co mi te kilkucentymetrowe włoski? Na razie na nic...

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie tak dobił zeszły rok.
    Najpierw długotrwała choroba - leki i masowe wypadanie włosów. Potem, jesienią, nagła śmierć taty - stres, jakiego chyba nigdy nie przeżyłam. A zaraz 10 dni po pogrzebie, zabieg w szpitalu. Dziwię się, że jeszcze coś mi na głowie zostało...
    W odrastaniu bardzo pomogły mi drożdże. Wcierki bardzo lubię więc wcieram, co mogę ;)

    Zastanawia mnie jednak tak masowe wypadanie włosów u młodej, zdrowej dziewczyny. Jakoś trudno wierzyć, że to z powodu stresu maturalnego, skoro Ola pisze, że owego stresu sama nie odczuwała. Dziwne...
    Na miejscu Oli zrobiłabym sobie badania hormonalne, tarczycy przede wszystkim. Coś może się dziać w układzie hormonalnym.
    Mimo wszystko życzę powodzenia, bo nowe włosy na pewno już rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj, proszę o pomoc :( Ostatnio mam problem ze swędzącą skórą głowy, co wcześniej mi się nie zdarzało. Co może być tego przyczyną i jak to zwalczyć? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W okresie jesienno - zimowym wiele osób narzeka na swędzącą skórę głowy. Może jest po prostu sucha i trzeba ją porządnie nawilżyć? :-)

      Tutaj są moje ulubione sposoby na nawilżenie skalpu:
      http://www.martusiowykuferek.pl/2014/12/jak-nawilzyc-skore-gowy-7-ulubionych.html

      Czy widoczny jest łupież?

      Usuń
    2. Skorzystam z porad i napiszę, gdy zauważę poprawę. Mam nadzieję, że to pomoże. Nie, łupież nie jest widoczny.

      Dziękuję za szybką odpowiedź. Widać, że bardzo dbasz o bloga i swoich czytelników. Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
    3. Nie zawsze jest tak szybko, niestety, udało ci się :D :-) Ale zawsze odpisuję, wcześniej czy później :-* Daj znać czy problem zniknął, jeśli nie, będziemy myślały co dalej :-)

      Usuń
  19. Jak bardzo edukacja i presja o przyszłą pracę wyniszczają nasze ciała...
    Olu, proponuję zastosować się do planu Martusi, ale bez cięcia tak z 10 cm ani rusz. Wiem, że to trudne, przechodziłam przez to, ale zrobisz sobie reset w zapuszczaniu, a Twoja fryzura będzie od razu zdrowsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, to bardzo przykre, że trzeba wręcz walczyć o tak podstawową rzecz jak poczucie bezpieczeństwa :-( Z drugiej strony wiele zależy właśnie od nas, od nastawienia. Bardzo fajnie porusza ten aspekt Beata Pawlikowska w serii "Kody podświadomości". Od razu lepiej się można poczuć i spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.

      Usuń
  20. Martusiu, gdzie Twoj instagram? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tutaj :-)

      https://instagram.com/martusiowykuferek_pl

      :-*

      Usuń
  21. Widać na zdjęciach jakie były zadbane. Myślę że uda ci się wrócić do takiej kondycji ale teraz potrzebujesz cierpliwości. Ścięcie to chyba dobry pomysł, z jednej strony zaczynasz pielęgnację od nowa a z drugiej fajnie czasem coś zmienić w swoim wyglądzie. Niektórym takie zmiany wychodzą na dobre, sama jednak musisz zadecydować. Trzymam kciuki :* D .

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam dokładnie tak samo ;) Ani badań ani wizyty u dermatologa nie polecam, no chyba, że jesteś szczęściarą i w Twoim mieści troszczy się o pacjentów. U mnie wyniki były w normie, pani dermatolog przepisała leki o łącznej sumie 300 zł, a rok później włosy zaczęły wypadać.. Spróbuj może czegoś taniego np woda brzozowa albo tabletek z biotyną. No i co bardzo ważne, daj im czas i nie zawracaj sobie nimi głowy. Im więcej o wypadaniu myślisz, tym więcej ich wypadnie :) A sądząc po ilości baby hair trochę Ci ich przybyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam to samo, moje wypadanie trwa od 5 lat. Jakieś 2 lata temu dużo włosów odrosło, niestety znów zaczęłam sie stresować.. również maturą, teraz studiami i ogólnie sytuacją rodzinną. Aktualnie włosów lecą mi całe garści,a ja nie mam już siły na walkę z tym..

    OdpowiedzUsuń
  24. Olu,koniecznie wybierz sie do lekarza. Najlepiej takiego, ktory Cie zna i widzial Twoja gestsza czupryne, i ktory potraktuje Cie powaznie. Przede wszystkim nie daj sie zbyc. Do wypadania wlosow moze przyczynic sie wiele roznych rzeczy-stres jak najbardziej. Stres powoduje ogromne zmiany w wydzielaniu chemicznym/hormonalnym naszego organizmu. Zaburzone funkcjonowanie tarczycy-jak najbardziej; anemia, pasozyty-wszystko to, co dziewczyny pisaly wyzej. Zarowno niedobory, jak i nadmiar moze powodowac wypadanie wlosow. Przeanalizuj tez, czy cos sie zmienilo w Twojej dziecie i pielegnacji od listopada zeszlego roku. Moze wroc do kosmetykow, ktorych uzawalas w przeszlosci, i o ktorych wiesz, ze nie powodowaly wypadania? Moze zaczelas cos zazywac (nawet suplementy)? Moze odstawilas jakies leki/suplementy? Czy bierzesz krople do nosa lub oczu? Podrozowalas do egzotycznych krajow? Jakie inne objawy towarzysza wypadaniu-niepokoj, czeste biegunki, zaparcia, potliwosc, ciegle uczucie zimna, zmeczenia, bole stawow, nagle nadmierne owlosienie w innych miejscach ciala, zmiany w cyklu miesiaczkowym-regularny/nieregularny, slaby/obfity, bolesny? Zrob sobie liste i o wszytkim powiedz lekarzowi, bedzie jej/jemu latwiej ustalic przyczyne.

    Poza tym przeanalizuj swoja diete-ogranicz produkty wysoko przetworzone na rzecz naturalnych. Jedz duzo warzyw i owocow, nasion i zborz->kasze, ogranicz slodycze, chipsy i tym podobne.

    Od siebie polece tez serie kosmetykow Nioxin-szampon i moze ktoras z wcierek. Wydaje mi sie, ze w Polsce kosmetyki te sa dostepne w salonach, w ktorych oferowane sa rowniez zabiegi. Dalabym sobie spokoj z zabiegami, ale kupila kosmetyki do stosowania w domu. Niestety moga byc drogie. Jesli sie zdecydujesz zacznij od najmniejszego opakowania.

    Zycze powodzenia-wszystko bedzie dobrze :) i daj nam znac o swoich postepach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ten sam problem. Niestety, ja przynajmniej raz do roku przeżywam silniejszy stres związany zazwyczaj ze studiami, które są dość ciężkie i pracochłonne. "Stresowe trio" - jak nazwałam trzy okropne zdarzenia stresogenne - przeżyłam pod koniec liceum i od tamtej pory włosy potrafią lecieć jak szalone. Obecnie mam okres spokojny, więc i włosy się uspokoiły. Wszystkie badania mam w normie, na nic nie choruję, niczego mi nie brakuje, więc, niestety, ale lekarz mi nic nie pomoże. Polecam Ci chodzić na masaże rozluźniające strefę karku, przynajmniej raz na 2 miesiące. To bardzo ważne, aby pozbywać się tych złych emocji, żeby mięśnie puściły. Do tego wcierki i suplementy, zdrowa dieta.

    OdpowiedzUsuń
  26. Moim zdaniem podstawą jest umiejętne rozładowywanie stresu (piszę to z pozycji dojrzałej kobiety, która kilkakrotnie miała problemy z wypadaniem włosów z tego powodu). Stres towarzyszy nam całe życie, warto umieć go oswoić. Wtedy wyeliminujesz problem w zarodku. Jeżeli nie potrafisz poradzić sobie sama, wybierz się do dobrego psychologa. Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja również jakiś już czas zmagam się z wypadaniem włosów, głównie stres jak zresztą u większości z was, więc chyba na tym samym wózku trochę jedziemy. Kilka razy o piciu drożdży słyszałam, ale zawsze mnie jakoś taki sposób odrzucał, nie wyobrażam sobie żeby to normalnie pić.. mój ratunek to póki co szampon seboradin.pl/pl/8-seboradin-przeciw-wypadaniu-wlosow Kurację zaczęłam ponad miesiąc temu i muszę przyznać, że widzę stopniową poprawę i mniej włosów ląduje na szczotce. Ktoś z was może też próbował?

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że miło spędziłaś czas na blogu i wyniosłaś z jego treści cenne wskazówki. Życzę Ci owocnej pielęgnacji włosów, ciała i umysłu. :-)


INSTAGRAM




SZABLON BY: PANNA VEJJS